INNE - FORUM
drogie misie-porcysie (Adam Janicki, pt. 2, ale chyba prowokacja)
19 lipca 2007O! Znalazlem dosc zabawny watek na tym ambitnym bardzo serwisie, i byc moze rozbawilby mnie on gdyby nie byl zbyt chamski, zbyt podly, a przy tym pelen zawisci i zazdrosci. Jesli podobny poziom reprezentuje caly ten "serwis" to ja uprzejmnie wam dziekuje, wylewajcie swoje frustracje bijac sie lopatkami po glowkach w swojej podworkowej piaskownicy.
Nie zaslugujecie nawet na miano internetowych dziennikarzyn. Ja juz nie wiem co wam poradzic - zalozcie sobie moze bloga pt. "Alternatywne Dzieciatka" - to mniej wiecej ten poziom intelektualny :)
bez pozdrowien, i bez wyrazow szacunku
Pan Janicki
-
--->>>sam se zapodalem. meh. koles od miliona piosenek i zeszytu byl fajniejszy. No tak, faktycznie bardzo to zabawne. Pewnie większość ludzi pisze patykiem po piasku tudzież chujem po wodzie? –hmmm, 23/7/2007 00:32 to nie mialo byc zabawne. nie skojarzylem, ze to ten sam. drugiego zdania wciaz nie ogarniam.
em c (26 lipca 2008) -
szanujący się klub też powinien swój sprzęt (nagłośnieniowy) mieć btw - artysta natomiast całą resztę i z tego co wiem ten akurat ma. ze źródeł: dwóch managerów zostało już zwolnionych. ta jest trzecia. imho radzi sobie dobrze. a to? http://blog.myspace.com/index.cfm?fuseaction=blog.view&friendID=114180739&blogID=291037742 dla mnie cennik jak cennik - nie podoba się, to janicki pewnie u was nie zagra, ot co. według mnie stawki bardzo rozsądne. pewnie celem jego publikacji poza podstawowym, informacyjnym, było również odstraszenie gównianych klubów (których sporo) i ich niepoważnych właścicieli (których jeszcze więcej)
budkasuflera (24 lipca 2007) -
Drogo... Kapela na wesele kosztuje niewiele więcej. A gra całą noc. No i ma swój sprzęt.
wiktor (24 lipca 2007) -
manager? hmm, czy ja wiem, po czyms takim to bym zwolnil: http://blog.myspace.com/index.cfm?fuseaction=blog.view&friendID=114180739&blogID=291037742 bo to ksiazkowy przyklad antyreklamy, imo.
kokokoko (24 lipca 2007) -
przecież gość ma managera - więc raczej sam nie pisze o sobie "jako o zajebistym artyście" ani też w trzeciej osobie... ja przynajmniej tak rozumuję - wy możecie inaczej rzecz jasna, ale to śmieszne po prostu zaczyna się robić...
budkasuflera (23 lipca 2007) -
przecietnosc muzyczna panu janickiemu przebaczam (sa gorsi). natomiast pisanie o sobie jako o zajebistym artyscie swiadczy imo albo o tanim pozerstwie, albo o braku dystansu do wlasnej osoby, albo o tym, ze trzeba udowadniac slowami to, czego nie dowodzi muzyka. no i ten post na gorze, mam nadzieje ze to nie jego, bo przecież chybiony strasznie. "jesli podobny poziom reprezentuje caly ten "serwis"" albo "nie zaslugujecie nawet na miano internetowych dziennikarzyn" - ja pierdole, od kiedy to wypowiedzi na forum swiadcza o poziomie serwisu? przeciez redakcja nie bierze za nie zadnej odpowiedzialnosci.
kokokoko (23 lipca 2007) -
"No tak, faktycznie bardzo to zabawne. Pewnie większość ludzi pisze patykiem po piasku tudzież chujem po wodzie?" ...
em c (23 lipca 2007) -
slabosc tych kawalkow, az wzrusza..
g (23 lipca 2007) -
" w dzisiejszych czasach idee w ktore jak sadze wierzy janicki sa nie sa juz po prostu trendy." Właśnie to jest pozerstwo. Pisanie o sobie w trzeciej osobie (;)) tez jest dziwne.
wiktor (23 lipca 2007) -
adam janicki z psem na spacerze: http://i.lawka.pl/graf/zdjecia/org/1198.jpg –paparacci, 20/7/2007 02:28 A JOKE?
S. Frog (23 lipca 2007) -
A kto rzekł że nasz janicki chce tibetem być??????
Zdziwiony!!! (23 lipca 2007) -
powiem tak. wysłuchałem na majspejsie utworów artysty, którego dotyczy ten watek i mogę powiedzieć tylko tyle: są ze sracza. no coż, nie każdy może być Davidem Tibetem. przypomiało mi się co napisał kiedys w Brumie Rafał Księżyk na temat tego co odróżnia lidera Current 93 od rzeszy jego nieudolnych naśloadwców, tym czymś jest wrazliwość.
grossvan (23 lipca 2007) -
bo teraz zamiast zeszyt(ów) są kartki na pulpicie do nut (patrz fota profilu). Nie milion, tylko 300 - sprawdziłem.
wciąż możesz się pośmiać (23 lipca 2007) -
--->>>sam se zapodalem. meh. koles od miliona piosenek i zeszytu byl fajniejszy. No tak, faktycznie bardzo to zabawne. Pewnie większość ludzi pisze patykiem po piasku tudzież chujem po wodzie?
hmmm (23 lipca 2007) -
tylko linki by chcieli, cholerni ignoranci ;-)
internet oglupia (23 lipca 2007) -
sam se zapodalem. meh. koles od miliona piosenek i zeszytu byl fajniejszy.
em c (23 lipca 2007) -
ej no link jakis zapodajcie, czy co.
em c (23 lipca 2007) -
alez nikt ci nie kaze. widzisz, ja np nie widze tam za grosz pozerstwa czy pretensjonalnosci. co ma zwiazek z pozerstwem? jego teksty? ciuchy? co jest pretensjonalne? pomyliles chyba pojecia, przy calym szacunku dla twojej osoby - dla mnie koles jest wlasnie najprawdziwszym prawdziwkiem, a ze drazni - coz sam widzisz ze zalezy jak na to spojrzysz - w dzisiejszych czasach idee w ktore jak sadze wierzy janicki sa nie sa juz po prostu trendy. moze stad ty akurat tak to odbierasz dzieki tez za zrozumienie moich zastrzezen do prostactwa i debilizmu niektorych wypowiedzi - tu chociaz sie zgadzamy
ciekawski (22 lipca 2007) -
Posty jak ten: "adam janicki z psem na spacerze: http://i.lawka.pl/graf/zdjecia/org/1198.jpg –paparacci, 20/7/2007 02:28" są żałosne. Będę szczery. Dla mnie jego autor jest debilem. Szanuję Adama jako człowieka. Co wcale nie oznacza, że mam szanować jego "dzieła" (które nie są fajne), a przede wszystkim jego jako artystę. Koleś drażni swoim pozerstwem i pretensjonalnością.
wiktor (22 lipca 2007) -
w glowach odbiorcow czyli dla jednego fajna i wyjatkowa w polsce sprawa, dla innego gowno - ja tam czytalem, sluchalem i szanuje bardzo faceta. moim zdaniem ma leb na karku i cos do powiedzenia, a z tego co sie zorientowalem wspolpracuje np. z tomaszem akuszem, czyli artysta juz uznanym w kraju. w sumie nie dziw ze gosc sie na niektorych z was wkurwil do tego stopnia ze az sie pofatygowal z tym postem u gory -jesli to w ogole byl on. niektore z waszych postow to naprawde zenada. gust jest gustem, szacunek do innych to kwestia osobna.
ciekawski (22 lipca 2007) -
czy ja wiem? dla mnie jest udolne i to bardzo. angielski na wysokim poziomie, ciekawe wersy... czytal ktos w ogole? ja tak i dlatego nie rozumiem gdzie czai sie problem. moze w glowach odbiorcow?
ciekawski (22 lipca 2007) -
to właśnie w tym poetyzowaniu nieco nieudolnym czai się ten problem tu
ulicznik nielirycznik (22 lipca 2007) -
powiedziec o janickim pagan folkowiec to tak jakby powiedziec ze piosenka poetycka to norweski black - ja tam szanuje goscia za to co robi, wiec przejade sie na ten festiwal i zobacze co to warte na zywo jest, przegapilem te poznanskie koncerty autorskie niestety.
ciekawski (22 lipca 2007) -
czy nie jest to przypadkiem tak, ze nawet i pierwsza liga polskiego pagan folku nie jest powodem do dumy (z racji niewysokich lotow tegoz gatunku w tym kraju)?
matematyk (22 lipca 2007) -
hmmm, "trzecia liga pagan-folku" wystepuje na letnim festiwalu z pierwsza liga polskiego country? to cos tu sie chlopaki nie zgadza...
ciekawski (22 lipca 2007) -
Któż to wie, grossvan.
u (22 lipca 2007) -
jak to nie ma, jak ma! i żeby tylko Tibeta!
sivi (22 lipca 2007) -
wszak jeden i drugi propaguje treści chrześcijańskie.
fon_zydenfed (21 lipca 2007) -
może powinien?
fon_zydenfed (21 lipca 2007) -
u, 21/7/2007 02:47 ale Pan Piotr raczej nie ma wsród swoich przyjaciół Davida Tibeta :)
grossvan (21 lipca 2007)