INNE - FORUM
prawica a niezal
25 października 2007motywowany duza iloscia osob wspierajaca prawicowy beton na forum muzyki glownie niezaleznej(olejmy w tej chwili ta nieszczesne okreslenie)chcialbym sie was zapytac czy znacie artystow z tego kregu, ktorzy wyznawaliby/wspierali prawicowa ideologie. Bo dla mnie od dziecka bylo nieomal oczywistoscia, ze wszyscy artysci "niezalezni" co do jednego sa lewakami. a tu czytajac watek o PO ze zgroza czytam, ze polowa co najmniej sympatyzuje z konserwatywno-katolickim PiS'em (zreszta klimat mi tu zawsze smierdzial retoryka spod znaku inkwizytorów rodem z tygodnika Wprost- nie dla feminizmu,ekologii,ponowoczesnej sztuki, gejow i takich tam). Niby muzyka to nie polityka, ale jak kazda ze sztuk nie istnieje sama w sobie tylko w konstelacji roznych sil- spolecznosci, dystrybucji, innych sztuk, religii i polityki tez (wlasciwie banal- zwiazek rock'n'rolla i polityki jest juz czescia historii). Wiec sie pytam, do chuja pana, dlaczego tak wielu tu prawicowych apartczykow i zanim ich wszystkich w imie jedynie slusznej rewolucji nie powiesimy na drzewach, wskazcie mi laskawie prawicowe bandy/artystow. zespoly konkwista 88 i legion sie nie licza.
-
wyatt jest niezal? a crass? bo the clash = corporated pigs :)
luke (25 października 2007) -
a ja dla odmiany słyszałem, że część słuchaczy Radia Maryja uznaje Korwina za "Żyda"
Andrzej (25 października 2007) -
Dylan w początkowym okresie faktycznie miał poglądy lewicowe, ale jak się później okazało coraz więcej jego diagnoz rozmijało się z poglądami 'kampusu'. A wiele jego refleksji jest zastanawiająco konserwatywnych. Ot, niezależny człowiek. W przypadku Beatlesów wchodziła w grę pewna naiwność Lennona mam wrażenie, ale ok, nie udaję, że nie byli lewicujący. Napewno nie byli lewakami. A "Taxman" spokojnie mógłby być hymnem UPR, hehe. A tak apropos, żaden ze mnie sympatyk, ale nazwanie Korwina zdeklarowanym antysemitą to chyba niemal kłamstwo, czyż nie? Wracając do kapel - granice między lewicowością a nielewicowością są dziś mocno zatarte. O wymienionych przez jaya kapelach można powiedzieć jedno - nie były nigdy lewackie i 'rewolucyjne'. Zawsze kryła się za ich poglądami jakaś osobista refleksja, z którą można się zgodzić lub nie. Ale niezal nigdy nie jest jakoś prostacko hasłowy jak to się przydarzało RATM, Systemowi Dałna czy nawet Pearl Jamowi niestety. Więc ok, spoko. Sztuka powinna być refleksyjna. Ale kiedy zamienia się w młot ideologiczny to to jest pseudo totalne. Przynajmniej mentalnie.
Inkw. (25 października 2007) -
oj - ta oczywista oczywistość, przynajmniej w przypadku dylana i beatlesów, tak oczywista nie jest.
luke (25 października 2007) -
Człowieku, ty jesteś jakimś fanatykiem. A to co mówisz to żadna oczywista oczywistość. Jakoś tak jest, że lewica nie reprezentuje na świecie liberalnej gospodarki. Inna rzecz, że w nurcie niezal jakiego się tu przeważnie słucha lewactwo wcale nie jest jakieś powszechne. Więkoszść naprawdę wybitnych kapel albo się nie angażuje w jakiś łopatologiczny sposób, co wg. mnie jest szczytem pseudo, ale ma jakieś swoje własne poglądy i przemyślenia w temacie i ma w dupie, czy to zgrzyta czy nie zgrzyta. Thatcher wyciągnęła WB z gigantycznego doła, kto miał oczy ten widział. A że hype był, że trzeba jej nienawidzić, to się ulegało. Ale jak widać nie wszyscy i nie ślepo. Generalnie od 68 jest lans na lewactwo w sztuce, więc bycie prawicowym jest dość mocno niezal. Choćby kurwa z przekory. Nie wiem co np. sądzi o polityce takie Arcade Fire (przykład pierwszy z brzegu), ale refleksje mają raczej odbiegające od lewicowej filozofii (nie znaczy, że konserwatywne). Ty musisz mieć wszystkie zabawki na półeczce poukładane i chujowo ci z tym, że musisz słuchać kogoś kto nie jest lewakiem jak ty? Jezu, stary, współczuję. Jakbym tak miał to bym wielu rzeczy nie mógł słuchać w spokoju. Odideologizuj sobie mózg to świat stanie się piękniejszy. Muzyka może istnieć bez odniesień do żadnych konstelacji kiedy jej słuchasz. Czego ci kurwa z całego serca życzę.
Inkwizytor (25 października 2007) -
bezspornym jest fakt, iż zdecydowana większość artystów będących w kręgach zainteresowań uczestników niniejszego forum otwarcie deklaruje swoją szeroko rozumianą "lewicowość" (na szybko: dylan, beatles, patti smith, Clash, sonic youth, nirvana, radiohead) ma to związek z głęboką świadomością konieczności kontestacji dzisiejszych konsumpcyjnych społeczeństw, pogrążonych w ignorancji na temat natury dzisiejszych rządów podtrzymujących swoje istnienie poprzez starannie realizowaną promocję pożądania i strachu nie dziwi w tym kontekście szydercza ignorancja młodych ludzi za których myśli Pan Korwin (nota bene zdeklarowany antysemita)
jay (25 października 2007) -
>PiS to nie jest żadna prawica. –Inkwizytor z tygodnika Wprost, 25/10/2007 11:55 to oczywista oczywistosc, ze mowa o ideologii i swiatopogladzie i, ze "lewica" od dawna reprezentuje liberalna gospodarke, a "prawica" socjalistyczna. poza tym, nie dziwie sie, ze pojawiaja sie prawicowcy w swiecie "niezal", ale szokiem jest dla mnie, ze w przypadku porcys nie sa kuriozum tylko powazna sila. nieomal jak w parlamencie. wplywu na sama muzyke to oczywiscie nie ma, ale zgrzyt jest. nevermind- moze ktos jeszcze podrzuci jakies nazwy?kazik mnie akurat zenuje, ale to co napisal luke mnie smuci ;).
yhy (25 października 2007) -
Nie no, te 'kapele narodowej prawicy' to wyjmijmy poza nawias dyskusji, bo ich poziom muzyczny to jest prawdziwa niezależność od choćby cienia oryginalności czy zajebistości.
Inkwizytor (25 października 2007) -
Kazik głosował kilka razy na konserwatywno-liberalną Unię Polityki Realnej, nawet napisał piosenkę "Cztery pokoje", bo zainspirował go program UPR. Poza tym dużo kapel narodowej prawicy nagrywa dla niezależnych wytwórni. A Paul Weller nawet w czasach THE JAM głosował na Margaret Thatcher (w pierwszych wyborach, gdy tylko skończył 19 lat).
Andrzej (25 października 2007) -
Kazik. To po pierwsze. A po drugie co to za chujowe pierdolenie? Równie dobrze można mówić, że bycie lewakiem to klasyczne pseudo, a niezal zaczyna się wtedy, kiedy masz takie poglądy jakie masz i jebie cie jakie ma Twój ulubiony zespół albo inne zespoły. W sumie to nie 'równie dobrze' tylko 'znacznie lepiej'. A PiS to nie jest żadna prawica.
Inkwizytor z tygodnika Wprost (25 października 2007) -
kukiz byl kiedys za aws. hanemann ze slayera jest z bushem, nie wiem jak inni. a, i ten. cuglowski.
em c (25 października 2007) -
Travis Morrison chyba. oraz Kazik..
mz (25 października 2007) -
Neil Young swego czasu wspierał Reaggana, Curtis z Joy Division przyznawał, ze w 79 głosował za Thatcher, Weller w okresie Style Council przebąkiwał, że "Maggie nie jest taka zła", Morriseyowi nie podobali się "Paki's immigrants", Johnny Ramone wspierał Busha. słowem: "indie" jest z gruntu konserwatywne:)
luke (25 października 2007) -
dobra- mówie o dobrej muzyce a nie muzyce wogole...
yhy (25 października 2007) -
Dżem i Korn
hyh (25 października 2007)