INNE - FORUM
dobre kluby w Warszawie (nagłośnienie, scena, wystrój, dobre koncerty)
19 listopada 2007Hello Porcysreadres and Porcywriters from Warsaw.
Które kluby w stolicy Polski polecacie? Dobry, tj. z porządnym nagłośnieniem, akustykiem, który zna się na rzeczy, koncertami z dobrą muzyką (każdy sam oceni jaka jest dobra), bogaty (właściciele płacą zespołom za koncerty), z miłą obsługą.
Love,
-
ja się wybierałem ale wpisałem w google powiększenie i wyskoczyły mi strony o powiększaniu penisa. podobno to jakiś młodszy brat planu.b. trzaska w tygodniu chyba tam gra. Coś o Mandali ?
db (21 marca 2009) -
no no, chetnie zobacze o co chodzi z tym nowym klubem. a przy okazji: polecam powiekszenie. oficjalnie chyba jeszcze nieotwarte, ale koncerty sa, piwo leja, jest duzo miejsca i luzna atmosfera, mimo ascezy wnetrzarskiej (ale chyba tymczasowo). ktos byl w ogole?
eee (21 marca 2009) -
nie kiepski koncert tylko dj kiepski koncert. kompletnie konkretnie.
kakaok. (20 marca 2009) -
ten kiepski koncert to byles ty?
stefan (20 marca 2009) -
>był ktoś w tych kamieniołomach już? ja tam nawet już grałem
kakaok. (20 marca 2009) -
fakt, ze jest taka tendencja. prawdziwych slowa ruszaja (pozdro dla prawdziwych)
r w (20 marca 2009) -
co to, kurwa, Fakt? pogeneralizujcie gdzie indziej, tu jest o klubach. był ktoś w tych kamieniołomach już?
zupa (20 marca 2009) -
*wojewodztwo
r w (20 marca 2009) -
–zadymiara, 20/3/2009 10:37 >tendencje centralistyczne to nie u warszawiaków, ale u tych, którzy przyjechali tu z mniejszych miast. Serio. Non stop się z tym spotykam, to raz. dokladnie, dokladnie! rdzenna ludnosc warszawy stanowi ok 30%, reszta to przyjezdni z jakas dziwna maniera mentalnej nobilitacji i to oni zadzieraja nosa i buduja warszawiakom zla opinie. najgorsi sa przyjezdni studenci humanistycznych kierunkow, ktorzy wyrastaja na bohemiarzy z mega nadeciem. >Dwa - jak do Warszawy przyjeżdża ktoś z Poznania, Krakowa, Trójmiasta itp - wszystko jest ok, jest traktowany normalnie. Natomiast jak w Krakowie, Poznaniu itp powiesz, że jesteś z Warszawy -ooo, no to już wszyscy traktują cię jak kosmitę, płacisz dwa razy więcej za wszystko, każdy chce ci pokazać, że jest od ciebie lepszy. Przykre, ale prawdziwe. nie masz cwaniaka nad warszawiaka. moj ojciec zawsze przekretow przekrecal mowiac 'jestem z bielan, wojewodzctwo mazowieckie'
rodowita warszawianka (20 marca 2009) -
BTW nie jestem z Warszawy, ale wkurza mnie szczerze jechanie po tym mieście ludzi pokroju mojej znajomej N.: - "Nienawidzę Warszawy!" - "To dlaczego nie wrócisz do Gdańska?" - "yyyyyyyyyy"
zadymiara (20 marca 2009) -
tendencje centralistyczne to nie u warszawiaków, ale u tych, którzy przyjechali tu z mniejszych miast. Serio. Non stop się z tym spotykam, to raz. Dwa - jak do Warszawy przyjeżdża ktoś z Poznania, Krakowa, Trójmiasta itp - wszystko jest ok, jest traktowany normalnie. Natomiast jak w Krakowie, Poznaniu itp powiesz, że jesteś z Warszawy -ooo, no to już wszyscy traktują cię jak kosmitę, płacisz dwa razy więcej za wszystko, każdy chce ci pokazać, że jest od ciebie lepszy. Przykre, ale prawdziwe. Co do klubów - te "undergroundowe" są technicznie dziadowe, ale miejsca dla bananowej młodzieży, jak MonoBar mają fajne nagłośnienie - z tym, że to dla tych, co lubią potańczyć,a nie kontemplować :). Rozchodzi się oczywiście o kasę, bo wejście za darmola albo piątaka do Jadło nie równa się dziestce w Mono czy w Fabryce Trzciny, którą zresztą bojkotuję i w życiu im 7 dych za godzinny koncert nie dam (jak to było z AC).
zadymiara (20 marca 2009) -
>>>–węglarz, 20/3/2009 02:29 człowieku. Wrocław, Trójmiasto, Poznań, Łódź czy okręg katowicki mają znacznie więcej ciekawych klubów, niż Warszawa, a ty piszesz o wsiach. czytelnicy tego serwisu (większość z Warszawy) przez dwa lata zastanawiali się, czy w stolicy Polski są jakieś większe kluby i doszli do wniosku, że nie. tendencje centralistyczne w Warszawie są silne. "tylko u nas jest miasto, reszta to wieś".
wielkomiejski (20 marca 2009) -
licze na kamieniolomy a z 'tradycyjnych' chodzi sie do jadlo, satu, hydrozagadki, obiektu znalezionego, 55, na chłodną25, plan b... to tak dla tych co ze ws przyjechali i nie wiedza gdzie pojsc. pawidziwych smaczkow szukajcie sobie sami!
węglarz (20 marca 2009) -
nie kojarze. jaki mial nick na forum? http://miasta.gazeta.pl/warszawa/51,95190,6341459.html?i=2 jesli jest na tym zdjeciu to bez obaw, nie wyglada groznie. swoja droga, troche jak reklama wspolczesnego modelu rodziny 2+1
21 (19 marca 2009) -
najlepsze jest to, że gdzie się nie obejrzę tam wyskakuje JAN ROBERT SIENCZEWSKI
. (19 marca 2009) -
nowy writer porcys, na forum mial nicka camel swoja droga ciekawe info, o tej reaktywacji kamieniolomow. jaram sie klimatem prlowskim, trzeba bedzie sprawdzic co tam zmontowali.
19 (19 marca 2009) -
kto to błażej mendala?
18 (19 marca 2009) -
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6341459,Kultowy_warszawski_lokal_reaktywowany.html o. błażej mendala ma klub. to prawie tak jak by porcys miał klub, można wreszcie zorganizować ognisko
17 (19 marca 2009) -
Nie jestem ze wsi gościu
Bayard (4 marca 2009) -
jesli chodzi o koncerty to duzo sie dzieje w jadlodajni i w zaglebiu na 11 listopada (glownie saturator i hydrozagadka). czasami cos fajnego jest w cafe kulturalna. zdarzaja sie tez na chlodnej25 (tak sie nazywa klub) ale w zyciu tam nie bylem. wczoraj bylem na gvsb w hardrock cafe, o rany! bon jobi wsrod klubow. mnostwo plaskich telewizorow z teledyskami (zgadnijcie kogo m.in), jakies gitary wbite w sciane, piwo po 12 czy 13 zlotych. ogolna zenada (a ja pisalem ze klub to klub, hehe). za to naglosnienie bylo dobre, i koncert zdecydowanie sie udal. ale przy cichszych wykonawcach pewnie slychac odglosy spozywania ogromnych hamburgerow (ciekawe, po ile) dochodzacyh z okolic stolikow nad parkietem.
em c (18 lutego 2009) -
a nie latwiej obczaic w jakims aktiwiscie? :O
fluffy (18 lutego 2009) -
zamiast sie afiszowac wszem i wobec ze sie jest ze wsi
fluffy (18 lutego 2009) -
Dzięki. Może ktoś coś jeszcze dorzuci?
Bayard (18 lutego 2009) -
Jadłodajnia, o żesz kurwa mać... fajny koncert był - George Dorn Screams - za to tak nagłośniony, że ręce opadają... Wokalistki równie dobrze mogło nie być, i tak jej nikt nie słyszał...
Robinson (16 lutego 2009) -
to jak to jest z tymi klubami w Wawie? jeśli nie ma dobrych - wypiszcie chociaż te, w których są ciekawe koncerty. czyżby redaktorzy Porcysa (wiele osób z redakcji jest z stolicy) wychowali się na płytach słuchanych ciemną nocą przez słuchawki i nie wchłaniali muzyki na żywo?
teren nadaje (15 lutego 2009) -
nie przelewa sie piwo za drogie
kasia (15 lutego 2009) -
Coś kiepsko z taką wiedzą wśród porcysowców...
sztywniak (14 lutego 2009) -
klub 55 ma chyba najlepsze naglosnienie jesli chodzi o imprezy w warszawie (piwo jest tak drogie ze bylem trzezwy w miare i moglem ocenic)
moh (13 lutego 2009) -
Chyba pomysły się skończyły
Bayard (12 lutego 2009) -
Bajzel dziś w Hydrozagadce, będzie git
Robinson (12 lutego 2009)