INNE - FORUM
PO wyborach - co wy na to?
22 października 2007zobaczymy co bedzie, ale mój optymizm napewno jest trochę większy niż 2 lata temu.
-
1. regularne mieszanie komentarzy z informacjami. 2. nadużywanie języka rodem z histerycznego dyskursu etycznego: ohyda, podłość, małość, recydywa faszyzmu, etc. 3. absolutna jednostronność gazety - nie mówię tu o linii, lecz o tym, że ta linia nie dopuszcza na swoich łamach innych opinii. rzepa też ma linie, a regularnie czytam tam sadurskiego, sierakowskiego, wołka, czasem trafi się żakowski, krzemiński, nawet ta nawiedzona wariatka kuczyńska i jej mąż tam pisują. 4. stosowanie żałosnych, stygmatyzujących etykietek. taki farfał np. zawsze był w wyborczej 'byłym neonazistą' - spoko, ok, koleś udzielał się w jakichś żałosnych zinach, ale przy zaangażowaniu kuronia w stalinizm wypada dość blado, a jednak nie muszę notorycznie czytać o jacku kuroniu, byłym staliniście. absurd. 5. konkretny przykład to procesy AGORY (nie samego Michnika) takie, jak ostatni z rymkiewiczem. zastępowanie dyskursu sądami w kwestiach ocen jest niebywałe.
mja (29 lipca 2011) -
Nie podoba mi się, że Michnik procesuje się z kimś, kto nazwał go "obrońcą ubeków" czy coś w tym stylu. Ale Ty nie zmieniaj tematu, tylko wytłumacz jak się to ma do rzetelności dziennikarskiej w "Gazecie". Prawicowi publicyści odkąd pamiętam czuli się wykluczeni, pokrzywdzeni i cenzurowani. Tylko że to jest raczej śmieszne, bo prawicowej prasy mamy niemało, w telewizji widuję ich prawie codziennie (a do niedawna mieli też kilka własnych programów w TVP), w radiu słyszę codziennie (a słucham radia "agorowego" - w którym, nota bene, prawicowi publicyści też mieli swoje programy). Zgoda, Agora ma duży kapitał, "Gazeta" duży nakład. Może podasz konkretne przykłady, kiedy zwalczali konkurencję w sposób nieuczciwy?
anlgmt (29 lipca 2011) -
ale kurwa w tych procesach chodzi o opinie. z tym trzymaniem się faktów też trzeba uważać, na przykład fakty są takie, że socjalizm nie działa. i?
mja (28 lipca 2011) -
kojarzę trzy, może cztery procesy wytoczone w ostatnich latach przez agorę przeciwko prawicowym autorom. jak na zatrważającą ilość tekstów opluwających środowisko GW (mam tu na myśli nie tylko gazety, ale też np. psychiatryk24), jakie każdego dnia ukazują się w tym kraju, to raczej niewiele. to nie jest tak prosto, że jest informacja i publicystyka. w komentarzach też trzeba się trzymać faktów, co niestety nader często prawicowym publicystom gdzieś ucieka, żeby nie powiedzieć, że mają je totalnie w dupie. byleby teza była efektowna.
ryba (28 lipca 2011) -
to w ogóle nie jest dziennikarstwo, tylko rodzaj presji sądowej. agorę stać na zajebistych adwokatów, polskie prawo w tej dziedzinie jest (jak niemal w każdej) żałosne i nieścisłe, więc z pozycji siły agora może zastępować dyskurs dziennikarski procesami, gdzie publicystyczne tezy poddaje się testom dowodowym. do tego robi to środowisko, które wprowadziło w polsce dyskurs niesamowicie nasycony emocjami i epitetami o charakterze moralnego oburzenia. podłość, filozof skinów, ohyda, faszystowskie resentymenty, duchowi spadkobiercy onru, taplanie się w ubeckim bagnie... i ci goście teraz popierdalają do sądu, bo im ktoś brzydko powiedział. nie wiem co może być bardziej żałosnego, serio. nawet koleś od 'ciennikarza' wyrasta przy tym na herosa.
mja (28 lipca 2011) -
Z bólem donoszę, że nie bardzo rozumiem dlaczego procesy wytaczane przez Michnika rozmaitym ludziom mielibyśmy nazywać skrajnie nierzetelnym dziennikarstwem GW. A może źle interpretuję?
anlgmt (27 lipca 2011) -
sorry, można, ale nie na taką skalę. rzepa ma wyrazistą linię, ale jak dotąd nie przenosi dyskursu publicystycznego do sądów.
mja (27 lipca 2011) -
Chyba jednak nie sama z sobą, bo można sypać przykładami także z "Rzepy", "Polski" czy "Dziennika". O takich wynalazkach jak "Gazeta Polska" i "Najwyższy czas" nie wspominając. A najbardziej poczytnym dziennikiem w Polsce nie jest "Wyborcza", tylko "Fakt". Fakt. Każdemu bozia rozum dała, niech używa.
anlgmt (26 lipca 2011) -
mi niestety trudno. wyborcza od lat ściga się z samą sobą w dziedzinie skrajnie nierzetelnego dziennikarstwa i moglibyśmy się tu zasypywać przykładami niestety.
mja (26 lipca 2011) -
Miło, że uzupełniłeś swoją "wypowiedź". Może w punktach, bo zmęczony trochę jestem: 1) wizja świata, w której jacyś dziennikarze czyhają tylko na okazję, żeby pogrążyć tak poważnego kandydata w wyborach jak JKM wydaje mi się dosyć nierealistyczna 2) temat umarłby - lub, co ja mówię, *nie zaistniałby*, gdyby aktywna w internecie grupa "Jego" zwolenników nie postanowiła zrobić z tego tematu - wszak GW usunęła to (jak szybko nie wiem, bo na screenie data nie do rozpoznania - sam tekst również) a rzecz nie ukazała się drukiem 3) oczywiście, że nie zgadzam się na publiczne szkalowanie nikogo na podstawie wyssanych z palca informacji, natomiast łatwiej mi uwierzyć w tym wypadku w dobre intencje "ciennikarza" (chociaż powinien zweryfikować źródło) niż w jego udział w spisku "lewackich internetowych terrorystów" Dziękuję.
anlgmt (26 lipca 2011) -
–anlgmt, 25/7/2011 23:25 wkleiłem link z tej strony (tekst, który jest tam umieszczony mnie nie obchodzi tj. i cały profil poglądowy tej strony), chcąc podkreślić próbę wykorzystania każdej szansy na zgnojenie rywala w wyborach przez takich dziennikarzy z wyborczej, a tylko tam się znajdowały te screeny; no chyba, że - abstrahując od tematu - zgadzasz się z publicznym szkalowaniem innych osób, tylko na podstawie nieudanego fotomontażu? co do reszty - zgadzam się z mja.
ten od wyborczej (26 lipca 2011) -
ja jestem przeciwnikiem JKM, natomiast zwolennikiem wielu jego poglądów. oprawa rodem z czarnej makabreski raczej im nie pomaga. ale forma to forma, kwestia smaku itd. nie mam kurwa ochoty grać w jednym teamie z takimi ziomkami, naprawdę.
mja (26 lipca 2011) -
Cieszy mnie Twój głos - mojego poprzedniego nie należy traktować całkiem serio: miałem zły dzień i jestem w internecie. No ale kurwa... "Ciennikarz"? "warszawska mutacja"? Pomijając przypisywanie Januszowi Korwinowi-Mikke i Rafałowi Ziemkiewiczowi "wysłania na emeryturę" "Sewka" Blumsztajna (jesteście na "ty"?), nazywanie tego pierwszego "pierwszoplanową postacią polskiej prawicy" i pisanie "Go" z dużej litery, a na zakończenie synominiczne potraktowanie słów "prymityw" i "prymitywista". A do meritum: że Smoleński dał się nabrać, to mnie nie dziwi (jestem zdecydowanym przeciwnikiem JKM i słyszałem wiele jego durnych i - jak dla mnie - okrutnych wypowiedzi, uwierzyłbym i w tę), że Wyborcza usunęła to chyba dobrze, skoro komentarz dotyczył wypowiedzi, która nie miała miejsca? I wreszcie: uważam zajmowanie się tą sprawą za stratę czasu w obliczu wstrząsającej makabry, która jest tłem tego nieporozumienia.
anlgmt (26 lipca 2011) -
jest dla mnie wkurwiające i bolesne na swój sposób, że zasadniczo znajduję się po 'jednej stronie' z ludźmi piszącymi takie teksty. w ogóle nienawidzę gier słownych, a chujowe gry słowne sprawiają, że jestem bliski wylewu. 'ciennikarz'?! kurwa, ratunku, niech ktoś ratuje polski liberalizm przed takimi ziomkami.
mja (25 lipca 2011) -
Dwa słowa: "pierdol" i "się". Chyba, że masz ochotę napisać coś od siebie, bo tej nowomowy, którą zalinkowałeś czytać się nie da.
anlgmt (25 lipca 2011) -
http://www.asme.pl/131154910927365.shtml
wyborcza już usunęła (25 lipca 2011) -
Śmieszne, że ktoś jeszcze myśli w kraju starożytnymi podziałami lewica - prawica. Sądzę, że wyniki wyborcze wszystkich czterech partii się spłaszczą. Może oprócz PSL, bo ich miejsce jest w szambie. Chciałbym widzieć minę Kłopotka, Żelichowskiego, gdy dowiadują się, że jednak tym razem się nie załapali do sejmu. Gdzie oni znaleźliby pracę? To byłoby piękne. Tak więc wygrywa PO nieznacznie przed PiS, które z kolei nieznacznie wyprzedzi SLD. Nie będzie PJN, bo tracą parę z każdym miesiącem. Może Palikot się załapie, ale wątpię, bo ludzie kochają gówno, które już znają. A trudno o bardziej znane guano niż te same partie od 20 lat. Osobiście liczę na niską frekwencję, nie ma sensu dodawać tym idiotom wiarygodności.
paj (30 marca 2011) -
Ja pierdolę. Co wybory słyszę, jak to teraz jest czas SLD. Co wybory słyszę o zajebistym wyniku lewicy, a oni od czasu jak stracili władzę ciągle napierdalają te +/- 12%, bo co umrze kilku starych komuchów to kilku młodocianych buntowników więcej na nich głosuje. Jeśli lewica ugra więcej niż 15% to będę bardzo zdziwiony.
Klocki_Cobi (30 marca 2011) -
A co można sądzić o tej jałowej debacie przeprowadzanej post factum? Decyzja została już podjęta wcześniej. Nie zebym specjalnie żałował idiotów z OFE. O jakiej wiarygodności mówimy? Balcerowicz jest żywo zainteresowany dalszym istnieniem OFE. Jego żona zdaje się czynnie udziela się w jednym z towarzystw więc sorry. Dla mnie to taka sama kanalia jak Rostowski, który tylko martwi się o pieprzony budżet zamiast o nasze biedne kieszenie. Zaś Palikot trochę za bardzo się leni, żeby uciułać jakieś większe poparcie. Na razie na mizerii PO i PiS wygrywa SLD i pewnie uciułają te 20 procent z palcem w dupie.
reply (30 marca 2011) -
a co sądzicie o Balcerowiczu i jego konflikcie z Rostowskim vel. OFE? wg mnie B. bardzo rzeczowy, wiarygodny i przemawia do mnie.
super collider (29 marca 2011) -
–8-11% możliwe?, 29/3/2011 10:50
niemożliwe, będzie jakieś 2-3% (29 marca 2011) -
Palikot troszkę się przebudził: http://www.malopolskatv.pl/krzyz-wino-i-prezerwatywa-palikota/
8-11% możliwe? (29 marca 2011) -
http://www.tvn24.pl/-1,1604152,0,1,dziadek--spaj-z-anteny,wiadomosc.html
kulis (8 czerwca 2009) -
ciekawe niektore komentarze pod tym tekstem, ewentualna ich prawdziwośc moglaby troche zmienic kwestie wiarygodności
lll (22 lutego 2009) -
wywiad rzeczywiscie mocny i warty uwagi wg mnie chocby dlatego, ze cichy przedstawia sprawy rzeczowo, bez zacietrzewienia. ja nie ocztytuje w tym co on mowi jakiejs checi zemsty, odegrania sie itp, dlatego jego wiarygodnosc mozna ocenic bardzo wysoko.
grossvan (22 lutego 2009) -
http://www.dziennik.pl/dziennik/europa/article325207/Wojna_pokolen_przy_uzyciu_cyngli.html bardzo mocne
mz (22 lutego 2009) -
Czuma spoko typ, wszyscy sie rzucili na niego chyba z tego powodu ze nie jest z tej adwokackiej kliki, obce cialo w elicie. Tzn. mam nadzieje, ze tak jest.
patientboy (13 lutego 2009) -
było tu coś o Czumie?
detektyw z Chicago (13 lutego 2009) -
http://porazkaroku.com/ –lol, 16/11/2008 19:13 w sumie to porażka roku.
mja (5 grudnia 2008) -
Karol Karski i Łukasz Zbonikowski na Cyprze. Posłowie PiS pojechali tam jako członkowie polskiej delegacji. Hotel, w którym mieszkali oskarżył ich o zdemolowanie po pijanemu wózków golfowych o wartości 10 tys. euro. Posłowie PiS zaprzeczają.
ech wy snoby (4 grudnia 2008)