INNE - FORUM
Muzyka do wypadania kotleta z buzi
20 października 2008Poszukujemy soundtracku do naszych przygód kulinarnych
-
@ –em c, 20/10/2008 20:58 chodziło o reakcję na absurd, wybrałeś racjonalizację, ciekawy skręt dla mnie i proponuję iść tą drogą;) do gotowania: heavy ambient/industrial generowany przez pochłaniacz, do jedzenia dobre Iron And Wine (półsłodkie)
flaczki Townesa (20 października 2008) -
http://www.boingboing.net/2008/02/08/dancing-man-wearing.html
odwłok (20 października 2008) -
ale do gotowania czy jedzenia? ostatni w kuchni (gotujac) slucham thin lizzy 'jailbreak', shellac '1000hz', motorhead 'no sleep..'i feist 'reminder'. nie wiem, jak to mozliwe, ale wszystko pasuje swietnie. do jedzenia muzyki nie potrzebuje.
em c (20 października 2008) -
w sensie, do rzygania?
vomitman (20 października 2008) -
nie rozumiem
Mroczny Mściciel (20 października 2008) -
radiohead the smiths
mt (20 października 2008) -
poszukuje sandtraku do wypadania wlosow, proste?
mekanik (20 października 2008)