INNE - FORUM

opakowania płyt cd

15 listopada 2007

no właśnie, jak mawia pan józek.

jakie opakowania płyt preferujecie? plastikowe pudełka,czy digipaki? mnie zawsze wkurza jak mi takie plastikowe pudełko pęknie zciśnięte gdzieś w torbie,z kolei digipaki nie pękają, za to łatwo się niszczą i łażenie z nimi w torbie raczej odpada. a może najlepiej pakować płyty w pudełka blaszane jak niegdyś chain reaction?

m669
  • Mnie wkurwia jak na pudełko naklejają różne rzeczy. Różne reklamy i loga wkurwiają, bo zasłaniają okładkę. Z drugiej strony czasami naklejka stanowi w jakiś tam sposób cześć opakowania i jak pudełko ci się połamie to trochę żal wyrzucać.
    Twój Stary (26 września 2008)
  • ja nie lubie kiedy ten element na ktorym jest plyta jest przezroczysty, ale pod nim nie ma zadnej grafiki. jak tak, to poprosze czarny.
    em c (26 września 2008)
  • No, digipaki są chujowe.
    glootech (26 września 2008)
  • smierc digipakom jak ja ich nienawidze nigdy na polke sie nie zmiesci (stojaki nie sa do nich przystosowane) niszcza sie, a nie wymienisz pudelka na nowe jak plastik placisz wiecej a dostajesz mniej no kurwa smierc dikipakom
    hanys (26 września 2008)
  • otoz to, otoz to.
    tomek wasko (16 listopada 2007)
  • Co do "zaokrąglonych" boksów w 100% popieram zdanie Tomka - raz, że brzydkie, a dwa, że jak się rozwali to nie ma skąd wziąć nowego.
    anonim (16 listopada 2007)
  • *to powyżej było do wkurwionego, ale em c mnie uprzedził
    olaola (16 listopada 2007)
  • No właśnie... To się staje powszechne. Ja ostatnio odebrałam z merlina płytę, której opakowanie wygladą tak, jakbym kupowała ją w second-handzie, delikatnie mówiąc.
    olaola (16 listopada 2007)
  • cokolwiek, byle bez naklejek. i niech ktos w koncu wymysli nie rysujace sie plyty cd, blagam.
    em c (16 listopada 2007)
  • no kurwa, ja kupiłem na ebayu płyte w podwójnym jewel casie i oczywiście przyszła z połamanym pudełkiem i teraz chuj - musze czekać na upowszechnienie sie takich pudełek i wymienić
    wkurwiony anzelm (16 listopada 2007)
  • Tak, plastiki choć nie tak efektowne - bardziej praktyczne; zwłaszcza, że niestety bardzo często docierają ze sklepów internetowych w skandalicznym stanie. A płyty noszę ze sobą na ogół w etui - lżej i zajmują mniej miejsca.
    olaola (16 listopada 2007)
  • spoko temat, matt. wole chyba plastiki od digipakow, nawet jezeli plastik peknie, to zawsze mozna go wymienic. natomiast okropnie mnie wkurwiaja te nowe jewel-case'y, w ktorych sie cala masa plyt ukazuje, te takie zaokraglone po bokach - vide nowa pj harvey, timbaland, feist, bright eyes. tragedia. no i tez mam taki system jak anonim powyzej, do samochodu czy do discmana plyte zabieram w jakims zastepczym opakowaniu.
    tomek wasko (16 listopada 2007)
  • mój egzemplarz jeża też jest pęknięty.
    co za zbieg okoliczności (16 listopada 2007)
  • ano racja, mój egzemplarz krążka porter ricks jest pęknięty.
    m669 (16 listopada 2007)
  • w blaszanych pudełkach chain reaction płyty nagminnie pękały na skutek złego umocowania, so to nie jest dobre rozwiązanie :)
    dabljudablju (15 listopada 2007)
  • digipaki nie pękają dobrze żyć w nieświadomości. tak ogólnie to najlepiej nosić płyty na mieście w opakowaniu "zastępczym", tj. w jakimś pustym cd boksie, który może sobie po prostu pęknąć.
    anonim (15 listopada 2007)
  • w swetr. jak pakuja w swetr to jest najlepiej. tak, zdecydowanie
    Chaim (15 listopada 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)