INNE - FORUM

przegląd prasy, Chacinski

1 grudnia 2008

O jak mi tego jadu w porcu brakowało ostatnimi czasy!

up the irons!

bo nie mogę znaleźć wątku z update'ami
  • Mariuszu, podsumowanie polskich albumow zrobił Przekrój, poszukaj, na pudle Kucz Kulka... jee
    Masło (5 stycznia 2010)
  • czy to znaczy, że poza porcysem jest jakieś życie? wszak jest to najbardziej opiniotwórczy wortal w galaktyce, a może i we wszechświecie.
    paj (5 stycznia 2010)
  • tylko porcys. TYLKO.
    Low (5 stycznia 2010)
  • chodzi mi o zestawienie inne niż rekapitulacja porcysowa. chyba poza porcysem są jakieś media w kraju, które dostrzegają istnienie polskiej nuty, chyba że się mylę?
    mariusz klop (5 stycznia 2010)
  • a, chodzi o inną "prasę". Sorry.
    rojal (5 stycznia 2010)
  • hm, no a rekapitulacja Porcysowa zła?
    rojal (5 stycznia 2010)
  • trafił ktoś gdzieś na jakieś podsumowanie polskich płyt ad2009?
    mariusz klop (5 stycznia 2010)
  • http://www.youtube.com/watch?v=L6hoDZJ2urg
    koniu (5 stycznia 2010)
  • http://chacinski.wordpress.com/2010/01/02/35-najlepszych-plyt-roku-2009/#comments podsumowanie roku a pod nim komentarze. 'Co do glo-fi i chillwave, to w supernowych terminach chyba jestem do tyłu. :-( O jakich wykonawcach mowa?' i nizej 'Zaraz się koło tego zakręcę'
    Jędrzej (5 stycznia 2010)
  • "chaciński juz odpowiedzial na nowy przeglad prasy" cóż.. chaciński ma prawo uważać, że koniu się wyzłośliwia, ale taka jest konwencja przeglądu prasy i trochę mnie dziwi, że nie jest w stanie nabrać dystansu. a merytorycznie to koniu ma rację - lektura starego pitchforka czy innych serwisów wskazuje, że fani flaming lips jak najbardziej byli zainteresowani przesłuchaniem zaireeki, nawet organizowano społecznościowe imprezy w tym celu. i mówiło się w tym kontekście także o zmianie stylistyki, o beach boysach. to że chaciński był akurat nie na bieżąco i w ogóle wkręcił się w "indie" spod znaku tego co promuje pfm i pokrewne magazyny dopiero na wysokości 2005 czy 2006 roku, a więc nie miał okazji poznać tych relacji (co oczywiście nie jest zarzutem, z pewnością miał dużo innych ciekawych zajęć i czytał ciekawsze rzeczy, dlatego teraz jest do pewnego stopnai erudytą - ja to doceniam) nie jest już winą konia.
    (18 maja 2009)
  • niesamowity jest wywiad z kolesiem o ksywie "Demon" nie ogarniam tego, że oni to publikują, to pytanie o istnienie Boga niesamowite
    mailman (17 maja 2009)
  • A mi się zajebiście ten nowy przegląd podoba. A już najbardziej akapit z niedzielnymi punkowcami ;) No i ja tam wiem, ze niby leżących się nie kopie, i ze najłatwiej się śmiać ale ja bym tam pojechał bardziej po naczelnym muzykologu z wprostu, bo jak lubie ten magazyn, tak kurwa mopmena nie trawie.
    dzieciak (17 maja 2009)
  • Mi tam przez pewien czas się wydawało, ze cała ta Zaireeka to między Soft Bulletin a Yoshimi powstawała.
    szczur (17 maja 2009)
  • hehe, ale co dziesieciolatek, bo nie rozumiem? wystarczy spojrzec na dyskografie zespolu, posluchac obu plyt i sobie ocenic..
    gr-ek (17 maja 2009)
  • chaciński juz odpowiedzial na nowy przeglad prasy - http://chacinski.wordpress.com/ : Widziałeś, co napisali o tobie w przeglądzie prasy na [tu nazwa serwisu]? - Tak. - I co, ustosunkujesz się jakoś? - Tylko po co? Żeby napisać jeszcze raz, że “Zaireeka” nie była sygnałem, że za chwilę pojawi się “Soft Bulletin”? Dla niezainteresowanych dalsze rozważania nie mają sensu. Zainteresowani i tak wiedzą swoje. - No pewnie, każdy dziesięciolatek, który w 1997 odpalał na czterech kompaktach “Zaireekę” wiedział, że “Soft Bulletin” nadejdzie, że trzeba tylko czekać. - No widzisz, wtedy nie było empetrójek i jakoś dało się żyć. - Ale trzeba było mieć cztery odtwarzacze! - A tobie się dziś nie chce jednego używać!
    (16 maja 2009)
  • koniu pozerze idż śnieg odgarnij, bo do niczego się innego nie nadajesz na to wychodzi. takie podjazdy to i najebana redakcja tik-taka by dała radę. jesteś przemądrzałym pajacem i MZ broniąc tej akcji zniża się do podobnego poziomu. czekam kotki jak zaczniecie dawać więcej od siebie zanim zaczniecie porywać się na takie tanie podjazdy pod jakiś tam pozytywistyczny blodżek (nie mylić z kretynizmami Kostrzewy).
    Marnow (15 lutego 2009)
  • to chyba jest syndrom redaktora zagroby,czyli zawsze mam rację,a jak nie mam,to i tak mam.ciekawa jednostka chorobowa.i tak pozycja jest nie do obrony,po co w takim razie ten upór?
    paj (15 lutego 2009)
  • no właśnie, po prostu widać gdzie zabolało: przy pitchforku i przy Wilsonie. i w tym Łukasz nie różni się nic a nic od fundamentalnych progrockowców: oni też nerwowo reagują kiedy się ktoś ich świętości tknie, nawet jeśli owe świętości nieco dzisiaj przyćmione –Stepan, 14/2/2009 23:39 Alez bzdura - akurat te cytaty przytoczone sa w komentarzach.
    koniunzlg (15 lutego 2009)
  • http://www.imdb.com/title/tt0042876/
    FTR (15 lutego 2009)
  • no właśnie, po prostu widać gdzie zabolało: przy pitchforku i przy Wilsonie. i w tym Łukasz nie różni się nic a nic od fundamentalnych progrockowców: oni też nerwowo reagują kiedy się ktoś ich świętości tknie, nawet jeśli owe świętości nieco dzisiaj przyćmione
    Stepan (14 lutego 2009)
  • skoro roztrząsacie akurat te fragmenty - ja odczytałem zdanie o powtarzalności tak jak łukasz. przeczytajcie je jeszcze raz, marnie skonstruowane. kto używa terminu "powtarzalność" w kontekście jakości? a że w porcysowym przeglądzie prasy, wyśmiewane (choć to przecież za duże słowo w tym przypadku) jest porównanie na jakiejkolwiek płaszczyźnie nowej płyty wilsona z nowym wydawnictwem the eagles - bez jaj, co jest w tym dziwnego i zasługującego na jakąkolwiek uwagę?!
    17 (14 lutego 2009)
  • łukasz, akurat zdanie o powtarzalnosci pamietam, ze czytalem kiedys i zrozumialem je dokladnie tak jak tlumaczy jego autor. co do wilsona/eagles - jest chyba pewien skrot myslowy w zdaniu napisanym przez chacinskiego. mnie on (w sensie skrot ow) jakos nie drazni i nie uwazam, by byl wart "zazartowania z". ale kazdy ma inne poczucie humoru oczywiscie :) pozdrowienia!
    tomek wasko nzlg (14 lutego 2009)
  • chłopie odpuść już. proponuję akapit z deerhoofem zgłosić do bralczyka lub miodka, niech wyjasnią czy zaszło semantyczne nadużcie.
    grossvan (14 lutego 2009)
  • te cytaty podane przez Chacinskiego w komentarzach rzeczywiscie zamykaja sprawa. koniu jakby sie posliznal na skorce od banana troche. tym bardziej widac jak niepotrzebne byly niektore slowa z przegladu moim zdaniem, pozdrawiam! –tomek wasko nzlg, 14/2/2009 21:25 Nie, ale to chyba zart Tomku, albo koniecznie szukasz jakiegos potwierdzenia swojej opinii o przegladzie, bo akurat te cytaty polaczone z komentarzami absolutnie nie sa przekonujace. "O Brianie Wilsonie napisałem: “Raczej już typowy średni pod względem siły przebicia album powracającej gwiazdy sprzed lat, coś jak The Eagles niedawno temu” Tłumaczę: W tym zdaniu porównuję poziom tej płyty (”średni pod względem przebicia…” i tak dalej), a nie stylistykę, Boże broń. Poziomu nie wolno porównywać?" To jest bez sensu - The Eagles powrocili po wielu latach z plyta i trasa, Wilson ostatnio raczej regularnie wydaje plyty, paralela sie rozsypuje. Jesli The Eagles maja byc legenda sprzed lat rowna Wilsonowi, to samo w sobie byloby warte przyotczenia i zazartowania z. Jesli album, ktorym powrocili The Eagles i "That Lucky Old Sun" mialyby byc podobne poziomi to warte by bylo podniesienia brwi, chociaz oczywiscie kazdy ma jakis swoj gust. "O Deerhoof napisałem: “To mocny drugoligowy zespół, który - choć na każdej płycie ma genialne momenty - cierpi na brak powtarzalności i wydaje albumy tyleż wariackie, co po prostu nierówne”. Tłumaczę: Tu chodzi mi o brak powtarzalności klasy nagrywanych płyt (wydaje mi się to w miarę oczywiste), a nie stylistycznej. Nie znam wykonawców, którym chodzi o wydawanie nierównych płyt. :-)" Jesli "powtarzalnosc" DOMYSLNIE ma oznaczac "powtarzalnosc klasy nagrywanych plyt" (i jesli w ogole takie wyrazenie funkcjonuje) to Bartek Chacinski i Tomek Wasko zyja w jakies innej niz ja strefie semantycznej. Dla mnie znaczyloby to raczej, ze muzyka jest zbyt malo powtarzalna (za ciekawa?), ewentualnie tworczosc zbyt malo spojna. "Co do Pitchforka - sam odniosłem się do niego 5 razy (przed chwilą sprawdziłem) w ciągu półtora roku istnienia bloga. Za każdym razem w kontekście ironicznym." Wiec niestety, lwia czesc tych wspomnien o PFM pojawia sie w grudniowych postach, ktore akurat objete zostaly przegladem. Nie dotyczyl on, z oczywistych powodow, calosci bloga. Co do "kontekstu ironicznego", ja raczej nazwalbym go bezsensownym i nieuzasadnionym merytorycznie. Natomiast to, ze wspominanie o tym serwisie w specyficznym, charakterystycznym i dla wielu osob dosc zabawnym (nie z tych powodow, ktore chcialby widziec autor) kontekscie, jest od lat charakterystyczne dla B.Ch. nie ulega watpliwosci. Pozdrawiam.
    koniunzlg (14 lutego 2009)
  • te cytaty podane przez Chacinskiego w komentarzach rzeczywiscie zamykaja sprawa. koniu jakby sie posliznal na skorce od banana troche. tym bardziej widac jak niepotrzebne byly niektore slowa z przegladu moim zdaniem, pozdrawiam!
    tomek wasko nzlg (14 lutego 2009)
  • Wpisałem "dupa dupa" Wyniki 1 - 10 spośród około 42,000,000 dla zapytania dupa dupa. (Znaleziono w 0,30 sek.) Ale wstyd dla dupy!
    Stepan (14 lutego 2009)
  • o rany, ale obciach dla tego konatowicza. chociaz on pewnie tak o tym nie mysli.
    c.d. (14 lutego 2009)
  • wpisalem przekroj dupa Wyniki 1 - 10 spośród około 13,300 dla zapytania przekroj dupa
    (Znaleziono w 0,14 sek.) (14 lutego 2009)
  • kulturoznawstwo?socjologia?politologia?psychologia?czy inne? do przerwy 1-0 dla chacińskiego.potrzebne zmiany.ja mógłbym się pokłócić lecz niestety nie mam już czasu.
    paj (14 lutego 2009)
  • "się,że dziś już nawet studia wyższe nie gwarantują umiejętności czytania ze zrozumieniem" mowiac zupelnie z dupy, sadze ze na niektorych kierunkach taka umiejetnosc/pragnienie moze wrecz przeszkadzac. a odpowiedz chacinskiego z cytatami troche konczy sprawe (ta, akurat) i to z pilka w bramce konatowicza.
    em c (14 lutego 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)