INNE - FORUM
przegląd prasy, Chacinski
1 grudnia 2008O jak mi tego jadu w porcu brakowało ostatnimi czasy!
up the irons!
-
db, potrafisz czytac ze zrozumieniem? bo ze pisac tak, by inni z tym problemu nie mieli, to juz wiemy, ze nie:) nie poruszylam watku o eagles i wilsonie oraz o tym, czy chacinski 'pierdoli bzdury' - nie czytam tego bloga i w zasadzie chyba nie ma takiego przymusu, nie? zwyczajnie smieszy mnie forma tego pojazdu- totalnie szczeniacka, pelna kiepskich wycieczek osobistych. chlopiec napina sie na prywatnego bloga jakiegos dziennikarza, ze dziecinna capslockowa emfaza dyskredytuje jego prace zawodowa. pytanie tylko, kim jest i co osiagnal dotychczas niejaki lukasz konatowicz? kazdy moze krytykowac, nie kazdemu dana bedzie mozliwosc bycia za swoj dorobek krytykowanym. to taka 'subtelna' roznica. w momencie, kiedy buzia redaktora konatowicza zdobic bedzie kacik muzyczny chocby w popcornie czy bravo, wtedy pogadamy. redaktorom porcys takze zdarza sie pisac bzdury i popelniac bledy merytoryczne w recenzjach. (db, tym sie roznisz od chacinskiego, ze nie potrafisz pisac i chocbys aspirowal i nigdy nie zdarzaloby ci sie 'pierdolic bzdur', to zawodowym dziennikarzem i tak nie zostaniesz) i bynajmniej nie to, ze nie pozwalam podniesc reki na chacinskiego, no ale prosze ja was, niech obowiazuja jeszcze jakies zasady, jakies minimum szacunku i swiadomosc wlasnego miejsca w szeregu.
c.d. (11 lutego 2009) -
Postać mentorskiej pretenchy serwisu który w 2009 opublikował recki trzech płyt, w tym dwóch wydanych na początku poprzedniego roku. żenada, jakby.
siedzę i się kiwam (11 lutego 2009) -
jasne,bo wy to w ogóle się nie spinacie i jesteście tak zajebiście wyluzowani.kiedy się nauczycie,że poza wszystkowiedzących orłów przystoi ludziom sporo starszym i z jakimś dorobkiem?dystans jest nieodzowny i wymagany.no i ten tekst o byciu red.nacz.kaczora donalda.no kurwa,mulaste straszliwie.z drugiej strony znęcanie się nad teraz rockiem słuszne i konieczne jest.to pismo naprawdę zaliczyło straszny upadek.szkoda,że porcys też dołuje od miesięcy.i dowcip wam się jakby stępił.może to aura?
paj (11 lutego 2009) -
"konkretnie i elegancko", Konatowicz "na pełnej spinie" a Chaciński "bez spinki", "znany i uznany dziennikarz" , dobra, spierdalam z tego wątku hehe.
db (11 lutego 2009) -
"Porcysia" o co chodzi.
db (11 lutego 2009) -
przeczytałem odpowiedź Chacińskiego i muszę powiedzieć,że dojebał chłopakom konkretnie i elegancko,a przy tym bez nadmiernej spinki.będzie wojenka?
paj (11 lutego 2009) -
moj prywatny przeglad prasy: w chyba pulpie przeczytalem ze jakis zespol "ma kilka dat w poslce" czy cos takiego. w sensie, ze bedzie gral koncerty. ja wiem, ze niektorzy uznaja kalki za cos trnendi i mozliwosc pokazania jacy to oni sa fajni, i bez sensu na to narzkeac na porcysie, ale ja pierdole, naprawde zachcialo mi sie rzygac jak to przeczytalem. "maja daty". no ja pierdole. moze w nastepnym numerze bedzie "jezus pierdolacy chrystusa", przynajmniej cos sie bedzie dzialo.
em c (11 lutego 2009) -
nie no ale nie rozumiem, chyba o to chodzi że znany i uznany dziennikarz pierdoli bzdury vide wytknięte przez Konatowicza porównanie Wilsona do Eagles, no wiesz. bo jeśli pierdoli bzdury jakiś nieznany bloger i przykładowo ktoś by chciał napisać o tym na porcys to by się mijało z celem, ale moment, wróć, czy ja tłumaczę jakieś oczywiste rzeczy ? niemożliwe. to naprawdę ja ? (ja w ogóle nie aspiruję do bycia zawodowym dziennikarzem i tym się różnie od Chacińskiego. więc trochę nietrafione)
db (11 lutego 2009) -
*przyjmie literowka, ale zaraz ktos sie przyczepi heh ze nie po polsku (cale szczescie, ze to internet)
c.d. (11 lutego 2009) -
spoko, krytykowac kazdy moze, jak i spiewac, a dzis to juz nawet i pisac o muzyce. natomiast kiedy czytam taka probe zdyskredytowania, chcesz czy nie, ale jednak znanego i uznanego (i co z tego, ze znanego? a jakim prawem niby uznanego? -> sa to akurat tutaj kwestie drugorzedne i byc moze sam na to wpadniesz, jak doczytasz post do konca) dziennikarza muzycznego, napisana na pelnej spince przez jakiegos 21-letniego swiezo upieczonego studenciaka, ktorego nazwiska kompletnie nie kojarze (bez urazy, fakty), a z tekstu wydawaloby sie, ze znac powinnam, bo ton przybral iscie mentorski, to uznaje taka sytuacje za mocno zabawna. juz nawet nie czepiam sie tego, ze skoro koles ma 21 lat no to sorry, ale od ilu lat faktycznie posiada on wlasna swiadomosc muzyczna? 5, 10, heh 15? czy rzeczywiscie wystarczy w liceum przesluchac X plyt zeby posiasc wiedze absolutna? no chyba ze to kolejny geniusz, co juz w kolysce sluchal niezalu, a pierwszym slowem jakie wymowil byl hook, handclaps czy tam dekontekstualizacja. a jeslis taki spragniony zlosliwosci, to nobilitacja chacinskiego jest niczym zabawnym w stosunku do tej twojej, z forum do stopki redakcyjnej:) nawet jesli totalny z ciebie eurydyta, to mimo wszystko slabo piszesz po polsku, a to niestety liczy sie, jesli ktos aspiruje do bycia zawodowym dziennikarzem. dlatego wlasnie jest internet, ktory przyjmnie wszystkich. sad but true.
c.d. (11 lutego 2009) -
jak tak czytam wątek to myślę sobie że co jak co, ale "powrót mitycznych czasów" to nie jest coś, na co młodsi stażem czytelnicy porcys są przygotowani. ten przegląd jak na autorów to przecież nawet jakiś specjalnie złośliwy nie jest :) A Chaciński prowadzi nudnego bloga, i jego nobilitacja z tego względu, że publikuje w wysokonakładowych, nieinternetowych (co to za kryterium ...) mediach recenzje płyt "jako takich" jest mocno zabawna. Jako suplement do felietonu pozwolę sobie dodać jedną z notek Kostrzewy dla leniwych : http://pawelkostrzewa.blog.onet.pl/2,ID363381379,index.html
db (11 lutego 2009) -
tym razem przeglad prasy smieszny dzieki temu ze michal trafil na rzeczywiscie mocne cytaty. jest to niby 'z armaty do komara', latwy przeciwnik, wiadomo, ale ta czesc rzeczywscie smieszna i o to chodzi:>
z (11 lutego 2009) -
MZ namalował: "Płytę Endless Summer najlepiej obrazują jaskrawe i zmącone odcienie żółtego i pomarańczowego. Zmieszajmy ze sobą te dwie barwy, wyobraźmy sobie środek upalnego lata, żar, parzący piasek, słoneczny skwar, chłodną bryzę znad oceanu i przyjemny szum fal. Przez pół przymrużone powieki widać nawet rozmyte powietrze. W takich chwilach przestajemy myśleć o czymkolwiek, wtapiając się w otoczenie, stajemy się częścią krajobrazu, obrazy przelatują przed oczami w zwolnionym tempie, wszystko jest rozlazłe – pomarańczowo-żółte właśnie. Taki swoisty błogostan, moment, który w umyśle rozciąga się w czasie na okres bliżej nieokreślony wiernie odpowiada stworzonej przez Fennesza upojnej aurze bezkresu."
Stelka (11 lutego 2009) -
heh, az z ciekawosci wrzucilam w google nazwisko lukasz konatowicz, ktore niewiele mi mowilo: http://high-standards.blogspot.com/ nawet kiedys zauwazylam taka dziwna prawidlowosc, ze ten tak zwany 'porcysowy jad' to jest zasluga raptem kilku osob z tutejszej redakcji, mlodych osob, ktore w zasadzie NIGDZIE nie publikuja poza internetem a NAJWIECEJ maja do zarzucenia innym. tzw 'szczekanie' - zalosne, ale z tego sie wyrasta:)
c.d. (11 lutego 2009) -
jad porcysowy sączy się na dobre
:/ (11 lutego 2009) -
czasami, kiedy czytam wypociny redaktorów "porcysa", to zastanawiam się jak często grają we własnym gronie w tzw. "ciacho".
dążenie do prawdy (11 lutego 2009) -
To jest ten poziom, jaki prezentuje Borys w "polemice" na temat własnej twórczości. Dzieci internetu agrewywne są, krytyki nie znoszą i konkuurencje niszczą. Smutne
powiało chłodem (11 lutego 2009) -
to jest żenujące. nie same informacje które przytaczacie, ale fakt że na cos takiego poswiecacie czas. no i co z tego że polska prasa muzyczna jest słaba, wszędzie jest podobna. ale czy ktoś analizuje zdanie po zdaniu NME? po co to tak zaniżać? co to kurwa pudelek? i ten atak na chacińskiego, oczywiście przesadzony i w sumie kurewska niesprawiedliwy. możecie wiele zarzucić, ale przekrój to jedyny tygodnik w którym recenzuje sie jako-takie płyty, a koleś wbrew temu co można u was wycztać między słowami wcale na żadnego Guru nie pozuje - przeciwnie. PRZECIEŹ TO TYLKO BLOG - kurwa dziennik, kurwa pamiętnik. ja pierdole
Miś Taki Uszaty (11 lutego 2009) -
Z Sabatonem przesadził Michał Zagroba. Było nagłośnione przez media przecież, w Wiadomościach itp.
Qfwfq (11 lutego 2009) -
smutne, ze te przeglady sa dluzsze niz wasze recki przez 2 miesiace
noname (10 lutego 2009) -
no jak, orthodox przyznaje się do głuchoty praktycznie, to jest dla mnie znaczące, bo często zastanawiałem się czy tacy ludzie inaczej muzyki słuchają no i wyszła cała prawda jak słuchają
mz (2 stycznia 2009) -
troche za duzo za dlugich cytatow ktore sa po prostu glupie, ale tak zwyczajnie glupio glupie, nie wsttrzasajaca, nie mowiace niczego nowego o naturze ludzkiej. nie powodujace u mnie niczego poza wzruszeniem ramion, generalnie. za to ogromny plus za uzycie slowa 'oczojebny'. to moje ulubione slowo, od lat.
em c (1 stycznia 2009) -
...przeciez oczywiste, kurde, ludzie, sa granice czepiania sie
grek (1 stycznia 2009) -
nie chodzi o same określenia tylko o to w kontekście jakiej płyty się pojawiają.
mz (1 stycznia 2009) -
no ten odcinek nie wyszedl za dobrze takie szukanie dziury w calym
eee (1 stycznia 2009) -
Zdaje mi się, że momentami Zagrobę ponosi ego i tworzy kanon tego jak powinna wyglądać recenzja muzyczna. Pomijając (nie)zasadność jakiejś oceny, nie rozumiem przyczepiania się do tekstów ["bajkowa atmosfera", "magia", "bezpretensjonalność tekstów oraz samych dziewczyn" oraz "utwory zaaranżowane ze sporym luzem oraz wyobraźnią"] i udawania że jest się ponad tym, skoro tego typu określenia często w tekstach na Porcys występują. I co jest złego w tym opisie Chemical Brothers? Nie zachwyca, ale formie trudno coś zarzucić. Rozumiem że można się nie zgadzać, ale wyśmiewać gusta, czyjś zachwyt, mający koniecznie uzasadnienie w nieznanym tak naprawdę wieku osoby piszącej. To tak a propos tej piaskownicy i wzmianki o roczniku, śmierdzi to zachowaniem w stylu: '13-latek powiedział do 11-latka: ale ty jesteś dziecinny'. Żebyśmy się źle nie zrozumieli. Pomysł trafiony, ale szukanie sensacji tam, gdzie jej nie ma by zwiększyć objętość i silenie się na pokazanie 'ja jestem ponad tym wszystkim' jest niesmaczne.
hush (1 stycznia 2009) -
Zestawienie machiny z tr niefortunne, bo tworzy się (krytkowane przez autora) promo, nawet jeśli niezamierzone. No i metale mają lepszą korektę. W recenzji w grudniowej machinie przeszło zdanie: "akcja nabiera tępa", o ile nie jest to wyszukana gra słów albo nawiązanie do hasła ze grzbietu - jesteśmy niekompetentni.
mm (10 grudnia 2008) -
Po co komu to potrzebne? co to wnosi? -hill
łh (9 grudnia 2008) -
dziękujemy za radę, ale wolimy jednak pozostać przy powszechnie przyjętej (nie tylko w przypadku publikacji gazetowych) formule.
mz (3 grudnia 2008) -
tymczasem w kiosku nowy teraz rock z kazikiem na okładce. miłej lektury!
mt (3 grudnia 2008)