INNE - FORUM

recenzje ktore was wkurwily

6 lipca 2007

nie wiem czy byl taki topik, ale bynajmniej nie znalazlem.

na porcysie jest wiele kontrowersyjnych recenzji i z pewnoscia kazdy przeczytal taka ktora w jakis sposob go podirytowala i zupelnie sie z nia nie zgadza.

mnie najbardziej wkurwila recenzja The Offspring - Splinter Michała Zagroby.
i to nie z tego powodu ze sie z nia nie zgadzam. wrecz przeciwnie, zgadzam sie z nia w prawie calej rozciaglosci.
ale jest jeden mankament, nie dosc ze w recce jednej plyty wplatane jest napierdalanie na dwie inne (w przypadku jednej znowu sie zgadzam), to czepianie sie plytki Ignition o rzeczy o ktorych autor widac mial baardzo male pojecie jest troche nie na miejscu.
moze pisze to dlatego bo to jedna z moich ulubionych plytek ever, a wcale jakims wielkim sympatykiem Offspringa nie jestem.
wkurwia mnie tylko pisanie bzdur i wprowadzanie ludzi w blad z powodu wlasnej niewiedzy.

a jaka recka poirytowala was najbardziej?

qqrq
  • jak można było nie wspomnieć o tym ochydnym plastiku na klacie posh, zważywszy srywszy iż się na obiekcje wobec melanie c porwało. swoją drogą ciekawe jak "takie coś" prezentuje sie w dotyku. ktoś ma cos do powiedzenia? –ryba, 4/11/2007 23:33 czytając takie The Sun to można tych cycków doznac!Chyba całe UK ma fioła na punkcie Posh... Highlight wątku "przyznaję,że nie słuchałem":)
    kacperski (5 listopada 2007)
  • dokładnie dobrze dedukujesz - us, czyli United States, a wiadomo, że Queens of the Stone Age są właśnie z USA:)
    sherlock holmes (5 listopada 2007)
  • Recenzja najnowszej płyty QOTSA, w której to niejaki Marek Fall(us) twierdzi, że QOTSA nie są specjalnie nowatorscy ani wybitni... Ja mówię: to kurwa kto w takim razie zasługuje na miano nowatorskich i wybitnych? The Beatles? Tak jak najbardziej, ale do nich nikomu w zasadzie nie udało się zbliżyć... –hakkim, 4/11/2007 22:15 ten nawias przy nazwisku pana Falla bardzo pasuje do mojego wyobrazenia typowego diehard fana Queensow
    dżedajte (5 listopada 2007)
  • jak można było nie wspomnieć o tym ochydnym plastiku na klacie posh, zważywszy srywszy iż się na obiekcje wobec melanie c porwało. swoją drogą ciekawe jak "takie coś" prezentuje sie w dotyku. ktoś ma cos do powiedzenia?
    ryba (4 listopada 2007)
  • o co kaman przecież fajna jest ta recenzja, a chyba o to chodzi, słowo na piec liter cycki, hah, no to biust, hah, zajebiste –breast fuck, 4/11/2007 22:31 jak widać nie brakuje tu szowinistów, którym się to podoba. wstyd
    ... (4 listopada 2007)
  • >to kurwa kto w takim razie zasługuje na miano nowatorskich i wybitnych? zespol boys
    tomek wasko (4 listopada 2007)
  • o co kaman przecież fajna jest ta recenzja, a chyba o to chodzi, słowo na piec liter cycki, hah, no to biust, hah, zajebiste
    breast fuck (4 listopada 2007)
  • Recenzja najnowszej płyty QOTSA, w której to niejaki Marek Fall(us) twierdzi, że QOTSA nie są specjalnie nowatorscy ani wybitni... Ja mówię: to kurwa kto w takim razie zasługuje na miano nowatorskich i wybitnych? The Beatles? Tak jak najbardziej, ale do nich nikomu w zasadzie nie udało się zbliżyć...
    hakkim (4 listopada 2007)
  • recenzja cigarette smoke phantom. i nie chodzi o ocenę bo ta jest w porządku. Tylko jakaś głupkowata ta recenzja, no.
    kaligula (4 listopada 2007)
  • heh ale to śmieszne z tymi cyckami przecież...
    ola (4 listopada 2007)
  • widzę że redakcja porcysa czuje się lepsza również od kobiet. recenzja spice girls a szczególnie to o krzyżówce to totalna żenada. czy wy musicie o wszystkich wypowiadać się z taką pogardą i wyższością? panie halicki proponuję inaczej napompowywać swoje ego
    ... (4 listopada 2007)
  • >dżajkel mekson no no nie sądziłem, że powieje jeszcze klimatem mailbagu 02-03
    mz (8 lipca 2007)
  • >eeee a co gra? Bartek Chaciński rozwiewa wszelkie wątpliwości: "W końcu to dla islandzkich wykonawców ukuto termin emo-rock." http://www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=442&Itemid=52
    tygrysia maska (8 lipca 2007)
  • eeee a co gra?
    kokokoko (8 lipca 2007)
  • Ja chciałbym się dowiedzieć, gdzie w recenzji płyty "Agaetis Byrjun" Sigur Rós znajduje się recenzja płyty "Agaetis Byrjun" Sigur Rós. Bo słowa takie jak: czysta, idealna, absolutna, unikatowa bez jakiegokolwiek poparcia w argumentach, to to recenzja nie jest, tak może napisać każdy głuchy, a czytając portal muzyczny oczekuje się jakiejś tam fachowości. Ani słowa o samych dźwiękach, co w ogóle jest płyty zawartością. "Nie mam zamiaru wymieniać poszczególnych tytułów, opisywać ich z osobna. Bo to trochę kaleczenie "Agaetis Byrjun" - te dwa zdania to jakiś żałosny wykręt. Jeszcze jedno oczekiwanie wobec "Porcysa. Niezależnego Serwisu Muzycznego" - że to właśnie serwis muzyczny, a nie miejsce do stawiania sobie ołtarzyków. "...kaleczenie "Agaetis Byrjun" - no proszę... Coś robi na kimś wrażenie, trafia do czyjejś wrażliwości, miażdży, jasna sprawa, tyle że po przeczytaniu tego tekstu nie miałem wcale pojęcia, co Sigur Rós gra.
    Wawrzyn (8 lipca 2007)
  • http://porcys.com/Faq.aspx
    przyczytajcie i wyciagnijcie wnioski (8 lipca 2007)
  • a co Ty kurczaki wiesz o Sennheiserach?
    Ty niemłody zadek jesteś! (8 lipca 2007)
  • hehe, właśnie, otóż za przeproszenie za debila chciałbym przeprosić i podtrzymać, wcześniej tylko zobaczyłem ocenę, i rzuciłem okiem na parę słów, teraz przeczytałem całość: recenzja pana szanownego redaktora jest ewidentnie obraźliwa, więc jak go można traktować? zwolenniczaki, popłuczyny, upośledzeni, ułomni, płaczliwe skomlenie wokalisty - to ma być profesjonalna recenzja?pięknie scharakteryzował słuchaczy (pewnie to dziwne, ale nikt kogo znam, a kto lubi APC, nie ma długich włosów, o ćwiekach nie wspominająć, kto na taki syf kasę wywala??) ale nic to - może pan owy po prostu dostał kiedyś w tłumie od podobnego osobnika niechcący łokciem w paszczęke i mózg mu się uszkodził? (teoria 1) w każdym razie postanowiłem redaktora szanownego więcej recenzji poszukać - może po prostu zły dzien miał? (teoria 2)daleko nie było szukać Audioslave - ocena-1 (co?eee...no...fakt, nie jest to arcydzieło, ale całkiem niezła płytka...słyszałem wiele gorszych)parę cytatów? cały pierwszy wers pokazuje z góry negatywne nastawienie, później skrzętnie rozwijane do fascynującego finału - pozycja debila się wzmocniła, ale poszukajmy dalej pare zmian literek i trafiam na: Lao Che - PW - ocena-2 (wow, to juz 2 razy lepiej!)i ten super zarzut - klimat "Polandu", hmm...może po angolsku i w stylu indie o powstaniu powinni, redaktor łaskawy dałby ze 4pkt...? pozycja debila zagrożona, mega-zjeb na horyzoncie (przepraszam, tutaj newet bez przekleństw i obraz się obyło przecie) ale poszukam jeszcze, no i na co trafiam? Jay-Z - 7pkt - nie muszę mówić że od razu humor mi się diametralnie poprawił :-)wszystko stało się jasne, skoro pan szanowny redaktor kręci się kolesiami, którzy mają głównie do powiedzenia jacy to z nich cool kolesie (naukowo ziom to się chyba nazywa), jakie mają extra fury i laski i tylko się przekrzykują i obrażają, który to z nich jest lepszy, to nie ma się czemu dziwić wcześniej wspomnianym recenzjom. Przyznaję że tejże płyty ZJ'a nie słuchałem (i nie mam zamiaru), nie dało się natomiast uniknąć lata temu jak z kolegami i koleżankami z przedszkola "śpiewał" o "hardnoklajfie", a ostatnio jakieś "szołmiłaciagat", ładne motorówki i samochody pokazując tradycyjnie, hehe. Więc gdyby Lao Che zarapowali w brooklyńskim slangu o Powstaniu Warszawskim to może by 5 chociaż dostali? Rozumiem też parę ciepłych słów o RATM - Zach w końcu rapował, a Cornell tylko mordę drze. Czy dziwić mam się więc że szanowny redaktor pan, lubujący się w hiphopie obraża APC? Ależ czemu? no przecie to typowe dla eee...."kultury" hiphopowej (są kultury bakterii, to i hh może być, nie? I p sz r nie jest debilem ani mega-zjebem, to po prostu człowiek o "kulturze" hiphopowej. DżejZi jest lepszy niż APC, Lao i Audioslave razem wzięte, każde porcysiątko na pewno to potwierdzi, skoro tak zostało tu napisane. Oto dlaczego nie widzę sensu recenzowania tu APC i tym podobnych, sorry , ja bym z czystego szacunku, Jaya-Z po prostu nie recenzował, bo nie lubię takiej muzyki i dobrego słowa bym nie napisał, widzę że w odwrotną stronę to nie działa. Jeszcze co do recenzji SOAD (aż 2 redaktorów było potrzebnych, łał) - ocenianie jakiejkolwiek płyty po pierwszym singlu to rzeczywiście nawyk godny pielęgnowania i szerszego stosowania. pozdrawiam wszystkich forumowiczów, bardzo fajny serwisik :-) pi es rozwaliła mnie też recenzja niejakich Microphones-Glow,p2 może powinniście zrobić Listę Płyt Wszechczasów, Których Trzeba Słuchać Na Słuchawkach?? boskie :)))))
    dżajkel mekson (8 lipca 2007)
  • bardzo mnie to ciekawi, ze jakos kiedy ktos gdzies w sieci stwierdza swoja zaskakujaca opinie o domniemanej chujowosci Radioheada, to nie leca z klawiatur zwolennikow tej grupy w kierunku krytykanta rozne debile, cwoki i dyletanty ale mozliwe, ze sie w dziwnych kregach sieciowych obracam
    Marian (8 lipca 2007)
  • mnie wkurwila recenzja lateralusa toola. tylko maksymalny ćwok i dyletant tak może potraktowac to arcydzieło
    us maple (8 lipca 2007)
  • A dlaczego niby TEN SERWIS nie mialby zajac sie APC?
    Majk Dzordzel (8 lipca 2007)
  • tak teraz patrzę, że mi się jakoś dziwnie słowa przestawiły, miało być: x&y dostało trochę dużo, a moon and antarctica zdecydowanie za mało
    luno (7 lipca 2007)
  • moim skromnym zdaniem x&y dostało trochę mało, a moon and antarctica zdecydowanie za dużo
    luno (7 lipca 2007)
  • fakt, za toż niewyszukane słowo przepraszam ale jak widze tyle słabych płyt, które tu się wynosi pod niebiosa i zmieszanie z błotem takiej to się po prostu trochę nie zgadzam a chodzi właśnie o to, ze ten serwis to nie miejsce na recenzowanie wynurzen tego pana, jak i wyżej wspomnianych SOAD'ów i tym podobnych
    dżajkel (7 lipca 2007)
  • czyli ktoś, dla kogo wynurzenia Maynarda nie są artyzmem, to debil jest? kurczę, niedobrze :(
    też chyba debil (7 lipca 2007)
  • A Perfect Circle - 13th Step - świetna płyta, a jakiś debil Kinowski ją zjechał Po cholerę pisac tu o płytach które są dla was zupełnie z innej bajki? Zajmujcie się popowym i "gitarkowym" graniem skoro tak to kochacie, ale po co APC i podobne klimaty? p.s. Modest Mouse to jest dopiero shit
    dżajkel mekson (7 lipca 2007)
  • Co to znaczy wielokrotnie odbywająca się rozmowa? Moje pierwsze skojarzenie to "Alzheimer?/schizofrenia?".
    Eazy (7 lipca 2007)
  • SOAD, nie jestem fanem, ale http://porcys.com/Reviews.aspx?id=124 - co to kurwa ma być? –Eazy, 7/7/2007 14:20 to ma kurwa byc rozmowa jaka sie wtedy wielokrotnie odbywala
    czlowiek starej ery (7 lipca 2007)
  • Wiele recenzji Mateusza Jędrasa. Tu nie chodzi o jakieś osobiste sympatie czy coś, bo przecież go nie znam. Jest coś w jego recenzjach - ja wiem, za dużo inwencji? Artyzmu? - że ni chuja nie kumam o co chodzi. Jedyne co wynoszę z tych recenzji to ocena. Bez urazy.
    Twój Stary (7 lipca 2007)
  • SOAD, nie jestem fanem, ale http://porcys.com/Reviews.aspx?id=124 - co to kurwa ma być?
    Eazy (7 lipca 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)