INNE - FORUM

500 najzajebistszych rzeczy na swiecie

1 listopada 2007

500. jak po lecie idziesz pierwszy raz w kurtce zimowej i znajdujesz w kieszeni kilka zetow

WIELKI B
  • pierdolony epilog. jednak się dziewczę ogarnęło, że źle robi. ja się oczywiście nie ogarnąłem, chociaż niby ja tu miałem panować nad sytuacją. chyba dopiero przy różnicy 30 lat facet jest dojrzalszy emocjonalnie od kobiety. no w każdym razie kurwa w temacie 'wyrucham młodą dupę zostawię i będę się śmiał' 1:0 dla życia. teraz już nawet nie słucham disney girls tylko jakiegoś pierdolonego wilco i smutnego rapu i czuję się chujowo. nie róbcie tego w domu, koledzy.
    stary i wkrótce pijany (19 września 2011)
  • jak mnie znajoma tak fajnie w nóżkę drapie jak do mnie mówi, unikat.
    Bartuś (17 września 2011)
  • poza tym jednak napisała, więc czeka mnie fajny wrzesień, a potem statecznieję i w ogóle.
    stary i względnie zadowolony (16 września 2011)
  • Boże, kto tu jest głupi :)
    stary i zszokowany (16 września 2011)
  • Rzeczywiście głupiś. Gówniary jednak muszą dorosnąć. To odwieczne prawo natury. Mnie zawsze kręciły starsze kobiety. Takie zadbane, z klasą. W nieskazitelnym, idealnie dopasowanym żakiecie, fajnych rajstopach. Oczywiście mądre spojrzenie i cięty język. Taki typ prezenterki-bissnes woman. Raz była taka na uczelni. Zdawałem u niej egzamin poprawkowy za nieobecnego profesora. Wiecie, niby egzamin, jakieś tam nerwy, a tu spotykasz najpiękniejszą tuż-przed-40tkę w swoim życiu i w ogóle najpiękniejszą kobietę. Na dzień dobry ustawiła mnie na baczność, jakby była majorem, a ja zwykłym, zapitym szeregowcem włóczącym się po kompanii. Mój powitalny młodzieńczy uśmiech zgasiła w sekundę inteligentnym, pozbawionym emocji spojrzeniem i dała do zrozumienia, że z nią żartów nie będzie. Ledwo, w pocie czoła, zdałem na 3. A później marzyłem i marzyłem. Tak móc ją, w całej jej wielkości, doskonałości i nieskazitelności, ehhh. Rozczochrać jej te idealnie ułożone włosy, gdy leży obok Ciebie jedynie w tych drogich rajstopach, O BOŻE! Zaraz wracam.
    Profesor samouk (15 września 2011)
  • i did, kinda.
    stary ale jeszcze może (15 września 2011)
  • And u didnt bang her?!! r u gay?!! (cytując klasyka)
    k (15 września 2011)
  • to ja w ogóle opowiadam jakąś historię? no dobra, ku przestrodze kolegów nie-tak-znów-trochę-po-20tce. poznajecie znacznie młodszą laskę. w sensie liceum, ale późne, generalnie wszystko legalnie i fajnie, ale no jednak 'różnicę sześć lat' podnosimy jeszcze nieco. jak się domyślacie jeszcze kilka lat wcześniej takie laski po prostu nie istniały. to znaczy gdzieś w podstawówkach miały piórniki z high school musical, wiadomo. 'młodsze dupy' były, powiedzmy, 2 lata młodsze. żadna różnica, ostatecznie rzecz biorąc. i tu nagle człowiek poznaje laskę, która urodziła się mniej więcej w roku, z którego pamięta się tygodniowy rozkład wieczorynek, przygotowania do szkoły i wymienianie się karteczkami. no i po pierwszym szoku okazuje się, że naturalna i zajebista różnica wieku nie idzie w parze z różnicą potencjału intelektualnego. laska jest inteligentna, ale nie zmanierowana, bezpruderyjna, ale nie typ taniej szmaty, dziewczęca ale nie infantylna i zajawiona, mimo teoretycznie braku jakiejkolwiek bajery jeszcze. no i się zaczyna. samopoczucie i samoocena rosną, nawet mimo woli, nie trzeba się na nic napinać i stawać na głowie i nie tyle kiełkuje co pojawia się natychmiast myśl - będzie z tego zajebisty romans w sam raz na późne lato i PÓŹNĄ MŁODOŚĆ. nie ma co myśleć o jakichś związkach, bo ona przed maturą, ty właściwie po studiach i co niby? za 2 lata mamie ją zaczniesz przedstawiać? z resztą w ogóle od początku panuje atmosfera porozumienia co do ulotności sytuacji co tworzy oczywiście dodatkowe piętra rewelacyjności całej sytuacji. z tyłu głowy oczywiście się tam myśli, że cholera jeszcze się siksa zakocha, będzie śledzić i się ciąć, ale widać, że ona nie z tych chyba i generalnie pieprzyć to - te drobne wątpliwości nabierają bardzo ironicznego znaczenia przy końcu tej rozrastającej się epicko historyjki. no więc jest super, gadacie o wszystkim, pożyczasz płyty, wiadomo co też zmierza do realizacji, ale nie od razu i bez jakiegoś pośpiechu, poza tym nie ma problemów z krępującą ciszą i brakiem tematów, więc żadnych powodów do narzucania tempa. i nagle w przypływie szczerości laska mówi, że ma faceta, robi to z ciekawości, sama nie wie czemu, ale jednak, że chce, ale nie może no w pytę. gdybym wiedział od razu to bym sprawę popierdolił i oczywiście w tej sytuacji też należało tak zrobić. tylko, że jakoś nie miałem ochoty. ostatecznie gówniara okazała się mieć więcej mózgu niż ja, postanowiła sprawę zakończyć, a ja popierdolony czekam na smsa i liczę, że zmieni zdanie i zaraz pewnie obudzi się we mnie stalker, bo taka sytuacja, taka pogoda, taka laska i to wszystko na raz to są raczej rzeczy z tych jednorazowych kiedy zmierza się już w dorosłość raczej wielkimi i niefajnymi krokami. a w sumie nie, że mnie miłość teraz ogarnęła, ja dalej nie chciałbym z nią być czy coś (podłe w sumie), bo to by wszystko zjebało. idę słuchać chillwave’u i wydzwonić ziomali na picie. wywnętrzyłem się właśnie na forum porcys, czy jestem pedałem? pzdr!
    stary a głupi (15 września 2011)
  • chyba się przeniosę z tym do ludzkich dramatów. –stary buc, 15/9/2011 11:17 Ej no, nie przerywa się historii w takim momencie.
    stef (15 września 2011)
  • chyba się przeniosę z tym do ludzkich dramatów.
    stary buc (15 września 2011)
  • dajesz dajesz
    ziom (15 września 2011)
  • kurwa, przeżywam teraz jednak emocjonalny breakdown, który musiał nadejść po takich akcjach, słucham disney girls i jednak radzę uważać z tymi dużo młodszymi dupami.
    stary buc (15 września 2011)
  • ice tea I GRZEŚKI
    szklana_cebula (13 września 2011)
  • z jednej strony inteligentne w sumie, a z drugiej dystans wieku pozwala na bajerę swobodną, erudycyjną, naturalną i wszystko zażera momentalnie, już rozumiem czemu facetom odpierdala na punkcie nastolatek kiedy przekroczą ileśtam lat.
    stary buc (13 września 2011)
  • *takie
    ziom (13 września 2011)
  • taki zapatrzone, nie?
    ziom (13 września 2011)
  • dużo młodsze dupy. warto było czekać tyle lat, żeby się przekonać.
    stary buc (13 września 2011)
  • jeżdzenie po pijanemu na rowerze. uciekanie przed policją po pijanemu na rowerze.
    macie trzy strzały (13 września 2011)
  • Krótka historia, ale zajebista: Otóż byłem w odwiedzinach u pewnej znajomej. Dość wspomnieć, że należy do dość konserwatywnej rodziny pielęgnującej tradycje katolicką i wartości prawicowe, no i czerpiących wiedzę z 'Naszego Dziennika'. Oczywiście było tam więcej znajomych, towarzystwo raczej się znało. Tak się jakoś jednak zdarzyło, że jeden z kolegów przyprowadził koleżankę, która nie znała za bardzo gospodarzy i nie zauważyła portretów papieża na ścianie i katolickich książek na półkach. W którymś momencie ktoś tam zaczął opowiadać dowcipy. Niewybredne, a niektóre na pewno czytałem w tutejszym 'dowcipnym wątku' (największym uznaniem cieszył się dowcip "dlaczego upadł rząd Ugandy - bo się złamała gałąź" oraz (paradoksalnie) żart o nogach Marii Kaczyńskiej na Wawelu). Wtedy brat mojej znajomej powiedział coś co mnie ubawiło setnie: Jakie to fajne, że Polacy mogą się śmiać ze wszystkiego! No i puenta - nowa koleżanka zaczęła opowiadać dowcip o Jezusie i jego matce, w którym Jezus w pewnym momencie mówi do niej: "aleś odjebała matka". W tym momencie wszyscy powinni się śmiać, a śmiała się tylko ta koleżanka. No i ja z moją dziewczyną (ale tak po cichutku:P), widząc reakcję gospodarzy. Bratu znajomej nawet powieka drgnęła kilka razy nerwowo, na jego twarzy można było zobaczyć jak się gotuje w środku, a jeszcze bardziej zabawne było kiedy wycedził przez zęby: "Chyba nie zrozumiałem". W każdym razie - reakcja tego chłopaka - jedna z najbardziej zajebistych rzeczy na świecie!
    dzieciak (2 września 2011)
  • spanie na swiezym powietrzu, zamieniona na spanie na sianie w stodole bo zaczelo padac. patrzenie sie na gwiazdy. tanczenie pod tymi gwiazdami na pustej drodze (kompletne zadupie). owoce i warzywa prosto z krzakow/drzew/czegokolwiek. niekonczacy sie zrodlo alkoholu. powrot rowerem i to, ze okazalo sie, ze wrocilem szybciej, niz znajomi busem (korki). ale mialem fajny weekend.
    em c (28 sierpnia 2011)
  • ja nie wiem, ale od czasu zaciągu do krytyki politycznej zaczął pisać na prawdę dobre felietony. wcześniej jakoś nie miał takiego pióra. za prawicowego publicystę już dawno przestał uchodzić(a to chyba wtedy wo go najbardziej jechał). z drugiej strony lewicowym publicysta też trudno go teraz nazwać.
    lul (27 sierpnia 2011)
  • –k, 20/8/2011 16:15 W ogóle bardzo fajnie obnaża głupotę i prostactwo niektórych polityków, szkoda że do gazety nie pisze poza kulturą/IT
    pirat (27 sierpnia 2011)
  • http://youtu.be/potsGTNZldA
    c (26 sierpnia 2011)
  • blog Wojtka Orlińskiego, szczgólnie kiedy jedzie po Cezarym michalskim
    k (20 sierpnia 2011)
  • kajaki
    jeczybula (20 sierpnia 2011)
  • felietony Cezarego Michalskiego
    lul (19 sierpnia 2011)
  • morcheeba, a potem wixa a dla wrażliwych, elektro do białego rana na terenach post-pkp-owskich i to wszystko w zaściankowym rzeszowie. jestem dumny.
    oczekujący (13 sierpnia 2011)
  • a nie, zaraz. ten temat, jednak. pozdrawiam widzów demotywatorów.
    em c (11 sierpnia 2011)
  • ja pierdolę. nie ten temat.
    em c (11 sierpnia 2011)
  • apogeum perseidów ma być z piątku na sobotę, ale pewnie i tak chuja będzie widać.
    em c (11 sierpnia 2011)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)