INNE - FORUM
dęciaki - im większe tym lepsze
22 września 2008Jak wszyscy wiemy instrumenty dęte przeważnie kiepsko się znajdują w muzyce rockowej, no i ogólnie są nieco przypałowe jeśli się myśli stereotypami. Niestety automatycznie kojarzą mi się z tymi wszystkimi, schematycznymi zagrywkami stosowanymi przez zespoły grające ska-punk. Ok, patrząc szerzej - wiadomo że Miles, wiadomo że Coltrane, plus mnóstwo innych jazzmanów. Spoko. Ale w tym temacie prosiłabym o polecenie czegoś bardziej, hmm, sama nie wiem. Generalnie - John Zorn jest bogiem, końcówka "National Anthem" wiadomego zespołu wymiata, tak samo jak trąbka na reverbie w "20 Jazz Funk Greats" Throbbing Gristle. Z drugiej strony "Swordfishtrombone" Waitsa też jest kapitalne, a z nowszych rzeczy urocze jest New Wet Kojak. Chcę więcej
-
primal scream - i'm coming down przecie jaki saks
;_; (10 października 2008) -
King Crimson - 21st Century Schizoid Man
anon (24 września 2008) -
Red Hot Chili Peppers - Mother's Milk
2+2=5 (24 września 2008) -
fantastyczne dęciaki są w "can't hardly wait" replacements.
pan miyagi (24 września 2008) -
Sonore (Okka): Brotzmann + Gustafsson + Vandermark Same rury (saksofony barytonowy, tenorowy, altowy, sopranowy i sopranino; klarnety i klarnet basowy, tarogato). Nie jest łatwo :-)
dioda (23 września 2008) -
Beirut ;)
kilof (23 września 2008) -
Gruby temat. Więc tylko pierwsza ślina na języku. Kolejność z tak zwanej dupy. Fred Erskine i jego trąbka - wymieniane już June Of 44, ale jeszcze Abilene, The Boom. Abilene i ostatnie płyty Dżunów zamykają chlubnie cały postrok, wiem bo słuchałem cały rok. Wymieniane już Morphine. Chyba nie trzeba nic dodawać? Roland Rahsaan Kirk - żez, ale po tropach Morphine idąc - tam Dana Colley dmuchał na raz w dwie rury. Kirk niedowidzący, na wpół sparaliżowany dmuchał w trzy. Geniusz. Nie godnym pisać więcej. Podstawowe info na wiki. Podstawowa płyta to "Volunteered Slavery", kosmos. http://www.youtube.com/watch?v=jqXYAcVPDD4 ...żez raczej zostawiamy już. Youngblood Brass Band - orkiestra dęta, napierdziela bardzo traditional na pierwszy rzut uchem. Na drugi kompozycje to popowe ujebywacze rzepek u kolan. No i czasem zrobią RATM na dęciaki: http://www.youtube.com/watch?v=mmsGon2vLew A czasem polecą takim hitem, bardziej klasycznym jeżeli chodzi o to instrumentarium: http://www.youtube.com/watch?v=TxH9Dg1JLio Hot 8 Brass Band - skoro orkiestry dęte wyciągłęm. Kilku murzynów grających swoje. Ale nie żaden tam coon show, szczere łzy. Na przykład jak grają Marvina Gaye'a: http://www.youtube.com/watch?v=pXcad_Qx7aM I przy Snoopie/Parliamencie też: http://www.youtube.com/watch?v=pvYq1Y4OVyY I że nikt nie wspomniał o Mr.Bungle! khe! Tudosok - węgierski Primus z dęciakami. A innym razem węgierski Medeski, Martin & Wood http://www.youtube.com/watch?v=OIWRRSKpLI4 Babyhead - bristolskie ska? Dokładnie. I proszę się nie brzydzić! Taka niby prosta fuzja ska, trip hopu i tam nie wiem czego, a pięknie gra. W tubie daje akurat hiciak podskakowy, ale majspejs daje więcej: http://www.youtube.com/watch?v=9FBx_OzXX5w http://www.myspace.com/babyheadbristol Gogol Bordello? :D no jasne chociażby tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=vm7Fns9KI8A Nostalgia 77, katowana przeze mnie non stop ostatnio: http://www.youtube.com/watch?v=fNpidAAMQSo tutaj w przebojowym kowerze White Stripes, znany numeras. Ale zaleca się łykać wszystko co wyszło spod łap Lamdina. No i od razu wszystkie jego ziomy z Tru Thoughts - Alice Russel, Tm Juke, Quantic we wszystkich odmianach. W klimacie też siedzą syntetyczne rury Parova Stelara. Szczególnie z Wolf Meyer Orchestra daje ognia. Parov podpalił nam tyłki na ostatnim Free Form, mniej więcej tak to wyglądało: http://www.youtube.com/watch?v=5BKWxWzc9pw James Chance & The Contortions - no tego po hajpach muzycznych nuworyszy tłumaczyć nie muszę chyba. ale za tym idzie cały nowojorski no wave'owy rozpierdol z lat 80tych. Od etnosów do pornosów. Od Jamesa Blood Ulmera, przez Defunkt, do Massacre. Najlepszy okres ever. no i Brainbombs mają czasem rurę, tu na przykład: http://www.youtube.com/watch?v=s91fgiGWzLc hewfan
carmody (22 września 2008) -
no to ja powiem snook - snook svett tarar http://pl.youtube.com/watch?v=5XILhVUdpbs
muki_blejlok (22 września 2008) -
do make say think - goodbye enemy airship the landlord is dead. swietne deciaki + kapitalne brzmienie.
grossvan (22 września 2008) -
sufjan jakby.
miłośnik spedalonych zwrotów (22 września 2008) -
ja tak mam, że jak sobie pomyślę 'dęciaki w muzyce rozrywkowej minus jazz', to taki jeden numer 'move on up' mi się od razu pojawia
yeahnot (22 września 2008) -
w what life's all about były fantastycznie wykorzystane
17 (22 września 2008) -
a co ma waga zespolu do ilosci sprzedanych plyt??? zwykle bywa na odwrot i jakie to gatunki?
trainsurfer (22 września 2008) -
nie no, rock z freejazzem jest cymes i to bardzo Laddio Bolocko - wow The Coughs - wow Morphine przecież - wow The Hub - wow albo taki kawałek Modern Music kiespkiego już Black Mountain albo "Black Girls" Violent Femmes - wow chyba Stoogesy też gdzieś tam mieli dzęciaka generalnie polecać więcej!!
juhu (22 września 2008) -
Kazik i Kult to najważniejsi artyści polskiej sceny niezależnej, bo sprzedali najwięcej płyt poza majorsami i dali wkład w rozwój przynajmniej 3-4 gatunków polskiej muzyki. A dęciaki? Właśnie na winylu ukazała się limitowana 2-płytowa edycja "Tata Kazika" z 1992 roku, którą serdecznie polecam:-)
Andrzej (22 września 2008) -
dzięki, czuję się pogłaskany.
kilof (22 września 2008) -
Z tym Kultem to naprawdę nie jest takie głupie. "Spokojnie" to zacna płyta, a ulubionymi zespołami Kazika były wtedy bodajże Joy Division i Pere Ubu. Dobre nowofalowe granie + waltornia ? C'mon, należy im się szacunek za tamten okres.
kaś (22 września 2008) -
Kult :>
kilof (22 września 2008) -
http://www.youtube.com/watch?v=5D8nJE7m8l0 Refren!
Twój Stary (22 września 2008) -
burzum filosofem
luk (22 września 2008) -
dillinger escape plan- milk lizard sonic youth- lightnin' (trąbka używana przez kim także do tarcia po strunach, mrrau!) architecture in helsinki- tiny paintings chociażby, ale pełno fajnego użycia dęciaków mają. i w ogóle w twee jest sporo tego.
mt (22 września 2008) -
Na "Territory Band 6 with Fred Anderson" są fragmenty z tubą, która jest naprawde wieeeeelka i brzmi świetnie.
dioda (22 września 2008) -
Wśród rozmaitych popowych singli również znajdzie się sporo fajnych dęciaków. Np. w tym klasyku gatunku "gwiazda jednego przeboju": http://www.youtube.com/watch?v=9ndzYXh92o8 They Might Be Giants lubią dęciaki. "Shoehorn With Teeth" jest np. w całości zgrane na saksofonach. No i na trójkącie.
Twój Stary (22 września 2008) -
Na płytach Bowiego często są niezłe partie saksofonu, ale wciąż raczej jako ozdobniki.
ratzo (22 września 2008) -
Talking Heads - Houses In Motion potem np. Electric 6 w "Danger High Voltage" dosłownie to cytowali. Headsi chyba etnicznie są ok
PK (22 września 2008) -
i "thunder,lightning,strike", ekhem
ryba (22 września 2008) -
Junior Senior - Move Your Feet znaczy się
Twój Stary (22 września 2008) -
Jak sama napisałaś dęciaki to albo jakieś gówniane ska, albo rzeczy jazzowe. Jeżeli chodzi o szeroko pojęte indie, to raczej pojedyncze kawałki (np. "Tom The Model" Beth Gibbons, "The Late Great Libido" Menomeny...) niż płyty. Sufjan Stevens na "Illinoise" miał sporo dęciaków. No i hip hop, jeśli lubisz. No i Junior Senior oczywiście :)
Twój Stary (22 września 2008) -
rzeczywiście. to już jakiś stan paranoidalny. łatwiej zrozumieć
ryba (22 września 2008) -
hej, ale to "Tomku" w poście Andrzeja, genialne. anonimowe nicki moderatora waśko strikes backk!
c-u (22 września 2008)