INNE - FORUM

Polskie albumy HH które trzeba znać poprostu.

14 grudnia 2008

1 Łona:Nic dziwnego
2.Eldo:27

K44 będzie później
  • http://pl.youtube.com/watch?v=3fWl8MgptUk
    widzeł potencją (23 grudnia 2008)
  • znaczy track słyszałem nie tekst
    haha o_O (22 grudnia 2008)
  • frywolna laska - kojarzysz może track ffod z tekstem 'nie masz kasy na zawijasa - ciumaj mi kutasa'? raz go słyszałem tylko w niesprzyjających okolicznościach, a bardzo chciałbym więcej
    shitty bicker (22 grudnia 2008)
  • a co to kurwa za moda pisać po prostu razem? gdzie nie zajrzę to kurwa jakieś nowe zasady ortografii.
    kumys (22 grudnia 2008)
  • kiedyś w Ślizgu dodawali do każdego numeru teledyski polskich składów jako "Historia polskiego rapu", czy jakoś tak. Oczywiście w pamięć zapadł ten klasyk: http://www.youtube.com/watch?v=3Vzjp3JwFNo Wzgórze, rok bodajże 1997. Mi się podoba.
    rojal (21 grudnia 2008)
  • ej, ale większość zwrotek na Wspólnej Scenie to jest żal. To co wyprawia Malik np. przypomina moje podstawówkowe próby rapowe.
    geniusgza (21 grudnia 2008)
  • sorry ziomuś, ale ja wspominałe m o Mesie:) –Suseł, 20/12/2008 20:58 zwracam honor, nie zauwazylam. zaden ze mnie ziomus. stare miasto! kurde, nigdzie nie moge znalezc klipu do 'minut', a bardzo go lubilam. moze ktos namierzyl i moze podzielic sie linkiem? a kawalek dalej buja. http://www.wrzuta.pl/audio/wQOrIo794k/stare_miasto_-_minuty jedna milosc dla prawdziwego dizkreta. gdzie jestes? http://www.wrzuta.pl/audio/tF2fS4fHzL/dizkret-3 jeszcze raz podkreslam brzmieniowe zaslugi white house, po 2001 r. poziom naprawde swiatowy. ale jak to zwykle bywa, swietne bity zmarnowali slabi raperzy (kasta, ffod rapujace w baltic englisz, czesc gosci na kodexach). zarekomenduje za to rzecz z tych kregow, w pewnym sensie przelomowa: dj kut-o - astigmatic. krotki album bodajze z 2002 lub 3 roku, z bitami kut-o i magiery i nawijkami zagranicznych emcees (m.in. k-otix). trzymal poziom owczesnych truskulowych produkcji zza oceanu, byl perelka kolekcjonerska (limitowana edycja na wosku wydana w raptime records druha slawka) w kwestii pelnoprawnych klasykow: http://www.youtube.com/watch?v=WZD2G0O20jY to dopiero jest oldskul- borikson jeszcze jako rekin i ten sam mleko, co to nie tak dawno temu gonil psa. w klipie przewija sie nawet krzysiu kozak aka knt:) http://www.youtube.com/watch?v=A5ccYBgFCWg chyba nie ma takiej osoby w polsce, ktora by tego nie znala. slawne 'duma rozpierdala mnie jak vienia' jako najlepsza odpowiedz na powyzsze rozkminki, czy vienio byl, czy nie;) nie wiesz o co chodzi, to wez sie...
    frywolna laska (21 grudnia 2008)
  • db:ja właśnie nie lubię głosu i w ogóle stylu Fokusa, a teksty i bity na ostatniej są już w ogóle nie do zniesienia, przynajmniej dla mnie. Bez odbioru
    Suseł (21 grudnia 2008)
  • jimson - gorączka w parku igieł / z tego roku, jeden z niewielu (właściwie to tylko pierwszy k44 jeszcze mi przychodzi na myśl) koncept albumów w polisz rapie.
    k (20 grudnia 2008)
  • Rahim jeszcze jako tako trzyma poziom(świetna zwrotka, np. u Lilu ostatnio), ale Fokus robi straszne gówno teraz po prostu i nie mam nic więcej do powiedznia. ale w jakims sensie ? Technicznie , głosowo i treściowo Rahim zawsze najgorszy z PFK, jeden z gorszych z całego Kompany. Fokus technicznie, głosowo nadal niezniszczalny. Co z tego że podkłady jakie są takie są. Plus przypominam post zasłużonego nieobecnego dla forum, naphty, z wątku o felietonie Łukasza Halickiego. Jedyne o co można postulować o ewentualne updejty tego co po 2006. Choć wątpie, że z tego "trzeba coś znać po prostu" . (Mes faktycznie spoko ziomek, spójność kreacji, doceniam)
    db (20 grudnia 2008)
  • sorry ziomuś, ale ja wspominałe m o Mesie:)
    Suseł (20 grudnia 2008)
  • –Suseł, 19/12/2008 21:05 To lepsze: http://www.youtube.com/watch?v=-BSMNNdAQao
    GM (20 grudnia 2008)
  • dizkret to plyta "iq" a nie "ig" jakby ktos chcial zrapidshare`owac ta rzeczywiscie zajebista plyte.
    spellingpolice (20 grudnia 2008)
  • 9th wonder i fl to najprawdziwsza prawda. po wydaniu the listening to chyba bylo najczestsze pytanie w wywiadach. kwestia czy molesta to klasyk i czy skandal czy nastukafszy byla juz obszernie przerabiana tutaj, ale nie pamietam konkretnie w ktorym watku. w kazdym badz razie kluczowa postacia dla w-wy (a pozniej i calej polski) byl i tak dj 600 volt- poczawszy od skladanek sp/smak beat records a przede wszystkim za sprawa hh produkcji, umownie podzielonej na str jasna i str ciemna, ktora wprowadzila tym samym podzial hh na 'lekki' i 'uliczny'. http://pl.wikipedia.org/wiki/Produkcja_hip-hop elementarz i kopalnia klasykow, dobrych bitow i linijek. lepiej sprawdz co dzieje sie gdy freeze zapala blanta zamist rozkminiac czy wankej czy glut (glut), bo bez tego by ich nie bylo, kaput (kaput). ani slowem o mesie, eisie? ledwo wzmianka o pezecie. dizkreta bym jeszcze wymienila, 'ig' troche niedocenione bylo. dziwne tez, ze nikt nie wspomina o zip skladzie i 'chlebie powszednim'. to plus 'skandal' to jest kanon hip hopowej charakternosci i prawilnosci. poza tym z tych rzeczy po 2000, ciekawszych produkcyjnie- to, do czego przylozylo sie white house (np. tymon 'zmyslow 5', pierwszy kodex) oraz waco ps mz, nie bylo czegos takiego jak 'trzycha' a nastukafszy to plyta wfd. ps2 paamietaj, jaka ksywke miales, paaamietaj, jaki hip hop grales, pamietaj co, pamietaj co obiecales mi kochanie!
    ['] (20 grudnia 2008)
  • a tak poza tą całą dyskusją, jeśli uważacie, że Smarki jest słabym zawodnikiem, to przesłuchajcie tego : http://www.youtube.com/watch?v=d2ZIZkPYHtc&feature=related Bo jak dla mnie to jedna z najlepszych piosenek w tym roku, a zwrota gluta rozwala konkretnie.
    Suseł (19 grudnia 2008)
  • Może źle się trochę wyraziłem, wiem, że można robić dobre bity w fl-u(ale z tym 9th Wonderem to nie wierzę akurat,sorry), ale te bity są strasznie słabe po prostu i to nie ważne już, czy nagrywał je z pomocą orkiestry symfonicznej czy w najprostszym programie muzycznym. Ja nikogo nie dissuję, po prostu u nas jest taki kult wszystkiego co związanego z Paktofoniką( też się jaram "Kinematografią", ale umiem trzeźwo spojrzeć), a prawda jest taka, że Rahim jeszcze jako tako trzyma poziom(świetna zwrotka, np. u Lilu ostatnio), ale Fokus robi straszne gówno teraz po prostu i nie mam nic więcej do powiedznia.
    Suseł (19 grudnia 2008)
  • ale 'skandal' produkcyjnie (znaczy o beatach mówimy) jest właśnie jak na swoją datę powstania dobry :) post powyżej naświetla trochie kryterium zajebistości 'skandalu' - ja miałem 20 lat wtedy i to chyba dlatego nigdy mi ta płyta nie weszła. 'nastukafszy' natomiast zawsze i wszędzie, pamiętam że aż się wkurwiłem przy pierwszym przesłuchaniu że tak dobre to jest haha.
    shitty bicker (19 grudnia 2008)
  • a z polskiego hh to: "Jazzurekcja", " JWWCH" - O.s.T.R "Światła miasta"- Grammatik "Muzyka Powazna", "MuzykaKlasyczna"- Pezet/Noon A co do Molesty "skandal " to rzeczywiście jest zajebista płyta.Mimo chujowosci produkcji, ma to cos, klimat czy jak. I warszafski deszcz "nastukafszy" . mialem wtedy 15 lat .ech lzy sie cisna do oczu.
    pajonk (19 grudnia 2008)
  • wkurwia mnie jak ktoś pierdoli o bitach podchodzących pod techno. I co wynika z tego że robi je w friuty loops ? nic. może je robic nawet w notatniku.
    pajonk (19 grudnia 2008)
  • na żałosnym poziomie to jest dissowanie najlepszego polskiego rapera ('monotonny flow' - gościu, przyhamuj...) za progresywną, nawet jeśli nie do końca udaną (nadmiar rymów czasownikowych - ale i tak mniej niż na paktofonice, nadmiar skitów) płytę. btw. na fruity loops 9th wonder robi, słyszałem.
    shitty bicker (19 grudnia 2008)
  • Fokus zawsze w Ślizgach/nieślizgach mówił, że słucha 2stepu najwięcej.
    rojal (18 grudnia 2008)
  • Dla mnie to jeśli chodzi o czasy współczesne(bo jeśli chodzi o korzenie i początki rapu w Polsce to już wszystko było wymienione) głównie underground, bo na legalu poza przebłyskami Elda, Emila Blefa(świetny album z tego roku "Billing", który przydałoby się znać), Mesa, Łony i Pezeta to niiiiic się nie dzieję. To wróćmy do tego podziemia, a więc: W.E.N.A.-Wyższe Dobre Smarki-Najebawszy Ep Dinal-W Strefie Jarania, w Strefie Rymowania Zkibwoy-Obskurw King Okoliczny Element-Pierwsza Rozgrzewkowa Ep To są klasyki, ale radzę sprawdzić jeszcze np. Zeus-Co nie ma sobie równych, i kontrolować co się dzieję, bo dzieję się ostatnio naprawdę dużo. A jeśli chodzi o nową płytę Fokusa to jest ona na ŻAŁOSNYM POZIOMIE, bity podchodzące pod techno(i nie pierdol, że doszukujesz się tam elektroniki?!), by se koleś odpuścił, bo bity z Fruity Loopsa w 2008 to za mało troszkę na legal. A lirycznie jest równie słabo, rymy częstochowskie, a w dodatku strasznie monotonne flow.
    Suseł (18 grudnia 2008)
  • >nie zapominajcie o pionierze rapu w Polsce - Kaziku Staszewskim. ta i Lavina Cox, ale... "bez takich"
    PK (18 grudnia 2008)
  • ostatnio slyszalem ze protoplasta rapu jest hurricane dylana
    na swiecie (18 grudnia 2008)
  • chyba trochę przesadzacie z tym wpływem Molesty na dzisiejszych dwudziestokilkulatków. być może w Warszawie tak było. Molesta to bardzo lokalne zjawisko. bardzo warszawskie. w całej Polsce znani byli Liroy czy Wzgórze Yapa 3. Później Peja ze względu na konflikt z Liroyem. Katowice miały swoje Kaliber 44 i Paktofonikę - później chwalone w całej Polsce. nie zapominajcie o pionierze rapu w Polsce - Kaziku Staszewskim.
    znafca kóltóry (18 grudnia 2008)
  • ale po co ta opozycja Negatywne vs. Skandal? najważniejsze, że obie mówią zajebiście dużo o rzeczywistości, oczywiscie z innych, może nawet, przeciwnych perspektyw hehe. inna sprawa, że Molesta po debiucie już zbyt wiele ciekawego do powiedzenia nie miała co do "Skandalu". moment, w którym usłyszeliśmy "Osiedlowe akcje" (pierwsza połowa 1998) był dosyć ekscytujący dla bardzo wielu moich rówieśników. to był moment, w którym należało się określić, czy chce się "być tam / robić to, żeby wiedzieć". poza tym ilość świeżych powiedzonek i anegdot poczynając od "chodziło o wzmacniacza naprawę"... oczywiście genialne, że nakreślili szereg innych problemów, z którymi mierzyły się potem przez następną dekadę kolejne składy (nienawiść do policji, jaranie blantów, "armageddon to szybka zagłada" itd).
    PK (18 grudnia 2008)
  • Rosomak. http://dzentelman.com/archives/2008/03/07/kukiz-i-piersi-nie-gniewaj-sie-janek-2/ http://www.youtube.com/watch?v=9wNjKTeLMuU Specjalnie dla Ciebie. Z tym mi się kojarzą zdania, które napisałes. >Poza tym - ta płyta to czysta szczerość - słuchałeś jej - i wiedziałeś kim są ci ludzie, jacy są, bez pozerki. czasy blanta i dilerki? >Nagle przed oczami stawał ci wizerunek polskiego blokersa z końca lat 90. oni kleją bity, sample? >szum w mediach zrobili, ale na ulicach praktycznie żaden >Słuchałeś tego jako 14letni szczyl w 1998 i jarałeś się jak głupi każdym kawałkiem, kiedy płyty Wzgórza i Kalibra wpadały jednym a wypadały drugim uchem. nie zgadzam się
    znafca kóltóry (18 grudnia 2008)
  • nie, kurwa, nie. byle podziemne mikroforte ceka technicznie wpierdalało w 1998 vienia i włodiego gładko. 'skandal' to jest płyta pod względem emceeingu słaba jak cholera, ale wyjątkowa i pierwsza. trzeba znać, chociaż można się zdziwić.
    shitty bicker (18 grudnia 2008)
  • Bo przed Skandalem był Kaliber i Wzgórze, którzy owszem - jakiś tam szum w mediach zrobili, ale na ulicach praktycznie żaden. Skandal to płyta rewolucyjna w polskim hiphopie. Słuchałeś tego jako 14letni szczyl w 1998 i jarałeś się jak głupi każdym kawałkiem, kiedy płyty Wzgórza i Kalibra wpadały jednym a wypadały drugim uchem. Mówienie że płyta jest słaba i była nawet w momencie kiedy wyszła też jest śmieszne. Wystarczy posłuchać trochę rapu z tamtych czasów. Wszystkie Born Juices, SE Sekator, Catedral Hill, a nawet Slums Attack bitowo i tekstowo chłopakom z Molesty do pięt nie dorastali. Zwłaszcza beaty VOLTa z tamtego okresu - takie "Wiedziałem że tak będzie" czy "Osiedlowe akcje" (na dwóch samplach z Curtisa Mayfielda - wciąż bardzo mogą się podobać. Poza tym - ta płyta to czysta szczerość - słuchałeś jej - i wiedziałeś kim są ci ludzie, jacy są, bez pozerki. Nagle przed oczami stawał ci wizerunek polskiego blokersa z końca lat 90. co pokazał Smarki na "najebawszy"? - no chyba że jest tym dla serwerów czym "skandal" był dla ulic. To jasne że mądre czasopisma i portale, których redaktorzy gardzą ulicznym, prymitywnym hip hopem, i gloryfikują każdą kolejną chujową płytę Łony czy innego Afro Kolektywu (choć wymienieni przeze mnie "wielcy i ambitni artyści" tej sceny, przyznam że mają świetne debiuty) nie docenią tego, ale Skandal jest wielki i ponadczasowy i temu zaprzeczyć nie można. A - i jakby były zarzuty, nie jestem blokersem i niewiele słucham ulicznego rapu, gustuję raczej w nowym jorku, native tongues itp, ael SKANDAL każdy znać powinien - no chyba że hiphopu słuchasz od trzech lat a zacząłeś od Jazz w wolnych chwilach, albo Nic Dziwnego - czy innej mega ambitnej płyty nie dla głupich blokersów.
    Rosomak (18 grudnia 2008)
  • Liroy to nie hiphop, bo hiphop to bboying, graffiti, beatbox, djing i mcing. Liroy to część hiphopu, czyli bity i rapowanie. Liroy, Wzgórze Yapa 3, pierwsze nielegale Peji, pierwszy Kazik, Kaliber 44 - to jest klasyka naszej polskiej odmiany rapu. te wszystkie Molesty i inne perwersje ocierają się o autoparodię. albo jestesmy biedni, mieszkamy w ciasnym bloku,jaramy zioło i no future albo złote łańcuchy, dupy i mercedesy. inna inszośc, że taki Tede wyciągnął z komercyjnego rapu co się da, dobrze się przy tym bawi i zarabia niezła kasę. i czasem zrobi fajny kawałek do tańca. a, że prywatnie buc to co innego. Fisz, łona czy Stasio to nie jest pure rap. oni wychodzą od rapowania i bitów, ale tworzą z tego nową jakość (F3 czy Rozbujnik)
    znafca kóltóry (18 grudnia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)