INNE - FORUM
Polska na skale światową
9 listopada 2008Jak myslicie czy są w polsce miejsca w ktorych moze zrodzic sie scena porownywalna z tym co dzieje sie np w takim NYC? czy mozliwe jest to ze kiedys zespoly gitarowe beda inspirowaly sie klimatem i rozwiazaniami muzycznymi zastosowanymi w naszym kraju?chodzi poprostu o to czy mamy szanse na to zeby kiedys np polski jezyk w piosenkach byl czyms normalnym a nawet mile widzanym itd...
-
kacpr ma racje, andrzej to ewidetnie agent zydokomuny majacy na celu osmieszenie UPRu i swiatopogladu prawicowego. wykonuja swietna robote, trzeba mu przyznac.
em c (11 listopada 2008) -
zajebiscie, zawsze chcialem to wiedziec. Ale jak sie to ma do tematu? (i nie mowie tu tylko do Andrzeja)
really (11 listopada 2008) -
Andrzeju, umrzyj.
bardzo proszę (11 listopada 2008) -
ale program Unii Polityki Realnej okazał się skuteczny owszem, w Stanach Zjednoczonych (jeszcze za kadencji Republikanów - Ronalda Reagana i George Busha seniora) oraz w Wielkiej Brytanii - w czasach Margaret Thatcher i Johna Majora, bo prawica = konserwatywni liberałowie, a lewica = socjalizm. Dlaczego polska polityka na razie nie dorosła do takiej klasycznej normalności ? Bo wiekszość partii to przestarzały układ okrągłego stołu, oparty na postkomunistycznych służbach specjalnych. Swoją drogą dziwię się, że razwiedka postawiła na KLD (protoplastów dzisiejszej Platformy) zamiast UPR, bo program UPR jest dalego bardziej przejrzysty, liberalny, wygodniejszy dla postkomunistów i sprawia, że korupcja jest nieopłacalna, tj. tworzy sytuację gdzie ludzie osiągają korzyści dzięki wolnemu rynkowi a wygrywa najlepszy. Zwłaszcza, że w 1993 roku w niektórych sondażach UPR miała większe poparcie od KLD, a rząd premiera Rakowskiego i ministra Wilczka (jeszcze przed socjalistą Balcerowiczem) wprowadził najbardziej liberalną na świecie ustawę o działalności gospodarczej.
Andrzej (11 listopada 2008) -
Korwin myśli jednym schematem, wszystko sprowadza do jednej odpowiedzi-wizji: oświecony monarcha absolutny i wolny rynek ludzi moralnych. Gość nie rozumie/nie chce zrozumieć wielowątkowości świata społecznego --> Unia Polityki NIErealnej, jako rzekł ryba.
quid (11 listopada 2008) -
problemem JKM jest niemożność zrozumienia pewnego prostego faktu,że aby dotrzeć do potencjalnych wyborców trzeba mówić do nich prostym językiem i serwować im miękką papkę,kiełbasę wyborczą,a nie prawdę.korwin nie rozumie,że polityka jest dobra tylko wtedy,gdy jest skuteczna.też go lubię ale gość jest niereformowalny i mało elastyczny,co nie świadczy najlepiej o jego inteligencji.chociaż oczywiście przewyższa o klasę dziewięćdziesiąt procent polskich zidiociałych polityków.
paj (11 listopada 2008) -
>>Fakt, wiadomo, ale nie zmienia to faktu, że nawet z większoscią jego kontrowersyjnych wupowiedzi nie sposób się nie zgodzić. ale jego poglądy są utopijne na sposób totalny i nie sposób się z nimi zgodzić. faktycznie, nie trafił w swoją epokę, ale to go w żaden sposób rehabilituje. jest wręcz odwrotnie - nieumiejętność zaadaptowania swoich poglądów do współczesności świadczy o ich mierności, przynajmniej w takiej mierze, w jakiej mikke stara się być politykiem. bo jeśli mówimy o poglądach wyznawanych na prywatny użytek, to ok, niech sobie tam myśli, co chce, niech pisze nawet o tym felietony: jest to oryginalne, fajnie się prezentuje. ale robienie na gruncie tego polityki, tworzenie partii (której nazwa notabene winna brzmieć Unia Polityki NIErealnej) jest dla jak dla mnie przedsięwzięciem karkołomnym i zbytecznym.
ryba (11 listopada 2008) -
uff
szczur (11 listopada 2008) -
chyba Szopę
quid (11 listopada 2008) -
kurwa a Chopin!
void (11 listopada 2008) -
Nie tam, z JKM jest taki problem, że on kompletnie nie trafił w swoją epokę. Gdyby przyszło mu zyc w okresie początków tworzenia się USA to tam pasowałby znakomicie. Część jego poglądów może być uważana za utopijne, ale jak dla mnie są zdroworozsądkowe i do mnie przemawiają. To że nie umie się pokazać w mediach? Fakt, wiadomo, ale nie zmienia to faktu, że nawet z większoscią jego kontrowersyjnych wupowiedzi nie sposób się nie zgodzić. Zależy jeszcze o jakim liberalizmie mówisz - rynkowym czy poglądowym? Właściwszy byłby termin libertarianizm, chyba.
kacpr (11 listopada 2008) -
Zydolewacka agentura stoi z JKM, który nieustannie kompromituje mysl liberalną. Sprawil że sensowne i logicze, antybiurokratyczne i wolnosciowe mysli kojarzą sie z pzrygłupawym, niegroxnym starcem w muszce kolaborującym z LPR. Moi drodzy, nawet jak ludzie bedą chcieli w końcu powiedzieć "świniom przy korycie" DOŚĆ i UPR bedzie mial w sondazach 50% JKM wyskoczy z tak kontrowersyjnym hasłem, że od reki spadnie na 1-2%. Parafrazując klasyka z wywiadu z Liroyem chciałoby sie zapytac "Dlaczego Ty kojarzysz sie z liberalizmem w tym kraju" ?
do kacpr (11 listopada 2008) -
Andrzej jeszcze nie uswiadomiles nas jaki wplyw bedzie mial wybór Obamy na pozycje artystów o zydowskich korzeniach na listach krytyków.
grossvan (11 listopada 2008) -
Andrzej, jaką Ty kurwa krzywdę UPRowi robisz to nawet nie zdajesz sobie sprawy. Wiedząc to, że sympatyzujesz z tą partią każdy normalny człowiek zada sobie pytanie : "mam na nich głosować? przecież Andrzej w co drugim poscie napierdala o nich jakieś gówno warte brednie!". I teraz meritum : po co to robisz? Czyżby stała za tym jakaś żydolewacka agentura?! Na pewno jesteś skrytym pisowcem, co?!
kacpr (11 listopada 2008) -
Andrzeju, wyjdź.
Innymi słowy: Idź stąd! (10 listopada 2008) -
Pamiętam wybory 1997, kiedy Machina przeprowadziła głosowanie wśród około 100 polskich artystów. Wygrała Unia Wolności (to było jeszcze zanim Tusk pokłócił się z Geremkiem i założył Platformę) - 25% (m.in. Kuba Sienkiewicz) a UPR zajęła drugie miejsce i zdobyła 14% (m.in. Kazik Staszewski). AWS i SLD na którą głosowała m.in. Beata Kozidrak zdobyły ledwie kilka procent. Ciekawe wyniki :-)
Andrzej (10 listopada 2008) -
no i tera szystko jasne. będziemy mieli scenę jak w nowym yorku, albo chociaż jak na brooklynie, gdy UPR znajdzie się w sejmie. chyba że zależność zachodzi w drugą stronę - wtedy UPR nigdy nie będzie w sejmie
ryba (10 listopada 2008) -
Tak, Catz'n'Dogz zdecydowanie polecam, Czubalę też, bo tworzy wartościowwą muzykę i tak samo jak ja głosuje na UPR :-) Oczywiście Janusza-Korwina-Mikke poparł też broniący wolności słowa Kazik Staszewski - a tak się składa, że KULT dzięki oryginalności i inteligentnym tekstom Kazika odniósł sukces znacznie większy, niż zachodnie koncerny. Dlaczego? Bo majorsi popełnili zasadniczy błąd - najpierw wymyślali image, a dopiero potem artystę. A powinni odwrotnie! Ale to znowu efekt Wyborczych i Przekrojów, które zamiast szukać w Polsce artystów oryginalnych wolą wciskać nam "polskie odpowiedniki zachodnich wzorców" (vide Pinawela), a potem dziwią się, że ich recenzje nie maja żadnego przełożenia na sprzedaż płyt. Bo pierwsza zasada marketingu to mieć atrakcyjnego, oryginalnego artystę jak Kazik zamiast "polskich odpowiedników"
Andrzej (10 listopada 2008) -
Tech-house'owcy/minimalowcy maja sie chyba najlepiej - Czubala (juz jego starsze nu-skoole odnosily calkiem niezle sukcesy), Sienkiewicz, ostatnio Catz'n'Dogz. Co oczywiscie nie znaczy, ze istnieje u nas jakas scena.
really (10 listopada 2008) -
Jedyną muzyką pop która powstała na tych ziemiach i nie czerpała z zachodnich inspiracji jest disco polo, naprawdę. Reszta to mniej lub więcej udana kopia zachodnich kapel, zawsze mnie to denerwowało jak ktoś mówił: prawie jak The Cure, prawie jak Radiohead, prawie jak coś tam...dobry zespół gra własną muzykę lub ślady inspiracji są mało wykrywalne. Przykłady? Klaus M, Republika, Apteka, czasem Voo Voo nawet Pogodno
hill (10 listopada 2008) -
w pizdu lindu
uuu (9 listopada 2008) -
paderewski*
/// (9 listopada 2008) -
a polska scena klasyczna? taki chopin i penderecki to chyba czolowka swiatowa
/// (9 listopada 2008) -
Czemu nikt nie wspomniał o polskiej scenie disco polo?
... (9 listopada 2008) -
A nie uważacie ze zespoły tj np Muzyka konca lata,Kawalek Kulki czy Maki i Chłopaki tworzą jakas orginalna silna scene?ich muzyka przepelniona jest taka cholerna nostalgia,takim wrecz mistycyzmem.Niby teksty banalne ale maja w sobie taka sile ktorej sie nie opisze tutaj.I to jest scena za ktora odpowiada jakis region polski i jest na tyle specyficzna iz mozemy mowic o orginalnym zjawisku.
Dantys (9 listopada 2008) -
Proste: Im bardziej gatunek niszowy i mniej dochodowy (dla artystów), tym większa jest szansa na sukces, choćby dlatego, że zapału i pasji to Polakom nie brakuje. Popatrzcie choćby na nauczycieli albo naukowców.
Twój Stary (9 listopada 2008) -
ale serio: weźcie pod uwagę scenę hh... Asfalt Records w tym roku po prostu podwyższyło poprzeczkę o 2 levele w górę. Obczajcie: El Da Sensei, Sadat X, Grand Agent NAGRYWAJĄ W POLSCE do produkcji POLSKICH beatmaker'ów a tak po za tym to elektronika: choćby Marcin Czubala - to już światówka techno-minimalu
kulka (9 listopada 2008) -
>wbrew zakompleksionym, pozbawionym polskiego kapitału mediom. Oczywiście są różne Przekroje, Wyborcze Kurwa... No jak dziecko.
Twój Stary (9 listopada 2008) -
DJ Vadim powiedział w 2001 roku: "macie najlepszą scenę w tej części świata". Co miał na myśli? Oczywiście polską scenę hiphopową, która rozwinęła się u nas wbrew zakompleksionym, pozbawionym polskiego kapitału mediom. Oczywiście są różne Przekroje, Wyborcze, które dążą abyśmy mieli "polskie odpowiedniki" zachodnich gwiazd, ale na szczęście ich zwalczające oryginalność recenzje nie mają żadnego przełożenia na sprzedaż płyt. Czy ktoś dziś pamięta, że 10 lat temu Wyborcza za "największą nadzieję polskiej fonografii" uznała... THINKADELIC? Wcześniej mieliśmy w Polsce wybitną scenę jazzową, a Polsh Jazz jest dziś ceniony może nawet bardziej, niż w czasach żydokomuny.
Andrzej (9 listopada 2008) -
http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=6007
no więc właśnie. już po 5-tym poscie doszlismy do sedna sprawy. wystarczy zacząc od kwestii komu sie udalo, by stwierdzić, że są to pojedyncze przypadki z kwiatka na kwiatek. reasumujac, czy mamy szanse w świecie z jakąkolwiek sceną- no fucking way! (9 listopada 2008)