INNE - FORUM
500 najzajebistszych rzeczy na swiecie
1 listopada 2007500. jak po lecie idziesz pierwszy raz w kurtce zimowej i znajdujesz w kieszeni kilka zetow
-
jeeee, bez kitu! w nocy umysl i zmysly wpadaja i inny tryb i wszystko podoba sie bardziej. wczoraj snieg zaczal intensywnie napierdalac akurat kiedy konczylem najfajniejsza czesc przejazdzki czyli runde po lesie, wiec zawrocilem na druga, bo jezdzenie kiedy wszystko jest nawet troche biale cieszy jak malo cos i oczywiscie w trakcie druigej rundy wypierdolilem sie nadwyrezajac sobie cos w kolanie do tego stopnia ze przez moment zastanawialem sie czy wrazie czego moze po mnie przyjechac karetka. ale w znacznej czesci przeszlo i niczego nie zaluje.
em c (14 stycznia 2012) -
Nocna jazda rowerem rzadzi. Co prawda nigdy zima nie probowalem, ale latem nie raz. Nie wiem co mi sie wtedy tak w tej jezdzie tak bardzo podobalo, ale we wspomnieniach podoba mi sie nawet jeszcze bardziej...
mlody wilk (14 stycznia 2012) -
nocna jazda na rowerze. niby są przymrozki a uszy mają zamiar odpaść, jednak z każdym kilometrem radość jest coraz większa. puste ulice, zamarznięte kałuże i bezchmurne niebo. taką zimę lubię.
wywłoka (14 stycznia 2012) -
Zakwasy dokładnie tych mięśni, które chcesz wyćwiczyć
Twój Stary (9 stycznia 2012) -
Ja zawsze robię tak: podchodzę do dziewczyny w autobusie i wkładam jej do ręki linijkę. - Trzymaj. - mówię. Wtedy rozdziawia buzię i bada mnie spojrzeniem, jakby zastanawiała się, czy przypadkiem nie chcę zjeść jej ojca. A ja, oparty o szybę autobusu mówię, że Andrzej jestem. - O chuj tu chodzi? - pyta ona. - Ściśnij linijkę i odmierz 22 centymetry - z nonszalanckim uśmieszkiem pod nosem przenoszę wzrok z jej przestraszonej twarzy na migające za szybą sosny i mieniące się złotem pola pszenicy. Przez 7 sekund odpowiednio marszczę brwi, żeby wyglądać jak groźny amerykański aktor, po czym spoglądam jej głęboko w oczy. Zdążyła wszystko pojąć. Z nutką podniecenia i szczyptą żądzy pyta zaskoczona: - Tak długi jest twój penis?! A ja wtedy odpowiadam: - Nie, mała - robię krok w kierunku drzwi - Tak długa jest moja stopa. Po czym wychodzę, bo oczywiście zagadałem do niej 34 i pół sekundy przed przystankiem, jak zawsze. Schodzę wolno po schodkach nie oglądając się za siebie, wkładam ręce w kieszenie drogiego, pedalskiego płaszcza i odchodzę pogwizdując. Ona podbiega do okna aby spojrzeć raz jeszcze, wiem to. Tajemnicza sylwetka oddalającego się podróżnika przeszywa jej ciało spazmem pożądania. "Homo viator", myśli. Nie wie, że za rogiem zrzucam pedalski płaszcz, którego kieszenie pełne są linijek. Po powrocie do domu dziewczyna masturbuje się jedną z nich, jedynym, co jej po mnie pozostało. Któregoś dnia świeci na linijkę ultrafioletem i znajduje tam numer, oczywiście napisany słownie po łacinie. Odszyfrowuje go i dzwoni, a to numer do znajomego pedofila, umawiają się i dziewczyna zostaje gwałcona. Znajomy pedofil przywozi jej poroże, które wieszam w piwnicy, wyciągam z kontenera następną linijkę i opuszczam pomieszczenie... Czas rozpocząć polowanie... Tak, to ja, Linijkarz, jeden z ocalałych członków załogi greckiego tankowca Lotus.
Linijkarz (27 grudnia 2011) -
jak już się wypije tego grzańca to czasami są bakalie... mrrr
indyjska_bajka (20 grudnia 2011) -
A potem jeszcze grzane piwo :D lub dopuszczalne pomiędzy nartami i skarpetami. –dzieciak, 20/12/2011 07:02 to mało bezpieczne...
chyba. (20 grudnia 2011) -
Jeśli już, to "zakładanie skarpet".
językowy purysta (20 grudnia 2011) -
jazda na nartach. a potem ubieranie tych skarpet z kaloryfera. –jeczybula, 20/12/2011 00:19 A potem jeszcze grzane piwo :D lub dopuszczalne pomiędzy nartami i skarpetami.
dzieciak (20 grudnia 2011) -
jazda na nartach. a potem ubieranie tych skarpet z kaloryfera.
jeczybula (20 grudnia 2011) -
ubieranie zimą ciepłych skarpet prosto z kaloryfera
nieogar (19 grudnia 2011) -
http://www.haccp-polska.pl
haccp (10 grudnia 2011) -
ostatnią stronę*
indyjska_bajka (9 grudnia 2011) -
Jak skończy się czytać grubą książkę i ten ostatni rzut oka na najlepsze cytaty, ostatni dotyk grzbietu i duma, że nie zajrzało się na ostatnią przed końcem.
indyjska_bajka (9 grudnia 2011) -
Postac Kinola i tekst 'Oni sie podniecali muzyka zamiast pilka nozna, pojebani!' czy cos takiego - 9.8
pedow (9 grudnia 2011) -
http://youtu.be/9tKxfQzq8Hw
płakłem (8 grudnia 2011) -
Bywa kto w barze 'Jacek & Agatka' we Wroclawiu na Nowym Targu? Wysmienita zupa z dyni, polecam!
pedow (8 grudnia 2011) -
@ em c Popieram, dalem 2,60 i jestem podniecony jakoscia. Nocne obzarstwo rowniez kat.
pedow (8 grudnia 2011) -
stopien twardosci szczoteczki do zebow jordan medium.
em c (8 grudnia 2011) -
i palce, żeby po odciskach nie poznać
ale śmieszne (30 listopada 2011) -
No to czekamy na foty ,ocenimy czy dobrze leżą...
możesz zakryć twarz (30 listopada 2011) -
rzeczą zajebistą jest to, że znalazłam dzisiaj i kupiłam dwie bombowe sukienki. dwie (!!!) coś takiego się po prostu nie zdarza komuś kto tak jak ja rzadko znajduje w sklepach cokolwiek godnego uwagi. a tu do tego obydwie z h&m co dodatkowo łączy się ze śmiesznie niską ceną. aaahhhhh
jęczybuła (29 listopada 2011) -
naturszczyk, 29/10/2011 00:49 spoko jest to solo, ale to jeszcze nie to, ogarnij elvina, może się spodoba http://www.youtube.com/watch?v=me7P9qqBgwI
skubany (29 października 2011) -
http://www.youtube.com/watch?v=iXprs8-U5nA wiem że to standard etc. ale te solo na perkusji po prostu pretenduje do tytułu the best drums solo ever.
naturszczyk (29 października 2011) -
to jest calkiem zajebiste http://www.youtube.com/watch?v=bIpSgjwUFNg&feature=related
szklana_cebula (30 września 2011) -
impreza z epic sax guy PRAWIE 10h sprawdzone, polecam. używki wskazane.
birthday cock (30 września 2011) -
niesamowite są 10 godzinne filmiki na youtube. zawsze chciałem obejrzeć jakiś w całości i zwariować annoying orange mocny kandydat no i oczywiście epic sax guy, ale to kandydat na epicką imprezę 10 godzinną z kwasem
mailman (30 września 2011) -
dokładnie tak jest! piąteczka. za to rano cały urok się ulatnia chyba na drugą półkulę...
pantera (30 września 2011) -
przybijam piątkę znad miseczki leczo! ale właśnie wróciłem z roweru, więc wolno mi. w nocy mózg (mój, przynajmniej) wpada w inny tryb i wszystko jest generalnie zajebistsze, ze szczególnym wskazaniem na słuchanie muzyki.
em c (30 września 2011) -
takie nieco guilty pleasure'owe: objadanie się w nocy. wszystko wtedy smakuje bardziej.
pantera (29 września 2011)