INNE - FORUM
tiny masters
7 listopada 2007Ja mysle ze troche recenzent nie wybadal genezy zjawiska, jakim sa Tiny Masters. Nie sadze, by mialo to cokolwiek wspolnego z cudami ala blog 27, raczej blizej temu do zjawiska jakim jest US&A'nski nurt ultragarazowy dla odpornych, czyli Moldy Peaches albo Kimya solo. Ma to swoj niewatpliwy urok, jest swiadectwem ultrabrzydkiej Ameryki, ktorej nikt nie chce ogladac, bo jest nieprzyjemna i niesluchalna.
Mnie na przyklad Kimya wzrusza, bo jest wielka gruba dziwaczna pania, ma obrzydliwy amerykanski akcent, gitara jej nie stroi i w ogole kicha. ale mnie wzrusza. tiny masters moze tez na takie kimye wyrosna, ale poki co, to o czym maja spiewac? za mlode sa.
wiec nie klasyfikujmy od razu, raczej tokio hotele to jest zdecydowanie drugi biegun.
-
tak ta kimya jest świetna z tych piosenek z juno, The Moldy Peaches-Anyone Else But You, ta też mocno daje rade
fbrc (25 stycznia 2008) -
kurna panowie i panie, ale ta kimya zajebiste kawalki dala do "Juno". film tez swietny, nominowany do oscara zacostam. soundtrack - teenagersowo-suburbianowo-pure love-friendshipowy. daje rade
mustaffo (24 stycznia 2008) -
A posłuchaj Kimyi;)
alina (8 listopada 2007) -
Wysłuchałem tej piosenki w całości i pierwsze skojarzenie to jakieś niedorozwinięte White Stripes jest, i to bardzo niedorozwinięte.
- (7 listopada 2007)