INNE - FORUM
przegląd prasy, Chacinski
1 grudnia 2008O jak mi tego jadu w porcu brakowało ostatnimi czasy!
up the irons!
-
http://www.darkfire.net/~mrb/images/retarded.jpg
to all you boys (12 lutego 2009) -
weźcie może poproście Andrzeja żeby to rozsądził, on chętnie zabierze się za rozkład t-studenta z zakresu recenzji porcysa, chacińskiego, księżyka a nawet samego siebie i obiektywnie się okaże kto jest nietykalnym bossem polskiego recwrittingu. da to na pewno więcej niż te niekończące się dyskusje jakim kto jest mistrzem ciętej riposty
mailman (12 lutego 2009) -
dla mnie śmieszna jest sytuacja, że koleś z serwisu którego pierwsza wersja (internet archive, bejbe) była głównie o m.in. A Perfect Circle, Toolu, King Crimson, Pink Floyd i który zbudował swoją popularność na wzorowaniu się na Pitchforku (Porcys Media, hehehe) zarzuca jakiemuś kolesiowi pisanie o progu i czytanie Pitchforka. no nie ogarniam sytuacji.
assa (12 lutego 2009) -
–paj, 12/2/2009 20:07 wez nie zadawj takich pytan bo andrzej ci powie. 'czym mierzyc'. moze chacinsko-porcysiami? andrzej buda: 0.02 Ch-P. no nie ma jakkolwiek 'obiektywnej' jednostki przeciez, nie moze byc. trzeba sie odwolywac do tak niejasnych terminow jak zdrowy rozsadek, posadanie (lub nie) dobrego piora i gust.
em c (12 lutego 2009) -
Tym, że ma dystans do siebie i nie leczy swoich kompleksów jakiś niepotrzebnym nadęciem
hill (12 lutego 2009) -
jak mierzyć wartość danego dziennikarza muzycznego(krytyka)ilością publikacji?recenzji?renomą czasopisma,w którym autor publikuje?
paj (12 lutego 2009) -
ja nie mam zadnego problemu z tymi wszystki autorytami i kto co moze pisac. konatowicz napisal cos o chacinskim, chacinski zripostowal, spoko, jestemy w internecie. bardzo fajnie, ze w przegladzie prasy pojawiaja sie mniej oczywiste cele niz cele TR, problem z tym (i tu zgadzam sie z tym co juz bylo powiedziane) warto by poczekac na cos naprawde warto mega glupiego, bo przytoczone fragmenty z chacinskiego specjalnego wrazenia (na mnie, przynajmniej) nie robia. postawienie go obok kostrzewy, ktory pisze jakby byl 12 latkiem, i budy, ktory jaki jest wszyscy wiemy, dziwi. szczegolnie w takiej formie - to totalnie wyglada na osobisty pojazd, spowodowany nie do konca wiadomo czym. tez odebralem info o kaczorze donaldzie (zagadki kryminalne rzadza) jako przytyk, na zasadzie ze 'tera taki madry, a patrzcie gdzie zaczynal'. to samo z progrockiem z TR. dalej fragmenty o muzycie i malo zrozumiala dla mnie kwestia pitchforka - w sensie, upierdliwie czesto chacinski o nim wspomina? straszna sprawa, naprawde. relacji zdania, o tym co prf zawinil, do reszty tekstu juz w ogole nie rozumiem. w sesnie, zawinil, bo inni (w tej liczbie konatowicz) znali go wczesniej, i dlatego redaktor chacinski wspominajacy o prf irytuje redaktora konatowicza? e? czepianie sie dla samego czepiania. niezaspecjalnie to wyszlo. inna sprawa ze odpowiedz chacinskiego po prostu lepiej sie czyta, i jakos niespecjalnie sie mu dziwie, ze pisze o 'porcysiu'.
em c (12 lutego 2009) -
Ten cały przegląd prasy to idiotyzm, cele łatwe do bicia jak muzyka Rubika czy Comy, spróbujcie dojebać Modest Mouse czy AC, że uzyje takie niewyrafinowanej parareli
hill (12 lutego 2009) -
MZ, weź nie żartuj nawet z takim pytaniem.
Stepan (12 lutego 2009) -
>A jakie fakty z życia Chacińskiego dają mu prawo wypowiadania się w takim tonie o nowej płycie Briana Wilsona? (chodzi mi o absurd argumentu) michal, ale to zupelnie co innego jednak :) nie widzisz tego? co innego relacja na linii "krytyk" - "krytyk", a co innego "krytyk" - "artysta" przeciez.
tomek wasko nzlg (12 lutego 2009) -
ej, ja nie wiem o co chodzi w tym wszystkim. przecież to, że na porcys pojawiają się takie teksty jest tak oczywiste jak to, że na forum onetu rozmowa o pogodzie zejdzie na gadki o kaczorach lub czarnej stonce. Więc i pan Chaciński, i cała reszta powinni z niejako "większym dystansem" podchodzić do całej sprawy. Nie wiem, zapodajcie sobie jakąś pozytywną muzykę, może w parku łabędzie nakarmcie chlebem czy coś. Bo Chaciński sam się obroni. A recenzjami i tak kierują się tylko ludzie bez własnego zdania.
dzieciak (12 lutego 2009) -
jezu ludzie nie przejmujcie się tak tym. po prostu drugi borys się nam objawił. żal
mailman (12 lutego 2009) -
A jakie fakty z życia Chacińskiego dają mu prawo wypowiadania się w takim tonie o nowej płycie Briana Wilsona? (chodzi mi o absurd argumentu)
mz (12 lutego 2009) -
"powiało rokiem 2004" bez kitu.
db (12 lutego 2009) -
Mnie ciekawi jakie fakty z życia red. Konatowicza dają mu prawo do wypowiadania sie w takim tonie o Chacińskim. Może są takie? Chętnie bym je poznał.
Manny Calavera (12 lutego 2009) -
czemu nie screenagers kurwa? jeszcze niedawno mieliście ubaw? czy dlatego że się niektórzy redaktorzy pokumali? ile będziemy czytac o teraz rocku? gdzie popupmagazine - pisany przez własciwie dwóch gośći i to średnio kumatych? no gdzie?
a właśnie (12 lutego 2009) -
ryba, ja cie tylko prowokowalam. zwracajac sie do ciebie poblazliwie staram ci sie pokazac wlasnie jak to jest, kiedy czytasz o sobie stek bzdur napisanych przez obca ci osobe pretensjonalnym i wywyzszajacym sie tonem. sama nie jestem wcale taka stara jakby sie moglo wydawac. troche pokory nam wszystkim i generalnie mniej jadu. tomek wasko- 'pozdrawiam' heh:)
c.d. (12 lutego 2009) -
>>a najsmieszniejsze, ze wdaje sie w dyskusje ze swiezo upieczonymi redaktorami porcysa (debiut ryby wkrotce) i zarazem rowiesnikami red. konatowicza, skazanymi na nieomylnosc, dla ktorych internet i bezproblemowy dostep do muzyki i piczforkow byl od zawsze osobista wycieczka, więc prostuje: po pierwsze - nie jestem żadnym dzieckiem internetu, gdyż swoje lata już mam i wychowałem sie na kasetach z taktu po drugie - nie jestem skazany na nieomylność, swoją wiedzę o muzyce określiłbym jako przeciętną po trzecie - nigdy nie zamierzałem zostać redaktorem porcys
ryba (12 lutego 2009) -
jasne, ze riposta mogla wygladac gorzej, ale mimo wszystko tym tekstem o wyszukiwarce i dupie na chwile znizyl sie chacinski do poziomu tego co napisal koniu. chyba niepotrzebnie. choc na pewno mial pelne prawo sie zdenerwowac oczywiscie. uzytkownik c.d. pare razy mocno otm.
tomek wasko (12 lutego 2009) -
chyba rzeczywiscie ja i tomek wasko czytalismy inny tekst od reszty gawiedzi. no dobra: > "jest to pan, który w latach dziewięćdziesiątych na zawsze zapadł mi w pamięć jako redaktor naczelny "Kaczora Donalda", które to pismo czytałem jeszcze w zerówce. Potem bodaj (mogę się mylić!) zajmował się literaturą, by później pisać o prog-rocku w "Tylko Rocku", a następnie o tym i owym w starej "Machinie". Wkrótce odkrył internet, pitchforkmedia.com, dołączył do redakcji "City Magazine" i zaczął udawać, że się zna. Obecnie, jak pewnie wszystkim wiadomo, jego niezmiennie i niezmiernie poczciwa twarz ozdabia felietony w "Przekroju", gdzie też oczywiście publikowane są jego recenzje muzyczne. Wtem pan Bartek tak już się oswoił z siecią, że aż prowadzi popularnego bloga. Poczciwego, nudnawego, czasami zaskakująco wręcz żenującego." ok, ale co z tego wynika oprocz wyrazenia wlasnej pogardy dla czyjejs 'sciezki kariery' i proby osmieszenia, do tego jak sie okazuje pelnej pomowien? to jest merytoryczna i konstruktywna krytyka? a jak w takim razie wygladal proces zdobywania muzycznego obycia u red. konatowicza? co bylo zanim odkryl piczforka i porcys? naprawde mam w ciemno wierzyc wlasnie jemu, bo on tak o sobie mysli, ze sie zna? skoro przybiera ton mentorski i porywa sie na kpiny i wycieczki osobiste, to zeby traktowac go powaznie, cos musi za tym stac. 3 na krzyz napisane recki dla porcysa mnie nie przekonuja. nie ma swietych krow ani po stronie krytykowanych, ani krytykujacych. krytykowac tez jednak trzeba z glowa i z jakas klasa, zachowujac minimum szacunku dla drugiej osoby. > "nie sposób zrozumieć CZEMU WŁAŚCIWIE TEN CZŁOWIEK JEST AUTORYTETEM W DZIEDZINIE MUZYKI" kto powiedzial, ze jest? tak jak juz pisalam, nie czuje misji sledzenia kariery zawodowej chacinskiego, nie wiem, czym jeszcze zawinil oprocz tego wilsona, ale nigdy nie spotkalam sie z jakimkolwiek nadeciem ze strony tego czlowieka i pozowaniem na znawce, autorytet czy wyrocznie. a najsmieszniejsze, ze wdaje sie w dyskusje ze swiezo upieczonymi redaktorami porcysa (debiut ryby wkrotce) i zarazem rowiesnikami red. konatowicza, skazanymi na nieomylnosc, dla ktorych internet i bezproblemowy dostep do muzyki i piczforkow byl od zawsze, ciezko wiec bylo zaliczyc jakis wstydliwy epizod we wlasnej muzycznej biografii
c.d. (12 lutego 2009) -
>>no nieslusznie raczej, lepiej to bylo zbyc milczeniem wymownym. tym bardziej ze widac, ze chacinski pisal riposte w sporych emocjach i troche bubel mu wyszedl jednak. abstrahując od tego czy powinien ripostować czy nie, na emocjonalny tekst to to nie wygląda. ja w tej odpowiedzi dostrzegam raczej, hmmm, powściągliwość i opanowanie? umówmy sie, mogło to wyglądać znacznie gorzej
ryba (12 lutego 2009) -
Chyba cala idea "przegladu prasy" polega na tym zeby w sposob latwy i wredny komus dojebac. Zauwazcie ze jedyne zrodla inspiracji to ktore sa do zjebania najlatwiejsze. Kazdy srednio zainteresowany tematem wie czego sie spodziewac po TR. Prawda? To najlatwiejszy cel do obrania i szkoda ze brakuje tutaj niektorym ambicji po prostu. Bo jest to przedszkole. Ale skoro juz chcecie sie pastwic to nie ograniczajcie sie do lezacych na ziemii od dawna. Skoro siegacie do zasobow internetu to czemu za cel obieracie blogi. Blogow nie ma. Sa za to serwisy muzyczne. Oto kolejne cele: spinner.pl popupmagazine.pl diggin nuta screenagers siegacie po blogi, nabijacie sie z osob, ktore z jakichs powodow zaszly Wam za skore lub Was po prostu smiesza - ale to sa ewidentnie ataki personalne. Pobawcie sie z innymi, hehe, 'opiniotworczymi' serwisami - bedzie weselsza zabawa, a przeciez MZ i ŁK lubicie bawic sie w te klocki, prawda?
canon hf 10 (12 lutego 2009) -
nie ma mz, bo jedyne jego teksty ostatnio to chujowe pojazdy na oczywiste cele. nieśmieszne, z chujowymi pointami, wymęczone. co tym dziwne, że mz jest starszy niż reszta redakcji, więc powinien nabrać doświadczenia. nie ma konatowicza, bo jego część tekstu też była chujowa oraz jego recenzje są nieciekawe. nawet nie potrafię określić jego stylu. nie ma chacińskiego, bo poświęcił sprawie więcej niż jedno zdanie. nie ma siedemnastki, to bo głupi chujek dla którego szczytem dowcipu jest symulowanie masturbacji i wrzucenie tego na youtube. nie ma em c, bo to inna wersja siedemnastki. nie ma porcysa, bo ten serwis coraz bardziej śmierdzi trupem. nie ma mnie, bo zaglądam tu, choć tutaj rozmawia się tutaj o wszystkim poza dobrą muzyką.
widzimisię (12 lutego 2009) -
oba teksty niepotrzebne - oba nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością
pszemcio (12 lutego 2009) -
>Naprawdę nie wiem, czy ten żartobliwy skądinąd tekst, słusznie doczekał się tak fenomenalnej riposty no nieslusznie raczej, lepiej to bylo zbyc milczeniem wymownym. tym bardziej ze widac, ze chacinski pisal riposte w sporych emocjach i troche bubel mu wyszedl jednak. >Wspomnienie epizodu w Kaczorze Donaldzie to jest jakakolwiek forma ataku? Nie sądzę, 'ja o tym tak nie myślę'. po pierwsze, cytowania andrzeja mam troche dosc, nie robcie tego, bo robicie krzywde sobie i calemu swiatu. po drugie, chyba jednak rozne teksty czytalismy skoro dla Ciebie tekst o kaczorze nie jest obrazliwy w zamysle :)
tomek wasko (12 lutego 2009) -
śmiesznie ze Chacinski 'odpisal' Koniowi, moj ulubiony fragment to "Właśnie wpisałem “dupa” i “Porcys.com”. I wiecie, ile mi wypluło rezultatów? 941." Lol gosc sie przejal. W kazdym razie internetowe spory sa bez sensu, za tydzien sami zainteresowani nie beda o tym wszystkim pamieta. dbrnc.
Jedrzejnzlg (12 lutego 2009) -
poza tym: strasznie cie dreczy poziom krytyki konatowicza, a sama jestes pretensjonalna w chuj, używając określeń typu "mały", "plujesz" i że zaczynasz ziewać, co ma pokazać jaką zajebistą i wyluzowaną jesteś osobą. nie chciałabyś przeczytać mojego postu, gdybym zszedł na twój poziom protekcjonalności
ryba (12 lutego 2009) -
>>ale kazdemu zdarzaja sie jakies buble, ktore ktos inny moze wyszydzic. no i po to sie właśnie robi przegląd prasy >>jesli ten chacinski jest twoim zdaniem tak nedzny i rzeczywiscie stanowi powazne zagrozenie dla krajowego wysmienitego dziennikarstwa muzycznego o tak, właśnie taki był przekaz moich postów. "w ogole nie rozumiesz, co cierpliwie staram ci sie wytlumaczyc.". ja staram sie powiedzieć, że fakt, iż ktoś ma "dorobek" nie chroni jeszcze tego kogoś przed atakiem ze strony osoby bez "dorobku", ponieważ w naszym krajowym dzienniakrstwie muzycznym, tak sie zlozyło, pojęcie "dorobku" jest wzgledne. nie wiem, gdzie tu sugerowanie, że chaciński jest zagrożeniem dla kogokolwiek >>btw, jak nie kumasz, ze nie bardzo czuje, zeby traktowac jak wyrocznie 21-latka, ktory robi niewiele poza probami dyskredytowania kogos, kto jednak cos robi, to trudno, nie dogadamy sie. o, i znowu. ja nie pisałem o żadnej wyroczni, tylko o jakimkolwiek prawie do krytyki. w ogóle co to za pierdolenie, że ktoś coś robi? skąd wiesz, że konatowicz akurat też czegoś nie "robi"? co robił chacinski w wieku 21 lat? a co ty zrobiłaś dziś dla polski? zrobiłaś dziś przysiady? nie? więcej ruchu! rzeczywiście ziew
ryba (12 lutego 2009) -
nie no wszystko fajno, ale ten ostatni akapit cos nie bardzo, takze ja trzymam z ryba, jakby...
bloody bastard (12 lutego 2009) -
Blog to prywatna sprawa - tak, jasne. Jakby red. Chacinski chciał żeby był jego prywatną sprawą, to prowadziłby go anonimowo. Jeżeli podpisuje się nazwiskiem, to siłą rzeczy za treścią bloga stoi jego osoba i dorobek - to chyba logiczne? Łukasz nigdzie nie napisał że Chaciński jest nędzny, ot jedynie wyraził swoją opinię na temat dziennikarstwa muzycznego w Polsce posługując się osobą red. Chacinskiego. Można się zgadzać, nie zgadzać, to opinia Łukasza, ma do niej prawo. Naprawdę nie wiem, czy ten żartobliwy skądinąd tekst, słusznie doczekał się tak fenomenalnej riposty, w której autor cytuje każdą linjką tekstu na swój temat i próbuje być zabawny pisząc 'porcyś'. Tak, ja wiem, to bardzo śmieszne. Redaktor Chacinski wykazuje zerowy poziom autoironii i na siłę stara się być zabawny, czego ja w żaden sposób nie kupuję. Tomku, gdzie Ty widzisz jakiś 'żenujący atak' na osobę Bartka Chacińskiego? Wspomnienie epizodu w Kaczorze Donaldzie to jest jakakolwiek forma ataku? Nie sądzę, 'ja o tym tak nie myślę'. Najlepsze w polemice są te mocno gimnazjalne pancze : "Właśnie wpisałem “dupa” i “Porcys.com”. I wiecie, ile mi wypluło rezultatów?" and so on. Jeżeli redaktor Chacinski ma potrzebę prostowania w takiej formie mocno żartobliwego tekstu na swój temat, to zalecałbym więcej dystansu wobec własnej osoby.
kacper b. (12 lutego 2009)