INNE - FORUM
Pop! Goes My Heart
30 września 2008Cześć
Co sądzicie o piosenkach napisanych do filmu Music and Lyrics z Hugh Grantem?
Czy bronią się bez filmu? Które lepsze? Te stylizowane na pop lat 80 czy te współczesne?
-
No teledysk genialny, uwielbiam go.
Twój Stary (3 października 2008) -
http://pl.youtube.com/watch?v=S0A7dtdc-nU 1.08-1.23 oraz 1.44-1.45
mz (2 października 2008) -
nie no, cienki ten film. jak na komedie romantyczna, to zero tam romantyzmu, a przede wszystkim ZERO chemii pomiedzy dwojka songwriterów, drew moze i urocza, ale hugh wyglada staro, przesmiewczy moze i jest, ale tylko chwilami, poza tym gdzie niby te gagi? ja smialam sie moze ze dwa razy podczas 104 minut projekcji. jakies takie 4/10 ogólnie. piosenki spoko, dobre popowe, najlepsze jest na koncu z motywem z "mtv pop-up video" czy jak to sie nazywalo.
a (2 października 2008) -
Info dla zainteresowanych, flim dzisiaj po 20 na HBO.
Dysonans (1 października 2008) -
steven fry?
JJ (1 października 2008) -
Stary, film jest utrzymany w stylu innych komedii obyczajowych z Grantem, czyli Notting Hill czy Był sobie chłopiec. Z tym że tu jest większy nacisk położony na komedię romantyczną (jak to w USA), ale są przednie gagi, charakterystyczne postacie (np. menadżer Alexa Fletchera, albo awangardowy tekściarz), no i dużo fajnej muzyki (na imprezie u gwiazdki pop Cory leci kawałek The Sounds). Bardzo fajny lekki filmik do obejrzenia w wolnej chwili, kiedy nie masz ochoty na nic ciężkiego i ambitnego. Aha, do moich ulubionych scen dodam występ w parku rozrywki na miniscence! Autorzy piosenek parodiują z tego co się zorientowałem Wham! i Kajagoogoo, a ze współczesnych Britney i Shakirę.
rybak (30 września 2008) -
"Pop! Goes My Heart" bardzo fajne, a w połączeniu z teledyskiem rewelacyjne. A jak cały film? Trzyma poziom czy są jakie nudne albo nieśmieszne momenty?
Twój Stary (30 września 2008) -
kurka, akurat w niedzielę oglądałem ten film again i znowu się uśmiałem do łez. moim zdaniem scena występu Alexa Fletchera dla podstarzałych fanek w hotelu jest jedną z najlepszych komediowych scen ever, zwłaszcza motyw z biodrem:) a piosenki są w swojej kiczowatości urocze i rozbrajające. wersja Cory z akompaniamentem tego Hindusa od Bitlesów rozłożyła mnie na obie łopatki!
rybak (30 września 2008) -
Ta piosenkam, razem z teledyskiem oczywiście, jest bardzo spoko :) A podobno na potrzeby tego filmu Hugh Granta szkolił Fry
mz (30 września 2008)