INNE - FORUM
Gil Scott-Heron, tłuste dżwięki i fleciki (pytanie)
17 października 2008Mam trzy pytania, proszę o pomoc.
1. Gil Scott-Heron: szukam kogoś w tym klimacie. Nie chodzi mi o nurt stricte poetry. Bardziej w stylu "Pieces Of A Man".
2. A propos Scott-Herona: tłuste dźwięki. Jak to: http://www.youtube.com/watch?v=uTCQSk2l8bc . Jak powyżej - szukam kogoś grającego w tym stylu.
3. A propos powyższych i nie tylko: fleciki. Szukam zarówno czegoś z flecikami, jak w przykładzie powyżej, a także w muzyce lat `60. Pierwszy przykład, który przychodzi mi do głowy, to Lalo Schifrin i soundtrack z "Bullitta".
Mam nadzieję, że wyraziłem się dość jasno. Mam też nadzieję, że zaglądają na to forum jeszcze jacyś poważni ludzie, którzy będą mogli mi coś doradzić.
Pozdrawiam
-
GIL ! SCOTT ! HERON ! ty tym tym ty tym ty tym
murphy (30 maja 2011) -
wrócił w zasadzie po to by przypomnieć o sobie, podsumować swój dorobek i pożegnać się. ja się bardzo cieszę, że miał okazję to zrobić
slothrop (29 maja 2011) -
zazwyczaj machnąłbym ręką i powiedział 'stary dziad', ale ten pan powrócił ostatnio na scenę i to w całkiem niezłym stylu, szkoda
hmm (28 maja 2011) -
niestety.
tak (28 maja 2011) -
no i jeszcze nasza Kayah i jej ... fleciki
dzis nie jest tym (18 października 2008) -
piszę z pamięci, więc do weryfikacji. u scotta-herona raczej najciekawszą płytą jest kameralna "Winter in America". momentami drażnić mogą proste, surowe aranże, ale wysoki poziom melodyczny nadrabia zaległości z nawiązką. no i ten klimaaaaaat. z podobnych ziomów to może Leon Thomas, facet który śpiewał u Pharoah Sandersa. Solowo najbardziej cenione jest "Blues and the Soulful Truth". flecików sporo było w bardziej pościelowym soulu pierwszej połowy lat 70. trzeba szukać u np. Tyrone'a Daviesa, Bobby'ego Womacka. Możliwe też, że Sam Dees, ale tu bym głowy nie dał. na pewno jest charakterystyczny flet w "Mind Power" Jamesa Browna. nie wiem, czy to cię interesuje, bo klimat inny, mniej "tłusty", ale warto obczaić flet w Jethro Tull (Ian Anderson), Genesis (Peter Gabriel przecież) i East Of Eden. w zakresie jazzu z tego okresu ceniony był Hubert Laws. no i był (i wciąż jest) Jacek Ostaszewski w Anawie czy Osjan.
ziz (17 października 2008)