INNE - FORUM

Dejnarowicz solo / DRAW Records

26 września 2008

Oficjalny wątek Dejnarowicz solo. W tym i tylko tym miejscu można odnosić się do muzycznej twórczości Borysa. Jakiekolwiek wzmianki, aluzje czy komentarze na temat muzyki Borysa pojawiające się w innych wątkach będą bezwględnie kasowane, wraz z całym postem - niezależnie od tego czy będzie to post jednozdaniowy czy pięciostronicowy esej. Miłej zabawy.

mz
  • to ja coś powiem. nie słyszałam całej płyty, nie czytuję Machiny, nie jestem wielbicielką BD a tym bardziej RK. Przeczytałam tę jedną recenzję Divertimento i felieton z Trójki. I nawet mam coś do powiedzenia: 1. RK ma jakieś osobiste wąty do BD, muzyka jest pretekstem,ale to nie o nią chodzi.Jedna gwiazdka to nawet nie kwestia gustu. Po próbkach internetowych słychać, że to nie jest poziom poniżej przeciętnej. Chodzi raczej o jakąś satysfakcję RK, że może przyłożyć BD. Potem RK szuka wszelkich możliwych, czasem absurdalnych chwytów, by jeszcze dołożyć. Brakowało tylko zdania: "a poza tym jest niski". 2. BD może mieć wiedzę i smak muzyczny, ale tu zabrakło mu klasy. Owszem, odpowiedzieć na złośliwości można, ale możliwie krótko i na luzie, czego w tekście zabrakło. Raczej BD pokazał swoją "spinkę", przez co jego felieton, mimo, że zawiera wiele mądrych zdań, jest raczej śmieszny. Zabrakło dojrzałego dystansu. Tyle :) pozdrawiam, pani mądralinda
    zadymiara (6 grudnia 2008)
  • ale zaraz, czy on otrzymuje jakies pieniadze za te felietony czy tez nie? bo plyta i Ksiezyk mnie nie obchodza, ale jesli otrzymal pieniadze za bronienie swojej plyty przed innym krytykiem to mamy tutaj absolutnie jakies dziwne polskie naduzycie bo jesli mu nie placa, to jest to tylko odrobine niesmaczne, ale niczego innego bym sie po naszym kochanym Borysie D nie spodziewal
    dżedajte (6 grudnia 2008)
  • ja to was w ogole nie rozumiem
    o so chodzi? (6 grudnia 2008)
  • no ale to kwestia osobistego wyczucia –z, 6/12/2008 11:05 powiedzialbym smaku ...może niech borys napisze już sobie ta recencje tej jego płyty i bedzie po sprawie..
    krow (6 grudnia 2008)
  • "nie sądzę,że aby zrozumieć i docenić w pełni divertimento muszę przemielić Aguilerę,XTC.Dobra muzyka obroni się bez odnośników" daj spokój, przecież to była figura retoryczna : )) za te nazwy wstaw se cokolwiek analogicznego
    mz (6 grudnia 2008)
  • >>mozna to bylo napisac KOMPLETNIE inaczej no, na przykład krócej
    ryba (6 grudnia 2008)
  • trzeba jednak przyznać,że rozdmuchane ego pana Borysa D przesłoniło znowu rodzącą się ciekawą polemikę na temat tej płyty.nie sądzę,że aby zrozumieć i docenić w pełni divertimento muszę przemielić Aguilerę,XTC.Dobra muzyka obroni się bez odnośników i będzie istnieć samodzielnie.przecież to nie referat,czy też praca naukowa.liczy się to,czy oddziaływuje na słuchacza,wywołuje jakieś emocje.nieistotny jest kontekst.zbyt ścisłe powiązanie z określonym czasem,sytuacją(np.polityczną)sprawia,że album staje się niestrawny po kilku,kilkunastu latach.
    paj (6 grudnia 2008)
  • zgadzam sie z mz ze merytorycznie borys mial wiele racji, bo te zarzuty przez niego wymienione byly faktycznie zupelnie nietrafione. co nie zmienia faktu ze rczej nie zdecydowalabym sie na epicka polemike z recenzja wlasnej plyty na stronach polskiego radia. no ale to kwestia osobistego wyczucia, trudno wiec sie o to klocic. przy okazji przypomnialam sobie o annie gacek, kliknelam i okazalo sie, ze poziom egzaltacji jej trojkowych felietonow drastycznie sie obnizyl.
    z (6 grudnia 2008)
  • –realista, 6/12/2008 10:15 Przychylam sie do opinii, że można było napisać w innym tonie. I myślę, że byłoby skuteczniej, bo nie byłoby w powietrzu tych negatywnych emocji. Ale co do meritum - nie wydaje mi się, żeby było tam przesłanie "nie podoba ci się ta płyta - nie znasz się". Chodzi o konkretne argumenty Księżyka, które rzeczywiście zostały w tym felietonie całkiem zgrabnie wyśmiane, punkt po punkcie.
    mz (6 grudnia 2008)
  • >absurd! co w tym *absurdalnego*?szanujac wiele opinii ??,tej akurat nie kumam.chociaz..."naturalny pop",hehe.hiper-anachroniczne podejscie RK na początku XXI wieku Borys kapitalnie wypunktowal,and that's clou.trojkowe felietony to przestrzen,w ktorej Borys pisze to,*co chce*.i robi to znakomicie.i tyle."skandal";"absurd",taaa.dysonans semantyczny.
    marshall (6 grudnia 2008)
  • tekst moze byc najbardziej zajebisty merytorycznie, ale obowiazuja pewne zasady dyskursu, do ktorych bd sie nie zastosowal. pomijajac oczywiscie sam fakt, ze "zmarnowal" felieton, za ktory mu chyba polskie radio placi (?), poswiecil na pewnego rodzaju prywate: stali czytelnicy felietonu zostali wrzuceni w cos, co ich tak naprawde kompletnie nie dotyczy. kilka nieladnych cytatow: "No nagrałem sobie nietypową płytę, bo miałem na to ochotę, paru osobom się podoba, a paru nie – i koniec historii." = "odpierdol sie pan, ta plyta nie jest dla krytykow" "Skąd ta ich zła intencja? Pojęcia nie mam i nie chcę się zastanawiać – ja w każdym razie wobec nikogo w branży muzycznej nie mam kompleksów, niczego nikomu nie zazdroszczę i wszystkim życzę jak najlepiej." = "odpierdol sie pan, cholerny zazdrosniku" "Aczkolwiek żeby to zrozumieć, trzeba wpierw lubić chociaż jedną piosenkę Xtiny. Albo chociaż XTC. I wygląda na to, że to w tym wypadku chyba podstawowa przeszkoda, poprzeczka nie do przeskoczenia." = "nie lubiac mojej plyty, nie lubisz pan popu w ogole" (wtf) no i moje ulubione: "Sam fakt przemielenia tysięcy płyt nie oznacza jeszcze, że rozumiemy ich rolę w kulturze i zgłębiliśmy proces przemieszania gatunków odbywający się na naszych oczach." czyli "chuja sie tam znasz czlowieku, bo nie poznales sie na moich genialnych dzwiekach, czego wina jest czysta glupota" zachowal sie bd jak primadonna z nadmiarem wyksztalcenia i erudycji, mozna to bylo napisac KOMPLETNIE inaczej
    realista (6 grudnia 2008)
  • >ale w momencie, kiedy jeszcze na temat własnych dziełek, na gorąco, muzyk-dziennikarz muzyczny wdaje się w zażartą polemikę z recenzją sprzed kilku dni, na stronie państwowego radia (coś takiego w bbc? nie do pomyślenia!) - chyba komuś pomieszało się już całkiem. To jest kurwa niezal!
    piotr stelmach (6 grudnia 2008)
  • ...bo są jakieś granice absurdu. dokładnie. starcie tytanów polskiej krytyki muzycznej? he, he. po lekturze felietonu borysa wnioskuję, że czekał on na to od dawna.
    grossvan (6 grudnia 2008)
  • w nastepnym felietonie borys wypunktuje wam gdzie ten luz i wtedy zobaczycie
    tak mysle (6 grudnia 2008)
  • "uzyk-dziennikarz muzyczny wdaje się w zażartą polemikę z recenzją sprzed kilku dni, na stronie państwowego radia (coś takiego w bbc? nie do pomyślenia!) - chyba komuś pomieszało się już całkiem." w sensie, że zużywa cenne bajty za nasze ciężko zarobione pieniądze? :) skandal. co prawda zdecydowanie za dużo w tym artykule złośliwości i niepotrzebnych docinków o przedszkolu, ale merytorycznie odgryzł się księżykowi dość zajebiście muszę przyznać
    mz (6 grudnia 2008)
  • no ale jest jeden aspekt ktory mi nie daje spac, bo ktos tam wyzej napisal ze byly telefony w sprawie tej recenzji. to troche przeczy temu co napisal dejnarowicz ("..ukazująca się bez wsparcia patronackiego niszowa edycja kolekcjonerska (w liczbie 500 egzemplarzy), promowana w sposób informacyjny, a nie reklamowy, gdzieś po cichu i na boku głównego nurtu polskiej muzyki") ktos tu klamie zwyczajnie.
    moge sie podpisac ale po co (6 grudnia 2008)
  • Przynajmniej mamy co czytać w samotności piątkowo-sobotnich nocy.
    08 (6 grudnia 2008)
  • abdusrd! czyli po polsku absurd.
    ?? (6 grudnia 2008)
  • no przepraszam, ale już dziwnie wygląda sama opcja muzyk-jednocześnie dziennikarz muzyczny. choć to można złożyć na karb naszych nowoczesnych realiów, gdzie trafiają się przypadki zbyt-wszechstronnie-uzdolnionych. to jeszcze przejdzie. ale w momencie, kiedy jeszcze na temat własnych dziełek, na gorąco, muzyk-dziennikarz muzyczny wdaje się w zażartą polemikę z recenzją sprzed kilku dni, na stronie państwowego radia (coś takiego w bbc? nie do pomyślenia!) - chyba komuś pomieszało się już całkiem. grabaż też dostał 1/5 w machinie z listopada. może teraz niech on napisze na stronie Trójki felieton na 78900 znaków, polemizujący z taką a nie inną oceną i jej uzasadnieniem? proponuję jeszcze w telewizji o tym poopowiadać, albo w Kampusie 2-godzinną audycję nt. 'Księżyk Rafał, zadawnione prekoncepcje, a recenzja mojej płyty'. prowadzi redaktor BD. abdusrd!
    ?? (6 grudnia 2008)
  • ta, może i wiesiu weiss się podłączy. a nawiązując do tekstu to rozwaliło mnie trochę w momencie, kiedy borys tłumaczy, że w jego złośliwych tekstach recenzenckich był luz. dobrze wiedzieć
    ryba (6 grudnia 2008)
  • *różnych pokoleń :)
    db (6 grudnia 2008)
  • *różnych pokoleń :)
    db (6 grudnia 2008)
  • czekam na głos polemiczny jerzego rzewuskiego w tym jakże pasjonującym starciu polskich krytyków niezal różnego pokolenia.
    db (6 grudnia 2008)
  • wrecz przeciwnie. w obecnej sytuacji wyzwał na polemikę docenta Księżyka, a to juz jest samo w sobie aktem słuzącym dobru ogólnemu. obaj są. nikt najzwyczajniej na świecie nie rzyga.
    kakaok. (6 grudnia 2008)
  • ogłaszam oficjalnie - borysa dejnarowicza nie ma.
    ogłoszenie sponsorowane (5 grudnia 2008)
  • ja pierdole, nie spodziewalem sie, ze z tego niewinnego studenciaka recenzujacego z taka pasja rozne Sigur Rosy wyrosnie kiedys takie monstrum bez nawet kawalka taktu przedszkole to malo powiedziane na miejscu Ksiezyka widzac tak cholernie poblazliwy ton calej tej pisaniny pod moim adresem, chyba bym sie najzwyczajniej w swiecie porzygal
    stary siwy dziad (5 grudnia 2008)
  • no przedszkole, a dlatego bo borys ma racje poniekad no taka niepisana zasada, mniej-wiecej jak wysokość sceny, że będąc TAM się pewnych rzeczy TU nie pisze. po prostu sie nie pisze. MILCZY SIĘ na pewne tematy.
    bumbum (5 grudnia 2008)
  • 2349 wyrazów na pełnym luzie hehe –..., 5/12/2008 22:25 Ech ci krytycy Dejnarowicza, nawet mu felieton do worda wkleja..
    129kcal (5 grudnia 2008)
  • >2349 wyrazów na pełnym luzie hehe to jest cytat z Papa Dance z "Poniżeja"
    er (5 grudnia 2008)
  • www.youtube.com/watch?v=oMn3Seuq_Ik
    Rafał K. (5 grudnia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)