INNE - FORUM

ballady i romanse

25 listopada 2008

Wasze opinie,czy to perfidna zżyna z CocoRosie,czy coś nowego i fajnego?

kacperski
  • teraz kumam. po wysłuchaniu Anoreksji to zrozumiałem: to nie są zwykłe piosenki. to są piosenki kabaretowe!
    2+2=5 (30 stycznia 2009)
  • sorry, ale dresiary po technikum hotelarskim to słuchają bardziej ambitnej muzy. no. a już na pewno takiej, która niesie jakiś przekaz.
    dzieciak (30 stycznia 2009)
  • nie no, trzeba rozgraniczyć. Są kobiety zajebiste i mniej zajebiste. Jak się trafi słodziutka, ładniutka fanka Arctic Monkeys to jak, nie bralibyście? –maniek dawaj to już się kameruje!, 30/1/2009 00:39 nie polecialaby na was, bez wzgledu na wasze upodobania muzyczne, come back to reality, hehe.
    ohmy (30 stycznia 2009)
  • zadne tam studentki ASP. rozjasniane wodą utlenioną kłaki i mocne czarne kontury wokol oczu jednoznacznie swiadcza o tym, ze to zwykle dresiary po technikum hotelarskim. no, w ostatecznosci zaoczne studentki turystyki na AWF.
    w ramach wywiadowni (30 stycznia 2009)
  • Raczej to jest 2,3 rock ASP, ale mogę się mylić i to jednak architerktura lub kulturoznawstwo. Ciężko jednoznacznie stwierdzić, bo znają teksty, więc może być jednak filozofia 2 rok.
    w ramach widowni (30 stycznia 2009)
  • nie no, trzeba rozgraniczyć. Są kobiety zajebiste i mniej zajebiste. Jak się trafi słodziutka, ładniutka fanka Arctic Monkeys to jak, nie bralibyście?
    maniek dawaj to już się kameruje! (30 stycznia 2009)
  • studentki kulturoznawstwa, filozofii i pedagogiki –:), 29/1/2009 21:35 ...informatyki, architektury, materialoznawstwa, budownictwa. w ogole studentki. w ogole kobiety. stawiajmy sprawy jasno, kurwa.
    ohmy (29 stycznia 2009)
  • studentki kulturoznawstwa, filozofii i pedagogiki
    :) (29 stycznia 2009)
  • to nie on. Ale jak widać nie tylko on tak myśli, a Ty więc doznawaj sobie przy Balladach do woli.
    podszywający się (29 stycznia 2009)
  • aha czyli ty feelolog jesteś jednym z tych zostawiajcych czerstwy żart o płakaniu na Sigur Ros. przynajmniej to jest pocieszające.
    nienawidzę nienawiści (29 stycznia 2009)
  • http://pl.youtube.com/watch?v=NyuOdg-f1r0&feature=related doznajcie publiczność. Genialna definicja sigurosowych studentek i lampowiczek, kurwa. Rzygać się chce.
    feelolog (29 stycznia 2009)
  • autor: Karolina Sulej no tak, dac kobiecie taka plyte to latwo da sie oszukac szponom grafomanii
    heniu (25 stycznia 2009)
  • teraz patrze ze w pulpie dostaly 8/10 pojebalo? kto ta gazete teraz w ogole prowadzi?
    heniu (25 stycznia 2009)
  • –kumys, 5/1/2009 09:47 hłe hłe... niewiele trzeba, żeby pozbyć się chandry...
    kekusz (5 stycznia 2009)
  • >>>>http://fightsuzan.blogspot.com/2008/12/ballady-i-romanse-siostry-wroskie.html kolejna gówno warta próba wylansowania blożka wszechwiedzącej i pierdzącej ustami osobowości polskiego internetu. nic dziwnego, że autor recenzji na porcysie poczuł się moralnie podparty
    kumys (5 stycznia 2009)
  • bo sung tongs to trzeba sluchac jak sie szalwie pali
    tylko nie w samotnosci! (4 stycznia 2009)
  • rzecz nie w krytykowaniu, ale tym, jak róznie postrzegamy. dla mnie na przykład sung tongs to absolut, z którym inne płyty ac - nawet najlepsze - nie mają porównania.
    myslitiel (4 stycznia 2009)
  • "ale mogę się usprawiedliwić i zaszpanować jednocześnie, ze pisałem z perspektywy rozczarowanego fana debiutu. patrząc po latach sung tongs jest ewidentną wpadką. przepraszam! :> " ja z tą oceną się wyjątkowo zgadzam, ale to na marginesie.
    PK (4 stycznia 2009)
  • http://fightsuzan.blogspot.com/2008/12/ballady-i-romanse-siostry-wroskie.html link wklejony na początku wątku został zmilczany, a zawiera o wiele lepszą i ciekawszą recenzję tej płyty niż moja. może więc do kogoś bardziej przemówi. "ale ta recenzja porażka. kolejny raz jakieś wyłażą jakieś obsesje Michała - lans,warszawka, neolingwizm, pseudoalternatywa, Raster, Maria Peszek, po prostu jedna wielka oś zła - i to zaczyna być nużące." tak się składa, że to są rzeczywiście ściśle powiązane zjawiska. jedna "scena", można powiedzieć. "no tak. napisalem wczoraj michalowi, ze gdy zobaczylem ze to on pisal ballady, to bez wchodzenia wiedzialem ze bedzie ocena w okolicach 0.0. i to mi sie generalnie jakos skojarzylo z tym co michal pisal o ksiezyku, ze mozna latwo przewidywac jaka bedzie jego reakcja na dane rodzaje plyt. jak widac to dziala tez troche i tutaj :)" no dobrze, ale czy to dlatego, że ja jestem taki spaczony, czy dlatego, że płyta jest gównem? tak samo nie jest moją winą, że gdybyśmy zaczęli recenzować polską scenę punkową z lat 90-tych spod znaku crust i anti-holokaust to 99% ocen oscylowałoby wokół 0.0. nieuczciwe by było gdyby nowe pustki zostały ocenione na 0, tylko dlatego, że hype wokół tego zespołu uważam za nieporozumienie. bo nowe pustki są ewidentnie daleko od 0. "Zakładam, że co najmniej kilka osób stąd też bawi się w pisanie recenzji, i jakoś nie stara się na siłę nazwać Krytykami..." ja też sie nie staram nazywać "krytykiem", więc nie bardzo rozumiem przytyk. "o co tyle krzyku? przecież zagroba to ten od 6.4 dla sung tongs." ale mogę się usprawiedliwić i zaszpanować jednocześnie, ze pisałem z perspektywy rozczarowanego fana debiutu. patrząc po latach sung tongs jest ewidentną wpadką. przepraszam! :> "na szczescie kylie, cassie, snoop, roisin i nicole pisza swietne teksty. co za hipokryzja panie zagroba " jestem z tej kategorii słuchaczy, których mało obchodzą teksty w muzyce rozrywkowej. jeśli zwracam uwagę na teksty to tylko dlatego, że wydały mi się one charakterystyczne - albo zajebiste albo jak w przypadku BiR czy Peszek śpiewającej o wzwodach wyjątkowo infantylne/pretensjonalne/pseudoambitne/pseudointeligentne. wymienieni przez ciebie wykonawcy, poza snoopem, należą do tych, których teksty po mnie spływają, nie słyszę w tych lirykach pretensji do bycia czymś czym nie są i tyle.
    mz (4 stycznia 2009)
  • I Zagroba idzie środkiem napierdala Wrońskie młotkiem a na końcu korytarza Fall znów jedzie na Grabarza
    L'inspiration de L'aptecation (4 stycznia 2009)
  • Dno dna, absolutne zero, wstydziłabym się użyć tego "dowcipu" w prywatnej rozmowie. Kontrowersyjnie miało być, śmiesznie, czy co? Jesteś zerem, panie Zagroba. Zgadzam się. Poziom recenzji fatalny. Zresztą poziom dyskusji na Porcysie generalnie słaby. Czytałem przegląd prasy pióra pana Zagroby i tam też nie lepiej. Z perspektywy wszechwiedzącego, rozdaje razy piętnując słabiznę krajowej publicystyki muzycznej. Ta ostatnia faktycznie do najlepszych nie należy ale teraz doczekała się przynajmniej "kogoś kto wie najlepiej" komu słoń na ucho nadepnął a komu na oba. Kanonada pod adresem Teraz Rocka zupełnie bez sensu. To pismo po prostu zajmuje się to częścią muzycznej sceny, która interesuje jego czytelników. Z TVOTR na okładce zamiast Comy, z wkładką o Gang Gang Dance zamiast Porcupine Tree pójdzie z torbami. To raczej od takich miejsc jak Porcys oczekiwałbym czegoś więcej niż bezmyślenej napierdalanki w Marię Awarię czy w siostry Wrońskie. Skoro one są tak złe jak twierdzi Zagroba a ich sukces wynika jedynie z ludzkiej głuchoty i propagandowej akcji "warszawskiej osi zła", może warto pokazać te "prawdziwie i jedynie słusznie utalentowane" postaci polskiej sceny. Oczekuje przykładów bym mógł porównać jak bardzo mylę się uważając, że i Wrońskie i Peszek to mimo wszystko na naszym muzycznym ugorze jakiś pierwiastek oryginalności.
    Little red raster (4 stycznia 2009)
  • >chyba chodzi o to, że jak warstwa muzyczna jest zajebista, >to nawet słaby tekst nie wpływa na wartość jakoś znacznie. A >jeśli muzyka jest co najwyżej średnia/słaba/fatalna, to >teksty dodatkowo mierzą. i to jest jakaś totalna bzdura. albo teksty są chujowe, albo nie są. Kurde, tu się ukazuje prawdziwa natura porcysa: że jeśli coś jest słabe to to dobijemy. a poza tym co to za idiotyczna zasada, że jak muzyka jest dobra to mamy w dupie teksty a jak jest nędzna, to nagle teksty robią się na tyle ważne, że decydują o ocenie. Właśnie tak do tego podchodzą fani Editors - muzę mają całkiem fajna, dlatego srajmy na teksty w stylu : 'I push my hand up to the sky Shade my eyes from the sun As the dust settles around me Suddenly night time has begun'
    cream guard (4 stycznia 2009)
  • nie, kurwa tu chodzi o to aby dojebac komus i byc kontrowersyjnym porcys skonczyl sie juz dawno teraz to tylko taki pudelek w swiecie muzyki
    i chuj (4 stycznia 2009)
  • chyba chodzi o to, że jak warstwa muzyczna jest zajebista, to nawet słaby tekst nie wpływa na wartość jakoś znacznie. A jeśli muzyka jest co najwyżej średnia/słaba/fatalna, to teksty dodatkowo mierzą.
    bełgot (4 stycznia 2009)
  • bo porcysiaki nie znaja angielskiego...
    ha (4 stycznia 2009)
  • –user wiem, ze roisin jest spoko, ale nikt jej przeciez nie ocenia przez pryzmat tekstow. Dlaczego na tym serwisie teksty sa wliczane i czesto osmieszane (slusznie) do ogolnego wrazenia w przypadku polskich artystow ale juz przy zagranicznych nagle to sie nie liczy?
    terefer (4 stycznia 2009)
  • >kylie, cassie, snoop, roisin i nicole rozumiem zarzut, ale jakos mi tak roisin nie pasuje w tej wylicznce. ona jest spoko, wiesz?
    user (4 stycznia 2009)
  • na szczescie kylie, cassie, snoop, roisin i nicole pisza swietne teksty. co za hipokryzja panie zagroba
    terefer (4 stycznia 2009)
  • no tak, to jest raczej pocałunek śmierci
    PK (4 stycznia 2009)
  • w nowej POLITYCE, wydanie specjalne o roku 2009, jest wzmianka o tej plycie i ja redaktor chwalil. Baaaaa, on chwalil i zachwycal sie tekstami... no ale oni tam Maria Peszek tez sie jaraja i chce jej dac paszport i pustkami tez w ktorych wronska sie udziela to jest uklad
    saski (3 stycznia 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)