INNE - FORUM
Dejnarowicz solo / DRAW Records
26 września 2008Oficjalny wątek Dejnarowicz solo. W tym i tylko tym miejscu można odnosić się do muzycznej twórczości Borysa. Jakiekolwiek wzmianki, aluzje czy komentarze na temat muzyki Borysa pojawiające się w innych wątkach będą bezwględnie kasowane, wraz z całym postem - niezależnie od tego czy będzie to post jednozdaniowy czy pięciostronicowy esej. Miłej zabawy.
-
how sad.
rozpoznawalne nazwisko (4 listopada 2008) -
to jest fajne: >Dejnarowicz kazał napisać: (...) ale raczej nie jako dźwignia handlu
f. (4 listopada 2008) -
http://www.allegro.pl/item472366995_dejnarowicz_the_car_is_on_fire_divertimento_lim.html
Nie było ofert kupna (4 listopada 2008) -
tu nie jest raczej problem z brakiem checi kupna, tylko z idiotycznie malym nakladem jak na rozpoznawalne nazwisko ("to ten gosciowa z Karsow? biere!")
realista (4 listopada 2008) -
w holdzie waldemarowi goszczowi, serialowemu adamowi i najlepszemu odtworcy roli golacego sie mezczyzny w reklamie gillette kup kurwa te plyte.
nie wrzuce (4 listopada 2008) -
> –nie przeczytawszy instruodukcji, 4/11/2008 20:48 okrutniku!
Sardanapal (4 listopada 2008) -
dobra, a wrzucisz to na rapidszer?
ej (4 listopada 2008) -
w zasadzie jest ok i calkiem najs. bez fajerwerkow ani tez bez odruchow wymiotnych, chociaz zdarzaja sie momenty ocierajace sie o tandete rodem z plyt z muzyka relaksacyjna z telezakupow mango. a to, jak wiadomo, wspaniala okazja do przyjebania sie i wyszydzenia calego przedsiewziecia. stad mysle, ze gdyby nagral to ktos z tych, ktorych (slusznie czy nieslusznie- bez najmniejszego znaczenia) modnie jest kopac, dajmy na to ktos z oot, to bankowo na porcysie pojawilaby sie szydercza recka- relacja z wizyty serialowej magdy m w salonie kosmetycznym. part one z tym swoim 'ou ou' jako soundtrack do depilacji woskiem okolic bikini, part2 manicure, part5 pedicure, part4 kojace cere bardziej niz maseczka z alg morskich itepe itede.
nie przeczytawszy instruodukcji (4 listopada 2008) -
Po wpadkach gramatycznych ("naiwnym motywie klawiszu") i semantycznych ("tytularny" zamiast "tytułowy") oraz żałosnej chęci używania Trudnych Wyrazów (proksemika, knidocysta) w recenzji "Parzydełka" Pustek wnioskuję, że Jimi to Jędras. Albo choroba się rozprzestrzenia.
Szerlok (4 listopada 2008) -
(bez obrazy dla wszelkiego rodzaju studentow faktycznych, poczuciu misyjnosci swej dziedziny nie ulegajacych)
stary porcysiak (2 listopada 2008) -
jimi to jest indykatywny studenciakostwa niestety
stary porcysiak (2 listopada 2008) -
gratuluję zastosowania kolokacji... –jimi, 2/11/2008 16:25 wujek zakaszlał repulsywnie w manifeście szczerej idiosynkrazji połączonej z obfitą gutacją na jego skroniach i powiedział, że chyba mi się cerebrum zagotowało, po tym jak go spytałem kolokacja to jest wtedy jak mam kaca po wypiciu za dużej ilości kokakoli... jimi, mam nadzieję, że tyś bardziej indykatwyny i synergetyczny... pomóż, bo aż się zasapałem tachykardialnie... :(
feelolog (2 listopada 2008) -
na nowy rok mistrz zapowiada piosenkową kampanię, nowy pjosenkowy album solo
Townes (2 listopada 2008) -
a na którym miejscu w najnowszym notowaniu OLis jest full length Bednrowicza??
Peja na 47 (2 listopada 2008) -
ej tak wogle to słyszał ktoś z was tą płytę?
ziom (2 listopada 2008) -
gratuluję zastosowania kolokacji 'obszar semantyczny' jako synonimu 'slangu' czy 'gwary środowiskowej', mistrzu od znaczeń i kontekstów może jednak warto byłoiby rozważyc podsyłanie swoich postów wujkowi do weryfikacji przed zamiaszczaniem ich tutaj
jimi (2 listopada 2008) -
szykuj dupe –jimi, 2/11/2008 00:03 no i jogibabubrawojasiu! :) wreszcie odnalazłeś właściwy obszar semantyczny, w którym radzisz sobie całkiem w pytkę! trza było tak od razu! moją misję uważam za spełnioną. Jimi, wez juz skoncz bo tragicznie zanizyles loty. –j, 2/11/2008 07:17 wcale nie, po prostu chłopak złapał wreszcie swój pułap!
feelolog (2 listopada 2008) -
psychocukier vs muchy or jimi vs feelolog?
turas (2 listopada 2008) -
Jimi, wez juz skoncz bo tragicznie zanizyles loty.
j (2 listopada 2008) -
pokaż mi gdzie, to zjem twoje dildo. szykuję Ci najwiekszego z całej kolekcji obawiam, że ty tak to nazywasz. nie obawiaj się tylko poproś mamę, żeby przeczytala i wyjasniła Ci twoje wpisy Ten, Który Zjada Takich Jak Ty Na Śniadanie. a co, gumowe chuje ci sie skończyły? sorry, będziesz musiał i jeśli będziesz to robił w ten sam sposób co teraz, to ci kolesie będą mieli niezły ubaw. http://www.youtube.com/watch?v=YQGsdjHTxsQ tak, twoja głupota jest tak jasna, że aż włożyłem przeciwsłoneczne. haha sorry, nie moja wina, że ja nie potrzebuję gorączkowo przewertować sześciu słowników i spytać o radę wujka magistra. poprostu żałosne jest to że 24/7 siedzisz na forum którego twórca jest śmieszny bufon no offense. trzeba było tak od razu, a nie mi tu z subwencją i transAgresją wyskakujesz :) szykuj dupe
jimi (2 listopada 2008) -
te posty są lepsze od dialogów w Clerks
Stop Biegunce (1 listopada 2008) -
JAKBY
szukam interlokutora, mieszkanie na porcysowie (1 listopada 2008) -
"Borys (...) okazał się przystojny" No to teraz już można swobodnie stawiać znak równości między porcys a gejowo.pl?
Y (1 listopada 2008) -
miłość przeszła w nienawiść - jesteście po prostu wkurwieni bo Borys zapuścił brodę i nagle okazał się przystojny ( błąd) poza tym ma ambicję robić rzeczy poza tą post-porcysowską piaskownicą (drugi błąd) która go wyniosła na piedestał. Płyty nie słyszałem ale za same te ambicje doceniam i szanuję .
donaldu (1 listopada 2008) -
ten temat to trollowisko
jackhammer (1 listopada 2008) -
wiadomo że ten...
GM (1 listopada 2008) -
ten temat kontra temat o ufo. ktory jest bardziej zenujacy?
em c (1 listopada 2008) -
"jako hoomanista masz prawo nie być biegły w logice, ale swoim kolejnym postem potwierdzasz braki w tej dziedzinie" pokaż mi gdzie, to zjem twoje dildo. "czy to znaczy, że jak piję piwo w miejscu publicznym to jest to transgresja?" obawiam, że ty tak to nazywasz. "więc jak to będziesz się od teraz dozgonnie mianował?" Ten, Który Zjada Takich Jak Ty Na Śniadanie. "żebym w przyszłości w rozmowie z kolesiami o Twojej erudycji nie musiał tłumaczyć tego co teraz" sorry, będziesz musiał i jeśli będziesz to robił w ten sam sposób co teraz, to ci kolesie będą mieli niezły ubaw. "moja teza o tym serwisie jest jasna" tak, twoja głupota jest tak jasna, że aż włożyłem przeciwsłoneczne. "odpisujesz na moje posty z prędkością światła" sorry, nie moja wina, że ja nie potrzebuję gorączkowo przewertować sześciu słowników i spytać o radę wujka magistra. "jeśli uważasz za zabawne wspominanie o homoseksualizmie w pejoratywnym kontekście to gratuluję" no offense. trzeba było tak od razu, a nie mi tu z subwencją i transAgresją wyskakujesz :)
feelolog (1 listopada 2008) -
"szczerze zazdroszczę takiego życia, leczenie kompleksów w hate-borysowym towarzystwie wzajemnej adoracji" facet, to sie ma nijak do tego, co ja tam napisalem i na tym polega caly problem: wyczytujesz sobie we wszystkich tych postach dokladnie te rzeczy, ktore sobie akurat wyczytac postanowiles. posiadasz jakies aprioryczne zalozenia odnosnie do tego serwisu? luzik, duzo ludzi tak ma. tylko ze zajefajnie byloby, gdybys te zalozenia sobie wsadzil w buty i wszedl tutaj bez nich. dopoki nie zrewidujesz swojego podejscia, bedziesz tworzyl marne posty, ktore nic ciekawego nie wniosa i beda konsekwentnie wyszydzane. komunikuj sie tak, zeby to mialo rece i nogi, dalo sie przeczytac bez przewracania oczami, ok? nie jestes tutaj z kolegami z roku w ulubionej knajpce, gdzie bawicie sie w rozstrzasanie spraw najwyzszej wagi. opanuj emocjonalnosc i uprzedzenia, przystopuj z tym smiesznym zargonem, wtedy moze bedziesz brany pod uwage jako cos wiecej niz kolejny nikomu niepotrzebny troll sieciowy.
stary porcysiak (1 listopada 2008) -
nie no, co za pacjent ten na gorze.. ten drugi też.
heh (1 listopada 2008)