INNE - FORUM

Dejnarowicz solo / DRAW Records

26 września 2008

Oficjalny wątek Dejnarowicz solo. W tym i tylko tym miejscu można odnosić się do muzycznej twórczości Borysa. Jakiekolwiek wzmianki, aluzje czy komentarze na temat muzyki Borysa pojawiające się w innych wątkach będą bezwględnie kasowane, wraz z całym postem - niezależnie od tego czy będzie to post jednozdaniowy czy pięciostronicowy esej. Miłej zabawy.

mz
  • haha, to juz nawet piszac o plycie borysa, trzeba pisac jak borys? przehcodzi mi ochota zeby ja kupic.
    em c (30 października 2008)
  • taaa Kabaret Normalnego Niepokoju To jest dobra płyta
    Tymon (30 października 2008)
  • http://www.przekroj.pl
    znawca powraca (30 października 2008)
  • jimi, nie przyjeżdżaj do Kielec bo bedziesz mlaskał pytonga!
    bedmaderfaker (30 października 2008)
  • ta płyta nie jest zła. poza tym dejnarovitz jest ponad gorzkie żale na tym forum. sam odcina się od nich w wywiadach: "części osób z porcys ten materiał nie przypadnie do gustu" - mniej więcej coś takiego mówi w wywiadzie dla spinnera. jego komentarze do recenzji są śmieszne, ale czy nie przyzwyczailiście się już, drodzy współforumowicze, do tego, że borys d to dziwna, wrażliwa (na otaczający świat i muzykę), niezdystansowana do własnej osoby i skromnej popularności, próbująca prostować sądy innych na swój temat ("porcys ogarnia całą muzykę świata, piszemy o jazzie, yassie, chicago, wielkiej brytanii i folku z Pakistanu", "ja nie chodziłem na lekcje w średniej szkole, nawet pani mnie wytykała placami jak to nie przykładam się do uczęszczania na zajęcia", "my z Michałem doznawaliśmy Microphones jako pierwszy w Polsce, jesteśmy pionierami") persona? dobrze, że odciął się już częściowo od porcys, pulpa, ma za sobą etap rockowego grania w zespole, teraz wziął się za solowe pomysły i jest jednostką autonomiczną. z drugiej strony obrona studenta kulturoznawstwa, który dokonuje transgresji płyty cd z plastikowego pudełka do odtwarzacza cd i następnie na podstawie odsłuchu dokonuje subwersji poglądów na temat muzyki rockowej w Polsce w latach 90ych, co wynika bezpośrednio ze zdewaluowanych pojęć muzycznych, a jednocześnie implikuje pewne teorie tworząc zmultiplikowaną przestrzeń dla konstatacji, IŻ borys d stworzył, ba, KREOWAŁ gust, smak i osłuchanie masowej publiki na poziomie narodu jest co najmniej śmieszna. jego wypowiedzi kojarzą mi się z "Wizytą profesora" lub "Wizytą księdza" Kabaretu Normalnego Niepokoju. Byle brzmiało inteligentnie, dużo: iż, gdyż, azaliż, subwersji, transgresji, konstatacji, generalnie, et cetera, i tak dalej.
    Jimmy (NIE jimi) (30 października 2008)
  • A może tacy studenci kulturoznawstwa jak Jimi w momencie gdy przechodzą z pokoju do pokoju, to już o tym mówią w kategoriach transgresji ("Właśnie dokonałem transgresji jadalni i jestem w sypialni")? Może Maria Janion powinna im poświęcić dodatkowy tom swoich "Transgresji"? :)To jest śmieszne - nagrywa się słabą i nudną płytę tylko po to, żeby zobrazować jakąś dawno wyeksploatowaną tezę (bełkot o powtarzalności, fakturalności muzyki). Żałosne jest to jak Dejnarowicz próbuje stworzyć inteligenckie ciśnienie wokół swojej płyty, że niby jak komuś się nie podoba, to nie zrozumiał. Otóż ja to wszystko rozumiem, ale to jest miałkie i słabiuchne.
    F (30 października 2008)
  • Więęęęęęęcej azjatek!
    ! (30 października 2008)
  • Na pewnym poziomie dojrzałości artystycznej tworcy nie trzeba bronic wlasnej plyty w kontekscie pojawiajacych sie recenzji. Bo jesli sie jest na pewnym poziomie tejże dojrzałości to sie bardzo wierzy w sens i cennosc sztuki, ktora sie wypuszcza do ludzi i nie ma mozliwosci, że ze strony artysty dostajemy coś co jest polproduktem. W Polsce niewielu jest na tym poziomie. Ale o ile wczesniej nie dalbym wiary to jednak Borys w tym wzgledzie to przedszkole poki co. Szkoda. Ambitny, wszechwiedzacy absolwent wyzszej uczelni chciał chwycić Boga za nogi, troche sie nie udalo wiec zaczyna sie odwracanie kota ogonem i nadrabianie braku muzycznej tresci nadmiarem intelektualnej erudycji autora i jego pychy.
    suzuki (30 października 2008)
  • "jest to raczej subtelne przeobrażanie krytykowanej przestrzeni z jej poziomu, kreowanie własciwego zakresu denotacji dla zdewaluowanych pojęc" :D jestes baranem :D bełkoczącym baranem :D Tak to już chyba bywa z tymi studenciakami kulturoznawstwa, że muszą jakoś błysnąć mądrym słowem, choćby użytym w złym kontekście, bo to dodaje yntelygenckiego splendoru. No dobra mistrzuniu, to dla jakiech zdewaluowanych pojęć borys stworzył "właściwy zakres denotacji"? Bo jak dla mnie, to co najwyżej kompletnie zdewaluował pojęcie "arysty" :) No i jak z tą tresgresją? To Borys jest transgresywny względem frustracji? Wow! :D
    feelolog (30 października 2008)
  • Borys - nagrales poprostu slaba plyte
    amen (30 października 2008)
  • prosze panstwa, slowo konstatacja to juz jednak naprawde naduzycie
    jenz+kuf znaftsa (30 października 2008)
  • no, jak życzliwie ze sobą rozmawiamy
    Such A Lovely (30 października 2008)
  • fajnie, że masz dobre serce i potrafisz korzystac z google, szkoda tylko, że swoim postem w którym wspominasz o tym jaki to z ciebie nie jest mól ksiązkowy i erudyta, a jedynym dowodem wspierającym Twoje kompetencje są licealne próby udowodnienia własnej ignorancji potwierdzasz mój zarzut o powodujacej Tobą frustracji, której źródeł pewnie można szukac w zjawisku, wobec którego borys i ten serwis sa permanentnie transgresywne razi niestety wątłośc zaprezentowanych przez Ciebie prób wyjaśniania terminów o których istnieniu dowiedziałes się godzine wczesniej, subwersywnośc nie polega na "powtarzaniu kontestowanej cechy w gescie ironicznym", bo to byłaby zwykła ironia jest to raczej subtelne przeobrażanie krytykowanej przestrzeni z jej poziomu, kreowanie własciwego zakresu denotacji dla zdewaluowanych pojęc, gdybys zamiast pouczania innych zajął się najpierw sobą, może oświeciłaby Cię konstatacja, że własnie działalnośc borysa na szerokim polu dziennikarsko-muzycznym to czysto krystaliczny przykład działania subwersywnego
    jimi (29 października 2008)
  • moze zablokowali mu dostęp. Porcys otwiera się na zwyczajnych ludzi.
    JJ (29 października 2008)
  • boi się tu wejść i coś napisać widocznie
    s (29 października 2008)
  • komentuje recenzje a nie wasze wypociny :>
    nowaysis (29 października 2008)
  • Gdyby miał w dupie to by tak gorączkowo każdej recenzji nie recenzował :)
    presja (29 października 2008)
  • borys i tak ma wasze wypociny gleboko w dupie zrobil co chcial i tyle
    depresja (29 października 2008)
  • Jimi, to ja ci z dobrego serca wytłumaczę: subwersywność to taka forma kontestacji, która polega na powtórzeniu kontestowanej cechy, ale w geście ironicznym, przesadzonym, kampowym. Natomiast transgresja odnosi się głównie do przekraczania zasad moralno-etycznych. Poczytaj jakieś książki w wolnych chwilach, polecam. Możesz sobie nawet w trakcie czytanie Divertimento puścić jeśli musisz.
    feelolog (29 października 2008)
  • DIVERTIMENTO!
    Sami Wiecie Kto (29 października 2008)
  • sorki, ale mam ciekawsze plany na dzisiejszy wieczór od tłumaczenia anonimowym 15-letnim frustratom subwersywności czy transgresywności działalności dziennikarsko-muzycznej twórcy divertimento
    jimi (29 października 2008)
  • rozbrajają mnie te recenzje recenzji na dejnarowicz.com
    ... (29 października 2008)
  • No przeciez mja sie ujawnil, ze to on
    Czytanie Ze Zrozumieniem (29 października 2008)
  • jimi - no przecież że prowokacja
    taki koleś (29 października 2008)
  • jimi, wez prosze podszkol się filologicznie, bo zwrotów subwersja i transgresja uzywasz w zlym kontekscie. budzi to we mnie przypyszczenia, ze jestes borysem albo jego duchowym spadkobiercą.
    feelolog (29 października 2008)
  • albo ten jimi, to jakaś prowokacja, albo to borys pod zmienionym nickiem.
    jasiu (29 października 2008)
  • DIVERTIMENTO!
    szczur (29 października 2008)
  • kurwa sam nie wiem co jest bardziej chujowe, czy milionowa próba napierdalania się ze słów jakich używał niegdyś borys w recenzjach czy nie ogarnięcie faktu, że to miał być żart przez człowieka poniżej.
    mja (29 października 2008)
  • –jimi, 29/10/2008 15:50 ilu słowników użyłeś, by to napisać? polecam poniższe fragmenty: >zakompleksione cipki >borys dokonał cudów w dziedzinie poszerzania swiadomości muzycznej naszych rodaków gdzie kiedy? nikt nie słuchał the beatles, radiohead czy sonic youth przed porcys? nie było Brumu, Serpentu (kiedyś: terra), nie było Machiny? to coś jak Cud gospodarczy PO? ilu tych "naszych rodaków" poszerzyło swoją muzyczną świadomość? >osiaga poziom transgresji, o którym wiekszośc bojących się własnego cienia rodzimych "artystów" może tylko pomarzyć o jakich artystach mówisz? bo ja widzę wielu transgresywnych artystów świadomych własnej wartości i własnej sztuki. >subwersja by bd charakteryzuje się działaniem o niskim poziomie skazenia swoistym dyskursem muzycznym ad 90s, a jego podejście do tematu to jawna, prowokacyjna kontestacja tych zasciankowych dogmatów czym jest "swoisty dyskurs muzyczny ad 90s"? o jakich "zaściankowych dogmatach" mówisz i w jaki sposób bd je kontestuje? http://usjp.pwn.pl/lista.php?co=subwersja Wyszukiwanie: „subwersja” Nie znaleziono haseł spełniających podany warunek.
    Jimmy (29 października 2008)
  • >m&p znaczy to tyle że facet robi swoje, pomimo 100 tys hatepostów wrzucanych tu dziennie przez takie zakompleksione cipki jak ty, a prawda jest taka, że juz na poziomie serwisu borys dokonał cudów w dziedzinie poszerzania swiadomości muzycznej naszych rodaków, poprzez odwagę i konsekwencję w działaniu facet osiaga poziom transgresji, o którym wiekszośc bojących się własnego cienia rodzimych "artystów" może tylko pomarzyć subwersja by bd charakteryzuje się działaniem o niskim poziomie skazenia swoistym dyskursem muzycznym ad 90s, a jego podejście do tematu to jawna, prowokacyjna kontestacja tych zasciankowych dogmatów
    jimi (29 października 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)