INNE - FORUM
najbardziej żenujące recenzje muzyczne
9 listopada 2007Moje typy:
Wojciech Szymczak (rozrywka.arena.pl):
"Zespół GODSPEED YOU BLACK EMPEROR! od samego początku był formacją zasługującą na uwagę - i to nie tylko dlatego, że nazywa się tak jak się nazywa. Wersja post rocka, którą zaproponował GYBE!, zdominowana prawie całkowicie przez brzmienie instrumentów smyczkowych, rzeczywiście budziła respekt.
Ich produkcje nie były jednak nastawione wyłącznie na przekaz muzyczny, ale miały być poniekąd platformą prezentacji apokaliptyczno-anarchistycznych poglądów muzyków. Skutkiem tego, ich pierwsza płyta brzmi odrobinę jak słuchowisko publicystyczne.
(...) Nie dość, że nazwa grupy jest trudna do zapamiętania (nawet po kilkakrotnym przeczytaniu), to jeszcze jej pierwszy krążek nosi tytuł, który wygląda jak błąd w druku, "f#a#oo", a muzyka na nim zawarta nie może być określona jako rzecz przystępna i lekkostrawna".
Niestety niedostępne w całości. Drugie to legendarne "zapadam w sen":
http://screenagers.pl/index.php?service=albums&action=show&id=201
-
Nie moja wina, że Hawking taki ciężki.
szczur (13 lutego 2008) -
>Z panem Waśko się zwykle nie zgadzam, ale wszystko Ci się >myli, ttt. ty zas nie rozumiesz tego,co czytasz.
ttt (13 lutego 2008) -
–summa summarum, 13/2/2008 10:53 wszystko pieknie i ladnie, tylko to nie jest slaba historyjka, ale testament dla sily razenia tej plyty
The Dude (13 lutego 2008) -
>"nowocześnie terroryzuj, romantycznie hipnotyzuj mnie" hihi, ja czasami tak mówię.
Low (13 lutego 2008) -
Frazę "wyglądasz tak nierozsądnie, to nieistotne" wypowiadaną przez licealistę do urodziwej koleżanki słyszałem ostatnio w tramwaju, to chyba się samo komentuje. Kwestią czasu jest, zdaje się, doczekanie dni, w którym dzieciaki będą komunikować się za pomocą wersów "nowocześnie terroryzuj, romantycznie hipnotyzuj mnie" z innego utworu, w którym tak ważną rolę pełni syntezator, czyli z piosenki tytułowej" Śmieszny ten fragment. Chciałbym zwrócić uwagę na szerszy problem, niekoniecznie dotyczący tylko cytowanego fragmentu. Chodzi o to, że wtrącanie mimochodem słabych historyjek "z życią wziętych" a niejako dopełniających treść recenzji jest na tym serwisie tyleż powszechne, co nieporadne. Wtręty takie ładnych parę lat temu zaczął popełniać bodajże Borys jednak w w tamtych recenzjach jakoś tak strasznie to nie drażniło (ciekawe czemu?) Uwiarygodnianie niektórych tez przez naciągane odniesienia do rzeczywistości to zły pomysł
summa summarum (13 lutego 2008) -
Się uczepił, no! Ale nadaremne są jego starania, przy Andrzeju nawet Anna Gacek sympatycznieje.
szczur (13 lutego 2008) -
andrzej, mnie czytania ze zrozumieniem uczono gdzies na poczatku podstawowki - czy za czasow Twojej edukacji bylo jakos inaczej?
tomek wasko (13 lutego 2008) -
najsmieszniejsze w tym watku jest to, ze najgorsza recenzja jaka w zyciu czytalem to recenzja nowej plyty Lony na hiphop.pl
jackhammer (13 lutego 2008) -
>Tyko czekac,jak Andrzej się zagłębi w tematykę ITAOTS i powie,że holokaustu nie było i Pamiętniki Annie Frank to żydowski spisek przeciw ludzkości:/ Jak chcesz zgłębiać temat nierzetelności w temacie holokaustu, bądź Grossa, proponuję w osobnym wątku, bo akurat ten zarezerwowany jest dla "żenujących recenzji muzycznych". Mam wrażenie, że Tomasz Waśko wstydzi się własnych recenzji, bo nie wyjaśnił co miał na myśli pisząc o Muchach: "dostarcza niezwykłych doznań spotęgowanych jeszcze przez przeszywające klawisze, ciszę po lekko trąconym przez Szymona talerzu przed refrenem i sposób, w jaki Wiraszko śpiewa pozornie proste słowo "co". Ileż ładunku emocjonalnego w tym krótkim wyrazie, ileż niedopowiedzianej treści" "Kwestią czasu jest, zdaje się, doczekanie dni, w którym dzieciaki będą komunikować się za pomocą wersów "nowocześnie terroryzuj, romantycznie hipnotyzuj mnie" z innego utworu, w którym tak ważną rolę pełni syntezator, czyli z piosenki tytułowej" te 2 w treści przypominają mi "noise z lasu" Chacińskiego, ale Tomek, nie sądzisz że mają zbyt barokową formę?
Andrzej (13 lutego 2008) -
>nie wiem czy było. Andrzej jest wikipedystą bylo na samym poczatku dzialalnosci budy na tym forum, sprawdz inne watki z andrew w roli glownej.
tomek wasko (13 lutego 2008) -
Tomaszu, skoro jednak interesuje Cię ten temat, to mam kolejną zagadkę - czyj to fragment i co on w ogóle znaczy? "Samo słuchanie perfekcyjnej linii basu Maciejewskiego dostarcza niezwykłych doznań spotęgowanych jeszcze przez przeszywające klawisze, ciszę po lekko trąconym przez Szymona talerzu przed refrenem i sposób, w jaki Wiraszko śpiewa pozornie proste słowo "co". Ileż ładunku emocjonalnego w tym krótkim wyrazie, ileż niedopowiedzianej treści. Napędzane eightiesowymi synthami, również znane wcześniej, "Miasto Doznań" to kolejny numer wobec którego nie sposób pozostać obojętnym. Frazę "wyglądasz tak nierozsądnie, to nieistotne" wypowiadaną przez licealistę do urodziwej koleżanki słyszałem ostatnio w tramwaju, to chyba się samo komentuje. Kwestią czasu jest, zdaje się, doczekanie dni, w którym dzieciaki będą komunikować się za pomocą wersów "nowocześnie terroryzuj, romantycznie hipnotyzuj mnie" z innego utworu, w którym tak ważną rolę pełni syntezator, czyli z piosenki tytułowej" –Andrzej, 11/2/2008 17:00 Andrzej nie rozumie tekstu?Co tu nie do rozumienia?Waśko stawia odważną tezę,że teksty z Terroromansu przenikną do społeczności młodych wrażliwców (ino nie emo).Przekleiłeś fragment recki i dałeś strasznie do wiwatu!Brawo!Dosrałeś autorowi recenzji strasznie,że oż kurwa ja pierdolę! Andrzej,co masz do Tomka Waśki,od modowania tu jest nie tylko on... Tyko czekac,jak Andrzej się zagłębi w tematykę ITAOTS i powie,że holokaustu nie było i Pamiętniki Annie Frank to żydowski spisek przeciw ludzkości:/
kacperski(#68PL;#59NL) (13 lutego 2008) -
nie wiem czy było. Andrzej jest wikipedystą: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedysta:Andrzej_Buda
odkrywca (13 lutego 2008) -
ahahahahahahahahaha!!! Zajebisty jest ten wątek. Bardzo mnie rozpierdoliło ostatnie mniej więcej 20 postów. Dobra robota Panie i Panowie. Poprawiliście mi humor.
"recenzent" który nie wiedział co zrobić z dissem jego osoby, więc pod przykrywką napisał, że go to niby bawi, bo to jedyna szansa na obronę (13 lutego 2008) -
ahahahahahahahahaha!!! Zajebisty jest ten wątek. Bardzo mnie rozpierdoliło ostatnie mniej więcej 20 postów. Dobra robota Panie i Panowie. Poprawiliście mi humor.
a nazwisko? (13 lutego 2008) -
http://www.lastfm.pl/group/Andrzej+Buda+%3C3
z braku laku (13 lutego 2008) -
leave mr. Chaciński alone! :p
sivi (12 lutego 2008) -
Tak na marginesie, jakoś mnie nie dziwi, ze tak dużo Andrzeja w tym wątku, heh.
szczur (12 lutego 2008) -
he, he po moim poscie Andrzej w swoim tekscie zmienil rzekoma literowke. jeszcze kilkanascie minut temu byla, a teraz mam czytac dokladnie.
grossvan (12 lutego 2008) -
Aha, to było gówniarskie.
szczur (12 lutego 2008) -
Devendra Banhart, przeczytaj tytuł dokładnie. Pozostałe literówki nie mają znaczenia.
Andrzej (12 lutego 2008) -
A ktoś wymaga od dziennikarzy muzycznych, żeby przy negatywnej recenzji wklejali linki do swoich płyt?
nk (12 lutego 2008) -
kurwa, ale o czym tu jest mowa w ogole? przeciez chacinski nie tyle co zamiescil recenzje a skomentowal w kilku zdaniach swoj wybor plyt i singli. wszyscy, ktorzy tu ubolewaja nad jego warsztatem niech wkleja linki do swoich blogow. Andrzej wytykasz komus nierzetelnosc a sam recenzujesz plyte artysty, ktorego nazywasz Devendra Backhart, nie wspominajac juz o 4321.
grossvan (12 lutego 2008) -
tak, pamiętam jego wypociny o klezmerach:-/
Andrzej (12 lutego 2008) -
Ale to jest po prostu niedobra recenzja, nic super-żenującego. Chaciński pisał większe gnioty. Takie na miarę żydowskiej nominacji Winehouse :).
szczur (12 lutego 2008) -
Cytatom z Chacińskiego daleko do normalnych zdań z recenzji. Gdybym przysłał Redakcji takie próbki swojej twórczości, to raczej nie usłyszałbym "Elo, jesteś w naszej drużynie", prawda? To tak pozostawiając zupełnie na boku, kto zacytował;)
nk (12 lutego 2008) -
>za kilka postow andrzeja na pewno je zobacze. Skąd ta pewność? Co na to wskazuje? Z panem Waśko się zwykle nie zgadzam, ale wszystko Ci się myli, ttt.
szczur (12 lutego 2008) -
>kazdy porcysowiec zgodzilby sie z tym natychmiast, kim jest kazdy porcysowiec?
grossvan (12 lutego 2008) -
>wszystko Ci sie myli, ttt. hehe,jasne,bo oczywiscie akurat nie twoja wypowiedz zacytowalem,a niby to akurat tylko z toba gadam,wiec spokojnie mozesz sie tego uczepic,i jestes czysty.to twoja stala taktyka.
ttt (12 lutego 2008) -
wszystko Ci sie myli, ttt.
tomek wasko (12 lutego 2008) -
> nie ale gdzie niby widziales "zachwalanie" chacinskiego? za kilka postow andrzeja na pewno je zobacze. "Cenię Eminema, ale tylko w kontekście białego rapera" >Andrzej raczej czegoś nie kumam - przytoczyłeś normalne >zdania z recenzji - ani śmieszne ani żenujące czy powyzsze zdanie jest normalnym zdaniem z recenzji??oczywiscie ze nie-jest idiotyczne.ale zacytowal je andrzej-wiec tzreba bylo napisac,ze nie jest idiotyczne.ze andrzej jest zabawna istota,to wiadomo(kiedys nieopacznie kupilem jego ksiazke o alanis morissette,wcale sie nie dziwie,ze do dzis nie moge jej nikomu opchnac)ale to,ze caly czas,juz od tak dawna udaje mu sie robic z was idiotow jest faktem co najmniej rownie zabawnym.
ttt (12 lutego 2008)