INNE - FORUM
fani niezalu wobec rynku mieszkaniowego - plany, prognozy, ocena sytuacji
24 listopada 2008Fani niezalu także chcą gdzieś mieszkać, nie spodziewajmy się jednak, że pośród tego mnóstwa rzeczy, które są w stanie ewokować "loveless" czy "moon and antarctica" znajdzie się przytulne M3. W oblicze tej smutnej acz brutalnej prawdy, traktując osławioną "wspólnotę porcys" jako grupę ludzi rzutkich młodych i inteligentnych, proponuję wątek, w którym pisać będziemy o własnych planach mieszkaniowych, realności ich przeprowadzenia oraz dzielić sie będziemy wiedzą dotyczącą sytuacji na rynku mieszkań.
Argumenty, że wątek jest nie na to forum, tudziez propozycje, by zamieszkać w squacie lub np w wierszu (to niemożliwe, pisał juz o tym b. zadura)jako mało produktywne powinny być ignorowane.
Co do mnie - Lublin, mieszkanie chcę kupić za dwa lata, liczę na ok 20% spadek cen w tym czasie, rozważam 60 - 80 tyś wkładu własnego plus 200 - 250 tyś kredytu.
-
sądząc po przyczynach, które na swoim wykładzie podał Stanisław Michalkiewicz: http://pl.youtube.com/watch?v=Kg4ISM5H6oI ceny mieszkań będą spadać także w Polsce, bo są jedną z przyczyn światowego kryzysu.
Andrzej (25 listopada 2008) -
zastanawiam się nad sytuacją analogiczną do rynku amerykańskiego - czy banki będą przejmować mieszkania ludzi, których nie będzie stać na spłatę kredytu? ewentualnie cesje i umowy trójstronne - z bankiem i dłużnikiem. Ja liczę na takie korzystne okazje w okolicach 2009 2010
deweloper (25 listopada 2008) -
A ja jestem pustelnikiem. Uciekam od ludzi, ględzenia, plotek i tak dalej. Przychodzi taki moment kiedy masz dość marnowania życia na trywialne gadki. W moim skromnym M3 pozapychałem dziury ptasimi gniazdami, mchem i dębowymi liśćmi a mój sąsiad pan Smiths namówił mnie na plecionkę. Pan Robinson który u mnie ostatnio waletuje jest wielkim jej zwolennikiem! Pan Robinson twierdzi, że mech lubi odpadać od ściany gdy robi się zimniej. Naharujesz się, a potem połowa mchu odleci i dalej trzęsiesz się z zimna. Ja użyłem ptasich gniazd i liści paproci. Ale fajnie jest być pustelnikiem, przynajmniej spotyka się ludzi. Nigdy nie wrócę do pracy w biurze.
makler giełdowy (25 listopada 2008) -
–borygo, 24/11/2008 23:37 dobre
karrrr (25 listopada 2008) -
jak przystało na fana niezalu zamierzam już niedługo nabyć swoje własne M83.
borygo (24 listopada 2008) -
akurat lublin białystok i rzeszów przodują (proporcjonalnie do liczby mieszkańców) jeśli chodzi o ilość budowanych mieszkań w polsce. liczba nabywców musi ulec zmniejszeniu ze względu na trudności w zaciągnięciu kredytu, do niedawna taki dombank czy santander dawały kredyty we frankach na 130 % ceny mieszkania, wiadomo jak jest teraz
deweloper (24 listopada 2008) -
spadek 20% ? na to bym sie nie nastawial, zwaz nie na ogolnoswiatowy kryzys ale na ciagly brak mieszkan w polsce.
grossvan (24 listopada 2008)