INNE - FORUM
Najlepsza płyta beznadziejnego roku 2007
17 października 2007Nic na horyzoncie nie widać, więc można śmiało po premierze RH dokonać wyboru.
Tyle premier i same rozczarowania.
/Według mnie/
Najlepiej wypadł w tej beznadziejności Modest Mouse. Wspaniałe teksty(jak zwykle), melodie, aranżacje. Na nieszczęście płyta wyciekła w lutym do internetu co zaważyło na ocenach i odbiorze, ale dalsze rozczarowania RH etc etc potwierdziły tylko solidność nagrania, bardzo dobrego.
-
z wyborem singla nie bedzie problemu - spitting venom, a plyta to albo RH, albo Modest Mouse, ale ja sie nie znam.
qqrq (17 października 2007) -
animal collective i strawberry jam, tożto płyta. jeszcze wyszło arcade fire, the microphones (a może jako mt eerie, już nie wiem.).. i PANDA BEAR.
właśnie (17 października 2007) -
wcale nie taki chujowy: animal collective, jens lekman, odawas, radiohead, caribou, modest mouse, apostle of hustle, roisin murphy, pelle carlberg, akron/family. dobrych i bardzo dobrych płyt wcale nie brakuje, a przecież jeszcze 2 miesiące z hakiem pozostały.
pan miyagi (17 października 2007) -
2007 niestety chujowy tak jak 2006 i 2005...
GM (17 października 2007) -
rok 2007 jest wcale niezły. kto twierdzi inaczej, ten mało słyszał.
dżdżawka (17 października 2007) -
soulsavers z Laneganem
przybylam (17 października 2007) -
laura veirs - saltbreakers
olaola (17 października 2007) -
radiohead - kid a
Low (17 października 2007) -
sam jestes beznadziejny, wara od 2007
wspaniały (17 października 2007) -
e nieprawda. gahan, pj, manics, young gods = b dobre rzeczy
halciion (17 października 2007)