INNE - FORUM
PO wyborach - co wy na to?
22 października 2007zobaczymy co bedzie, ale mój optymizm napewno jest trochę większy niż 2 lata temu.
-
mz, przeczytaj wywiad w dzisiejszym dzienniku z donaldem. odpowiada tam na Twoje zarzuty, ze jest leniem a PO nic nie robi.
grossvan (23 lutego 2008) -
z projektami ustaw jak widać jest jak z alkoholem - im więcej tym lepiej, jakość nieważna
alko-seltzer (23 lutego 2008) -
main, to zakłada, że rząd, który należy ocenić w skali od 1 do 6 na 1 (bo tyle się na klasówce dostaje za oddanie pustej karki) jest mniejszym złem, a to nielogiczne :) ale ok widzę, że trzeba się z tą myślą oswoić, że PO naprawdę nie nadaje się do rządzenia i to, że miało najmniej projektów ustaw jako opozycja nie było kwestią przypadku. i opinia o tusku, że jest leniem też nie była złośliwym mitem wymyślonym przez pis :>
mz (23 lutego 2008) -
Dawaj te przekręty Kopacz
penisław (23 lutego 2008) -
czyli 100% manipulacja TVN. Szkoda, że kosztem chorego chłopca. Równie dobrze mogliby pokazac nieudolną minister zdrowia PO Ewę Kopacz, bo ma budżet większy niż 5 mln i więcej przekrętów na sumieniu Ja z pierwszych 100 dni zapamiętam 41-kilometrową kolejkę TIRów do Dorohuska i do rymu = nieudolnego Tuska. No i Ćwiąkalizację prawa.
Andrzej (23 lutego 2008) -
oj, już piszę. była ta afera z tym chłopczykiem chorym na chorbę genetyczną, co miał być deportowany na białoruś do szpitala psychiatrycznego. kamera teraz my odwiedziła panią sowińską-rzecznik praw dziecka-by się dowiedzieć, jak to się stało, że nikt z jej biura nie uczestniczył w rozparwie, mało tego, nie było nawet specjalisty, który wytłumaczyłby sedzinie na czym polega choroba chłopca. stąd sąd orzekł o deportacji. pomijając fakt opieki społecznej, która od jakiegoś czasu dzwoniła do pani sowińskiej,z tym, ze zawsze włanczała się poczta głosowa. no więc reporteka się pyta, jak to możliwe,że tego eksperta nie załtwil, no że nawet palcem nie kiwnęła w tej sprawie. na co sowińska:"no ale ja mam tylko 5 milionów na biuro, papier, prasę, monitory" i tu pojawia się filmik, ile i na co pani s. przeznaczyła dotychczas pieniążki: na ekspertyzę, czy twinky winky jest gejem, na pomysł by ocenzurować w ksiązkach dzieła sztuki, no i, że pisała list do papieża by modlił się (tu mi wyleciał w tej chwili, o co chodziło...)po czym kamera wraca do biura pani sowińskiej, najazd na jej twarz, widać wśiekłość i łzy,wstaje, otwiera drzwi i mówi coś wstylu: proszę wyjść. głos na końcu mówi coś w stylu: pani sowińska sparwuje swój urząd do roku 2011. przenosimy się do studia, gdzie dowiadujemy się, zeby ją odwołać ze stłka, musimy: a) zmienić konstytucję, b) sama poda się do dymisji. posłanka z pisu (ale ją sparli zapewne po tym programie) mówi, ze wybór pani s. na ten stołek, to była jedna wielka pomyłka, i że wątpi w to, że ten babsztul sam odejdzie. ufff.
sivi (23 lutego 2008) -
o co chodzi z tą sowińską?
wiktor (23 lutego 2008) -
co zabawne ludzie by chyba bardziej rozpaczali z powodu tego euro niz tej bomby
realista (22 lutego 2008) -
problemem jest to, ze nie ma alternatywy dla obecnego ukladu rzadzacego, imho nadal jest to mniejsze zlo; ja generalnie jestem ciekaw, co bedzie jak naprawde stanie sie cos mocnego, typu: odbiora nam euro, bomba emerytalna itp; obie wymienione dramaty imho bardzo prawdopodobne;
main (22 lutego 2008) -
pomysł z parkingiem jest niczego sobie
mz (22 lutego 2008) -
z okazji stu dni tuska nasunęła mi się refleksja,że może dobrze by było jakby już przyszli tu niemcy albo amerykanie zaorali ten kraj i zrobili np.parking.to już naprawdę,kurwa,przestało być śmieszne.osiemnaście lat rządów debili,ksenofobów,kanalii i oczywiście złodziejstwa.mz,ja nie wiem czy jest się z czego cieszyć.widzisz jakąś alternatywę dla obecnej wesołej ekipy?
paj (22 lutego 2008) -
–grossvan, 26/12/2007 00:03 wlasnie
j (22 lutego 2008) -
lepiej skomentujmy popis pani sowińskiej w teraz my!
wilkołak (22 lutego 2008) -
z okazji stu dni chciałem się z lekka szyderczo i z dyskretnym "a nie mówiłem" zapytać entuzjastów PO jak, z ręką na sercu, oceniają dotychczasowe dokonania i przygotowanie do władzy swoich ulubieńców-fachowców :)
mz (22 lutego 2008) -
chyba odnalazł swoje powołanie...
... (26 grudnia 2007) -
dlaczego redaktor mz nie umieszcza zadnych recenzji plyt, a jedynie produkuje sie w watku politycznym?
grossvan (26 grudnia 2007) -
"zaangażowanie polityczne (publiczna prezentacja materiałów z zatrzymania Kaczmarka = "PiS walczy z korupcją nawet w swoim szeregach" autorem tej prezentacji materiałów i dowodów (do której wzywały zresztą zgodnie wszystkie opozycyjne siły polityczne i medialne) była prokuratura, a nie cba. niestety nie kojarzysz podstawowych faktów, o których chcesz rozmawiać.
mz (25 grudnia 2007) -
–Andrzej, 24/12/2007 19:19 , yeah, the truth is out there
Hans (24 grudnia 2007) -
>Jeśli są na tym forum młodzi ludzie, którym pojęcia ksenofobia i paranoja są obce wpis Andrzeja z 23/12/2007 13:25 jest doskonałym przykładem tych zjawisk –Hans, 24/12/2007 17:31 Dokładnie. Cieszę się, że je zauważyłeś - bo paranoja jest na przykład w próbie podważenia za wszelką cenę subwencji na poszukiwanie wód geotermalnych - włącznie z karaniem urzedników odpowiedzialnych za fundusze unijne. A ksenofobia? Weźmy choćby wypowiedź Palikota z PO, który nawoływał Kościół do "wykończenia" Radia Maryja. Za ksenofobię Palikota wstydzi się sam Donald Tusk http://wiadomosci.onet.pl/1663585,11,item.html
Andrzej (24 grudnia 2007) -
>wszędzie na świecie całkowicie normalną rzeczą jest, że ministrem zostaje polityk, a nie tak zwany fachowiec, praktyk, czy jak to nazwiesz. czyli jeśli tak jest na całym świecie Polska polityka powinna wyglądać podobnie? Czy może lepiej spróbować innej wizji rządu? Co jest nie tak z tzw. rządem fachowców? Wreszcie w rządzie są urzędnicy, którzy znają się na robocie, siedzą w "materii" swojej dziedziny, wiedzą z czym mają do czynienia, a nie kumple z partii - tylko dlatego, że są "czynnymi politykami". >na marginesie, czy nikogo w ogóle nie zastanawia totalna desperacja z jaką PO chce usunąć Kamińskiego, któremu za dwa lata normalnie kończy się kadencja? zaangażowanie polityczne (publiczna prezentacja materiałów z zatrzymania Kaczmarka = "PiS walczy z korupcją nawet w swoim szeregach" - i Sawickiej = "PO jest skorumpowana") człowieka, który stoi na czele urzędu, który powinien "pilnować" rząd nie jest wystarczającym powodem? >mz podejrzewam, że "bawisz się" w krytykę PO, bo wcześniej deklarowałeś, że to jedyna sensowna partia z kandydujących do objęcia steru nad losami Polski. Andrzejowi się nie dziwię - to zdeklarowany krytyk Platformy Obywatelskiej, nie jest otwarty na dyskusje, forsuje swoje poglądy i nie liczy się ze zdaniem innych (przynajmniej na tym forum). –Andrzej, 23/12/2007 13:25 Jeśli są na tym forum młodzi ludzi, którym pojęcia ksenofobia i paranoja są obce wpis Andrzeja z 23/12/2007 13:25 jest doskonałym przykładem tych zjawisk.
Hans (24 grudnia 2007) -
–Andrzej, 23/12/2007 13:25 >> Warto przypomnieć, że kiedy niedawno reaktywowała się w Polsce loża B’nai B’rith, podczas uroczystości w ambasadzie amerykańskiej w Warszawie, jej przewodniczący nakreślił program działania na najbliższy okres. Loża stawia sobie dwa zadania: załatwienie sprawy tak zwanych roszczeń majątkowych i spacyfikowanie Radia Maryja. Dopiero w tym kontekście lepiej rozumiemy przyczyny tak znakomitej koordynacji kolejnej fali ataków na Radio Maryja i kierownictwo rozgłośni. a teraz zapraszam tutaj: http://www.prawica.net/node/8506 czy wszystko gra? Proszę o opinię.
http (24 grudnia 2007) -
nie powiedziałbym że działania PO są nacechowane desperacją,po prostu jeżeli szef cba bierze czynny udział w kampanii wyborczej to jest coś nie tak(dla ciebie to pewnie jest ok i zgodne ze standardami)i jego usunięcie przed upływem kadencji to dobry pomysł.ty znasz wszystkie fakty i dowody?wolę zaufać amerykańskiemu sędziemu,który ma w dupie układy w Polsce niż aparatczykom pisu,widocznie wniosek był słabo umotywowany więc nie przeszedł(w końcu zlecenie morderstwa to jest poważny zarzut).
paj (23 grudnia 2007) -
>>ktoryś z prawicowych dziennikarzy zarzucał temu sedziemu że wpłynął na niego układ mister Jachowicz to był. nie zdziwię się jak kiedyś dojdzie do wniosku, że jego myślenie też zniewolili mafiosi. póki co matka axel springer tworzy zasieki, ale atak nie ustaje
ryba (23 grudnia 2007) -
Ledwo tylko ekipa pana premiera Donalda Tuska roztasowała się w ministerialnych gabinetach, natychmiast pojawiły się oskarżenia pod adresem ojca Tadeusza Rydzyka, Fundacji Lux Veritatis i Radia Maryja. Trudno zrozumieć, o co w tych oskarżeniach chodzi, bo dotyczą one spraw jak najbardziej legalnych. Do takich należy np. subwencja na poszukiwanie wód geotermalnych. Jednak autorzy tych oskarżeń starają się wywołać w opinii publicznej wrażenie, jakoby już sam fakt, ze takie czynności lub takie starania w imieniu Radia Maryja podejmuje ojciec Tadeusz Rydzyk, był sam przez się karygodny. Oskarżeniom wysuwanym przez osobistości z kręgów politycznych towarzyszy kampania w mediach, wśród których na plan pierwszy wysuwa się zaprawiona w takich nagonkach „Gazeta Wyborcza” oraz dziennik „Dziennik”. Tak się składa, ze obydwie te gazety spełniają na naszym rynku medialnym specyficzną rolę. „Gazeta Wyborcza” wyraża punkt widzenia oraz interesy lobby żydowskiego w Polsce. Takie lobby istnieje i ma swoje interesy, których dość sprawnie broni, między innymi również przy pomocy „Gazety Wyborczej”. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ani nawet złego, gdyby nie dwie okoliczności. Po pierwsze – w przypadku kolizji między interesami lobby żydowskiego w Polsce, a polskim interesem państwowym, „Gazeta Wyborcza” oskarża krytyków lobby żydowskiego o „antysemityzm”, a po drugie – przedstawia żydowski punkt widzenia nie jako żydowski, tylko – jako obiektywny. Z tego powodu nazwałem ja kiedyś „żydowską gazetą dla Polaków” – bo pełni na naszym rynku medialnym taką samą rolę, jaką podczas okupacji niemieckiej pełniły niemieckie gazety dla Polaków. One z kolei prezentowały na użytek czytelników polskich niemiecki punkt widzenia, jako obiektywny. Podobna sytuacja jest z dziennikiem „Dziennik”, który, po początkowym krygowaniu się, teraz już bez żadnych kamuflaży pełni funkcję niemieckiej gazety dla Polaków. Wspólnym celem kolejnej fali ataków na Radio Maryja, zarówno ze strony „Gazety Wyborczej”, jak i „Dziennika”, jest spacyfikowanie tej rozgłośni, najlepiej rękami samego Kościoła tak, żeby na polskiej scenie medialnej nie mógł być podniesiony żaden głos protestu, bez względu na to, co by się z Polską nie działo. Ma być przywrócony ład medialny zaprojektowany przy „okrągłym stole”. Pomysłodawcy tamtego ładu zawsze uważali, że wolność słowa jest wtedy, kiedy wszyscy mówią to samo, najlepiej pod dyktando jakiegoś „mędrca” – jak nie sowieckiego, to przynajmniej – europejskiego. W ten oto sposób, obok strategicznego partnerstwa rosyjsko-niemieckiego, które dzisiaj i w przewidywalnej przyszłości wyznacza kierunek europejskiej polityki – na terenie Polski mamy do czynienia ze strategicznym partnerstwem medialnym żydowsko-niemieckim, które tamto, polityczne partnerstwo znakomicie uzupełnia, jako jego narzędzie – z oczywistą szkodą dla polskich interesów narodowych. I to jest jeden powód, dla którego mamy do czynienia z kolejna fala nagonki na Radio Maryja i ojca Tadeusza Rydzyka w wykonaniu zgodnego tandemu żydowskiej i niemieckiej gazety dla Polaków. Ale jest jeszcze drugi powód, natury, że tak powiem, socjotechnicznej. Rząd premiera Donalda Tuska walczy z korupcją tyle, że innymi metodami, niż rząd premiera Jarosława Kaczyńskiego. Problem polega na tym, że niezależnie od rozmaitych deklaracji, prawdziwym programem rządu premiera Tuska jest odwdzięczenie się środowiskom i siłom krajowym i zagranicznym za prawie trzyletnie popieranie i nadymanie Platformy Obywatelskiej, które umożliwiło jej przejęcie władzy. Kolejny problem to ten, że to nie rząd, ani premier Tusk decyduje, w jakiej formie ma wyrazić się ta wdzięczność. O tym decydują te siły i te środowiska, a premier Tusk i jego rząd muszą pokornie przyjmować to do wiadomości. Kolejny problem polega na tym, że podstawowym celem tych środowisk jest odzyskanie dominującej pozycji w gospodarce, zagrożonych przez niektóre posunięcia rządu premiera Kaczyńskiego. Znakomitą ilustracją tego procesu jest choćby przypadek pana Ryszarda Krauzego. W takiej sytuacji o żadnej prawdziwej walce z korupcją nie może naturalnie być mowy, bo pierwszoplanowym celem popleczników Platformy Obywatelskiej jest umocnienie w Polsce tak zwanego kapitalizmu politycznego, jak w republikach bananowych, gdzie korupcja nie jest żadnym patologicznym marginesem, ale zasadą rządzenia. I kierownictwo Platformy Obywatelskiej doskonale zdaje sobie w tego sprawę, podobnie jak i z tego, że gdyby tylko spróbowało się sprzeciwić, to natychmiast zostałoby zdmuchnięte z politycznej sceny przy pomocy identycznej nagonki medialnej, jaka była prowadzona przeciwko rządowi Jarosława Kaczyńskiego, a obecnie – przeciwko Radiu Maryja. Z drugiej jednak strony, na użytek opinii publicznej, trzeba przynajmniej stworzyć pozory walki z korupcją. Toteż groteskowa pani Julia Pitera, pod pozorem walki z korupcją, przystępuje do demontowania, a przynajmniej – obezwładniania Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Wiadomo, ze gdy CBA zostanie oczyszczone i obsadzone przez nominatów biznesowych oligarchów, to będzie bezpiecznie. I pani Julia otrzymała takie właśnie zadanie. Ale tego głośno i otwarcie powiedzieć nie można. Przeciwnie – trzeba za wszelką cenę zachować pozory, a najlepiej – odwrócić uwagę opinii publicznej od prawdziwej operacji, poprzez rzucenie jej na pożarcie jakiegoś kozła ofiarnego, któremu przypisze się winę za wszystkie patologie trapiące nasz kraj. Nietrudno było znaleźć kandydata w postaci Radia Maryja i jego dyrektora. W ten sposób rząd pana premiera Tuska załatwia sobie sprawy socjotechniczne, a jednocześnie – zaskarbia sobie wdzięczność zarówno obydwu strategicznych partnerów politycznych, jak i strategicznych partnerów medialnych. Warto przypomnieć, że kiedy niedawno reaktywowała się w Polsce loża B’nai B’rith, podczas uroczystości w ambasadzie amerykańskiej w Warszawie, jej przewodniczący nakreślił program działania na najbliższy okres. Loża stawia sobie dwa zadania: załatwienie sprawy tak zwanych roszczeń majątkowych i spacyfikowanie Radia Maryja. Dopiero w tym kontekście lepiej rozumiemy przyczyny tak znakomitej koordynacji kolejnej fali ataków na Radio Maryja i kierownictwo rozgłośni. A jak przebiega pacyfikacja? Jak na razie nieskutecznie: http://wiadomosci.onet.pl/1662143,11,nasz_dziennik_nie_musi_przepraszac_owsiaka,item.html ciekawe, czy Seweryn Blumsztajn w Wybiórczej znów będzie się pieklił ?
Andrzej (23 grudnia 2007) -
nie było żadnych sygnałów, że prokuratorzy mają wątpliwości co do wniosku, a mazura zatrzymano bez szemrania. stąd zakładam, że się zgadzają. ja tylko chciałem zaznaczyć, że nie można traktować sędziego jak wyroczni, bo możliwe, że to nie wniosek był wadliwy, a właśnie sędzia zbyt pobłażliwy wobec oskarżonego. a może po prostu nie udało się zebrać wystarczającego materiału, a może wszystko razem. autorytatywne wypowiedzi, oparte na zerowej wiedzy, że to wniosek był spieprzony są nieuprawnione, jak mi się zdaje. [w ogóle ten mechanizm, że można nie ekstradować osoby, nawet obywatela własnego kraju, podejrzanej o zabójstwo komendanta policji do demokratycznego, cywilizowanego kraju - o co chodzi jakby]
mz (23 grudnia 2007) -
na marginesie, czy nikogo w ogóle nie zastanawia totalna desperacja z jaką PO chce usunąć Kamińskiego, któremu za dwa lata normalnie kończy się kadencja? ciekawe skąd ta determinacja –mz, 23/12/2007 11:24 sawickiej mu nie daruje pan wicepremier, toz to jego przyjaciola od serca
carnal (23 grudnia 2007) -
ale wnioskujesz o tym ze są zdziwieni z dwóch zdań z tego artykułu? pewnie jak sędzia w stanach kogoś uniewinni to też są zawiedzeni wiesz jak ktos coś przegrał to się tłumaczy - dobrze że tak łagodne zarzuty przynajmniej (ktoryś z prawicowych dziennikarzy zarzucał temu sedziemu że wpłynął na niego układ - w rzepie to było albo w dzienniku chyba)
eric (23 grudnia 2007) -
>>>ale ta moja analogia tyczyła egzotycznej hipotezy użytkownika paj, że zawodowy prawnik jest lepszy od polityka prawnika niepraktykującego, bo na przykład lepiej napisałby wniosek o ekstradycję. analogia głupawa, głupsza od zarzutu jeszcze, akurat przy wszelkich sprawach międzynarodowych rola min. sprawiedliwości jest zauważalna, wniosek jest przekazywany przez niego - ma pewne mozliwosci weryfikacyjne, nie mowiąc juz o nim jako prokuratorze generalnym, polityk mający wpływ na obsadę stanowisk w prokurzturze to nie jest dobra sprawa, zreszta do napisania swojego tekstu anty-po sklonilo cie taka "czystka",
eric (23 grudnia 2007) -
na marginesie, czy nikogo w ogóle nie zastanawia totalna desperacja z jaką PO chce usunąć Kamińskiego, któremu za dwa lata normalnie kończy się kadencja? ciekawe skąd ta determinacja
mz (23 grudnia 2007) -
oj dobra, nie znasz materiału dowodowego, nie znasz wniosku i nie potrafisz tego ocenić. równie dobrze to sędzia keys mógł zjebać sprawę. bo zdziwieni decyzją są również amerykańscy prokuratorzy, (pewnie też cudem przepchnięci przez studia prawnicze). http://fakty.interia.pl/newsroom/news/ ms-sedzia-keys-mogl-nie-miec-dostatecznej-wiedzy,948030
mz (23 grudnia 2007)