INNE - FORUM
Czego teraz się słucha?
24 października 2008Czego teraz słucha młodzież w liceum?
Co się teraz dzieje w rocku (skończyłem się orientować gdzieś pod koniec 2003 roku)?
Poważnie pytam
-
a za moich licealnych lat dzieci słuchały Waterboys i OK Computer
katastrat (15 marca 2009) -
bede. za tingsow: http://i187.photobucket.com/albums/x71/bobodod/simpsons_nelson_haha2.jpg pedaly sie trudno odkreca, nie ukradna.
em c (26 października 2008) -
haha, jasne że tin tings miałem na myśli. ale to i tak bez różnicy w tym momencie, w te czy we wte i tak bedziesz darł łacha. za kare jutro ukradną ci pedał
ryba (26 października 2008) -
A co z tymi mocarzami: http://pl.youtube.com/watch?v=AIGGVIkcyWU –..., 26/10/2008 22:26 andrzejp6 (1 day ago) Show Hide 0 Poor comment Good comment Marked as spam Reply | Spam Kiedys zagrali ten utwor Ojcu Sw. w Loreto ... nie krytykujcie tak pochopnie..
em c (26 października 2008) -
jęczybuła, 25/10/2008 21:58 chyba nie zrozumiales –opor, 26/10/2008 00:28 to niestety bardzo prawdopodobne. ostatnio często mi się to zdarza i nauczyłam się z tym żyć. w mojej szkole było jakoś o wiele lepiej z tym czytaniem, a też nie jestem z dużego miasta.
jęczybuła (26 października 2008) -
mleka to ja nie tykam odkad mama mi smoczek w butelce zmienila. true story. szampon chyba faktycznie probowalem, moze cos w tym jest..? w sensie ktora z tych smietnikowo popowych piosenek jest dobra, troubles czy ta tin tings? jak dla mnie shampoo o wiele lepsza, a i tak wolalbym jej nie pamietac.
em c (26 października 2008) -
pierwsza dobra i ostatnia dobra
ryba (26 października 2008) -
szampon to ty chyba miałeś podawany zamiast mleka. to jest dobra piosenka, choć niestety prawdopodobnie pierwsza i ostatnia w ich karierze
ryba (26 października 2008) -
A co z tymi mocarzami: http://pl.youtube.com/watch?v=AIGGVIkcyWU
... (26 października 2008) -
http://www.youtube.com/watch?v=F1M8zxyDFrQ tego, ponoc. zgroza! pamietacie shampoo? jak nie, to dobrze dla was.
em c (26 października 2008) -
taki hipotetyczny licealista powinien przede wszystkim słuchać tego,co mam mu do powiedzenia
ryba (26 października 2008) -
gdybym z obecnym gustem chodzil TERAZ do liceum, to bym sobie chyba jakims ostrym sprzetem krzywde zrobil bo oni teraz kurwa wszedzie z komorki jakies gowno puszczaja na korytarzach podobno
czarnowidz (26 października 2008) -
jak zna i lubi tworczosc albiniego to wystarczy. wiadomo, ze to bedzie spoko gosciu
roger (26 października 2008) -
ok, steve super, ale co jeszcze?
dzieciak (26 października 2008) -
PS. mi by tam starczył hood... wybredny nie jestem
dzieciak (26 października 2008) -
shellac'a. proste.
roger (26 października 2008) -
To ja mam taką hipotetyczną sytuację: Każdy z nas cofa się w czasie do czasów liceum zachowując obecny gust. Pytanie: Czego powinien słuchać przypadkowy licealista, żeby z nim normalnie porozmawiać na temat muzyki? Czego ma słuchać ten biedny licealista, aby mógł razem z nami doznawać? TVOTR? Of Montreal? New Weird Amarica? Built to spill? aphex twin? a może wystarczy Radiohead, MBV??
dzieciak (26 października 2008) -
jeśli "polityka" jest słabą gazetą, to co powiedzieć o innych??? jeśli tak stawiamy sprawę to polski rynek prasowy musiałby być jakimś totalnem szambem. a zasadniczo nie jest, choć nie ma się specjalnie czym podniecać, fakt
ryba (26 października 2008) -
znani mi licealisci sluchaja szeroko pojete electro, new rave, indie. czyli mocdnie, last.fmowo i myspace'owo. moje liceum, ktore skonczylam 3 lata temu, nie bylo podzielone ze wzgledu na sluchana muzyke. to nie byl dominujacy temat na szkolnych korytarzach, nie bylo tez zadnych subkultur. szaro i nudno.
w trakcie wymyslania nicku (26 października 2008) -
propaganda jak za gierka
, jakby. (26 października 2008) -
pulp za borysa był dobry.
bulwa (26 października 2008) -
obecnie większość gazet i czasopism jest słaba,bez jakby.poziom systematycznie się obniża.
paj (26 października 2008) -
–blb, 26/10/2008 00:20 polityka (gazeta) jednak słaba jest jakby.
bulwa (26 października 2008) -
–jęczybuła, 25/10/2008 21:58 chyba nie zrozumiales
opor (26 października 2008) -
możliwe, że przesadzam, ale jest to wszystko oparte na osobistych doświadczeniach życia i uczenia się na prowincji. nie ma wyboru liceum, a więc i brak zmiany otoczenia, nie jak w przypadku powiedzmy, bardziej prestiżowych szkół w większych miastach. czytanie ksiażki, która nie jest lekturą i nie była dołączona do bravo naprawdę wzbudza emocje. a "polityka" w ręku budzi wręcz popłoch (przekartkowywałam w bibliotece, a koleżanka z klasy zapytała "czy ja coś z tego rozumiem w ogóle" - autentyk).
blb (26 października 2008) -
*ace of base
jbuła (26 października 2008) -
o tym jak negatywnie postrzegane jest czytanie ksiażek, gazet, interesownie się polityką lepiej się nie wypowiadać bo to temat-rzeka, na inną dyskusję... –blb, 25/10/2008 23:33 oj już bez przesady. poza tym co tam beatlesi ciekawe jaką reakcję wywołałoby przyznanie się do słuchania abby. ..albo ace of bace
jbuła (26 października 2008) -
poniekąd prawda, ale nie całkowicie. rzeczywiście dyskusji/kłótni brak, ale za to muzyka jest istotnym elementem lansu - co jest tylko smutnym świadectwem ogólnego poziomu mojego i moich rówieśników. sytuacja jest na tyle smutna, że przyznanie się do słuchania beatlesów w pewnych środowiskach, niechybnie powoduje reakcję "eee, przecież to jest, no wiesz... *stare*". o tym jak negatywnie postrzegane jest czytanie ksiażek, gazet, interesownie się polityką lepiej się nie wypowiadać bo to temat-rzeka, na inną dyskusję...
blb (25 października 2008) -
a nie jest tak,że czasy jarania się muzyką i prowadzenia ożywionych dyskusji,kłótni nawet,na tenże temat już minęły?generalnie młodzi prowadzą teraz rozmowy na tak podstawowym poziomie,że ręce opadają.pokolenie sms.muzyka zeszła na daleki plan.
paj (25 października 2008) -
...to oksymoron. –dorosly facet..., 25/10/2008 20:24 Nie! To tautologia. (oksymoron to np. zimny ogień)
jęczybuła (25 października 2008)