INNE - FORUM

Dobra hiszpańskojęzyczna muzyka.

6 lipca 2007

Salve.

Czy ktoś mógłby polecić mi jakieś dobre, hiszpańskojęzyczne płyty? Wiem, że dobre to szerokie określenie, no ale w końcu jesteśmy na PORCYS, więc to chyba jasne, o jakie klimaty chodzi.

Uczę się hiszpańskiego i pomyślałem, że warto spróbować przez muzykę. Takie dopełnienie.

Z góry dzięki!

eddy boo
  • Javiera Mena - Luz de Piedra de Luna: http://www.youtube.com/watch?v=atjmVa8k-vc
    Twój Stary (14 lutego 2013)
  • Christina Rosenvinge – La Joven Dolores
    ef (20 listopada 2011)
  • carlos berlanga - indicios posłuchajcie ziomeczki.
    oczekujący (19 listopada 2011)
  • dziwne, ze nikt nie pisal o Los Planetas. Pierwsze 3 plyty, to klasyka Indie Rocka w Hiszpanii
    oceoceo (19 listopada 2011)
  • można popytać użytkownika Simon3rd z rate your music.
    kniaź (19 listopada 2011)
  • jest też zespół el canto del loco, prościutki pop-rock, ale do osłuchiwania się z hiszpańskim dobry.
    aquinohayplaya! (19 listopada 2011)
  • ja tezbym sie pojarała el guincho, tylko skąd jak na miśku nie ma?
    spokojna itd (19 czerwca 2008)
  • cafe tacuba zacne dość. miranda!, było coś takiego, znośne. ja się jaram el guincho
    kiedyś miałam chłopa meksykańca (19 czerwca 2008)
  • nienawidze muzyki latynoskiej
    popol_v (19 czerwca 2008)
  • Lhasa de Sela - przepiękna faktycznie. ja chyba wolę nawet jej druga płytę, choć mniej tam śpiewa po hiszpańsku, a barzdiej po angielsku i francusku. niemniej jednak, trzeba pamiętać, że akcent Lhasa w hiszpańskim ma przedziwny (jest Kanadyjką) ale za jej niektóre kawąłki to dałbym się pokrajać
    Człowiek z Gór albo Dolin (19 czerwca 2008)
  • migala, i chuj.
    krowa (19 czerwca 2008)
  • Lhasa de Sela - La Llorona (piękne, jeden z najbardziej niesamowitych głosów kobiecych jakie słyszałam, no, i świetne do nauki)
    po hiszpańsku (18 czerwca 2008)
  • SKAP jest fajny
    ender (17 czerwca 2008)
  • BVSC to chyba nie ma watpliwosci i Caetano Veloso spiewajacy po hiszpansku, wydane bodajze w 2000 roku
    sas (17 czerwca 2008)
  • jak można wyliczać asereje nie wspominając o surfer rosa/come on pilgrim? Hay aviones cada hora, isla del encanto, Me voy!. i do dziś pamiętam prawie cały wstęp do vamos. i mano negra. solowy manu chao od biedy. jeśli jeszcze portugalski styknie to obacz caetano veloso. najlepiej self-titled z 1969. nagrywał ją w pierdlu.
    uczony w językach (17 czerwca 2008)
  • http://youtube.com/watch?v=vFD-HxPpP_U a to?
    fritz (17 czerwca 2008)
  • grupo fantasma - grali nawet z prince'm
    dawid (17 czerwca 2008)
  • molotov, jesli lubimy mexykanskie granie a'la rage against the machine (np. http://youtube.com/watch?v=OGxBvcuKQCI)
    rageman (17 czerwca 2008)
  • el guincho
    ed (17 czerwca 2008)
  • jesli uwzględnimy też portugalski
    spokojna itd. (17 czerwca 2008)
  • można spróbować: muchachito tribalistas
    spokojna itd. (17 czerwca 2008)
  • Ostatni post był prawie rok temu, więc może natknęliście się na jakieś nowe wrte posłuchania rzeczy en espańol?
    Hewlett P. (17 czerwca 2008)
  • k, zaczynając od wykonawców starszych - bardzo polecam JOAQUINA SABINĘ - np. płyte YO, MI , ME CONTIGO - to w uproszczeniu hiszpański Bob Dylan, poeta, kobieciarz, birbant, świetne teksty choć językowo to hiszpański dość trudny bo pełen gier słownych, aluzji itp. ale muzyka świetna. Bardzo dobry jest też Kubańczyk Silvio Rodriguez - polecam np. płytę "Cuando digo futuro" / choc uwagi podobne jak przy Sabinie. Z takiego ognistego i etnicznego grania - polecam MERCEDES SOSA - Argentynka, półindianka - polecam zwłaszcza koncertową płytę 'EN ARGENTINA'. Jeśli chodzi o współczesny pop hiszpański to np. OREJA DE VAN GOGH (miły uchu wielu - choć nie mojemu pop z kobietą na wokalu), GUARANA (fajna płyta "el efecto guarana") / proste teksty więc dobre do nauki. CHAMBAO, OJOS DE BRUJO - eklektyczny pop + flamenco / łatwo dostępny teraz w polsce choć trudny tekstowo Z bardzo ostrego grania - meksykański RESORTE (Płyta Republica de ciegos niesamowicie i garażowo wyprodukowana przez Vernona Reida z Living Color )i portorykańska PUYA (płyta "Fundamental")- mix salsy, hardcore'u, rocka, metalu, punku i wielu innych gatunków.
    Lope (9 lipca 2007)
  • wszystkie płyty savath and savalas czyli scot herren plus jego hiszpańska koleżanka: dodatkowy atut jest taki ze muzyki tez da sie słuchać:) ojos de brujo - duzo słów wiec edukacyjnie wartościowe migala tez są chyba z hiszpanii ale juz nie pamiętam jak sie u nich proporcje językowe przedstawiały. nelly furtado - "loose". bodajże dwa kawałki są po hiszpańsku no i oczywiście jenny from the block "que hiciste" a także juanes. dwa ostatnie nie wymagają rekomendacji:)
    wojtekte (9 lipca 2007)
  • lepsza portugalskojęzyczna!!
    halciion (8 lipca 2007)
  • o.s.t.r. - huana
    ja1 (8 lipca 2007)
  • Buena Vista Social Club. Nie dość że po hiszpańsku, to w dodatku wymiata po całości. No i z 1997 r. jak "ok computer" i "urban hymns". Takiej rekomendacji nie można się oprzeć.
    Quid (6 lipca 2007)
  • Buena Vista Social Club? Los Lobos? Su extenso legado de notables composiciones dentro del ámbito de la música pop rock revolucionó el panorama musical de la época y ejerció una influencia única
    Andrzej (6 lipca 2007)
  • najlepszy zespol to buena vida! tworcy donostii sound (czyli takie hiszpanskie twee)
    playa (6 lipca 2007)
  • Shakira - Fixacion Oral vol 1
    JJ (6 lipca 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)