INNE - FORUM
PJ Harvey - White Chalk
2 listopada 2007nie wiem co sie stało z PJ (jeszcze kilka lat temu czuła się jak rajski ptak), ale moim zdaniem nagrała najbardziej depresyjny album w historii (inna sprawa, że słabo u mnie z historią. Jak wam sie podoba?
powiedziała w wywiadzie, że nie interesowało ją nagranie piosenek, które byłyby podobne do czegoś co kiedykolwiek słyszała, a już do czegoś co sama nagrała to w ogóle. i to sie chwali, bo to akurat słychać. Chwała za to!
-
>konkurs na najlepszy wierszyk ..... http://youtube.com/watch?v=Al0Q0HvjgwY
tomek wasko nzlg (11 listopada 2007) -
>widac,ze niesledziles pozniejszych dokonan Alanis zbyt uwaznie a jest w ogole co sledzic? :) "Under Rug Swept" to przyjemny singiel. "Supposed Former..." słabe, przynajmniej jesli chodzi o to, co zaprezentowała na singlach... właśnie. skąd ta Kylie?
www.rasiak.pl (11 listopada 2007) -
co?
Low (11 listopada 2007) -
>ale kylie nigdy nie zgrywała alternatywnej laseczki, by >potem zacząć grac disco dla pedałów, tylko od początku >grała disco dla pedałów. alternatywna laseczke to predzej porcys zgrywa,bo alanis na pewno nie.przypominam,ze jej pierwsze dwie plyty ("alanis"rok 1991,"now is the time"rok1992) byly w stylu disco,inspirowanym paula abdul glownie.jej pierwszy singiel("fate stay with me/find the right man"rok 1985,miala wtedy 11 lat,obie piosenki napisala samodzielnie)rowniez byl w stylu disco.allmusic tych rzeczy nie uwzglednia,nie jest prawda jednak,ze alani sie od tych dokonan opdcina-na youtube dosc latwo mozna znalexc koncertowa wersje too hot z pierwszej plyty,przerobiona na modle alanis poznej.a fakt,ze jagged little pill jest najlepiej sprzedajaca sie plyta lat 90 rowniez,jak rozumiem,wynika z robienia laski alternatywie( moze w kinie?).
ttt (11 listopada 2007) -
–Low, 10/11/2007 12:13 kim są alternatywne laseczki?
Alan G. (11 listopada 2007) -
tak sie sklada, ze 4 to dla takiej plyty bardzo wlasciwa ocena (plyta przecietna) przestancie wreszcie stosowac skale screenagers, gdzie wszystko ponizej 6 to dno i wodorosty
ja lubiem skale porcys (10 listopada 2007) -
o ile pamiętam pewien serwis na "P" dał więcej, hehe a recka...co to ma być? konkurs na najlepszy wierszyk czy recenzja płyty?
sivi (10 listopada 2007) -
Tomek Waśko - emo basher.
ppp (10 listopada 2007) -
>hehe, za to kylie minogue nagrywa disco z potrzeby serca ale kylie nigdy nie zgrywała alternatywnej laseczki, by potem zacząć grac disco dla pedałów, tylko od początku grała disco dla pedałów. eee, w ogóle skąd nagle kylie?
Low (10 listopada 2007) -
>od nietolerancji niedaleko do rasizmu, fajnie,ze niektorzy jednak zachowali zdolnosc do samokrytyki >ale PJ Harvey tekstowo wydaje sie byc bardziej >wielowymiarowa (nie tylko feministyczny, anty-męski >mesydż, ale też ballada miłosna itd itp) widac,ze niesledziles pozniejszych dokonan Alanis zbyt uwaznie >i jak ktoś wspomniał - sama interpretacja ma ogromne >znaczenie. jak wiadomo,alanis nie interpretuje.a juz na pewno daleko jej pod tym wzgledem do boskiej kylie minogue >widocznie kasa się skończyła, a na disco zarobi nieżle, >hehe hehe, za to kylie minogue nagrywa disco z potrzeby serca
ttt (10 listopada 2007) -
Recka co do formy mi się nie podoba, bo nawet Tomka Waśko stać na lepsze recenzje. Jego styl najlepiej sprawdza się przy ocenie słabych płyt, gdzie nie trzeba analizować treści. Tymczasem depresyjna White Chalk wcale nie jest aż tak słaba. Zgadzam się tylko, że teksty PJ Harvey są proste.
Andrzej (10 listopada 2007) -
jak jak was kocham za takie efekciarskie, nic nie mówiące recenzje z dobijającą oceną. ja wiem że ten album do babskiego grania niewiele wnosi ale 3.9 to chyba przesada
N (10 listopada 2007) -
>widocznie kasa się skończyła, a na disco zarobi nieżle, hehe myślałem że ten argument już nigdy na poważnie się nie pojawi tak, tak, okazuje sie, ze przynajmniejk na papierze Alanis tekstowo wypada lepiej - przynajmniej jeśli chodzi o "Jagged Little Pill" bo późniejszych dokonan nie sledziłem zbyt uważnie,. ale PJ Harvey tekstowo wydaje sie byc bardziej wielowymiarowa (nie tylko feministyczny, anty-męski mesydż, ale też ballada miłosna itd itp), i jak ktoś wspomniał - sama interpretacja ma ogromne znaczenie. ale uważam że w postępowych około-porcysowych kręgach "Jagged..." jest płytą za mało docenioną
www.rasiak.pl (5 listopada 2007) -
>poza tym dyskusja o to, kto lepszy jest z góry skazana na fiasko, bo jedni wiedzą swoje, inni swoje i tak sie mogą sprzeczać przez sto lat! pomińmy takie rytualne hasła, bo one mam wrażenie dopiero nic nie wnoszą
www.rasiak.pl (5 listopada 2007) -
–wazelina, 4/11/2007 21:06 trzeba się podlizywać tak wpływowym w Polsce osobom, jak Tomek Waśko, a co! jeszcze parę pozytywnych postów na forum i może po wysłaniu 50. listu do działu współpraca i przesłuchaniu kolejnych pięciuset epokowych płyt dostanę się do WPŁYWOWEJ REDAKCJI Porcys! –sędzia pojedynku, 4/11/2007 18:04
nie schylę się po mydło! (4 listopada 2007) -
ach
wazelina (4 listopada 2007) -
>tak tak,generalnie to prawda,ale generalnie ten kto woli alanis od pj to debil.zreszta sami zobaczcie,alanis nagrywa taneczna plyte,no i sami powiedzcie,czy to nie debilne?no przeciez to oczywista debilna debilnosc.a kto uwaza inaczej niech odejdzie i niewraca od nietolerancji niedaleko do rasizmu, –tomek wasko, 4/11/2007 10:52 fajnie, że ty będziesz ją pisał. obecnie, chyba jako jedyny (może razem ze Sztu), uciekasz od stylu recenzenckiego prezentowanego przez Zagrobę czy Dejnarowicza, a raczej - piszesz po swojemu,
sędzia pojedynku (4 listopada 2007) -
więcej niż 6.0 na pewno nie będzie
grossvan (4 listopada 2007) -
>btw. mam nadzieje na recke White Chalk w najbliższym czasie sie pisze sie
tomek wasko (4 listopada 2007) -
A wpierdol chcesz ?
... (4 listopada 2007) -
A poza tym dyskusja o to, kto lepszy jest z góry skazana na fiasko, bo jedni wiedzą swoje, inni swoje i tak sie mogą sprzeczać przez sto lat! tak tak,generalnie to prawda,ale generalnie ten kto woli alanis od pj to debil.zreszta sami zobaczcie,alanis nagrywa taneczna plyte,no i sami powiedzcie,czy to nie debilne?no przeciez to oczywista debilna debilnosc.a kto uwaza inaczej niech odejdzie i niewraca
ttt (4 listopada 2007) -
To nam wystarczy , teraz odejdź i nie wracaj...
... (3 listopada 2007) -
Po tekstach widać, że PJ Harvey osiąga napięcie prostymi środkami, a Morissette opowiada dłuższą historię i ma ciekawsze metafory ("all I need know is intellectual intercourse"). To jak wybór między zmysłami a emocjami. "Supposed Former Infatuation Junkie" to moja najlepsza płyta lat 90-tych. Polecam wszystkie 4 płyty Alanis z lat 95-02. A najnowsze piosenki? "Underneath" ma słabsza zwrotkę, ale refren jest kapitalny, pełen tęsknoty. A "Not As We" to jej najsmutniejsza piosenka od lat.
Andrzej (3 listopada 2007) -
o czym my tu piszemy, Polly świetną formę trzyma cały czas, a Alanis? jedna płyta -zapewne dzieło przypadku-i reszta....mizeria, a do tego teraz szykuje dla fanów album taneczny http://muzyka.onet.pl/0,1634750,newsy.html widocznie kasa się skończyła, a na disco zarobi nieżle, hehe
sivi (3 listopada 2007) -
Wracając do tekstów, to PJ Harvey powiedziała kiedyś, że jej teksty nie mają nic wspólnego z nią samą. Może i lepiej, bo jak tak, to po tym jak sie wczytuje w teksty z najnowszej płyty to pasują do osoby, która ma zamiar sie rozstać ze światem.
radek (3 listopada 2007) -
to miał być temat o nowej płycie PJ Harvey, a zamieniło się w coś na kształt pisemnej matury z polskiego. jak to leciało? Analiza i interpretacja liryków Alanis Morisette i PJ Harvey. Na wybranych przykładach oceń, która z autorek reprezentuje wyższy poziom tekstowo pisarski. ja tam pod każdym względem wole PJ Harvey a porównywanie tekstów tak "na sucho" jest do dupy, bo liczy się trochę więcej, chociażby to jak tekst współgra z melodią, jak go śpiewający interpretuje etc. A poza tym dyskusja o to, kto lepszy jest z góry skazana na fiasko, bo jedni wiedzą swoje, inni swoje i tak sie mogą sprzeczać przez sto lat!
radek (3 listopada 2007) -
>Ja tylko rzuciłem propozycję, byśmy porównali teksty Alanis i PJ Harvey - dwóch wielkich artystek. Wtedy okazało się, że "przeciwnicy" Alanis nie mają argumentów. jak to szafi ujął kiedyś? "psychodeliczny odlot"? w każdym razie, doznałem tego po przeczytaniu powyższej wypowiedzi.
Low (3 listopada 2007) -
to nieprawdopodobne jacy ograniczeni ludzie pisza na tym forum.tu dla wszystkich oczywista oczywistoscia jest,ze " alanis morissette jest do dupy",i wszyscy stali bywalcy powtarzaja to jak katarynka,bo takie wlasnie jest oficjalne stanowisko porcysa.a jak ktos pisze,ze jednak alanis jest fajna,a moze nawet fajniejsza od pj harvey,to zaraz wyskakuja komenty w stylu" nie gadajcie z tym debilem". dobry material do analizy-podobienstwa miedzy porcysem a pisem,oraz borysem i kaczynskim. –ttt, 3/11/2007 13:39 !!! - potwierdzam, >Ja tylko rzuciłem propozycję, byśmy porównali teksty Alanis i PJ Harvey porównajmy! Alanis Morissette, utwór pierwszy, pierwsza płyta: ALL I REALLY WANT Do I stress you out? My sweater is on backwards and inside out And you say how appropriate I don't want to dissect everything today I don't mean to pick you apart you see But I can't help it There I go jumping before the gunshot has gone off Slap me with a splintered ruler And it would knock me to the floor if I wasn't there already If only I could hunt the hunter And all I really want is some patience A way to calm the angry voice And all I really want is deliverance Do I wear you out? You must wonder why I'm so relentless and all strung out I'm consumed by the chill of solitary I'm like Estella I like to reel it in and then spit it out I'm frustrated by your apathy And I am frightened by the corrupted ways of this land If only I could meet the Maker And I am fascinated by the spiritual man I am humbled by his humble nature What I wouldn't give to find a soul mate Someone else to catch this drift And what I wouldn't give to meet a kindred Enough about me, let's talk about you for a minute Enough about you, let's talk about life for a while The conflicts, the craziness and the sound of pretenses Falling all around...all around Why are you so petrified of silence Here can you handle this? Did you think about your bills, your ex, your deadlines Or when you think you're gonna die Or did you long for the next distraction And all I need know is intellectual intercourse A soul to dig the hole much deeper And I have no concept of time other than it is flying If only I could kill the killer All I really want is some peace man A place to find a common ground And all I really want is a wavelength All I really want is some comfort A way to get my hands untied And all I really want is some justice. PJ Harvey, utwór pierwszy z pierwszej płyty: oh my lover, don't you know it's alright you can love her, and you can love me at the same time much to discover, i know you don't have the time oh my lover' don't you know it's alright oh my sweet thing, oh my honey thighs give me your troubles, i'll keep them with mine take at your liesure, take whatever you can find but oh my sweet thing, don't you know it's alright what's that color, forming around your eyes? waltz my lover, tell me that it's alright just another, before you go, go away oh my lover, why don't you just say my name A teraz GłOSOWANIE i ANALIZA LITERACKA!
eLeMy (3 listopada 2007) -
Ja tylko rzuciłem propozycję, byśmy porównali teksty Alanis i PJ Harvey - dwóch wielkich artystek. Wtedy okazało się, że "przeciwnicy" Alanis nie mają argumentów. Problemem porcys.com jest fakt, że 3/4 recenzji nie posiada ścisłego uzasadnienia. Co prawda zgadzam się z 60% ocen punktowych, jednak mam wrażenie, że są one skopiowane z serwisów w stylu Pitchfork Media. Odwiedzam Porcys właśnie po to, by poczytać sobie właśnie tą pozostałą 1/4 rzetelnych recenzji. Bo są znacznie lepsze, niż Przekrój, który ostatnio wmawia Polakom, że nikt nie jest w stanie grać lepiej od Norah Jones i Bloc Party.
Andrzej (3 listopada 2007) -
>tu dla wszystkich oczywista oczyiwstoscia jest, ze "alanis morissette jest do dupy" (..), bo takie jest wlasnie oficjalne stanowisko porcysa tu jeden z redaktorów wypowiadał się wręcz obszernie, że alanis nie jest do dupy. co prawda chodziło mu o jej debiutancką płytę, nie wiem jak z postrzeganiem reszty twórczości tej pani..
camel (3 listopada 2007)