INNE - FORUM

polskie płyty 2008

22 listopada 2008

Mazolewski solo, nadchodzi!

a sorry, jazzu nie słuchacie...
  • polski hip hop - dla mnie dwie płyty tylko. fisz i emade "heavi metal" - fisz wcale bez sensu tu nie pierdoli(bardzo dobre rymy zapodał wreszcie- bez częstochowszczyzny), a emade nie ma konkurencji. oraz łona - ale to tylko epka..reszta nie ma sensu. a afro kolektyw to "koń polski" i big cyc polskiego rapu.zgadzam się.
    baron (18 stycznia 2009)
  • –c-u podsumowuje polski hip-hop, 2/1/2009 19:59 dzięki !
    db (3 stycznia 2009)
  • a Lao Che nikt tez tu nie słyszał?
    adam (3 stycznia 2009)
  • Rocznik 2007, choć przyznam się, że przez długi czas też byłem przekonany że to 2008.
    łh nzlg (2 stycznia 2009)
  • A moje zdanie w temacie polskie płyty 2008 tutaj: http://nielegalnie.wordpress.com/2009/01/01/polska-2008-plyty/ –łh nzlg, 2/1/2009 20:32 A Roszja i Lu - Przez Ścianę ?
    GM (2 stycznia 2009)
  • no dobua dobua
    mors (2 stycznia 2009)
  • wada wymowy u chlopca to juz 50%
    kasia (2 stycznia 2009)
  • dzizas co wy z tym afrokolektywem? przeciez to nedza i zawsze byla. szczot kaja szykowala sie dobra zabawaja... widze tutaj nabijanie sie np z gackowej i jej 'EL' a ten wokal afro ma taka sama wade wymowy. zart niesmieszny. scenicznie jakies beznadziejne stroje (kiedys widzialem ze w pidzamach i takie tam - poziom kabaretu = kon polski).
    mors (2 stycznia 2009)
  • Stary, przybijam Ci pionę, bo tylko odnośnie Afrosów się nie zgodzę, ale co do reszty święta prawda! Polecam fajne podsumowanie w polskim hh tutaj: http://raporthh.blogspot.com/2008/12/polska-2008-najlepsze.html A moje zdanie w temacie polskie płyty 2008 tutaj: http://nielegalnie.wordpress.com/2009/01/01/polska-2008-plyty/
    łh nzlg (2 stycznia 2009)
  • Żaden ze mnie znawca rapu, ale ja to pierdolę, zdejmuję kominiarę, bo może komuś się przyda ten tekst, skoro rekapitulacja dawno zdechły, chociaż nie wiem, nie wiem, no i nie aspiruję do zajebistości writerów porcysa. tak bawiąc się w małe podsumowanie-nie-dla-indie-cipek-dla-których-ckod-ciągle-jest-wydarzeniem, to raczej średni/słaby rok w polskim hip-hopie, który uratowała mocna końcówka. Po kolei: w podziemiu nuda i bieda - najlepszy Jimson z "Gorączką w parku igieł"; Okoliczny Element niby fajnie wyluzowany, ale Ninja czasem żenująco jedzie, a Mej oszczędza chyba dobre zwrotki i bity na Dinala. Peerzet niekoniecznie godny uwagi, kilku ponoć dobrych rzeczy nie sprawdziłem. Jako fan Kixnare'a często słuchałem Mefa "Przy zdrowych zmysłach" (to chyba 2007?), ale chyba muszę skądś ściągnąć same bity, bo rapy kolesia do zapomnienia po sekundzie W 2009 wyjdzie Tetris i to pewnie najlepsza wiadomość z tego rejonu sceny. Brudne Serca też niby wyjdą, ale z nimi to jak z Chinese Democracy Z legali na plus: - Zeus - nagrał najlepszy debiut roku i nie wiem, czy nie najlepszą płytę w ogóle. Świetne bity, nawijka na poziomie, całość psują tylko konkretnie chujowe skity. - Fisz/Emade - na plus Emade, praktycznie bezbłędny i na zajebiście wysokim poziomie. Fisz "coś tam, coś tam" pierdoli bez sensu, ale kto by się tym przejmował - Pih - maksymalnie buracki raper nagrał naprawdę fajną rzecz. Dwie płyty, więc w pytę za długie, flow i spinka kolesia też może przeszkadzać, poza tym często jakieś wersy w stylu ambitnego kolesia z liceum, co to przeczytał dwie dobre książki na krzyż i teraz musi się pochwalić polonistce… ale! "Kwiaty zła" są naprawdę godne uwagi, bity konkret, wszystko spójnie i z pomysłem, dobra gangsterka-pozerka, mnie cieszyło słuchanie permanentnego wkurwienia kolesia (w tym dobrym sensie cieszyło!), goście (oprócz Fokusa, haha) fajnie, no dobry album po prostu - Łona - po aburdononsenowym zawodzie krok w bardzo dobrym kierunku. Webber mistrz bez cienia wątpliwości, Łona już tak nie cieszy jak kiedyś, może i nawet smarki zjada go jedną zwrotką, ale i tak ciągle mocne, storytelling pewnie najlepszy w kraju. - 2cztery7 - to taki plus trochę na siłę, bo płytę w całości da się przesłuchać może ze dwa razy. Mes to trochę Eto'o, a Pjus i Stasiak pomocnicy z tego uzbeckiego klubu, w którym miał grać. Bity bujają jak na dobry g-funk przystało, więc psychofani Chronic się ucieszą. Krótko - dobrze buja, dobry Mes, chociaż ogólnie raczej do zapomnienia. Z legali na minus: - Lilu - zawód bardzo, bo gościnne zwrotki przecież miłe były. Po dwóch kawałkach już zaczyna mocno wkurwiać, goście (zwłaszcza smark i łona) zjadają ją bez problemu i są właściwie jedynym powodem do słuchania płyty. No. Najbardziej emocjonujący moment całości - wokal Wankeja jest porządnie nagrany! - Eldo - kurde, Na 27 wszystkie te historyjki z dzieciństwa w blokach świetnie wchodziły, tu już rzygam rzygać się chce nimi. Bity słabe bardzo i to pewnie główny powód. Nie wiem, jak znowu usłyszę refleksyjnego Leszka na refleksyjnym podkładzie, to zmienię się w tnącego przedramiona żyletkami emosa. - Afro Kolektyw - proszę bez hejtingu, bo ja też nie hejtuję. Gdzie się podział funk? Na Płycie i Czarno z zajebistymi rapsami .afro szła w parze… no może nie "zajebista", ale "spoko" muzyka. A tu wkurw chwyta, męczy to, po dwóch minutach "chcę umrzeć" mam wrażenie, że ta płyta trwa ze dwie godziny. A jak jeszcze (muchowa?) gitara zaczyna się rozlewać, to już total. Teksty wiadomo, rozpierdol, ale też jakoś trudniej o frazę w stylu "słaby jak cejlon w sporcie", żebym sobie mógł rzucać w różnorakich sytuacjach towarzyskich. No i jak .afro epatuje wkurwieniem jak Jimson (Łzy w uszach) to to w ogóle nie przekonuje i soły, ale to już wina naturalnego flow. Największy zawód roku dla mnie, słucham pilśniowej ciągle, żeby się pocieszyć Ostrego nie chciało mi się słuchać, bo mam wrażenie, że słyszeć jedną jego płytę to jak słyszeć wszystkie.. Kurwa! Słyszeć jeden kawałek, to jak słyszeć wszystko od niego. Dobra, pewnie jestem bejem i bardzo błądzę. Fokusa nie chciało mi się słuchać, bo z bossa od "powierzchni tnących" już chyba nic nie zostało. Decksa nie sprawdziłem, bo jakoś tak wyszło. To samo z tymonem. Dziękuję za uwagę tym trzem osobom, które to przeczytały, pozdrawiam mamę i tatę, do zobaczenia w lepszych czasach
    c-u podsumowuje polski hip-hop (2 stycznia 2009)
  • a ja bym chciala plyte dik fol dik z leonem -> http://picasaweb.google.pl/sopoty/Dick4Dick#
    anna be (2 stycznia 2009)
  • a jaki ten przekaz?
    rybak (2 stycznia 2009)
  • afterparty, glownie przez przekaz
    radek (2 stycznia 2009)
  • bez miejsc jacaszek, psychocukier, pustki..
    ?? (31 grudnia 2008)
  • dorzucam dwa albumy z przeszłosci, Made In Poland i Siekiere
    ku przyszłosci (31 grudnia 2008)
  • dobry rok. jeśli jeszcze doliczyć różne dema i epki na bardzo fajnym poziomie to można się spokojnie i nie na siłę podjarać i czekać na 2009.
    mja (31 grudnia 2008)
  • Wg mnie to był naprawdę dobry rok w polskiej muzyce... spokojnie nie 10, ale i 15 niezłych płyt można zapodać... 10. Klimt - Jesienne odcienie melancholii 9. Mazolewski - Grzybobranie 8. Ziemia Planeta Ludzi 7. Baaba - Akwarium 6. Jacaszek - Treny 5. Complainer & The Complainers - Power, Joy... 4. Pink Freud - Alchemia 3. Pustki - Koniec Kryzysu 2. Silver Rocket - Tesla 1. Loco Star - Herbs
    metafizyk (31 grudnia 2008)
  • *LeeDVD – lenajgiwittuju –*, 23/11/2008 14:15 to jest akurat rok 2007. –m669, 13/12/2008 20:44 cholera racja!
    * (17 grudnia 2008)
  • kyst - tar ep
    slkad (16 grudnia 2008)
  • izrael - dza ludzie voo voo - samo voo voo
    hill (15 grudnia 2008)
  • Istotnie w tym roku polskie płyty zrobiły na mnie ogromne wrażenie.
    M.W. (15 grudnia 2008)
  • dick fol dick - gley album
    anna gacek (15 grudnia 2008)
  • pojawil sie d4d. ja stawiam na ich plyte miedzy innymi.
    anna be (15 grudnia 2008)
  • wczorajszym koncertem Silver Rocket potwierdził: Tesla w pierwszej piątce obowiązkowo
    youyou (15 grudnia 2008)
  • swoją droga dziwne, ze jeszcze ani w jednym zestawieniu nie pojawil sie album Dick 4 Dick –acid house kings, 14/12/2008 16:46 Zgadnij, czemu? ;)
    Córunia (14 grudnia 2008)
  • Woody Alien, Kings Of Caramel, Tempfolder. to wszystko.
    borg (14 grudnia 2008)
  • 1. THE COMPLAINER & COMLAINERS - POWER, JOY, HAPPINESS, FAME! 2. WOODY ALIEN - PEE AND POO IN MY FAVOURITE LOO 3. BAABA - W AKWARIUM 4. LOCO STAR - HERBS 5.KINGS OF CARAMEL - KINGS OF CARAMEL 6.POLPO MOTEL - POLPO MOTEL 7.CONTEMPORARY NOISE SEXTET - UNAFFECTED THOUGHT FLOW 8.PINK FREUD - ALCHEMIA 9.MORF - FORMALINA 10.BUDYŃ - BASET swoją droga dziwne, ze jeszcze ani w jednym zestawieniu nie pojawil sie album Dick 4 Dick
    acid house kings (14 grudnia 2008)
  • *LeeDVD – lenajgiwittuju –*, 23/11/2008 14:15 to jest akurat rok 2007.
    m669 (13 grudnia 2008)
  • http://www.gigant.pl/old/index.asp?sid=sltbemtnjeqxkixpvsnavbuqdhgswt&r_url=/old/html/produkt.asp?p=aktsqjnigsmeusrvgheb||sid= http://wsm.serpent.pl/sklep/albumik.php,alb_id,15679,Bajki-Andersena,MATERAC http://www.kolporter.pl/372274,Muzyka_Pop-Dance_Bajki-Andersena.html szczerze powiedziawszy to teraz chuj wie ;]
    pornotube (13 grudnia 2008)
  • na serpencie do dostania legendarna płyta ścianka quintet - soudntrack do filmu Mroczny slad przeszłości
    Lutosław (13 grudnia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)