INNE - FORUM

TCIOF

26 września 2008

Odpowiadając na zapotrzebowanie społeczne, tworzymy oficjalny wątek TCIOF. W tym i tylko tym miejscu można wspominać nazwę TCIOF. Jakiekolwiek wzmianki, aluzje czy komentarze na temat TCIOF w innych wątkach będą bezwględnie kasowane, wraz z całym postem - niezależnie od tego czy będzie to post jednozdaniowy czy pięciostronicowy esej. Miłej zabawy.

mz
  • –V'79, 29/5/2009 18:04 no i na to czekałam, dzięki
    i like to masturbate and think of outer space (29 maja 2009)
  • Marek Fall na Onecie wysmarował recenzję na 3 strony
    Pan Rafał (29 maja 2009)
  • http://open.spotify.com/album/0rzy4wwI4Jx1gsR3zp4OSG
    V'79 (29 maja 2009)
  • No ja właśnie przesłuchałem i już zapomniałem, że to zrobiłem
    Pan Rafał (27 maja 2009)
  • płyta jest zajebista, ja dopiero po tej płycie przekonałem się do tego zespołu - wiem, wiem, nie powinienem tego tu pisać
    Filip Golarz (27 maja 2009)
  • argumenty padały wcześniej chyba po prostu. kompozycyjnie dla mnie nie wyrobili. na kilka utworów mam wyjebane. highlighty też nie aż tak doskonałe jak kiedyś chyba "Song like no other" mój ulubiony. poprzednie płyty krytykowano za wokale. mi z kolei nigdy one nie przeszkadzały. a teraz trochę zaczynają. jakby rzeczywiście nie do końca mieli czas na dopracowanie tego elementu i przysłowiowa już linia basu z minervy. i końcówka tejże minervy byłem psychofanem, miałem naprawdę niedorzeczne oczekiwania. można powiedzieć, że już od trzech lat. na żaden krążek tak bardzo nie czekałem. więc szóstkowa (czyli względnie mocna) płyta to dla mnie spory zawód. uczciwie się dodam, że gorycz przeze mnie przemawia, więc nie mam siły zwracać uwagi na pozytywne (miejscami mocno pozytywne) aspekty krązka a, i potwierdzam, że chłopaki znowu spieprzyli z czcionką. szkoda w kontekście cudownej okładki idę pisać wiersze o basie z minervy, pzdr, kuba
    17 (27 maja 2009)
  • Ale czemu? Moim zdaniem spory krok do przodu w porównianiu z Lake & Flames. Fajne to, ładne i bezkompromisowe, dla mnie bomba. Przychodzi do głowy Dismemberment Plan czy inny Tundra i to w pozytywnym sensie
    Manny C. (27 maja 2009)
  • raczej zawód
    17 (27 maja 2009)
  • Shit, to polska płyta jest??? Jakiś kosmos... Ma rację Pan z dziennika. Wypas.
    Manny Calavera (27 maja 2009)
  • Spinner? A co to? Nigdy nie słyszałem :)))))) Możesz podać linka? :))))
    turas (27 maja 2009)
  • Ombarrops! Płytą Tygodnia na Spinnerze
    JB (27 maja 2009)
  • albo za łatwa i to z Tobą coś nie tak jest!
    jest też alternatywa (26 maja 2009)
  • album niestety srednia, niektore utwory brzmia jakby byly zrobione na sile, songwriting troche kuleje. cherry cordial, rzeczywiscie bardzo dobra piosenka. ombarrops na tle calosci tez robi calkiem dobre wrazenie. do mocnych punktow (do mocnych punktow tej plyty!) mozna jeszcze zaliczyc death of a customer, chociaz raczej nie mam ochoty wracac do tego utworu. idac dalej - najwieksze rozczarowanie to we're doing fine, minerva, kto zakosil te linie basu? usignoli celesti - po co? po co? po co? co to jest i z jakiej okazji? manuel niestety strasznie meczy, let's be friends rownie szybko znika z horyzontu, co sie na nim pojawia. nie no ogolnie, dosc slabo. i w ogole - jakos na poprzednich plytach poziom niektorych tekstow nie byl zbyt wybitny (chocby np. kiss kiss, such a lovely czy at this time), tutaj tez niektore trzymaja ten poziom (evacuation, let's be friends czy ten oslawiony manuel). roznica jest jedna - na poprzednich albumach jakos fajniej te teksty "zazeraly" z muzyka i fajnie to brzmialo, a teraz jest to bardzo irytujace, no prosze... na koniec chcialbym jeszcze raz zauwazyc, ze ktos zakosil te linie basu z minervy...
    e.agent (26 maja 2009)
  • e pierdolicie. jak to 4-6 nie istnieje, hę? a usignoli celesti? za trudna ta płyta dla was.
    smart blonde (26 maja 2009)
  • Dekarsi czy karisoni? Onfajerzy?
    szczur (26 maja 2009)
  • update mojego top 10 po wielu, wielu przesłuchaniach nowej płyty. 1. easy on the eye 2. red rocker 3. cherry cordial 4. let's be friends 5. falling asleep and waking up 6. neyorkewr 7. sing (nie wiem, czy to właściwy tytuł, ale wszyscy wiedzą o co cho) 8. swedish samba, swedish love 9. oh, joe 10. strawberries jak widać, zakochałem się w 'ombarrops' i jak widać, zakochałbym się jeszcze mocniej, gdyby kilka tracków z niej nie spadło. dla mnie DEKARSI to w ogóle jest zespół stojący songwritersko na poziomie astralnym. jestem psychofanem, tak. :-*
    shitty bicker (26 maja 2009)
  • jak dla mnie to nie ma 6-8. "Manuel" to wogole jakims takim zerem sie wrecz jawi. (jakby.) wogole sognwritingiem to ta płyta nie zachwyca. parafrazując Aleksandra Brucknera, mnogość hooków "chroma dotąd silnie". ale "radość grania" chyba jest, bo im sie to chyba podoba skoro to wydali.
    JJ (25 maja 2009)
  • Po kilku kolejnych przesłuchaniach jednak nie jest tak źle. Wokale w większości przypadków najsłabszym ogniwem. Ogólnie trochę poniżej oczekiwań, momentami nudzą. Ulubione momenty na chwilę obecną to Cherry Cordial i refren Manuel. Schrzanili We're Doing Fine, Minerva. Kawałki 4-6 nie istnieją na razie. No i podobnie jak w przypadku Lake and Flames, niezła okładka ale reszta wkładki słaba (font tracklisty!)
    d (25 maja 2009)
  • http://www.dziennik.pl/kultura/muzyka/article385627/The_Car_Is_On_Fire_Radosc_grania.html John McIntyre? abibas?
    snafu (25 maja 2009)
  • Mogło być lepiej. To bardzo dobra płyta, ale chyba za bardzo się nastawiłem na mega-doznania.
    makker (25 maja 2009)
  • Ktoś jeszcze jakieś opinie ? No kto kurwa jak nie nasz faworyt Marcin McStaniszywski http://www.dziennik.pl/kultura/muzyka/article385627/The_Car_Is_On_Fire_Radosc_grania.html Zapamiętajcie ten tekst i wspomnijcie za każdym razem kiedy będziecie chcieli napisać na swoim blogu czy w opisie gg, że Ombarrops rzadzi.
    db (25 maja 2009)
  • Ktoś jeszzce jakieś opinie? Ja mam mieszane uczucia...niby fajnie a jednak..słucha się trudno..może to trudna płyta jest?
    CoCo (25 maja 2009)
  • zaraz tam plagiat Taxmana. taki sam jak Kim jesteś Tymona na przykład i miliard innych hołdów.
    JJ (23 maja 2009)
  • Ja spodziewałem się cholera wie czego i dostałem to. A Usignoli Celesti cudowne jest przecież.
    es (23 maja 2009)
  • a cherry cordial fajny kawałek, polecam taką kapelkę nerwowe wakacje, zdolne chłopaki.
    db (23 maja 2009)
  • spodziewałem się cholera wie czego, singiel zaostrzył apetyt, a puki co nie powala. no nic, będe słuchał dalej.
    miniJoe (23 maja 2009)
  • początek mocny, potem niestety gorzej trochę. na pierwszy raz nie ma startu do lake & flames.
    turas (22 maja 2009)
  • –db, 26/9/2008 18:57 "z zasady" lol nie no. zycze im recepcji w stylu merriweather, ale mnie srednio kreci kevin barnes (namecheckowany zreszta) pod bity z closera ostatniego interpola w "baby baby", ja tam lubilem punka i wieloglosowosc, a mam evacuation i unsignoli celesti.
    db (22 maja 2009)
  • Stara Minerva była imo zbyt D-Planowa. A album genialny, no ale jak ktoś będzie się chciał przyczepić dla zasady to i tak to zrobi.
    hush (22 maja 2009)
  • niezla jest recepcja ombarrops (ze singla) tu... no powiedzcie skurwysyny gdziescie kurwy byli. hehe. jak w ogole brzmi ten track. skoro juz jest plan, ze "wrzucamy do ombarrops WSZYSTKO", to trzeba bylo wrzucic linie basu i podniosly final z minervy, ktory we wlasciwym tracku gdzies zginal. jeśli minervę traktować mitologicznie, jako boginię natchnienia, to jednak coś poszło nie tak, minervo. cos tam jeszcze bym napisal ale ide se posluchac eminema bo kanye chwali.
    db (22 maja 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)