INNE - FORUM
zero osiem wojna
26 września 2008http://www.youtube.com/watch?v=HlESctv22oo nie moglem sie powstrzymac i ciagle jestem w szoku
-
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kim_Ir_Sen -to jest wieczny prezydent
Holi (30 kwietnia 2009) -
"Chyba pomyliłeś forum. Tutaj zależność jest odwrotnie proporcjonalna, tzn im mniej ludzi na koncertach i sprzedanych płyt, tym lepszy artysta. Także pragnę przywołać Cię do porządku" dobre:) tylko czy tym artystom tez o to chodzi..
dzejhol, (27 stycznia 2009) -
happysad trochę też?
stef (27 stycznia 2009) -
Chyba pomyliłeś forum. Tutaj zależność jest odwrotnie proporcjonalna, tzn im mniej ludzi na koncertach i sprzedanych płyt, tym lepszy artysta. Także pragnę przywołać Cię do porządku.
nie uwazasz? (27 stycznia 2009) -
Coma jako band w naszym kraju to fenomen. Dlaczego? Ano dlatego, że na ich prawie kazdym koncercie jest ful publiki. Czy graja w Krakowie czy Słupsku czy pipidówku czy nawet w Warszawce. Zawsze jest ful. To jest wlasnie ich najwiekszy sukces. Jak znacie inne polskie bandy (bez jakis weteranow) grajace muze gitarowa/alternatywna/rockowa ktore maja taka publike to powiedzcie ktoz to taki mnie do glowy przychodzi jeszcze tylko myslovitz i hey
dzejhol (27 stycznia 2009) -
Muse Apocalypse Please już sie bałem
głupek (26 stycznia 2009) -
Ciekawe czy zna całe płyty czy tylko single...
asaet (26 stycznia 2009) -
Modest Mouse March Into The Sea iLiKETRAiNS Come Over Muse Apocalypse Please Jeff Buckley Hallelujah Prince When Doves Cry PJ Harvey Angelene
plej (26 stycznia 2009) -
–luzny stefek, 26/1/2009 17:17 taki jestes luźny jak z roguckiego poeta heh
ale mu pojechalem co hehe (26 stycznia 2009) -
wypierdolcie ten temat, bo mnie wkurwia tylko.
luzny stefek (26 stycznia 2009) -
lol, roguc w Trójce stwierdził że lubi Modest Mouse, po czym puścił 'march into the sea' (dobra, nawet nie łudzilem sie ze pusci cos z M&A) poza tym puszczał min Prince'a i PJ Harvey, czyli co ciekawe z jego gustem nie jest jeszcze tak zle
VoSS1979 (26 stycznia 2009) -
jasne z ciekawosci przyznaj sie ze kochasz roguca i jego sok hehe
no co ja tez go kocham (25 stycznia 2009) -
zapierdalają chłopaczki. a teraz moje guilty pleasure: byłem na Comie z ciekawości i na pewno trzeba im przyznać profesjonalność. więcej grzechów nie pamiętam.
damian (25 stycznia 2009) -
lepiej włączcie 3
live (25 stycznia 2009) -
Radiohead i Sigur Ros to nie gowno! nie no w ogole wyjdz i nie wracaj.
a.d (18 stycznia 2009) -
miło, że stawiasz Comę w jednym szeregu z Dodą i Feelem.
wreszcie zadowolony (18 stycznia 2009) -
"Hipertrofia" - jako płyta koncepcyjna w porządku, popieram. Ale w porównaniu ze wcześniejszymi dokonaniami jakby staje się szara i cienka jak papier ekologiczny. Coma może i kiedyś grała alternatywną muzykę (czy pseudoalternatywną) ale w okresie "Zaprzepaszczonych sił..." weszła w jakiś sposób do mainstreamu i "Hipertrofią" się w nim utrzymuje. Światowym, bo w Polsce scena rockowa leży. Tak jak inne "sceny", które nie są pop-kicz-plastik-papką w stylu Dody, Feela i całej rzeszy zespołów na poziomie Sopot Festiwal (np. Pectus - co to jest!?). Jeśli chodzi o teksty Roguckiego, to są ciężkie czasem, banalne czasem, grafomańskie nawet. Jednym się podobają, innym nie - wszak nie każdy musi się w nich odnajdywać. Na pewno nie w każdym. Klimat muzyczny zmienił się - co wiążę się z wejściem do mainstreamu. Nie da się być ciągle poza głównym nurtem - nie, da się, ale każdą płytę trzeba by chyba nagrać w innym składzie i pod inną nazwą :p Zgadzam się, że przy słuchaniu "Hipertrofii" ma się wrażenie wtórności (może to ta piosenka "Recykling" :P ?). Niektóre aranże faktycznie są jakby "na jedno kopyto" zagrane :P Nie lubicie Comy, nie rozumiecie, czemu ludzie kupują ich płyty. Uważacie twórczość tych muzyków za "gówno". A powiedzcie dlaczego? I co waszym zdaniem nie jest "gównem"? Ciekawi mnie, płyty jakich zespołów wg was powinny być kupowane (argumenty mile widziane)? Niech ktoś mi powie, co jest fajnego w muzyce Marii Peszek czy Afro kolektywu (trochę słuchałem i jakoś nie znalazłem) ?
Shadow (18 stycznia 2009) -
ja na jednym forum gitarowym śmiałem napisać, że teksty comy są nadęte i pseudopatetyczne, to otrzymałem taką odpowiedź: Odnośnie Comy, naturalnie, sporo tu banału i szafowania górnolotnymi pojęciami. Pamiętajmy jednak, w jakim jesteśmy nurcie. To już nie rodzaj poezji śpiewanej, czyli określonej wyższej kultury słowa adaptowanej (a raczej wcielanej) do formy muzycznej, lecz tekst funkcjonujący w zakresie popkultury muzyki rockowej. Przewaga emocji and treścią, manipulacja chwytliwym frazesem, symbolami oraz określeniami z kultury sacrum. A wszystko to ma służyć muzyce. Równie dobrze mógłbyś zakwestionować powtarzane frazy i ogólność w Bachowskim Magnificat.... Nie o to chodzi. Myślę, że mgr Rogucki doskonale wie, co robi, a nie widziałem by silił się na publikowanie tych tekstów w tomikach - także mowa o grafomanii to czyste nadużycie. ;o
turas (2 stycznia 2009) -
dla mnie fani zespołu to ludzie, którzy znają kilka określen (fantastyczny, piękny, zajebisty, w kosmos, ambitny i niekomercyjny). piszą o muzyce Comy używając tylko tych. to jest forum w klimacie czytelniczek bravo girl właśnie za sprawą języka. a poza tym, to weź bądź samobójem na tym forum i powiedz, że ci się nowa płyta nie podoba?!
damian (2 stycznia 2009) -
No kurwa. Ja bym zwatpil czy dobrej muzyki slucham.
tiruriru (2 stycznia 2009) -
no to ci pojechal heheh
o kurwa (2 stycznia 2009) -
ej ktos mi na takim jednym forum napisal tak, jak napisalem, ze do mnie to nie trafia i uwazam to za scierwo: "wiesz jeden woli komercje inny cos ambitnego,niewątpliwie coma tworzy muzyke ambitna moze dlatego do ciebie nie trafia.", to kolejny absolucik, ktory mnie przeraza bardziej niz sama coma.
a.d (2 stycznia 2009) -
Scena, jeśli jest, to muzycy, którzy grają ze sobą w różnych konfiguracjach. Podaję przykład: Ścianka/Kristen/Budyń/Pogodno/Biff/Blek Sabat/Dick4Dick/Lutosphere/Miłość/Czan/Kobiety/Ecstasy Project/Sing Sing Penelope/Contemporary Noise Quintet/Something Like Elvis/Potty umbrella (ela ela) i już tłumaczę: Biela z Kristen gra ze Ścianką i nagrywał co nieco u Budynia na pierwszej solowej płycie. Budyń jest oczywiście z Pogodno, a w Pogodno gra Pfeif, który wystąpił z Cieślakiem, Buniem i Morettim jednorazowo jako Blek Sabat w Poznaniu. Bunio z Dick4Dick bierze udział w projekcie Lutosphere. Możdżer zaczynał w Miłości. Tymański z Nawrockim pisał piosenki w Czanie. W Kobietach na wibrafonie gra teraz Nowicki, który jest wibrafonistą w Ecstasy Project. Perkusistą Sing SIng Penelope jest lider EP - Gorzycki. Na kontrabasie w SSP - Węcławek, kontrabas również w CNQ. CNQ to Kapsa bros z Something Like ELvis. Reszta SLE to POTTY umbrella. I tak dalej itd.
Jarosław (20 listopada 2008) -
chłopaki, spokojnie, to tylko mały troll. prawdopodobnie boi się was bardziej, niż wy jego.
szczur (20 listopada 2008) -
Come można lubić lub nie, ale uwaga o braku sceny alternmatywnej to prawda, a tekst o onanistach jeszcze bardziej trafny. Coma sprzedaje jednej plyty więcej niż cała scena pseudoalternatywna do kupy wzięta przez całą karierę. Peszkowa, Voo Voo i tak dalej, sprzedają też pełno płyt, więc co? Są chujowi?? Poprostu koło wzajemnej adoracji spod znaku OFF jest jednym wielkim pozorem, zrozumcie to kurwa wreszcie!!!
toma (20 listopada 2008) -
>"Led Zeppelin na początku kariery byli zmiażdżeni przez krytykę, i wręcz rozstrzelani za podobieństwa, " To prawda ? Nie znam za dobrze historii zespołu, więc pytam. Prawda, podobnie Black Sabbath byl dosyć długo tępiony. Generalnie chodzi gównie o Rolling Stone'a, ale przeglądając archiwalne wyniki Pazz & Jop np. http://robertchristgau.com/xg/pnj/pjres71.php widać że jednak nie byli ulubieńcami krytyki.
tygrysia maska (19 listopada 2008) -
gdyby utwory były mniej nudne,to byłaby ciekawsza-fantastyczny,jakże trafny komentarz do nowej płyty comy.narodziło się prawdziwe dzieło,drżyjcie fani bajmu,oto nadeszła era comy.jak usłyszałem fragment nowego singla wpadłem w comę.fajnie było...
paj (19 listopada 2008) -
"Led Zeppelin na początku kariery byli zmiażdżeni przez krytykę, i wręcz rozstrzelani za podobieństwa, " To prawda ? Nie znam za dobrze historii zespołu, więc pytam. A poza tym to jak się oni kurwa bezsensownie *promują* w każdym wywiadzie to szok :/ Takie pitolenie, że w Polsce nie ma alternatywy i tylko oni nią są to raczej w dupę niech sobie wsadzą. I jeszcze raz pytam : czemu ludzie nie słyszą chujowości tego?
stolarz (19 listopada 2008) -
a może to kolejny... Pan Piotr!
zbierzność imion pzypadkowa (19 listopada 2008) -
czytam te komentarze pod recenzjami roznych dokonan Comy i stwierdzam, ze o wiele bardziej od samej Comy przerazaja mnie jej fani. choc pewnie juz ktos to dostrzegl wiec sorr, ale musialem.
rageman (19 listopada 2008)