INNE - FORUM

500 najzajebistszych rzeczy na swiecie

1 listopada 2007

500. jak po lecie idziesz pierwszy raz w kurtce zimowej i znajdujesz w kieszeni kilka zetow

WIELKI B
  • właśnie się zorientowałem że gość z którym mam laborki na studiach był sędzią bocznym na mś w korei i japonii - how cool is that? no i widok policji spisującej za palenie na dworcu
    kamyque (24 listopada 2010)
  • –em c, 24/11/2010 08:41 już kiedyś napisałam. (tamten rower ukradli).
    jęczybuła (24 listopada 2010)
  • –pantera, 23/11/2010 11:57 http://tinyurl.com/2dnkf25 –jęczybuła, 23/11/2010 21:42 jeszcze napisz, że bez hamulców.
    em c (24 listopada 2010)
  • To co powiecie na laptopa z wyjściem audio z przodu, w dodatku każde poruszenie wtyczki powoduje, że może przestać działać.
    Szop (24 listopada 2010)
  • jechanie na rowerze z siatkami z zakupami przewieszonymi przez kierownicę. wyobrażanie sobie jak to komicznie wygląda.
    jęczybuła (23 listopada 2010)
  • –em c, 23/11/2010 00:43 o shit..
    pantera (23 listopada 2010)
  • –v/a, 22/11/2010 23:52 film dla ciebie: http://www.youtube.com/watch?v=IX8fKLjC__c
    em c (23 listopada 2010)
  • http://www.youtube.com/watch?v=9j6bAFcHF8U to jest zajebista rzecz
    v/a (22 listopada 2010)
  • >to jednak nie to samo co puszczanie w autobusie muzyki z komorki nie no, ja wiem, temat dyzurny, ale to to jest centralnie jakis przyczynek do dyskusji o masowych egzekucjach jako dobrym pomysle.
    em c (22 listopada 2010)
  • jeszcze zalezy od laptopa, na moim calkiem niezle slychac, to jednak nie to samo co puszczanie w autobusie muzyki z komorki, ale oczywiscie bez porownania z normalnymi glosnikami/sluchawkami. tydzien bylem pozbawiony glosnikow, to kiedy w koncu uslyszalem album w normalnej jakosci dzwieku, odkrylem go na nowo.
    pies lampo (22 listopada 2010)
  • o dokladnie to ---^
    jurny (22 listopada 2010)
  • ja w ogole nie kumam jak mozna sluchac muzyki przez glosniki w laptopie, zupelnie, ja nawet nie rejestruje tych odglosow jako muzyki.
    em c (22 listopada 2010)
  • BTW: –jurny, 15/11/2010 19:35 –wątek, 15/11/2010 23:04 !!!!!!!!
    Twój Stary (22 listopada 2010)
  • Jak dość długo słuchasz muzyki tylko przez głośniki w laptopie i w którymś momencie wracasz do słuchania przez słuchawki i w muzyce, którą poznałeś w międzyczasie i odkrywasz te wszystkie ukryte do tej pory ścieżki, melodyjki itp.
    Twój Stary (22 listopada 2010)
  • wkurwiacze tez zatoczyly, taka twa natura, watku.
    jurny (15 listopada 2010)
  • zatoczyłem koło
    wątek (15 listopada 2010)
  • albo takie niespodzianki typu dycha w tylnej kieszeni spodni (gdzie pieniądze nosi się w portfelu i ta dycha musiała tam wylądować w wielkim pośpiechu czy innym nieogarze)
    jurny (15 listopada 2010)
  • kiedy odnajdujesz swój stary portfel a w środku 100 zł.
    wywłoka (15 listopada 2010)
  • przez żołądek do serca :>
    em c (15 listopada 2010)
  • oj nadam się na żonę mimo wszystko; posiadam inne umiejętności + nie samymi ciastami człowiek żyje.
    jbuła (14 listopada 2010)
  • no ale jaką ty jesteś kandydatką na żonę? ;> tylko jedno ciasto ;P
    jurny (14 listopada 2010)
  • ożeż! idealny kandydat na męża!! ;>
    jbuła (14 listopada 2010)
  • szarlotkę i piaskowiec, pieczenie ciast wymiata i rządzi.
    em c, człowiek wielu talentów (14 listopada 2010)
  • oj wiem wiem, że to wstyd. żyłam w przekonaniu, że ciasta są dla mnie za trudne.. dwa ciasta bez pzrepisu??! bez kitu!! jakie?
    jbuła (14 listopada 2010)
  • pierwszego?! ja potrafie upiec cale 2 bez patrzenia w przepis :P
    em c (14 listopada 2010)
  • pieczenie pierwszego w życiu ciasta :-) i jego zapach w domu. nawet nieważne czy wyjdzie.
    jęczybuła (14 listopada 2010)
  • ^ do tego w wydaniu bardziej zimowym niż letnim, oho! Wstawiłem sobie nowe okno w pokoju, i nie żebym siedział w nim cały czas, ale za nowym oknem wszystko jest jakieś 100x bardziej, a że świeci słońce, drzewa się złocą, ua.
    kotlet krabowy (14 listopada 2010)
  • –jajko, 14/11/2010 02:04 = chillwave ;)
    Twój Stary (14 listopada 2010)
  • że ten - jak ostatnio byłem na, powiedzmy, koncercie, a skończyło się na chlaniu i dylaniu. no i ok, wracam do chaty, trzęsę się ze zmęczenia i zimna na maxa, dochodzi 7 rano, nagle okazuje się, że mnie ktoś budzi. ciepło, dziękuję, okej, jakaś pętla tramwajowa, na tej nie byłem. do chaty kawałek, piździ, koszulka wilgotna. fuks, przesiadka na autobus po paru minutach, boże, cieplutko, podjadę przystanek. pieszo idę do chaty, 10 minut mija po godzinie przy tej piździawie. no i najzajebistszy moment - kładę się pod kołdrą i kocem w ciepłym łóżku na pachnącej poduszce, jestem uratowany.
    jajko (14 listopada 2010)
  • mam! samonaprawiające się słuchawki. to jest to co pantery lubią najbardziej
    pantery (13 listopada 2010)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)