INNE - FORUM

49 najlepszych filmów 2000-2007

1 listopada 2007

co powiecie na takie zestawienie?

49. Garden State

jesteś szalona, mówię Ci!
  • united 93 to jest znakomity film, a nazwanie go "naiwna, amerykanska bajeczka" bawi mnie mniej wiecej tak jak napisanie o "sloniu", ze byl przegadany. chyba ze ci sie filmy pomylily, kacpr, obrazow o tym samolocie bylo kilka...
    tomek wasko (1 września 2008)
  • What what what? United 93? Przecież to jedno z największych gówien w historii świata. Przesłodzona, naiwna, amerykanska bajeczka, pełna tanich i żałosnych chwytów (dzwonienie i żegnanie się z rodziną przez telefon powtórzone 8 razy? Kurwa, no). Ciężko mi było obejrzeć ten film do konca, żeby pisać o nim 'jeden z najlepszych' to trzeba chyba bajki lubić.
    kacpr (1 września 2008)
  • Z paja dowcipniś. Nie przesadzajcie z tym ciemnym knechtem, miał parę lamerskich scen i wybitnym dziełem nie był. Fajne kino akcji i tylko tyle.
    szczur (1 września 2008)
  • a może Traffic?
    ryba (1 września 2008)
  • Ależ Czarny Rycerz to póki co chyba najważniejsza premiera 2008: przewrócenie do góry nogami schematu kina komiksowego poprzez połączenie go z klasycznym filmem policyjnym a la Michael Mann, rewelacyjna, wielopoziomowa fabuła plus Ledger w, jak na razie, najlepszej roli roku. Ja sądzę, że w pierwszej 20-tce bieżącej dekady zmieści się spokojnie, fani porządnego mainstreamu na bank wsadzą go jeszcze wyżej. –paj, 31/8/2008 21:19 paradoksalnie, aż poleje się krew ma większe szanse przejścia do kanonu niż oscarowi coenowie ale z tym "przeciętnym" słoniem chyba żartujesz
    młodzieżowy detektyw (1 września 2008)
  • moim zdaniem wszystkie cztery filmy, ktore wymieniles sa o klase lepsze od "nieznajomej". "nieznajoma" nijak ma sie do najlepszych osiagniec tornatore, niestety. (aha, nazywanie "dark knight" nie do konca udanym sequelem to troche zart, choc ja tez bym go do filmow dekady nie zaliczyl. chyba ze do drugiej dziesiatki)
    tomek wasko (1 września 2008)
  • Tomku,nieznajoma giuseppe tornatore to jeden z lepszych filmów ostatnio,the dark knight natomiast to niestety nie do końca udany sequel.fabuła przecież!nikt nie zwrócił na to uwagi?uwielbienie ludzi dla przeciętnych rzeczy jest zastanawiające.to samo dotyczy między słowami,zakochany bez pamięci i słonia,żeby wymienić pierwsze z brzegu przykłady.nie żartujcie już więcej,dobrze?
    paj (1 września 2008)
  • Heima :D
    Maya (1 września 2008)
  • z jeszcze nie wymienionych, a tegorocznych: OSTROżNIE, POżąDANIE!!! Meduzy. a jako jedne z moich ulubionych powtarzam: Jak we śnie Zakochany bez pamięci (Eternal sunshine of spotless mind) Ty i ja i wszyscy których znamy Spirited Away Amores Perros. ostatnio oglądałam Granatowy prawie czarny i specjalnie mnie nie zachwycił. ale ogólnie zaznaczam, że mało oglądam i wybiórczo. a Napoleon Dynamite daje radę.
    i (31 sierpnia 2008)
  • >la sconosciuta(nieznajoma) eee, to chyba zart jakis, tak?
    tomek wasko (31 sierpnia 2008)
  • eee batman na listę dekady?to chyba żart jakiś?po latach wspomnimy:motyl i skafander,aż poleje się krew,no country fot old men,la sconosciuta(nieznajoma)i tyle?
    paj (31 sierpnia 2008)
  • XXY. koniecznie!!!
    li (31 sierpnia 2008)
  • Zastanawiam się, która z tegorocznych premier łapie się na spokojnie na listę dekady. Motyl i Skafander? Pociąg do darjeeling? Import/Export? Jak dla mnie najbardziej pasuje tam nowy Batman.
    młodzieżowy detektyw (31 sierpnia 2008)
  • >>"a "słoń" jest w cholere przegadany (...)" Jak dla mnie post tysiąclecia. dobra, bujaj sie, nie o to mi chodziło przecież. przecież. blisko, ale nie do końca. nudny za to, co nie znaczy
    ryba (31 sierpnia 2008)
  • zle sie wyslowilem. bardziej chodzilo mi o brak pomyslow na sam film, niz o brak pomyslow w filmie. zreszta widzialem to tak dawno, ze nie wiele pamietam. scena z samymi malkovichami przeboska, to napewno. a to znalazlem na youtube, a'propos T3: http://www.youtube.com/watch?v=HYy0H1wuMYA
    em c (31 sierpnia 2008)
  • co nie zmienia faktu, ze eternal sunshine juz nie tak dobre jak adaptacja ale w tym roku ma byc calkiem ciekawie, pierwszy raz Kaufman jako rezyser swojego pomyslu: http://en.wikipedia.org/wiki/Synecdoche,_New_York
    jackhammer (31 sierpnia 2008)
  • Zaraz, piszesz o tym śmieciu w którym jakiś płetwonurek uzmysławia kosmitom, ze nie warto niszczyć Ziemi, bo jest miłość? Hohoho. A co to za gadka o braku pomysłów w BJM? Lalkarstwo, rozpoznawanie imion, Charlie Sheen, Cameron Diaz i jej "zamykają mnie w klatce", postać szympansa Eliego, podświadomość Malkovicha? No i wątek główny. Ej.
    szczur (31 sierpnia 2008)
  • poczekaj na terminatora 4.ponoć ma w nim grać christian bale.nie wiem czy to dobry pomysł.przypomniał mi się inny film-abbyss(polski tytuł otchłań)coś absolutnie genialnego i twórczego.po latach efekty specjalne nadal robią wrażenie,że nie wspomnę o scenariuszu.
    paj (31 sierpnia 2008)
  • ten temat uzmoslawia mi jak zalosnie mala ilosc filmow ogladam, nawet nie slyszalem o jakis 80% tytolow. to co mi sie przypopmnialo: eternal sunshine i broken flowers. being JM bylo fajne, ale troche bez pomyslu oprocz glownego pomyslu, przynajmniej takie mialem wrazenie. a wczoraj widzialem terminatora 3, od pierwszych dwoch troche odstaje, ale mimo to bardzo spoko, biorac pod uwage to, co mogli z nim zrobic(patrz batman z valem kilmerem w porownaniu do batmnaow tima burtona).
    em c (31 sierpnia 2008)
  • wow. "adaptacja" mistrzostwo świata. najśmieszniejszy film jaki widziałem od nie pamiętam kiedy i zajebiście skonstruowany czy coś tam. dość wyraźnie lepszy od (imo świetnego) "być jak john malkovich" "chcę nakręcić film o kwiatach" - LOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL
    17 (31 sierpnia 2008)
  • Dwa słowa. Nicolas Cage.
    szczur (28 sierpnia 2008)
  • nie rozumiem niecheci w kierunku adaptacji
    kaufmanfan (28 sierpnia 2008)
  • ktoś wymienił Lot 93?po głębokim namyśle uznaję,iż zasługuje on na miano arcydzieła.tak pod względem konstrukcji,warsztatu,jak i wrażenia jakie wywołuje.żaden z filmów ostatnich dwóch lat nie budzi większych emocji.może no country for old men albo aż poleje się krew,ale oba już w mniejszym stopniu.w sprawie braci coen,to w porównaniu z latami dziewiędziesiątymi mają jednak lekki spadek formy.przypominam,że fargo i hudsucker proxy to mistrzostwo świata.może teraz,po ostatnim filmie trochę zwyżkują.mam nadzieję przynajmniej.
    paj (28 sierpnia 2008)
  • "a "słoń" jest w cholere przegadany (...)" Jak dla mnie post tysiąclecia. Kontroll ma super klimat i w cholerę świetnych pomysłów, ale przesymbolizowany w cholerę. Rozczarowanie dekady, mimo, ze film fajny. Oczywiście Kauffman (poza Adaptacją). Nie no, z tytułów, żeby donośniej było: BEING JOHN MALKOVICH KUWAAA! I ETERNAL SUNSHINE OF THE SPOTLESS MIND KUWAAA! I CONFESSIONS OF THE DENGEROUS MIND, całkiem całkiem. Do kasacji wszystko Aronofsky'ego, niestety. Jak to mówił Steven Seagal, time to grow up. Inarritu zaczął się wyczerpywać tuż po Amorres Perros, ze smutnym apogeum w postaci Babla. No i może wszystkie filmy z Christianem Bale'm ze względu na Christiana Bale'a i tylko dlatego. A Tarantino od Kill Bill idzie na łatwiznę, co nie znaczy. Aczkolwiek dalej satysfakcjonującą. Co tu jeszcze. Coenowie się skończyli w dziewięćdziesiątych, w zerowych jeszcze hamowali. Pamięta ktoś jeszcze? Podobnie Kar Wai. Lars był fajny, podobnie jak Fanatyk (heh), Little Miss Sunshine także, Juno to klimaty zerowe. Hmm... Wes Anderson jak zawsze skromny i znakomity. Yyy, cała trylogia zemsty świetna, jeśli chodzi o formę to mistrzostwo świata, ale Oldboy bliski perfekcji, tyle że nie do końca. Pani Zemsta bliższa perfekcji, ale jeszcze mniej niż Oldboy. Z innej beczki, jest jeszcze po co kochac Roberta Downeya Jr. co jest miła niespodzianką. Hmm. Adaptacje komiksów Millera denne, chociaż Sin City broni się dzięki, cóż, historiom Millera (Alba boobies! heh). Sparta to zero absolutne. A dopiero się zaczyna, komiksu 300 nawet nie lubiłem zbytnio, a następne dzieło Snydera to adaptacja Strażników, najlepszego komiksu w historii, w ogóle. Erm. Nie no, to będzie tyle.
    szczur (28 sierpnia 2008)
  • >> jeśli "grindhouse" nie jest świadectwem upadku tarantino to ja juz nie wiem, jak chujowy jeszcze film musiał by stworzyc, zeby to zauważyc. amen.
    tp (28 sierpnia 2008)
  • Miasto Boga i Billy Elliot no i mimo wszystko trylogia LotR, co by nie mówić, tzw. 'najwięksi'
    luk (28 sierpnia 2008)
  • wszystkie scenariusze charliego kaufmana (w tym wspomniana adaptacja)
    f. (28 sierpnia 2008)
  • united 93
    17 (28 sierpnia 2008)
  • Donnie Darko o taaak + Ghost Dog Salto (Konwickiego) Amelia Samsara
    Eazy (6 maja 2008)
  • Anna Frank - The Whole Story. (serio) Labirynt Fauna Donnie Darko Pianista był fajny też bardzo.
    keront (6 maja 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)