INNE - FORUM

Thief - Sunchild

23 października 2007

dzieki za recke misiaki, na smierc zapomnialem o tym krazku! sto lat temu mi to znajoma polecala, ale jakos nie siegnalem. nagle po pol roku bach! recka sunchilda. kthx!

dopisek pod recenzja tez fajny.

plejeru
  • pomijając początek recenzji, a dokładnie pierwsze 1,5 akapitu, mozna przyznać, iż redaktor nie mija sie z prawdą i dokonał rzetelnej analizy albumu inną kwestią jest ocena tej płyty... bo nota 8,9 i prosba o zakup krążka w 'ciemno', jest co najmniej w tym przypadku zdecydowanym nadużyciem ciesze sie, ze nie zaufałem RCYSowi i płyty tej nie zakupiłem, ponieważ wieje z niej nudą, większosc materiału to smęcenie i plumkanie(na wysokim poziomie) i gdyby nie energetyczny przerywnik w postaci 'Hold On, Hold On', to byłaby to pozycja numer 1, w tegorocznych 'środkach usypiających'...
    darw (27 października 2007)
  • Thief wzbudza kontrowersje i to nie tylko tu, w związku z czym 8.9 bardzo odważne, niemniej z mojego punktu widzenia słuszne, chociaż się chuj znam.
    shitty bicker (26 października 2007)
  • ale od of montreal to odpierdol sie z laski swojej. Natomiast napisane bylo 10000 razy o las ketchup juz na tym forum i zapewne nasze wnuki wspominac beda ojapierdolecotoboryzodjebal. Ale nie bylo tego.
    ej (26 października 2007)
  • Bociański... zapamiętam to nazwisko...
    kakaok. (26 października 2007)
  • >hehehe. ojej, to oceny w Porcys mają taki wpływ na samopoczucie czytelników? to groteskowe... No właśnie! Ludzie spuśćcie z tonu. Porcys to nie jest wyrocznia. Im się coś podoba, mnie nie. Mnie się coś podoba, im nie. I już, problemu nie ma. Dla mnie taki Of Montreal czy Las Ketchup nie są warte tak wysokich ocen, ale to zafajdane prawo recenzenta dać taką ocenę. Jak wam się nie podoba, to stwórzcie własny portal. Mam swoje uszy,swój mózg, swoje poczucie estetyki. I tym oceniam to co słyszę. A nie cyferkami z Porcysa.
    Maciek Bociański (26 października 2007)
  • >>Tyle, że moim zdaniem, mimo mojego dyletanctwa mogę śmiało zgodzić/nie zgodzić się z oceną, na dodatek wystawic swoją, dyletancką i bronić jej do krwi ostatniej bo muzyka taka właśnie jest, to ona daje mi to prawo, zresztą daje je każdemu. –Manny, 25/10/2007 23:10 ladnie powiedziane. Serio. Z tym, ze tez jestem najebany. Zrobie sobie notke zeby przeczytac jutro.
    pjc (25 października 2007)
  • Nie wiem czemu trzeba być osłuchanym, zeby stwierdzic czy płyta jest dobra czy zła? Owszem coś tam trzeba kumac, żeby sie wypowiadać, dyskutować o strukturze, rytmie, ale przecież człowiek zupełnie nieosłuchany moze tak samo przeżyć płytę jak człowiek studiujący dodekafonie, czy i inną dode. Owszem nie będzie kumał, ze tu wlaśnie jest przejście z 15/12 na 34/6 a tamten dzwięk nawiązuje do artysty z bangladeszu, którego świetność przypadła na lata 50-te zeszłego wieku. ALe czy nie będzie czuł tego samego, tak samo mocno? Czy nie na tym polega własnie piękno muzyki, jej uniwersalność? Nie chcę tu negować wartości ani zasobu wiedzy redaktora Sztu, wręcz przeciwnie, podziwiam i zazdroszczę, sam chciałem na muzykologię, ale za cienki bolek jestem.. Tyle, że moim zdaniem, mimo mojego dyletanctwa mogę śmiało zgodzić/nie zgodzić się z oceną, na dodatek wystawic swoją, dyletancką i bronić jej do krwi ostatniej bo muzyka taka właśnie jest, to ona daje mi to prawo, zresztą daje je każdemu. Oj jak jutro wytrzeźwieje, to będę się wstydził wejśc na to forum, ale co tam
    Manny (25 października 2007)
  • –feelolog, 25/10/2007 19:43 nie bardzo rozumiem. przecież ja Sztu nic nie zarzuciłem, więc co się przyczepiasz do mojego nieosłuchania? zająłbym się na Twoim miejscu raczej osłuchiwaniem się samemu zamiast wytykać to innym, bo jeszcze Cię ktoś może prześcignąć i zagiąć kiedyś w pięciu miejscach. a jeśli chodzi o to, że ktoś mógł potraktować moje 9.9 wpisane na szybko na forum, tak samo jak 8.9 w recenzji, to średnio to do mnie przemawia. z resztą to aż ciężko uwierzyć jak wiele emocji wywołują te cyferki i gwiazdki. rzecz tak subiektywna i tak mało istotna. ech...
    plejeru (25 października 2007)
  • No lol jak chuj, bo od kiedy forumowicze Porcysa podpisują się imieniem i nazwiskiem ? No i ile procent postów to jakieś pierdolone elaboraty będące rzeczową dyskusją nt jakiejś tam recenzji. Człowiek się zdenerwuje to pisze co mu przysłowiowa ślina na język. A Ty się Borys wyluzuj. –wcm, 25/10/2007 17:24 ja się nazwiskiem podpisuję płytę już zamówiłem poza tym płyta była u dostawcy dostępna od 22/02,czyli wyszła pewnie na przełomie lutego/marca
    kacperski (25 października 2007)
  • nowej Roisin plejeru dał póki co 9.6 mozna to sprawdzic tu: http://7kettles.com/2007/10/15/rois-n-murphy-overpowered/#more –grossvan, 25/10/2007 19:56 no prosze, czyli nawet ma wlasnego recenzujacego bloga ktos wie, czemu nie pisze dla Screenagers? pewnie by z otwartymi ramionami przyjeli
    feelolog (25 października 2007)
  • Kurwa , płyta zaiste wymiata a kontrowersje wynikają z tego że tak wysokiej oceny już dawno nie było i ludzie są w szoku
    GM (25 października 2007)
  • nowej Roisin plejeru dał póki co 9.6 mozna to sprawdzic tu: http://7kettles.com/2007/10/15/rois-n-murphy-overpowered/#more
    grossvan (25 października 2007)
  • nie, ale sekundeczkę ktoś pisze, że Sztu JEBNĄŁ się z oceną bo słyszał mało muzyki na co odpowiadam, że Sztu słyszał dużo muzyki, więc proponuję zamknąć MORDĘ jak się czegoś nie wie a teraz zastanówmy się - kto obraża, a kto tylko reaguje w zaproponowanej konwencji stylistycznej –borys d, 25/10/2007 16:25 jest na tym forum uzytkownik podpisujacy sie "plejeru" (ten watek nawet zalozyl), ktory wypisuje rozne brednie w stylu 9.9 dla nowej Roisin. jest to bardzo mlody uzytkownik, srednio osluchany. calkiem sporo mozna takich ludzi w sieci obecnie znalezc. widzac nagle i niespodziewanie 8.9 na porcysie u recenzenta, ktory chyba jeszcze nigdy wczesniej tu nie pisal, bardzo latwo jest zalozyc pewne rzeczy.
    feelolog (25 października 2007)
  • Ależ wyluzujmy się, tutaj nie ma żadnego problemu.
    Tadeusz Cymański (25 października 2007)
  • "you suck!" "no, YOU suck!" tyle wynika z "dyskusji" o notach dla płyt
    borys d (25 października 2007)
  • tę czy tą nieważne...ważne że przestrzelił
    ... (25 października 2007)
  • ktoś chyba pomylił rozmówcę, to raczej ja apeluję w tym wątku o luz
    borys d (25 października 2007)
  • No lol jak chuj, bo od kiedy forumowicze Porcysa podpisują się imieniem i nazwiskiem ? No i ile procent postów to jakieś pierdolone elaboraty będące rzeczową dyskusją nt jakiejś tam recenzji. Człowiek się zdenerwuje to pisze co mu przysłowiowa ślina na język. A Ty się Borys wyluzuj.
    wcm (25 października 2007)
  • >obrażanie czytelników, traktowanie ich z góry, ale zrzucam to na karb Twojego narwanego czasem charakteru podczas wypowiedzi na forum nie, ale sekundeczkę ktoś pisze, że Sztu JEBNĄŁ się z oceną bo słyszał mało muzyki na co odpowiadam, że Sztu słyszał dużo muzyki, więc proponuję zamknąć MORDĘ jak się czegoś nie wie a teraz zastanówmy się - kto obraża, a kto tylko reaguje w zaproponowanej konwencji stylistycznej >Powiało retoryką a'la Jarek K wartość treściowa w tym poście: ble ble bla bla ble ble >Bo się można wkurwić, 8.9 dla co najwyżej dobrej płyty, hehehe. ojej, to oceny w Porcys mają taki wpływ na samopoczucie czytelników? to groteskowe... >i jeszcze potem teksty, że jak się nie podoba, to znaczy, że się nie znasz. poproszę o cytat gdzie zostało to powiedziane ponownie polecam mój post z 24/10/2007 19:34 >Przeceniłeś tą płytę , proste... kapitalny argument! anonimowy użytkownik "..." po prostu wytknął Szturomskiemu że ten przestrzelił ocenę. nie pozostaje nic innego jak się grzecznie zgodzić... ludzie leczcie się... (i "tę", matołku)
    borys d (25 października 2007)
  • Przeceniłeś tą płytę , proste...
    ... (25 października 2007)
  • Normalnie nie zabrałbym głosu w „dyskusji” na takim poziomie. Jednak temat mnie w jakimś tam stopniu osobiście dotyczy (chociażby dlatego że pada tu moje nazwisko) zmieniam zdanie i … …po pierwsze: nie będę dyskutował na temat kompetencji z osobami anonimowymi, z dupy. Po drugie: jeśli dyskutujemy na temat oceny, a ja jestem na taką dyskusję bardzo otwarty – to więcej konkretów proszę, bo jak na razie nie padł żaden.
    sztu (25 października 2007)
  • "I wanna make it, I wanna make it with Sztu!"
    Manny (25 października 2007)
  • kupiłam tą płytę w komisie w krakowie za niewysoką cenę ie wcale taki cudowny, chyba że mój egzemplarz jakiś wybrakowany
    hermenegilda (25 października 2007)
  • Bo się można wkurwić, 8.9 dla co najwyżej dobrej płyty, i jeszcze potem teksty, że jak się nie podoba, to znaczy, że się nie znasz.
    wcm (25 października 2007)
  • ja się tylko tak pytam, bo tu miało być chyba o thief, a tu znów jakaś pyskówka
    hermenegilda (25 października 2007)
  • >a jeśli ktoś się czuje dotknięty takim dopiskiem pod recenzją, to chyba tylko dlatego że ma coś na sumieniu –borys d, 24/10/2007 20:31 Powiało retoryką a'la Jarek K
    wcm (25 października 2007)
  • >liczy się jakość, nie ilość - i tak możemy dyskutować bez końca, ale o czym? dlaczego na przestrzeni 2-3 postów przeciętny "kłótnik" z forum już nie pamięta z jakimi tezami polemizował? tu akurat rozważaliśmy jak się ma muzyczna wiedza Sztu względem reszty redakcji serwisu - nie widzę związku z "dyskusją bez końca".
    borys d (24 października 2007)
  • miedzy najblizszej a dogodnej nie ma przecinka, bo oba slowa nie sa przydawkami dla okazji
    feelolog (24 października 2007)
  • >tak sądzę. niekoniecznie najwięcej "rozrywkowej", natomiast licząc z poważką i jazzem - przypuszczalnie najwięcej liczy się jakość, nie ilość - i tak możemy dyskutować bez końca, >konkrety >proponuję zamknąć mordę jeśli się nie ma pojęcia o pewnych sprawach. obrażanie czytelników, traktowanie ich z góry, ale zrzucam to na karb Twojego narwanego czasem charakteru podczas wypowiedzi na forum (że pozwolę sobie nie napisać: "Pana" albo "Pana redaktora" - jesteśmy chyba w podobnym wieku) płyty Thief jeszcze nie słyszałem, lecz zważając na osłuchanie recenzenta być może zakupię przy najbliższej, dogodnej okazji.
    Bronisław (24 października 2007)
  • dobra. przyjmijmy, że opacznie zrozumiałem uzycie sformułowania "pewnie zawsze". a jesli chodzi o preferencje red Sztu to ja nie mam zamiaru ich deprecjonowac, bo niby na jakiej podstawie? płyty nie znam.
    grossvan (24 października 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)