INNE - FORUM

prawica a niezal

25 października 2007

motywowany duza iloscia osob wspierajaca prawicowy beton na forum muzyki glownie niezaleznej(olejmy w tej chwili ta nieszczesne okreslenie)chcialbym sie was zapytac czy znacie artystow z tego kregu, ktorzy wyznawaliby/wspierali prawicowa ideologie. Bo dla mnie od dziecka bylo nieomal oczywistoscia, ze wszyscy artysci "niezalezni" co do jednego sa lewakami. a tu czytajac watek o PO ze zgroza czytam, ze polowa co najmniej sympatyzuje z konserwatywno-katolickim PiS'em (zreszta klimat mi tu zawsze smierdzial retoryka spod znaku inkwizytorów rodem z tygodnika Wprost- nie dla feminizmu,ekologii,ponowoczesnej sztuki, gejow i takich tam). Niby muzyka to nie polityka, ale jak kazda ze sztuk nie istnieje sama w sobie tylko w konstelacji roznych sil- spolecznosci, dystrybucji, innych sztuk, religii i polityki tez (wlasciwie banal- zwiazek rock'n'rolla i polityki jest juz czescia historii). Wiec sie pytam, do chuja pana, dlaczego tak wielu tu prawicowych apartczykow i zanim ich wszystkich w imie jedynie slusznej rewolucji nie powiesimy na drzewach, wskazcie mi laskawie prawicowe bandy/artystow. zespoly konkwista 88 i legion sie nie licza.

yhy
  • trochę tendencyjny ten felieton. chłopak wziął najgorsze miejsca w detroit, pokazywał je w kółko i mówił o tym jak rządy liberałów zrujnowały miasto. z ciekawości spojrzałem sobie na google streets, na z dupy wyjęte fragmenty miasta - i wiecie co? normalne amerykańskie bungalowy z suv-ami na podjeździe. nie wiem co o tym myśleć...
    dzieciak (10 kwietnia 2010)
  • ekhm... odrzućcie otoczkę z filmu frondy i zostawcie suche fakty. Choć z tego co widzę, i tak prawie nikt go nie obejrzał. Jeszcze jeden film - do czego prowadzi lewicowa gospodarka, na przykładzie Detroit: http://www.youtube.com/watch?v=1hhJ_49leBw& i z polskimi napisami: http://www.youtube.com/watch?v=VKdojK-m2XU
    awesome ninja (9 kwietnia 2010)
  • Hm, coś w tym jest, poszedłem jakiś czas temu na dwa losowo wybrane skandynawskie filmy, i w obu ważną postacią był pastor. Ta religia to jednak nie byle co.
    Szop (14 marca 2010)
  • ok, ale domyślam się, że krytykę polityczną bierzecie śmiertelnie na poważnie. spoko. też mnie nie cieszy, że moi starzy musieli kształcić podatkami mojego kolegę, tym mocniej współczuję zapierdalającym w pracy szwedom, że muszą płacić horrendalne podatki na to, żeby wrażliwcy z grzywkami mogli siedzieć w domu za państwowe i rozkminiać balearic. jankesi robią zajebiste płyty bez takich udogodnień. do tego dochodzi oczywiście kwestia wyjątkowej recepcji purytańskiej tradycji (domki bez zasłon, wiadomo, stereotyp, ale zakorzeniony w rzeczywistości), która w zlaicyzowanej wersji żyje do dziś i sprawia, że system, który w każdym innym miejscu na ziemi zawaliłby się po 3 latach tam trwa już dość długo. że się niedługo zawali to możemy się komisyjnie założyć, ale pewnie jeszcze kilka niezłych płyt powstanie.
    mja (14 marca 2010)
  • na Twoje @. szczęście nie mam nic do powiedzenia na temat zakupów w tesco. chętnie poczytam co masz do powiedzenia w kwestii filozofii wychowania i edukacji artystycznej w opiekuńczej szwecji i obiecuję - nie spłycę tego żadną pojebaną anegdotą. co do frondy - nie można ich brać na poważnie.
    dzieciak (14 marca 2010)
  • ale co mnie nie obchodzi emo twojego kolegi-dorobkiewicza, wykształconego za pieniądze polskich podatników, "nikt nikogo nie zmusza żeby tam mieszkać" zajebistych płyt było więcej niż kilka, bo system edukacji (w tym artystycznej) bierze się wprost z filozofii szwedzkiego państwa opiekuńczego, trochę nie mam siły, żeby w tej chwili ten temat rozwijać, zaraz wpadnie "dzieciak" i powie jak to ze swoją narzeczoną kupował kiełbasę w tesco i zarechocze jakąś swojską anegdotą pod temat. waga na temat prawicowych pojebów słuszna, już pierwsza wypowiedź z filmu, sugeruje, jak tendencyjny jest to materiał. zresztą czego oczekiwać od chłopców z Frondy. wizje islamskiego państwa też mocno pachną obsesją :>
    . (14 marca 2010)
  • o, mój ulubiony temat is back. tak na marginesie, rzygam zajawką na szwecję, ich muzykę, ich lifestyle i ich pierdolone meble. ludzie, tych płyt było raptem kilka dobrych, a znajomy lekarz pracuje tam kilka dobrych lat i jak dotąd koledzy z pracy nie zaprosili go na cotygodniowego grilla, chociaż bez żenady się przy nim umawiają i omawiają szczegóły menu. po prostu, nie jest dostatecznie swój, a ci mili otwarci ludzie otwierają się dekadami. idź pan w chuj z takim rajem.
    mja (14 marca 2010)
  • >>>>>>>A Szwecja fajny kraj, przynajmniej nie rządzą nim fanatycy religijni –człowiek z dupy, 13/3/2010 19:18 hehe czy ja wiem ,formalnie jeszcze nie. Ale arabusy mają już tam niesamowity wpływ na życie społeczne, obyczaje, kulture, po części również wpływ na rządzących krajami Skandynawskimi. A kto wie czy za kilkadziesiąt lat taka Szwecja nie będzie już formalnie rządzona przez 'fanatyków religijnych'. Dlatego radzę bez takich ochów i achów nad wspaniałym socjalnym, 'wolnościowym' i 'liberalnym' systemem skandynawskim. Aha no i wnioskujesz ,że Polska to niby jest rządzona oczywiście przez tych przeraźliwych 'fanatyków religijnych' ,tak ? heloł! wybory były już parę lat temu nie ma już dyktatury kaczyzmu. Teraz od jakiegoś czasu już rządzą nami 'liberałowie' (hahaha pusty śmiech) z PO
    ender (13 marca 2010)
  • wraz z rozwojem swiadomosci muzycznej rozwijala sie we mnie niechec do wszelkich zorganizowanych ruchow politycznych i ideologicznych. Niestety dla mnie rock (he he) nie oznacza ani lewactwa ani koncerwy ale wspaniala maksyme 'think for yourself' ;) tzn zebym byl zadowolony musialbym stworzyc swoja wlasna partie polityczna bo w kazdej cos mi sie nie podoba i cos mi sie nie podoba a na glupie swiatopogladowe kompromisy nie chce mi sie isc gratuluje tym co potrafia znalezc swoich braci w wierze (z lewa prawa srodka z dolu z gory i z boku) bo to 'fajnie miec ludzi tak bliskich' nie?
    moh (13 marca 2010)
  • O zabieraniu dzieci w jednym z nowszych "przekrojów", w Norwegii. I tym, jak urzędowe podejście do rodziny zmienia rodzinne relacje.
    Szop (13 marca 2010)
  • –awesome ninja, 13/3/2010 17:36 Ale wiesz że materiały które przedstawiłeś są z frondy,mółbyś mistrzu zapodać podobne materiały z jakiegoś obiektywnego żródła a nie strony dla prawicowch pojebów BTW: co kato-gnoje robią na porcysie? A Szwecja fajny kraj, przynajmniej nie rządzą nim fanatycy religijni
    człowiek z dupy (13 marca 2010)
  • zobaczcie sobie, panowie lewicowcy, do czego prowadzą wasze poglądy: http://www.youtube.com/watch?v=EFIwFnrNX1M http://www.youtube.com/watch?v=j5_uHLDfUwk http://www.youtube.com/watch?v=nLponZVOwig tu mamy przykład tylko lewactwa w kwestii społecznej. rezultat lewactwa gospodarczego na świecie i tak każdy widzi dzięki obecnemu kryzysowi.
    awesome ninja (13 marca 2010)
  • yeah. podoba mi się wokal. ma w sobie tają podskórną pasję.
    mja (29 marca 2009)
  • http://www.youtube.com/watch?v=Viu-yOvL3z8
    FFF (29 marca 2009)
  • no w każdym razie skazał go sąd. a do czego homoseksualizm porównał to już bez znaczenia, tym bardziej, że porównywał zjawisko a nie nikogo konkretnego
    mja (11 stycznia 2009)
  • odniosłem inne wrażenie kiedy słuchałem jakiegoś programu z Terlikowskim ale to było dosyć dawno temu(kilkanaście tygodni temu chyba).
    paj (11 stycznia 2009)
  • "no dobra, jeszcze zanim, to chyba pastor w szwecji, który idzie do pierdla bo mówi na kazaniu, że homoseksualizm to grzech jest ofiarą łamania wolności słowa, nie?" a> do pierdla nie poszedł b>nie o nazwaniem homoseksualizmu grzechem chodziło, ale o połączenie go z zoofilią, pedofilią, porównaniem do raka etc. (za wikipedią) sprawa nie jest taka jasna jak ja przedstawiasz, Szwedzi maja Greena, my mamy Nieznalską :)
    Eric (11 stycznia 2009)
  • a to ciekawe, bo mam wrażenie, że akurat terlikowski w wielu sprawach staje okoniem i na zamiatanie się nie godzi. nie wiem jak w sprawach majątkowych, nie śledziłem.
    mja (11 stycznia 2009)
  • bardzo wkurwia mnie Terlikowski,który wypowiada się na ten temat.całkowity brak obiektywizmu.tzw.zamiatanie problemu pod dywan.to bardzo psuje wizerunek kościoła w Polsce.krecia robota.potem się dziwią mądre głowy czemu młodzież nie ma żadnych ideałów.no ciekawe,czemu?
    paj (11 stycznia 2009)
  • nadużycia są niestety i mnie to wkurwia do potęgi, bardziej niż nadużycia w innych instytucjach, bo jednak tym katolikiem staram się być. i wkurwia mnie kiedy inni katolicy udają, że ich nie ma, bo im się to wydaje katolickie. no ale korporacyjna solidarność toczy w polsce wszystko.
    mja (11 stycznia 2009)
  • mja,nie jest tak,że ja się nie zgadzam co do tej fundamentalnej zasady,o której piszesz.derenwują mnie jednak nadużycia,które obserwuję kiedy sprzedaje się np.ziemię,czy coś tam,za zaniżoną cenę kościołowi.dobrze wiemy,że gdyby chodziło o inną instytucję(czy prywatną osobę)nie byłoby tak łatwo.jest to szwindel i wkurza mnie,że kościół ochoczo z tego korzysta,choć mnie to oczywiście nie dziwi gdyż wiem co jest ich priorytetem.pieniądze,pieniądze,więcej pieniędzy.
    paj (11 stycznia 2009)
  • A ataki na wolność słowa są, bo programuje je B’nai B’rith.
    Andrzej (11 stycznia 2009)
  • mja, wiedz że nie jesteś sam :)
    kakaok. (11 stycznia 2009)
  • 1. nie jesteśmy jeszcze normalnym krajem i bardzo długo będziemy jeszcze leczyć się z postkomunizmu. 2. nawet kiedy już będziemy to nie uzyskasz podziałów jasnych i czytelnych jak w książce do wosu - tu prawica, tu lewica, tu zbiór etykietek, wuala, bo świat się zmienia, postulaty się zmieniają, status quo w różnych miejscach jest różne i powody do buntu są różne. są przecież jeszcze skrajni reakcjoniści, którzy są bardziej rewolucyjnie nastawienie niż najbardziej skrajne lewactwo, bo mają więcej do zmienienia. 'rewolucyjność' jest tylko metodą, ok, prawica woli słowo 'rebelia', ale to ciągle tylko środki. nie mówiąc już o słowie 'postęp', które nic nie znaczy i inteligentni ludzie powinni je wyjebać do kosza. postęp jest wtedy kiedy ma się wizje i się do niej dąży, na tej drodze można zrobić postęp. ale nie wiem czy bardziej postępowa jest chęć rewolucji systemowej by aborcja była całkiem zakazana, czy chęć rewolucji systemowej by była w pełni dozwolona. słowo wytrych bez żadnego realnego znaczenia. mógłbym argumentować, że moje poglądy gospodarcze wzięte ze szkoły chicagowskiej są bardziej postępowe (bo później wymyślone) niż twoje wzięte z marksa. tak więc nie doczekasz się jasnych podziałów nigdy. 3. w kwestii kościoła zastanawia mnie, paj, czemu nagle odchodzisz od tak fundamentalnej zasady jak oddać każdemu co jego. ja się akurat nie zgadzam co diagnozy działań kościoła, ale powiedzmy, że masz rację, co z tego? czy jeśli miły kolo, który pomaga biednym ukradnie bogatemu kutwie 1000 zł. to coś się zmienia w ocenie stanu faktycznego i mamy kutwie nie oddać, bo udaje hojnego a jest sknerą? nie rozumiem.
    mja (11 stycznia 2009)
  • >>w kraju postkomunistycznym konserwatyzm instytucji to zwykle domena postkomunistów, a konserwatyści często zbliżają się do dość rewolucyjnych postulatów tylko jak długo jeszcze będziemy tolerować tą całą formułę państwa postkomunistycznego, która niby tłumaczy te nasze anomalie w sferze idei i tożsamości poszczególnych partii/środowisk? postkomunizm się rozłożył, antykomunizm też, dlaczego ma nie być normalnie i nie przykładać normalnych kryteriów, bez "ale" w postaci, że żyjemy w Polsce, gdzie wszystko jest nie tak jak trzeba i należy sie z tym pogodzić? Poza tym co napisałeś, jest jeszcze takie coś jak propaganda polityczna (mylnie dziś mylona z politycznym PR-em), która mydli nam oczy i jeszcze bardziej komplikuje sprawe, bo gdzie na przykład w ideologii PiS przebiega granica pomiędzy wyznawanymi wartościami a czystą retoryczną zabawą? Czy oni wierzyli w tzw. układ, czy tylko w silną moc sprawczą tego pojęcia? dla mnie nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której konserwatyście przychodzą do głowy pomysły natury rewolucyjnej, napędzające zmiany, tak samo, jak nie widzę miejsca dla podatku liniowego na lewicy. powtórzę, przyszedł już czas, aby skończyć z mantrą o pojebaniu naszej sceny politycznej spowodowanej dziedzictwem po komunizmie. nazywajmy rzeczy po imieniu: jeśli konserwatysta ma pomysły postępowe to nie jest konserwatystą i na odwrót. a co do rozdziału kościoła od państwa, to idea pełnego rozdziału w sposób nierozerwalny wiąże się z wystąpieniem przeciwko kościołowi (przez sam kościół odbierane wręcz jako atak na niego), a jako takie nigdy nie było i nie będzie postulatem ugrupowań zorientowanych prawicowo, a już szczególnie w kraju tak katolickim, jak nasz
    ryba (11 stycznia 2009)
  • już chyba tylko Nowa Zelandia pozostała rajem na ziemi.no właśnie też jestem ciekaw co z moimi poglądami,bo już nie wiem czy jestem umiarkowanym socjalistą,czy umiarkowanym liberałem.u nas to w ogóle nie mają klasyczne podziały na prawicę i socjalistów żadnego znaczenia,bo i tak oni wszyscy jak jeden mąż bronią status quo.czyli żeby zagarnąć jak najwięcej cudzej forsy.ostatni żart to obniżenie podatku o jeden procent(równowartość jednej flaszki bodajże)dla większości i o 5 procent dla najbogatszych.dlaczego nie oddawać majątku kościołowi?może dlatego,że robią na tym biznes,a mogliby np.budować sierocińce?wspomagać szpitale?tak strzelam sobie.kościół katolicki stał się doskonałą maszyną do robienia interesów,co trochę się kłóci z tym całym pierdoleniem o życiu w ubóstwie.jakoś nie lubię hipokryzji.
    paj (11 stycznia 2009)
  • nie no, sprawa jest sprzed kilku lat i nie ma nic wspólnego z żartem. możesz sobie poszperać po sieci. wiem, że ciężko jest uwierzyć, że w ojczyzna juvelena nie jest rajem na ziemi, no ale chyba jednak będziesz musiał. ale co w poglądach paja jest taką mieszanką? czy np w polsce nie jest aby tak, że prawica głosi konieczność 'zburzenia do fundamentów' całej III rp, a lewica i 'liberałowie' bronią status quo? w kraju postkomunistycznym konserwatyzm instytucji to zwykle domena postkomunistów, a konserwatyści często zbliżają się do dość rewolucyjnych postulatów, tyle, że o konserwatywnej (w sferze ideowej) treści. co w tym takiego niesamowitego? podobnie z rodziałem kościoła od państwa. taki postulat ani nie musi się łączyć z antyklerykalizmem, ani nawet dystansem do instytucji kościoła katolickiego czy jakiegokolwiek innego. chociaż akurat w sprawie oddawania majątków się z pajem nie zgadzam, bo jestem zwolennikiem jak najszerszej reprywatyzacji. nie tylko majątków kościelnych, ale i tych też, bo niby dlaczego nie?
    mja (11 stycznia 2009)
  • nie, chciałem wykazać (jeśli w ogóle chcę tutaj coś wykazywać, ale załóżmy), że się różnisz od paja w tej mierze w jakiej ja dziele jego przekonania, ale okazuje się, że dzielę tylko częściowo. zaś do napisania całego posta zachęciła mnie nieco rewolucyjna metaforyka jego poprzednich postów ("burzenie do fundamentów") i opowiedzenie się za rozdziałem państwa od kościoła. w sumie to nie wiem, jak zidentyfikować taką mieszankę poglądów ja będę sie upierał, że sie jednak skompromitowała, przy całym skomplikowaniu nie znam tematu księdza ze szwecji, ale jeśli sytuacja wygląda tak, jak ty to przedstawiasz, to zakrawa to na żart, ale chyba się tak nie przedstawia.
    ryba (11 stycznia 2009)
  • no dobrze, ale my wiemy, że tak uważasz i wcale się nie staraliśmy zgodzić akurat z tobą, a co chodzi? chcesz wykazać, że nie dzielimy z paj'em wspólnych wartości bo ty dzielisz inne? niespecjalnie logiczne rozumowanie za tym stoi. haha, ile można gadać o tej kompromitacji niewidzialnej ręki rynku w kontekście krachu? nie mam siły o tym gadać, ale chyba każdy kto zna problem choćby pobieżnie wie, że to nie podlega takim łatwym podsumowaniom. nevermind, szkoda nerwów, wracam do słuchania mother's milk. no dobra, jeszcze zanim, to chyba pastor w szwecji, który idzie do pierdla bo mówi na kazaniu, że homoseksualizm to grzech jest ofiarą łamania wolności słowa, nie?
    mja (11 stycznia 2009)
  • z tym kościołem to mi sie podoba, z resztą gorzej. że gospodarka, ale co? pewnie chodzi ci o wolny rynek, a konkretnie o niewidzialną rękę rynku, która się niedawno na naszych oczach skompromitowała. wolność słowa? proszę bardzo, tylko czy ktokolwiek ją dziś podważa? no a idea restrykcyjnego prawa, a już szczególnie kary śmierci, jest mi całkowicie obca (obca w sensie, że jej a priori nie akceptuje)
    ryba (11 stycznia 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)