INNE - FORUM

72 najbardziej żenujące filmy.

8 listopada 2007

skoro tyle o filmach ostatnio rozmawiamy..

Dr Oetker
  • postanowiłem odświeżyć wątek po obejrzeniu filmu pt. "Interstate 60" znany w Polsce pod jakże trafioną nazwą "Ale Jazda!". cóż, pseudopsychologiczny film o człowieku szukającego swojego miejsca w świecie. naprawdę z ręką na sercu: najgorszy film jaki w życiu oglądałem. zły scenariusz, źli aktorzy, zła gra aktorska, złe zdjęcia, zła fabuła, wszystko wszystko złe.
    Drogi Jeleniu, (24 maja 2011)
  • hehehehe
    szczur (10 września 2008)
  • –katarzyna co dupę wypina, 9/9/2008 23:39 ej od American Pie to się odpierdol dwie pierwsze części były naprawdę zajebiste! przecież nie można oglądać całe życie głębokich, metaforycznych filmów z przesłaniem!
    ender (10 września 2008)
  • HAHAHAHAHA Wierna, to ostatnie słowo, jakim określiłbym stopień adaptacji komiksu. A komiks i tak był słaaaby. A tak serio, solidne kino komediowe, widziałem dwa razy i zarechiwałem się do bólu. Szparta puszzz! Yeah.
    szczur (10 września 2008)
  • 300, najgłupszy a obdarzony najwiekszym kultem. –rozumisz, 9/9/2008 13:53 Nie rozumisz. Ja widziałem ten film w kinie i wrażenie jest NIESAMOWITE. Każdy kogo znam i widział ten film, poszedł lub chciał pójść na seans kolejny raz. Rekordzista był na 5 seansach w ciągu 3 dni i jak ściągnął film z netu obejrzał go 3 razy pod rząd. A jak chcesz się czepiać scenariusza, toś głupi, bo to wierna adaptacja komiksu.
    ... (10 września 2008)
  • "Job" mnie tak zażenował, że nie mogłem zasnąć.
    Eazy (10 września 2008)
  • zastanawiające jest jak ktoś pisze, że American Pie wszystkie części czy inny szit wszystkie części. Takie pytanie mam: to na chuj oglądacie kolejne części? Z nadzieją, że będzie lepiej czy was to kręci? Ktoś wytłumaczy?
    katarzyna co dupę wypina (9 września 2008)
  • >owszem. zrozumiałem :)i nie chcesz zebym zaczal z toba na ten temat dyskutować :) nie, nie chce. w temacie: "chaotyczna anna" jak najbardziej podpada pod kategorie najbardziej zenujacych filmow. bede do znudzenia ten film polecal chyba.
    tomek wasko (9 września 2008)
  • kutcher w That's '70 Show był zajebisty
    kutcher (9 września 2008)
  • A ja pochwalę. Znam jednego gorszego aktora niż Kutcher. Sandler się nazywa... –Rudestus, 9/9/2008 17:09 a gdzie w tym pochwala? jezeli napisze, ze znam rzecz gorsza od the killers, mianowicie holocaust, to bedzie znaczylo, ze chwale the killers? Ech... Wężykiem, wężykiem...
    Rudestus (9 września 2008)
  • "Niebiańska przepowiednia", ale 1) film się świetnie ogląda w większym gronie osób 2) nie jestem do końca pewien, czy zrobiony był na poważnie
    PK (9 września 2008)
  • A ja pochwalę. Znam jednego gorszego aktora niż Kutcher. Sandler się nazywa... –Rudestus, 9/9/2008 17:09 a gdzie w tym pochwala? jezeli napisze, ze znam rzecz gorsza od the killers, mianowicie holocaust, to bedzie znaczylo, ze chwale the killers? ja polecam 'szkołę uczuć', jeszcze nigdy tak nie płakałam ze śmiechu gdy ktoś umierał na raka w filmie... –myślę nad nickiem, 9/9/2008 16:40 to mnie rozwalilo.
    em c (9 września 2008)
  • Poznęcajmy się jeszcze trochę nad efektem motyla, co? Scenariusz, scenariusz! –szczur, 9/9/2008 14:57 A ja pochwalę. Znam jednego gorszego aktora niż Kutcher. Sandler się nazywa...
    Rudestus (9 września 2008)
  • –Dr Oetker, 8/11/2007 16:42 ja polecam 'szkołę uczuć', jeszcze nigdy tak nie płakałam ze śmiechu gdy ktoś umierał na raka w filmie...
    myślę nad nickiem (9 września 2008)
  • Dobra, moje ulubione. Za wikipedią: Efekt motyla (ang. butterfly effect) – anegdotyczna ilustracja zjawiska chaosu deterministycznego, tj. wielkiej wrażliwości zachowania układów nieliniowych na małe zmiany warunków początkowych. W tytułowej anegdocie trzepot skrzydeł motyla np. w Ohio może po trzech dniach spowodować w Teksasie burzę piaskową. Lub: utrata ramion w dzieciństwie zaskutkuje brakiem ramion w późniejszym wieku.
    szczur (9 września 2008)
  • kutcher kutcher! jeszcze raz
    rozumisz (9 września 2008)
  • Poznęcajmy się jeszcze trochę nad efektem motyla, co? Scenariusz, scenariusz!
    szczur (9 września 2008)
  • chyba widzialem efekt motyla 2. cos o kolesiu ktory cofal sie w czasie patrzac na zdjecia? faktycznie, beznadziejne. powinni to przemianowac na 'motyla noga'.
    em c (9 września 2008)
  • oj tak efekt motyla. oprocz debilnego scenariuszu "gra" w nim Kutcher. zauwazyliscie ze on wyglada jakby zaraz mial parsknac smiechem szczegolnie gdy wystepuje w jakiejs powaznej scenie.
    tp (9 września 2008)
  • 300, najgłupszy a obdarzony najwiekszym kultem. Efekt Motyla podobnie.
    rozumisz (9 września 2008)
  • Brokeback = najbardziej niesprawiedliwa porażka w XXI-wiecznej historii Oscarów, jakim cudem przegrał z naiwnym, utrzymanym w estetyce polsatowskiego kina po 22 "Miastem Gniewu" nie mam pojęcia, plus skandalicznie nienagrodzony Ledger, oby Akademia zrehabilitowała się złotym golasem za Jokera. Człowiek-Pies też spoko, zresztą mam słabość do nowych produkcji Bessona vide "Uprowadzona" - 2 godziny durnej, nieskrępowanej zabawy w klimacie staregodobrego Chucka Norrisa.
    młodzieżowy detektyw (9 września 2008)
  • >w ogóle genialne są filmy emitowane na przykład 1,2 razy szybciej niż były nagrywane. "Przy zmianie z systemu NTSC (amerykańskiego) na PAL (europejski) trzbea trochę przyspieszyć, z tego co wiem. Ale nie 1.2 raza." hm, nie znam sie na tym, ale ntsc ma 30 klatek na sekunde, pal 25, wiec w seknudzie czasu rzeczywistego widzimy sekunde i 5/30=1/6 czyli ciut mniej niz 1.18 sekundy.. e, nie, odwrotnie. wychodzi na to ze filmy z ntsc odtwarzane na pal powinny byc w zwolnionym tempie, bo widzimy 5/6 sekundy czasu filmowego w sekundzie czasu rzeczywistego. wiec moze rzeczywiscie je przyspieszaja, o mniej wiecej 1.2, ale czas emisji wtedy bylby ten sam. a niektore stacje ewidentnie ucinaja lewa i prawa strone zeby dopasowac obraz do 4/3, widzialem kiedys aliena w ktorym na poczatku majestatycznie ukazal sie tytul: LIE. >To się nazywa obraz anamorficzny, poszukaj, może masz gdzieś w ustawieniach taką opcję. nie ma, ale moge sobie po prostu przeskalowac okienko, tylko ze wtedy widze pulpit wystajacy znad arnolda z wylupanym okiem.
    em c (9 września 2008)
  • owszem. zrozumiałem :)i nie chcesz zebym zaczal z toba na ten temat dyskutować :)
    kakaok. (9 września 2008)
  • krzysiek, chyba nie zrozumiales jednak...
    tomek wasko (9 września 2008)
  • ej, przeciez "Billboard" jest genialny. scenariusz kolesia od "Rejsu", Seweryn psychopata, gwiazdorska obsada w sluzbie bezprecedensowo totalnie debilnego scenariusza. krew, polski hellraiser i "8mm" plus kukiz pomszczacy smierc swojego kumpla Kielbasy. najlepszy polski horror klasy C jaki widzialem.
    rageman (9 września 2008)
  • ktos tu nieśmiało przywołał brokeback mountain. podchody pastuchów. dla mnie rewelacyjny erotyk... akademia dostrzegła. widoczki, muzyczka. zrozumiałem! ...że to najwiekszy shit z jakim przyszło mi sie zetknąć. raz wyszedłem tez z kina, to był człowiek-pies (danny the boy). chwytliwy tytuł ale wykonanie nie takie jak trzeba. shit
    kakaok. (9 września 2008)
  • terminal
    . (9 września 2008)
  • >w ogóle genialne są filmy emitowane na przykład 1,2 razy szybciej niż były nagrywane. Przy zmianie z systemu NTSC (amerykańskiego) na PAL (europejski) trzbea trochę przyspieszyć, z tego co wiem. Ale nie 1.2 raza. >moja antyczna karta telewizyjna pierdoli takie pomysly. To się nazywa obraz anamorficzny, poszukaj, może masz gdzieś w ustawieniach taką opcję.
    Twój Stary (9 września 2008)
  • a mi się czasem wydaje, że w moim tv (4:3) obraz jest ucinany po bokach w celu dopasowania się wysokością. co byłoby obrzydliwie złe. taki panscan, ale sam nie wiem czy rzeczywiście wystepuje w ogóle genialne są filmy emitowane na przykład 1,2 razy szybciej niż były nagrywane. na zasadzie, stworzyliśmy film dwugodzinny, co można zrobić aby nie wyrzucając niektórych scen, skrócić go do 1,5h? przyspieszyć obraz! na takie rzeczy można się czasem natknąć w godzinach wieczornych, zazwyczaj w publicznej tv. nie wiem czy jest to zabieg telewizji, czy zamierzony twórców, ale coś wspaniałego
    17 (9 września 2008)
  • I tak nic nie przebije monologu o dojrzewaniu w "na zabójczej ziemi". Zresztą, dla wtajemniczonych, Seagal od niedawna to tylko cockpuncher.
    szczur (8 września 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)