INNE - FORUM
White Stripes - Icky Thump
23 lipca 2007Czy jeszcze ktokolwiek tutaj lubi strajpsów? Ja lubie.
-
ciagly niezasluzony hajp na WS jeszcze przez pare ladnych plyt bedzie skadinad inteligentnych ludzi zmuszal do wyglaszania bardzo zabawnych opinii –nom, 24/7/2007 07:05
what he said (26 lipca 2007) -
"i nie ugruntował swojej pozycji po trzecim albumie" ...a mi sie wydaje że właśnie ugruntował.
green (26 lipca 2007) -
'??' to JA się podpisuję! ten wpis nie jest autorstwa '??' z forum porcys tylko podróbki '??'. rejestracja, wprowadźcie ją wreszcie..
?? (25 lipca 2007) -
totalna nuda, wciąż ta sama papka i te same patenty, ile razy mozna...
?? (24 lipca 2007) -
skończeni? nie dla mnie ;)
sivi (24 lipca 2007) -
ja też lubię wciąż, jak słucham to mi się buzia śmieje
juhu (24 lipca 2007) -
ciagly niezasluzony hajp na WS jeszcze przez pare ladnych plyt bedzie skadinad inteligentnych ludzi zmuszal do wyglaszania bardzo zabawnych opinii
nom (24 lipca 2007) -
Mam wrażenie, że zespół skończył się po pierwszej płycie bo potem ewidentnie zaliczył syndrom drugiej płyty i nie ugruntował swojej pozycji po trzecim albumie. Później to już była komercha. A The Racounters to już w ogóle kicha...wszyscy są skończeni
salamandrina (24 lipca 2007) -
Wogóle płyta spoko fajna, po get behind me satan myślałem że jakąś kiche nagrają. A tu im dłużej słucham tej płyty tym więcej chcę jej słuchać. Conquest przecież wymiata w huj, sam tekst w pyte wyjebany w kosmos. Wszystkie teksty wogóle są bardzo uniwersalne, nie wiem jak wy to odbieracie, ale ja czuje jak tego słucham że nagrał to faktycznie jakiś czternastoletni chłopiec z Nashville, który spotykał tylko złe kobiety. Rispekt dla Łajta wielki.
j. green (23 lipca 2007) -
ja lubie zajebiscie.
drogadictor (23 lipca 2007) -
eee tam rag and bone wymiata :D
sivi (23 lipca 2007) -
W drugim utworze z tej płyty jest taki jeden fajny moment (przejście), kiedy stopa perkusji uderza równo z tym charakterystycznym riffem gitary.
Quid (23 lipca 2007)