INNE - FORUM

Paktofonika | Krytyka Polityczna (przewodnik)

30 października 2008

Zbitka tych dwóch instytucji do tej chwili wydawała mi się tak absurdalna jak zestawienie np. Wojciech Kowalczyk i Sonic Youth

a jednak

http://www.krytykapolityczna.pl/Przewodniki-Krytyki-Politycznej/Paktofonika/menu-id-104.html

PK
  • w sumie scena hiphopowa w Polsce jeśli chodzi o media dzieliła się na eseldowski Ślizg i UPR-owski hip-hop.pl, który popiera liberalizm odkąd jako najpopularniejszy portal zaczął zarabiać na reklamach. A książka o Paktofonice? Pamiętam, że autor zwracał się rok trmu do mnie z prośbą o wydanie tej książki (są w niej m.in. rozmowy z rodziną i przyjaciółmi Magika) tyle że miałem akurat inne plany wydawnicze i pierwotnie autor planował abyśmy wydali ją w 10-rocznicę śmierci Magika w połączeniu z koncertem ku jego pamięci. To, że znalazł wydawcę to akurat dobrze.
    Andrzej (30 października 2008)
  • mhm. to dlaczego usa przeznaczają teraz miliardy zielonych na ratowanie bankierów, którzy zbankrutowali na wolnym rynku? skąd dotacje dla stali? współczesny 'neoliberalizm' to system, w którym wielki biznes wspólnie z politykami pilnuje bardzo uważnie, by gra sił rynkowych nie zmieniła rozdania, w którym oni są na górze, reszta na dole. brzmi demagogicznie, ale niestety wszystko wskazuje na to, że to prawda.
    mja (30 października 2008)
  • >>wyznaję raczej pogląd, że tzw. neoliberalizm to kompletne odejście od zasad wolnego rynku, a krytyka polityczna postuluje jeszcze mniej rynku i więcej kontroli. ale że co, że neoliberalizm postuluje mniej rynku, niż klasyczni wolnorynkowcy? przecież za neoliberalizmem jest już tylko ściana.
    ryba (30 października 2008)
  • merzbow i edgar gosiewski
    luk (30 października 2008)
  • a tak btw to mam nawet podobne do nich zdanie na temat neoliberalnego konsensusu, z tym, że zupełnie inną drogę wyjścia z niego bym sobie życzył. wyznaję raczej pogląd, że tzw. neoliberalizm to kompletne odejście od zasad wolnego rynku, a krytyka polityczna postuluje jeszcze mniej rynku i więcej kontroli.
    mja (30 października 2008)
  • chyba różnimy sie w rozumieniu słowa 'polityczne'. bo cytujesz ustęp w stu procentach potwierdzający moją tezę, jako polemikę z nią. nie napisałem 'partyjne', ani 'eseldowskie', tylko polityczne właśnie. dla środowisk lewicowych 'wszystko jest polityką', to dość stare i znane hasło. najpierw przejmiemy kulturę - potem resztę. nie demonizuję niczego, pewnie sierakowski by się ze mną zgodził. a symaptie rozkładam chyba odwrotnie niż PK - bardzo lubię paktofonikę natomiast do poglądów krytyki politycznej mi daleko, tezy 'co z tym kansan' mam za totalny galimatias i pomieszanie pojęć i nie uważam, żeby polska była skazana na wybór między sierakowskim a rydzykiem. przynajmniej mam kurwa taką nadzieję. a co myślą o tym rahim i focus? nie mam pojęcia. mam tylko nadzieję, że nie czeka nas fala zaangażowanego hh z ich strony, bo to co było fajne to raczej pewien dystans niż walka z wykluczeniem na polu kultury.
    mja (30 października 2008)
  • @meth ty się przed chwilą dowiedziałeś, na czym polega projekt Krytyka Polityczna i próbujesz dyskutować. spoko, ale ja czytałem kilka ich ważniejszych publikacji, gdzie wyraźnie piszą, że nie oddzielają działalności politycznej od kulturowej, wydawniczej czy społecznej - wręcz walczą z takimi podziałami i dlatego mam prawo zakładać, że autor będzie starał się snuć refleksję wychodzącą poza "w 2000 roku ukazał się ich największy przebój Jestem Bogiem"
    PK (30 października 2008)
  • po 1 - nie wiem tego, czy mają gdzieś, zakładać się nie będę. po 2 - wyobrażam sobie , że jeśli nawet w tej książeczce wychodzą z nich i z ich rówieśników totalni aideowcy, to też jest to powód do wniosków. szczyt popularności PFK to jednocześnie apogeum III RP i "NEOLIBERALNEGO KONSENSUSU" (jak powiedziałby Sierakowski), z którym Krytyka walczy. np. Simon Reynolds pisząc o pseudo-rodzinnych klanach hip-hopowych w USA, udowadniał, że jest to efekt skrajnie kapitalistycznego systemu, w którym następuje walka wszystkich ze wszystkimi muzyka nie musi wcale polegać na śpiewaniu "jebać system", żeby zawierać potencjał polityczny
    PK (30 października 2008)
  • >społeczne bolączki aglomeracji śląskiej. nie aglomeracji (związek gmin z wyraźnym centrum, np. Warszawa), a konurbacji (związek kilku miast bez wyraźnego centrum - Katowice, Gliwice, Tychy, Bytom, Chorzów, Tarnowskie Góry i inne) i nie śląskiej, a górnośląskiej.
    hanys (30 października 2008)
  • –PK, 30/10/2008 16:29 Krytyka Polityczna tylko to wydaje. Publikację napisał Maciej Pisuk. Chcą trafić do młodzieży - to wszystko. Nie ma tu żadnych ukrytych celów politycznych, ale może w Warszawie wszędzie już szukacie spisków.
    meth (30 października 2008)
  • "„Krytyka Polityczna” powstała w 2002 roku z ambicją ożywienia tradycji polskiej inteligencji zaangażowanej. Naszą działalność rozwijamy w trzech głównych sferach: nauki, kultury i polityki, starając się jednocześnie eliminować między nimi sztuczne podziały. Wierzymy, że naukę, sztukę i politykę dzielą jedynie środki wyrazu, łączy zaś wpływ na kształt życia społecznego. Naszym podstawowym celem jest wprowadzenie i umocnienie w sferze publicznej lewicowego projektu walki z ekonomicznym i kulturowym wykluczeniem. Wychodzimy z przekonania, że nie będzie szans dla lewicowej polityki bez stworzenia wcześniej w sferze publicznej miejsca na lewicowy dyskurs i projekt społeczny. Dlatego obok pracy czysto akademickiej (tłumaczenie, wydawanie książek i opracowań, dyskusje, seminaria i warsztaty) angażujemy się w debatę publiczną, a także aktywnie działamy na polu literatury, teatru i sztuk wizualnych. Środowisko „Krytyki Politycznej” tworzą dziś młodzi naukowcy, działacze społeczni, publicyści, ale także pisarze, krytycy literatury i sztuki, dramaturgowie, filmoznawcy i artyści." - http://www.krytykapolityczna.pl/O-nas/menu-id-81.html jakie cele polityczne? partia? to normalne, że człowiek wykształcony(Sierakowski), który ma jakieś poglądy polityczne próbuje do nich przekonać resztę społeczeństwa, np. poprzez pismo, które wydaje. założę się, że Fokus i Rahim mają gdzieś jakie poglądy prezentuje pismo, które wyda o nich książkę. a już na pewno poglądy lewicowe, z którymi w Polsce utożsamiana jest tolerancja, oddzielenie Państwa od Kościoła Katolickiego, dofinansowanie in vitro, tolerancja dla innych wyznań i orientacji seksualnych są im bliższe, niż, powiedzmy, drugi biegun. mnie zdziwiło by, gdyby taką książkę wydali ludzie związani z Tadeuszem Rydzykiem.
    meth (30 października 2008)
  • zdziwienie stąd, że Paktofonika do towarzystwa Rajkowska, Zmijewski, Sasnal, Pankowski(inni bohaterowie Przewodników) pasuje jak japonki do fraka. nie mówiąc już o tym, że w ich wydawnictwie ostatnio się ukazywały naprawdę niezłe ksiażki np. "Polityczność" czy "Co z tym Kansas", o trochę większym ciężarze gatunkowym. chociaż poczekam oczywiście na efekt końcowy. jeśli research rzeczywiście byłdobry... ale wielbicielem PFK nie jestem ciekawe tylko, jak upolitycznią ten projekt, z czego tutaj "mja" już się naśmiewał. chyba po raz pierwszy KP dotyka w ogóle muzyki popularnej (poza debatą o cool britania rok temu z okazji odejscia Blaira), no i jestem ciekaw, czy w ogóle czują ten temat. w sumie jestem ciekaw bardzo efektu
    PK (30 października 2008)
  • stąd, że KP to środowisko stawiające sobie dalekosiężne cele polityczne na płaszczyźnie kultury także. no i chyba PK, a już na pewno ja, zastanawia się jaką rolę w tym planie odegra pfk skład.
    mja (30 października 2008)
  • z czym do ludzi? o co pretensje? jakiś pisarz i scenarzysta wydaje książki o artystach (Witkowski, Sasnal, Żmijewski) i między innymi napisze o Paktofonice. skąd zdziwienie, PK?
    meth (30 października 2008)
  • pewnie uwypuklą społeczne bolączki aglomeracji śląskiej. życie boli.
    mja (30 października 2008)
  • albo lepiej Zdzisław Kręcina i Sonic Youth
    PK (30 października 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)