INNE - FORUM
Off Festival 2009
21 grudnia 2008http://www.myspace.com/theweekthatwas
pierwsza "gwiazda"
-
mam ciag dalszy, ale nie mogę wysłać. jakieś info "post odrzucony". już wcześniej to miałem, dlatego podzieliłem post, poszedł, ale teraz druga część już nie chce
ryba (9 sierpnia 2009) -
no więc byłem w mysłowicach po raz pierwszy i teraz podzielę się z wami moimi malkontenckimi wrażeniami, czy tego chcecie czy nie. the pains of being crystal rabbit. tak, dało się odczuć natręctwo gitar i "niezależności" (czyli w wolnym tłumaczeniu - "niezależnie" od wszystkiego gramy na przesterach). gubiłem się w tych wszystkich nowych zespołach, zlewały mi się w magmę ostrego i mało produktywnego napierania w instrumenty. dlatego chyba najistotniejsze odczucie, z jakim zostałem po tych dwóch dniach to zdecydowanie zbyt małe zróżnicowanie stylistyczne. doszło do tego, że na zamykający sobotę the field szedłem niczym przez pustynię w poszukiwaniu wody. i na szczęście ją znalazłem - willner i towarzysze (żywy bas i perkusja, oł jee) wysmażyli zajebisty set, przy którym trudno było ustać w miejscu nawet ochroniarzom - jeden z nich tak się zaczął bujać, że aż wyjebał barierkę :) słowem - kto nie dotrwał do field ten pipa (swoją drogą "yesterday & today" - jeden z najmocniejszych krążków tego roku, sprawdźcie) w piątek najmocniejsi chyba spiritualized. klasa sama w sobie. kapitalne brzmienie, wysoka forma pierce'a, piękne chórki, dopracowana w każdym szczególe tracklista. nie miałem pytań, choć wcale na ich koncert nie czekałem. jako drugich wyróżniłbym "hey, what's up, we're fucked up". klasyczne pomioty szatana, zesłani na ziemię by siać zniszczenie, na godzinę zamienili scenę leśną w oko cyklonu. kto nie był tego ominęła inscenizacja końca świata. o 21 wybierać nie było łatwo. postawiłem na janerkę i było w zasadzie w porządku, choć dało się odczuć, że "historia podwodna" zbyt mocno powiązana jest z okresem swego powstania, aby można było zrobić na jej bazie coś więcej niż poprawny występ. no i "konstytucje" - duża część publiki poczuła się jak na jakimś zjebanym koncercie rege i zaczęło się to sławetne gibanie w te i wewte, sweeeet jesus...
ryba (9 sierpnia 2009) -
ej słuchajcie, nie ma ktoś z was wynajętej jakiejś miejscówki w mysłowicach? szukam czegoś z piątku na sobotę, mogę spać nawet w przedpokoju na podłodze czy cokolwiek, chętnie się też dorzucę do całości, byle nie spać w samochodzie. pozdro!
mja (6 sierpnia 2009) -
no ja bym kupił. wiec jak coś to pisz namiary: maclovin@o2.pl bede tam w piatek.
mrowkaweed (4 sierpnia 2009) -
karnet 2 dniowy sprzedam za 50 dzika. A w zasadzie znajoma sprzeda. Ktoś chętny? Odbiór u niej w Mysłowicach od czwartku lub w Warszawie.
carmody (4 sierpnia 2009) -
ja jak zwykle w pore zorientowany. jezeli ktos ma wolne miejsce w namiocie to ja bylbym bardzo wdzieczny za mozliwosc wypelnienia tego miejsca i prosze o kontakt: jakubwierzbicki@gmail.com gg: 3687072 w szczegolnosci jezeli ktos jedzie z warszawy w czwartek pociagiem, w kupie razniej. w ogole to na nie przegapcie health.
em c (3 sierpnia 2009) -
Mam do sprzedania karnet na offa. Cena też 75 zł. Do czwartku możliwy odbiór osobisty w Warszawie lub w piątek już w Mysłowicach. Wysłać pocztą również mogę. Kontakt na lukasz.halicki@gmail.com lub 515 701 781.
łh aka poliszmnie (2 sierpnia 2009) -
Fajnie, tylko szkoda, że nie skumałem zainicjowanego kilka postów wczesniej kontekstu Twojego pytania... no niestety jadę, ale nie z Warszawy. Sorrensen;)
quid (29 lipca 2009) -
ups, moderatora. quid, przepraszam. nie, standardowo - podzieliłbym się kosztami transportu z Warszawy. bo wygląda na to, że z moich znajomych na El Perro Del Mar tylko ja się wybieram
PK (29 lipca 2009) -
o ja, no o ja. napisz jeszcze "no kurwa", to wykonasz standard tego forum
PK (29 lipca 2009) -
> a jedzie ktoś może na Offa *w czwartek*? ja. a co, boisz się, że nikogo nie będzie?
quid (29 lipca 2009) -
twoja stara, edziu.
em c (29 lipca 2009) -
a jedzie ktoś może na Offa w dupie?
Edward (29 lipca 2009) -
a jedzie ktoś może na Offa *w czwartek*?
PK (29 lipca 2009) -
zajebiście, porcys juz nawet dokłada do paliwa. dołóżcie mi tez!
JJ (29 lipca 2009) -
2000 karnetów poszło - wiarygodność na poziomie leaku olafura.
ks (29 lipca 2009) -
jedzie może ktoś z Warszawy (lub przez Warszawę) samochodem w piątek rano na offa? z chęcią się dorzucę do kosztów paliwa. w razie czego kontakt na lukasz.halicki@gmail.com
łh aka poliszmnie (27 lipca 2009) -
Sprzedam bilet na koncert Marka Kozelka ! Cena - 50 zł. Możliwość odebrania osobistego w Warszawie lub Toruniu. Czekam na chętnych. mail: sartoris@poczta.fm
Bayard (27 lipca 2009) -
btw co na offie bedzie robił Jonathan Poneman (poza tym, że jest "gościem specjalnym")? –V'79, 25/7/2009 12:24 myślę, że będzie sprawdzał plecaki.
rojal (26 lipca 2009) -
podobno sprzedaż karnetów jest fatalna
żółta kartka (26 lipca 2009) -
no co wy, spłukani w życiu nie byliście (dobra, nie sprawdziłem cen biletów przed narzekaniem, bylem przekonany że jest drożej) btw co na offie bedzie robił Jonathan Poneman (poza tym, że jest "gościem specjalnym")?
V'79 (25 lipca 2009) -
nie przegapcie Karla Blaua
Jędrzej (25 lipca 2009) -
heh, może niektórzy tutaj mają życiorys jak Izaak Brock'stein? Pozdro dla prawdziwych!
rojal (25 lipca 2009) -
>V'79 gdzie Ty żyjesz, że wydanie 30 zł na bilet na Wire jest dla Ciebie źródłem finansowych dylematów?
wkurwiacie mnie (24 lipca 2009) -
>em c, stary. przecież ja się wkurwiłem, bo nie będę jechał, a bardzo bym chciał. proste
17 (24 lipca 2009) -
koncert Wire wkurwia mnie o tyle, że kiedy już mogłem z w miarę czystym sumieniem opuścić offa w tym roku, nagle okazuje się, że musze dokonywać (z przyczyn finansowych) nieprzyjemnego i bolesnego wyboru między Wire a Pixies poza tym bardzo fajnie że przyjeżdżają, wiadaomo
V'79 (24 lipca 2009) -
hej db i sidedemnastka, co wam konkretnie nie pasuje wire na offie? ja nie bardzo widze sensu w tym ze graja nieregularnego dnia w chyba nienajwiekszej miejscowie zamiast np. na scenie lesnej, ale sam fakt ze graja przeciez bardzo fajny, czy nie? –em c, 24/7/2009 14:24 Bo uprawiają chłopcy pozeriadę nie od dzis, a poza tym, zeby dojechac do Myslowic trzeba się mieć odrobinę orientacji. W czymkolwiek chociaż, zaczynając od tej w terenie.
okanenoikura (24 lipca 2009) -
hej db i sidedemnastka, co wam konkretnie nie pasuje wire na offie? ja nie bardzo widze sensu w tym ze graja nieregularnego dnia w chyba nienajwiekszej miejscowie zamiast np. na scenie lesnej, ale sam fakt ze graja przeciez bardzo fajny, czy nie? –DT, 24/7/2009 13:39 kupione.
em c (24 lipca 2009) -
Dwudniowy karnet na Offa za 70 PLN: http://allegro.pl/show_item.php?item=696428695
DT (24 lipca 2009) -
nie , ale wiecie. bo to jest tak ze tancze z najlepsza dupa w kosmosie, w ogole mamy sie ku sobie, a tu sms, ze wire na offie. NO KURWA. chuj w dupe. naprawde. co to znaczy oglaszanie w lipcu najlepszego pierdolonego bandu w historii na jakims prowincjonalnym festiwalu ktory mam w dupie. PIERDOLE TAKIE AKCJE. nie gadam z wami.
db (11 lipca 2009)