INNE - FORUM

Dejnarowicz solo / DRAW Records

26 września 2008

Oficjalny wątek Dejnarowicz solo. W tym i tylko tym miejscu można odnosić się do muzycznej twórczości Borysa. Jakiekolwiek wzmianki, aluzje czy komentarze na temat muzyki Borysa pojawiające się w innych wątkach będą bezwględnie kasowane, wraz z całym postem - niezależnie od tego czy będzie to post jednozdaniowy czy pięciostronicowy esej. Miłej zabawy.

mz
  • http://www.plejada.pl/4,40689,wideo,,218672,eskapizm-kontra-ala-boratyn-czyli-newest-zealand-w-mlodej-polskiej-muzyce,artykul.html
    . (28 listopada 2010)
  • z nieszczęsnym doklejaniem Borysowi gęby Kuby Wojewódzkiego - intencje oczywiste, ale porównanie pokraczne.
    ja2 (6 listopada 2010)
  • recenzja płyty też w (nowym?) Przekroju
    strappado (6 listopada 2010)
  • tak
    to on (6 listopada 2010)
  • w końcu jakiś ciekawszy tekst o Borysie: http://www.zw.com.pl/artykul/4,530970.html i przy okazji - to ten Flint z SLG?
    rojal (6 listopada 2010)
  • wyjdź
    \ (1 listopada 2010)
  • http://pitchfork.com/reviews/albums/14809-newest-zealand-newest-zealand/
    zn (1 listopada 2010)
  • wielki brytol polskiego pochodzenia przebrany za murzyna odwiedził mnie we śnie i kazał kochać najnowszą zelandię jak irlandię i napisać na forum coś mądrego o hookach, harmoniach i repetycjach, ale zapomniałam. inaczej to będzie pewne jak techno w trendzie (as sure as sunrise w kołobrzegu), że zrobią mi piekło w internecie, jesień średniowiecza, nie zdążę wyjąć miecza. ale zastraszyć się całkiem nie dałam, wszystko to, co mówiłam, że doznałam, to kłamałam. nie mniej jednak singiel nr 2 niespodziewanie stał się power playem a całość materiału jawi się jako przyjemna i przyjazna nie tylko mieszczańskim grubasom audiofilom. lubię to!
    std (1 listopada 2010)
  • http://www.cdaction.pl/obrazki/hitman-restart-serii_byu1z.jpg patrzcie. Borys nowym Hitmanem.
    bąd (1 listopada 2010)
  • Peter był najjaśniejszą postacią tego składu na żywo jak się obawiam. Okrzyki "Afrojax!" w trakcie koncertu na Offie zdawały się to potwierdzać.
    hushboy (26 października 2010)
  • fajne, szkoda że już bez petera a i byście stagowali NZ dobrze na last.fm bo galvin paris się w podobnych pokazuje
    . (26 października 2010)
  • http://www.youtube.com/watch?v=KADkb-uq-Vc –broda, 26/10/2010 15:08 gitara, bas i ten elektroniczny syf wchodzący gdzieś pod koniec 4tej minuty <3
    chick ( I will only see you when you're naked but not with that beard) (26 października 2010)
  • ps: szkoda, ze nie grali Nuke Nuke
    broda (26 października 2010)
  • http://www.youtube.com/watch?v=KADkb-uq-Vc
    broda (26 października 2010)
  • http://screenagers.pl/index.php?service=albums&action=show&id=1976 kolejna recenzja płyty pióra człowieka "z układu" ;)
    chick (25 października 2010)
  • "Ta recenzja to typowy przykład strachu przed układem. " hahahahahha, piatka!
    em c (22 października 2010)
  • Chaciński jest koniunkturalistą? może ma kredyt do spłacenia i nie chce się nikomu narazić? a megi się już leczy, czy może to jej naturalny poziom agresji? co za swołocz.
    paj (22 października 2010)
  • http://polifonia.blog.polityka.pl/?p=261 patrzcie, pozytywna recka spoza układu –V79, 19/10/2010 20:14 Ta recenzja to typowy przykład strachu przed układem. Redaktor myśli sobie: "Są młodzi, za parę lat to oni będą trząść dziennikarstwem muzycznym w Polsce. A nuż Dejna zostanie redaktorem naczelnym Polityki? Nie mogę źle napisać! Muszę się przypodobać młodszym!".
    wRodzinie (22 października 2010)
  • Grupa Newest Zealand będzie gościć w sobotniej audycji Programu 4 Polskiego Radia „S4 – studio polskich nagrań”. Borys Dejnarowicz wraz z kolegami zagra 23 października o godz. 15.00. Audycja będzie transmitowana na antenie Czwórki.
    . (21 października 2010)
  • Nie jest to o rozstaniu z TCIOFem, bo kawałek powstał jeszcze jak był z nimi w trasie i miał być w repertuarze ;)
    hushboy (21 października 2010)
  • czy borys dejnarowicz jest artystą cierpiącym?
    dążenie do prawdy (21 października 2010)
  • btw - highlightem tekstowym (jedynym zresztą) jest Expedition Visa - kawałek o rozstaniu z Tciofem ("Jacob", "Chris", "Jack", hehe) z gościnnym udziałem...Michała Pruszkowskiego. lol
    I break horses (21 października 2010)
  • Sam singiel ''Yours Sincerely'' jest wart tyle, nie wspominając o całym krążku. P.S. kocham Cie Megi za ten tekst.
    martin n. (21 października 2010)
  • paj- jesteś debilem i dlatego nigdy nie pójdę z Tobą do łózka. amen i dobranoc
    megi (21 października 2010)
  • dajcie link na pm
    pirat (20 października 2010)
  • sorry, ale żadna płyta polskiego wykonawcy nie jest warta tych 35 złotych także na razie zrezygnuję z zakupu raczej bez żalu. tym bardziej, że to co słyszałem dupy nie urywa.
    paj (20 października 2010)
  • Newest Zealand Ampersand 2010 Ocena: 6.9 Postać Borysa rysowała mi się, chcąc nie chcąc, przez lata, konturami dejnarowiczowych wypowiedzi wyrażanych na Porcys.com, czy to w formie recenzji czy postów na forum. Ma facet w sobie to coś, co powoduje, że obojętnie przejść obok niego nie sposób. Problem w tym, że o ile zawsze podziwiałem wiedzę muzyczną, wynikającą z niewiarygodnej pasji do dźwięków (nie tylko jego, ale wszystkich tworzących ten serwis), to z czasem coraz bardziej drażniła mnie jego megalomania, co do której nie chcę się tu rozwodzić, bo to moja subiektywna ocena, więc nie dbam o to, czy, według innych oczywiście, jest słuszna. Wspomniałem o tym tylko dlatego, że odbiór postaci Borysa Dejnarowicza w takiej formie, nie pozwalał mi na obiektywną ocenę jego twórczości. Nie umiałem po prostu przeskoczyć pewnej bariery niechęci do mentalności tego człowieka. Przykładowo 'Divertimento' przesłuchałem góra ze dwa razy, ale tylko Bóg raczy wiedzieć, czy w ogóle muzyka z tego albumu miała na to jakiś wpływ. To znaczy na pewno miała, ale problem w tym, że w tamtym czasie nie kupiłbym pewnie tej płyty, nawet gdyby muzycznie wydała mi się interesująca. Dejnarowicz miał u mnie status piłkarskiego "straniero". "Chcesz wyjść w pierwszej jedenastce? Musisz być trzy razy lepszy niż reszta, inaczej szkoda mi na ciebie czasu". Nie powiem, że nastąpił jakiś szczególny przełom, ale moja niechęć do osobowości Dejnarowicza zmalała ostatnio na tyle, że mimo wszystko zainteresowałem się nowym jego projektem. A zmalała, bo Borys sam dał mi na to sensowne argumenty: "Napisałem te piosenki w dość trudnym momencie życiowym. Chciałem jak najdalej uciec od swoich problemów, więc sprawdziłem na globusie, gdzie jest miejsce najdalej oddalone o Polski, od Warszawy. (...) Okazało się, że tam jest ocean, a obok jest Nowa Zelandia. Stwierdziłem, że trzeba wykreować 'Najnowszą Zelandię', która stała się takim azylem dla mnie i taką ucieczką od tych problemów." Nie wiem, co takiego jest w tej wypowiedzi. Prawdopodobnie nigdy czegoś takiego się z jego ust nie spodziewałem usłyszeć. Zaskakująca i ciepła szczerość, budząca sympatię. No to co? Pierdolić uprzedzenia! Niech się broni muzyka. Jeśli Newest Zealand to w jakimś stopniu zaproszeniem do podróży na "antypody muzyki rozrywkowej", to ja na pewno tam jadę. Jako urodzony meteopata, uwielbiam podróże do miejsc pełnych słońca. Parafrazując klasyka, na najnowszym dziele Dejnarowicza "planeta pięknie pali w pysk". To niewiarygodnie dobry album, którego słuchanie jest wspaniałą ucieczką przed "złotą polską jesienią". Najnowsza Zelandia, to kraina kolorowa, pełna ciepłych nocy i beztroskich dni. Pełna kąpieli w oceanie i cowieczornych, magicznych zachodów słońca. Newest Zealand jest najlepszą alternatywą dla prześredniej ostatnio, otaczającej nas, nie tylko muzycznej, rzeczywistości. Błąd popełni każdy, kto z zaproszenia nie skorzysta. Niestały czytelnik Porcys, październik 2010
    lukki (20 października 2010)
  • send plz
    rojal (19 października 2010)
  • ku mojemu zaskoczeniu płyta była dziś w empiku na marszałkowskiej. 35 zł, spoko.
    I break horses (19 października 2010)
  • http://polifonia.blog.polityka.pl/?p=261 patrzcie, pozytywna recka spoza układu
    V79 (19 października 2010)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)