INNE - FORUM
Jamiroquai
17 lipca 2007"Seven Days In Sunny June" świetne. Nagrał jakiś dobry album, czy lepiej przesłuchać składankę singli, jak myślicie?
-
tzn jak bedzie jamiroquai to sens bedzie, ale mam wątpliwości czy podołają organizacyjnie
eric (9 kwietnia 2008) -
jak wianki to za darmo chyba bedzie nie? kurde z jednej strony fajnie bo wianki sie cywilizuja jakoś muzycznie (jeszcze 3 lata temu glowna atrakcja byla chyba budka suflera)- ale tak poza tym to straszna wiocha, swieto dresa etc. luddzi tyle ze trudno znalezc jakies miejsce i wogole nie ma sensu chodzic
eric (9 kwietnia 2008) -
ostatnia płyta też ma momenty,np love blind,electric mistress.natomiast całościowo świetne są synkronized(bardziej rozrywkowy) i return of a space cowboy(bardziej ambitny).
paj (9 kwietnia 2008) -
o nie tego samego manics?! FUCK!
najod (9 kwietnia 2008) -
świetnie, tylko teraz to juz kompletnie nie wiem co wybrać - tego samego wieczoru Manics w Poznaniu, Jamiroquai w Kraku i 1/4 EURO... ktoś juz był wczesniej na tych Wiankach, jak to wygląda organizacyjnie?
darw (9 kwietnia 2008) -
choćby tu : http://www.infomuzyka.pl/Muzyka/1,83570,5099057,Jamiroquai_w_Polsce_-_21_06__Krakow.html
camel (8 kwietnia 2008) -
jakies szczegóły?znalesc nic nie moge..
najod (8 kwietnia 2008) -
Jamiroquai w Polsce, 21.06.2008 w Krakowie i za darmo.
camel (8 kwietnia 2008) -
...a tracki takie jak "Mr. Moon" czy "Manifest Destiny" nadawałyby się do wątku 'klub miłośników wyrafinowanych sekwencji akordowych' _w całości_.
shitty bicker (18 lipca 2007) -
przede wszystkim: nie "nagrał" bo to zespół, liderem jest Jay Kay. trzy pierwsze albumy wymiatają, nowsze produkcje troszke niższy poziom, głównie ze względu na odejście geniusza basu, który podkręcał wspaniale klimat. tak więc: http://www.discogs.com/release/21972 http://www.discogs.com/release/21973 http://www.discogs.com/release/21974 serdecznie polecam, wspaniałe momenty (ale jednak ze wskazaniem na "travelling without moving").
dabljudablju (17 lipca 2007) -
mistrz!!! im starszy tym lepszy, ostatnie dwa single to po prostu majstersztyk. http://youtube.com/watch?v=KB4oNiaH0Tw http://youtube.com/watch?v=rIJ7OQOrIQk
darw (17 lipca 2007) -
IMHO "Seven Days" to jeden z najsłabszych singli Jamiroquai. Polecam sprawdzenie wcześniejszych utworów z okolic albumu "Travelling Without Moving". Kawałki takie jak "Virtual Insanity" (sprawdźcie też jego spontaniczną choreografię na klipie) to majstersztyk.
Eazy (17 lipca 2007) -
jeden doskonały album - return of the space cowboy i jeden prawie doskonały - travelling without moving. ten pierwszy mocno fusionowy, skomplikowane ale wciąż przebojowe sprawy; ten drugi prostszy, dyskotekowy. reszta ma momenty, jednak w sumie można odpuścić. chyba że jesteś realizatorem/producentem, bo najnowsze produkcje Jamiroquai to bardzo cenna lekcja jak kurewsko dobrze może brzmieć nagranie.
shitty bicker (17 lipca 2007)