INNE - FORUM

Dejnarowicz solo / DRAW Records

26 września 2008

Oficjalny wątek Dejnarowicz solo. W tym i tylko tym miejscu można odnosić się do muzycznej twórczości Borysa. Jakiekolwiek wzmianki, aluzje czy komentarze na temat muzyki Borysa pojawiające się w innych wątkach będą bezwględnie kasowane, wraz z całym postem - niezależnie od tego czy będzie to post jednozdaniowy czy pięciostronicowy esej. Miłej zabawy.

mz
  • –dzizas, 6/1/2009 09:08 dzizas,nikt nie potrzebuje twoich powtorzen,ale ok,rozumiem,ze miales potrzebe.zastanawiam sie,jak bardzo masz,sorki,nasrane w glowie,skoro piszesz o "znudzonym dzieciaku,ktory mysli,ze stworzyl cos powaznego"?Niewazne,co mysle o Borysie,o kimkolwiek,ale nie napisalbym czegos takiego,zero podstaw.logicznie: kazdy,kto wydaje nagrywa i wydaje plyte mysli automatyczne,ze "stworzyl cos powaznego"?jak bardzo nie ma slowa "odchamiac"."trzeba widziec muzyke w szerszym kontekscie".jakie to madre!Upieram sie:album taki jak Divertimento byl potrzebny.czy jest dobry?no,to juz do dzizasa ,on przeanalizowal "w szerszym kontekscie".a teraz "odchamia sie" przy Astigmatic.Komeda by Cie nie polubil.
    marshall (6 stycznia 2009)
  • Wypierdalać!
    Bоrysław Linda (6 stycznia 2009)
  • –dzizas, 6/1/2009 09:08 ująłeś sedno sprawy. nic więcej nie da się już dodać. amen
    rybak (6 stycznia 2009)
  • to ja sie powtorze, jak ktos ma w sobie potrzebe, zeby sie odchamic po gitarowych i electro łojeniach, niech posłucha minimalu, muzyki kameralnej, muzyki poważnej, niech posłucha Komedy albo czegoś normalnego, a nie znudzonego dzieciaka myślącego, sorry Borys, który myśli, że stworzył coś poważnego. trzeba widzieć muzykę w szerszym kontekście. to że ktoś gra nudno na smykach, nie znaczy od razu, że jest do dobre. pis pipul
    dzizas (6 stycznia 2009)
  • "Zero klimatu, a duzo chuj wie czego" -- to jest "dobry" argument.Niejaki martyn "wykazal" sie analitycznym podejsciem.W tym momencie watek nadaje sie do wyjebania,z czego sie bardzo nie-ciesze."przepraszam wszystkich za tę płytę" -- mnie nie przepraszaj.
    starshaped (6 stycznia 2009)
  • Jeśli The Cars.... w popie czy tam jakimś innym indie coś znaczy to Divertimento w minimalu, poważce nie znaczy nic - to proste jest
    hill (6 stycznia 2009)
  • taaaak, a wracając do tematu: słyszałem, ze na Borysa mówią amfibia. Bo po wszystkim jedzie i jest brzydki!
    wreszcie! o słodka zemsto! (6 stycznia 2009)
  • Dlaczego odrzuca posty? co jest?
    hill (5 stycznia 2009)
  • ej dobra może skończycie te podstawówkowe dywagacje kto jest większym dupkiem, kto do kogo i dlaczego wysłał płyte i moze wreszcie pogadamy znów o muzyce. z miłą chęcią dowiem się o tych wszystkich co piszą "że nudy i gówno". "nic się nie dzieje i brak melodii" itp. jaki jest ich stosunek do podobnych dzieł, form i pomysłów? bo jak dla mnie to tutaj jest pies pogrzebany. Ktoś włącza divertimento w poszukiwaniu dekarisonfajer albo mówiąc ogólniej jakiś popowych melodii - szuka nie tych rzeczy co trzeba nie tam gdzie trzeba. coś jak szukanie gorących piasków na antarktydzie...
    imho (5 stycznia 2009)
  • Fani Borysa Dejnarowicza są zazwyczaj bardzo umięśnieni. Mają dwa mięśnie. Żadnych więcej, tylko te dwa.
    szczur (5 stycznia 2009)
  • chyba ktos jednak podszywa sie pod szczura albo prowokacja jakas
    tp (5 stycznia 2009)
  • o kurwa, jaki suchar...
    poleciaaał (5 stycznia 2009)
  • Nie rozumiem, czemu miałbym się zamknąć? Borys Dejnarowicz nazywany jest często Zepsutymi Drzwiami. Bo nie chce się zamknąć!
    szczur (5 stycznia 2009)
  • dla ciebie Pan Borys, chuju!
    do maćka (5 stycznia 2009)
  • borys rubikiem polskiej alternatywy
    Maciek (5 stycznia 2009)
  • szczur kurwa zamknij sie............
    fluffy (5 stycznia 2009)
  • Zaraz, jak mogliście tego nie załapać? Napisałem, że poraża... swoją... głupotą.
    szczur (5 stycznia 2009)
  • borys d próbuje nam wmówić, że szambo to perfumeria jakby?
    ryży z teleexpressu (5 stycznia 2009)
  • O guście muzycznym Borysa Dejnarowicza mówi się "eklektyczny". Hej! Chyba elektryczny. Bo poraża swoją głupotą!
    szczur (5 stycznia 2009)
  • Troche przykry widok, jak guru się topi w gównie, które sam stworzył i próbował poperfumować...
    jajcarz (5 stycznia 2009)
  • zapytalam ile egzemplarzy sie SPRZEDALO i wcale nie zrobilam tego ze zlosliwosci he
    fluffy (5 stycznia 2009)
  • panie borysie, czy to prawda, że obecnie pracuje pan nad musicalem na podstawie "divertimento"?
    dążenie do prawdy (5 stycznia 2009)
  • >Koleś to co miał zrobić najlepszego zrobił z TCOF przewidujesz przyszlosc?Celtics obronia tytul?
    starshaped (4 stycznia 2009)
  • tu nie ma co luzowac. to trzeba płakac....
    martyn (4 stycznia 2009)
  • uwaga bo zwynamiotuje.... ludzie wyluzujcie
    megi (4 stycznia 2009)
  • To wasze pierdolenie jest przerażające jak huragan katrina. Borys to, borys tamto. Powiedzmy sobie szczerze i nie wstydźmy się tego. Koleś to co maiał zrobić najlepszego zrobił z TCOF. Teraz to bicie piany i jak to kiedyś ktoś powiedział pierdolnęło gówno w wentylator. Tak najkrócej mogę się odnieść do nowego wydawnictwa Boryska. Zero klimatu, a duzo chuj wie czego. Wygląda to wszystko jak paf po amfetaminie. peace
    martyn (4 stycznia 2009)
  • rodzina borysa + zagroba i jego rodzina + wszystkie egzemplarze rozesłane po recenzentach to daje na oko ze dwadzieścia sztuk i to z hakiem.
    także warto nagrywać divertimento (4 stycznia 2009)
  • to zalezy jak duza borys ma rodzine
    marketingowiec (4 stycznia 2009)
  • a tak serio to mozecie zdradzic ile egzemplarzy sie sprzedalo? pytam z ciekawosci
    fluffy (4 stycznia 2009)
  • Płyta chyba fajna, lud się raczej czepia polemiki na stronach Offensywy i na Twojej stronie www. Niezależny artysta to taki, jak mie się zdaje, który nie przejmuje się opiniami innych nt. swojej twórczości, bo wie co robi. A ta polemika wyraźnie wskazuje na przejęcie się krytyką. Inna rzecz, że to, co piszesz (na stronie www, Polskiego Radia) też jest Twoją twórczością (np. felietonistyczną), także nie musisz się przejmować, że komuś to nie pasuje... I koło się zamyka... Ale wszystko to jakieś takie niepotrzebne. 500. egzemplarzy płyty, masz swoich słuchaczy, a przejmujesz się opiniami pojedynczych recenzentów. Po co? Powiedz, powiedz czemu? ;)
    etatowy troll (3 stycznia 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)