INNE - FORUM

ballady i romanse

25 listopada 2008

Wasze opinie,czy to perfidna zżyna z CocoRosie,czy coś nowego i fajnego?

kacperski
  • –dżdżawka, 29/12/2008 12:17 o czym ci są potrzebne teksty dżdżawka? może o twojej matce lesbijce i molestującym cię od dziecka ojcu –kanibal korpse, 29/12/2008 12:55 niekoniecznie. ja to lubię jak piosenki są o miłości. no nie wiem, kurwa, anoreksja wydaje mi się dobrym tematem na program dokumentalny.
    dżdżawka (29 grudnia 2008)
  • –kanibal korpse, 29/12/2008 12:55 wyjdz stad.
    em c (29 grudnia 2008)
  • >ale poważnie - na chuj komuś zdystansowane teksty o >anoreksji no to mamy zwycięzcę w grudniu, bo Andrzej chyba raczej mało się ostatnio udzielał?
    0 (29 grudnia 2008)
  • –dżdżawka, 29/12/2008 12:17 o czym ci są potrzebne teksty dżdżawka? może o twojej matce lesbijce i molestującym cię od dziecka ojcu
    kanibal korpse (29 grudnia 2008)
  • najgorsze jest to, że ja tak idealnie pasuje do profilu psychologicznego potencjalnego odbiorcy BiR (polonistyka i te sprawy), ale ponieważ polskiej muzyki raczej nie słucham (tej śpiewanej po naszemu)a na fenomen M.Peszek się nie załapałam, to i do tego projektu podchodziłam bez entuzjazmu. Nie moja cup of tea, ale jakimś cudem się podoba. 6/10
    user (29 grudnia 2008)
  • ahahahahaha ale poważnie - na chuj komuś zdystansowane teksty o anoreksji.
    dżdżawka (29 grudnia 2008)
  • konsternacja i zażenowanie to to to forum i jego użytkownicy; jedziecie po jednych najfajnieszych tekstów jakie powstały w ostatnim czasie w języku polskim; zaśpiewać o takich sprawach jak starość czy anoreksja z dystansem, humorem i czułością to wielka sztuka; ktoś kto tego nie kuma - nie jest dla mnie człowiekiem (bez smileya)
    idźcie w chuj z tą krytyką bałwany (29 grudnia 2008)
  • Ballady i Romanse - Konsternacja i Zażenowanie
    la di da (29 grudnia 2008)
  • szkoda, ze rozumiem teksty. szkoda, ze slysze muzyke. gdyby nie to, to po okladce dalbym jej ok. 5.5/10
    zawiedziony (29 grudnia 2008)
  • tekstów nawet broniłem, ale kiedy usłyszałem piosenki z tymi tekstami których nawet broniłem, to zrobiło mi się trochę wstyd że ich nawet broniłem
    shitty bicker (29 grudnia 2008)
  • Dziewczyny, czas na kowtow przed red. Zagrobą. Fantastyczna reklama. Na Waszym miejscu natychmiast zadbalbym o naklejki "0,1 od opiniotworczego Niezaleznego Serwisu Muzycznego Porcys.com" i umiescil na pudelkach. Eee, pudełkach. Gdybyście dostały 5,2, bardzo bym sie zmartwił, nikt by nawet nie zwrocil na to uwagi. Gratuluje:) Na pewno kupie plyte i umieszcze obok singielka Las Ketchup.
    PG porn (28 grudnia 2008)
  • zagrobie zdecydowanie brakuje dobrego romansu i ogrzania wizerunku o krągle kobiece okolice biszkoptowego serca, haha.
    milosc w czasach kontrkultury (28 grudnia 2008)
  • ee pysiaki, zagroba pusci recke na 0.5 i od razu multum glosow jaki to chujowy projekt "dla studentow humanistyki", ze się przesluchało kawalki na majspejsie i sa chujowe. gratule refleksu. sama recka nie zaskakuje, takie porcysowe pitulenie, zaczepki w strona wasowicza/rastra tez nie na miejscu-bo kiedy tam w "warszafce" cos sie jednak dzieje, w tym internetowym porcysiowym swiatku tylko wiedniecie. ładna płyta, ma słabsza momenty, ma tez bardzo dobre. sama forma muzyczna jest chyba gdzies w dalszym planie, bardziej chodzi o robienie piosenek spontanicznie, z przymrużeniem oka, igranie slowem czy konwencjami. Przy tym to zbior naprawde dowcipnych, ale gorzko-smutnych opowiesci. takietam.
    agnieszka (28 grudnia 2008)
  • michal zagroba nadaje zza groba
    zabawa na cygana (28 grudnia 2008)
  • Powiedziałabym, czego wam brakuje, ale tylko byście się ze mnie śmiali, a wiedzę tę odłożylibyście do kosza.
    Karola (28 grudnia 2008)
  • Żart em c jest naprawdę dobry, bo sugeruje on że Zagroba jest krytykiem muzycznym. Na litość boską, toż to taki sam chłopaczek jak większość użytkowników tego forum. Zakładam, że co najmniej kilka osób stąd też bawi się w pisanie recenzji, i jakoś nie stara się na siłę nazwać Krytykami... A ilość postów o Wrońskich podskoczyła tak, jakby ktoś naprawdę przejął się tymi bzdurami które on napisał. Michałek ma ograniczone horyzonty, cóż poradzić. Nie żeby mi to nie odpowiadało - uwielbiam Was czytać, jesteście jeszcze śmieszniejsi niż teksty z Basha, bo robicie to na poważnie. A i tak nic nie zmieni faktu, że Wrońskie łapią się na jakieś 6.5-6.9... Tak trzymać eMZet, może zrobilibyście taką galerię śmiesznych cytatów z siebie? Wybrane urywki z recki BiR mogą również posłużyć ;-) Pzdr.
    Bezstronny obserwtor nzlg ;-] (28 grudnia 2008)
  • ta recenzja pokazuje że porcys osiągnął dno w swojej recenzenckiej "opiniotwórczości". piszcie dalej o kylie i jakiś kurwa żałosnych obwieszonych złotem raperach, a nie bierzcie się za płyty, których wasze małe rozumki nie są w stanie objąć. szkoda mi was i recenzenta, który wystawia taką ocenę, a nie jest w stanie jej uzasadnić.
    kumys (28 grudnia 2008)
  • ty wasko! to ze nie jestes juz zastepca rednacza, nie znaczy ze mozesz bezkarnie najezdzac na mz-ta;)
    roger (28 grudnia 2008)
  • troche mi sie nie chce szukac, ale to z pink floyd bylo jakos na koncu wypowiedzi mz o rk, zdaje sie ze wczesniej o jakichs art/prog-rockach i innych patetycznych rzeczach michal wspominal chyba. w sumie niewazne.
    tomek wasko (28 grudnia 2008)
  • no nie wiem czy dowcip o płakaniu przy sigur ros nie jest w swojej nieśmieszności jednak bardziej mocarny
    turas (28 grudnia 2008)
  • przeciez nie powstal. napisalem "jezeli...".
    em c (28 grudnia 2008)
  • Ten dowcip nie jest z kategorii nieśmiesznych ale takich , które-nie-powinny-nigdy-powstać.
    konsternacja (28 grudnia 2008)
  • jezeli ktos kiedys oglosi konkurs na najbardziej nerdowski i niesmieszny dowcip wszechczasow, to zwyciezca konkursu bedzie brzmial tak: co laczy s/t ballad i romansow z 'dsotm' pink floyd? odp: to, ze polscy krytycy muzyczni w ciemno wiedza, co o tych plytach powiedza inni polscy krytycy muzyczni.
    em c (28 grudnia 2008)
  • haha, w trakcie rzeczonego koncertu w hydrozagadce przyszlo mi do glowy ze na porcysie to biedne dziewczyny zostana zywcem zjedzone. "napisalem wczoraj michalowi, ze gdy zobaczylem ze to on pisal ballady, to bez wchodzenia wiedzialem ze bedzie ocena w okolicach 0.0." -tomek wasko o michale zagrobie "Dlatego nie znając opinii Rafała Księżyka na temat Dark Side Of The Moon stawiam mieszkanie na to, że dla niego jest to kiepska płyta, nie mówiąc już o The Wall." -michal zagroba o rafale ksiezyku tak mi sie skojarzylo.
    em c (28 grudnia 2008)
  • >kolejny raz jakieś wyłażą jakieś obsesje Michała no tak. napisalem wczoraj michalowi, ze gdy zobaczylem ze to on pisal ballady, to bez wchodzenia wiedzialem ze bedzie ocena w okolicach 0.0. i to mi sie generalnie jakos skojarzylo z tym co michal pisal o ksiezyku, ze mozna latwo przewidywac jaka bedzie jego reakcja na dane rodzaje plyt. jak widac to dziala tez troche i tutaj :)
    tomek wasko (28 grudnia 2008)
  • "Toksyczna para" - że z Mogwai/Hood jadą? no zrobiło mi się słabo. jesli juz szukać takich odwołań - a moim zdaniem w przypadku Ballad jest to bez sensu - to toytronics i PSAPP. jedyny Cocorosie kawałek czyli "Lęk" jest zajebisty. ktoś komu przeszkadzają takie dźwięki - prosta balladka, z do bólu szczerym tekstem - po prostu nie jest dla mnie czlowiekiem (i tutaj na wszelki wypadek smiley żeby się ktoś nie wzniecił) pamiętam, że nie podobały mi się "Starość" i "Pies". Zuzanna pisze znakomite teksty wolałbym, żebyśmy po prostu komentowali muzykę, co jest oczywiście trudniejsze niż mniej lub bardziej wyrafinowane dopierdalanie sobie nawzajem, ale niestety też otworzę kącik meta - jako fan pisarstwa Michała Zagroby odświeżyłem sobie recenzję "8 Ohm" Pustek i tam zdanie "ja rozumiem, że ballady i romanse czy coś, ale..." - to był początek 2005 roku, więc Michał ładnie wyantycypował. ale ta recenzja porażka. kolejny raz jakieś wyłażą jakieś obsesje Michała - lans,warszawka, neolingwizm, pseudoalternatywa, Raster, Maria Peszek, po prostu jedna wielka oś zła - i to zaczyna być nużące. a ponieważ MZ jest "wpływowym krytykiem", to czytanie potem w setkach kopii, jak się niszczy werbalnie przyzwoite/poprawne projekty (jak to miało miejsce z OUt Of Tune) albo sytuacja, że anonimowy buc-półanalfabeta komentuje całościowo dorobek Rastra (oczywiscie "lans" "warszawka" itd.) - średnio mi się uśmiecha. chyba muszę się dodać do grupy "I have a hipster backlash against hipster backlash" na facebooku
    PK (28 grudnia 2008)
  • aha tzn oczywiscie około 3 a nie że ok - 3;>>
    z (28 grudnia 2008)
  • dla mnie ok. 3. bylam na ich koncercie w zapchanej ludzmi hydrozagadce i musze przyznac ze sto razy lepiej bawilam sie na grajacych po nich plynach mimo ze kawalki plynow slyszalam juz wiecej niz sto razy. w sumie dla mnie nieszkodliwe granie dla lubiacych zwlaszcza najbardziej cocorosie romantycznych studentek kierunkow humanistycznych. do mnie cos takiego juz nie trafia i nie chce mi sie tego sluchac, ale tez bez przesady zeby az ich od razu honorowac nota ktora przed nimi dostawaly takie tuzy jak graftman czy chylinska
    z (28 grudnia 2008)
  • –polonistka, 28/12/2008 11:31 nie, to zupełnie na serio.
    turas (28 grudnia 2008)
  • dlaczego te nieszczęsne handclapy?kurwa,to już nie można napisać po polsku?klaskanie gorzej brzmi?litości!
    paj (28 grudnia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)