INNE - FORUM

Najlepsza płyta beznadziejnego roku 2007

17 października 2007

Nic na horyzoncie nie widać, więc można śmiało po premierze RH dokonać wyboru.
Tyle premier i same rozczarowania.

/Według mnie/
Najlepiej wypadł w tej beznadziejności Modest Mouse. Wspaniałe teksty(jak zwykle), melodie, aranżacje. Na nieszczęście płyta wyciekła w lutym do internetu co zaważyło na ocenach i odbiorze, ale dalsze rozczarowania RH etc etc potwierdziły tylko solidność nagrania, bardzo dobrego.

Nie żal
  • akron/family nikt nie wymienil? love is simple znakomity album, waham sie co lepsze - czy roisin z overpowered czy akron z love is simple. dalej m.i.a. - kala, rf & lili de la mora - eleven continents, alcest - souvenirs d'un autre monde, gui boratto - chromaphobia, crippled black phoenix. band of horses, the hives, !!!, pj harvey, efterklang, animal collective, blonde redhead, klaxons, 65daysofstatic, alva noto, l'homme puma, modest mouse, feu therese, rosetta, 37500 yens, hrsta, julia marcell, vic chesnutt, anders ilar, racoo-oo-oon, field, sophie ellis bextor, battles, pig destroyer, architect, murcof, manes, minsk, tobin, motoro faam tez daly rade. uffff, sie nawypisywalem :X ten rok byl maturalny, wiec mialem mnostwo czasu na poznawanie nowosci (pol roku wakacji :>). bardzo dobry rocznik ten 2007, bedzie co wspominac.
    plejeru (18 października 2007)
  • Nie jest tak zle. Apostle of Hustle Of Montreal Kubichek Radiohead Les Savy Fav Poison the Well Lucky Soul The Narrator
    Misiel (18 października 2007)
  • siermieżną, niesiermieżną - nieważne. są płyty, które docierają dopiero za n-tym przesłuchaniem. absurd i nonsens jest właśnie jedną z nich. a to, że nie podobają Ci się poglądy polityczne kolegi Zielińskiego, to już tylko Twój problem. ps. muzyka rozrywkowa już jest w sklepach? ps2. jeszcze nieprzesłuchana nowe pj i radiohead więc lista się pewnie zweryfikuje za jakiś czas.
    camel (18 października 2007)
  • writer's block to taki dżołk?
    niedowiarek (18 października 2007)
  • Łona? za najbardziej siermiężną płytę w dyskografii? dla mnie na razie (chronlogicznie): Madlib & Talib Kweli - Liberation Warszafski Deszcz - Reminiscencje Karim - Koszmar powraca Owal - Sens życia Peter Bjorn & John - Writer's Block The View - Hatts Off Da Busker Arcade Fire - Neon Bible LCD Soundsystem - Sound Of Silver Field - From Here We Go Sublime Eldo - 27 M.I.A. - Kala Common - Finding Forever Kanye West - The Graduation Pezet - Muzyka rozrywkowa Radiohead - In Rainbows to są płyty, które podobały mi się, ale mam świadomość, że to tylko połowa, bo wielu z 2007 nie słyszałem. Proszę więc o jak najwięcej sugestii: czego mam posłuchać?
    Andrzej (18 października 2007)
  • nie no chyba neurosis najlepsza...
    mrowkaweed (18 października 2007)
  • póki co: nosowska - unisexblues maleńczuk/waglewski - koledzy łona - absurd i nonsens
    camel (18 października 2007)
  • chyba wszyscy zapomnieli juz o the good the bad and the queen, z perspektywy czasu wydaje sie byc to czołówka roku. plus są momenty na bloc party, lcd soundsystem, unkle, manics, voxtrot, black rebel-baby 81. –klaudiusz, 18/10/2007 10:50 ten post wydaje sie byc zbiorowiskiem wszystkiego, na co narzeka watkowy zalozyciel
    dżedajte (18 października 2007)
  • chyba wszyscy zapomnieli juz o the good the bad and the queen, z perspektywy czasu wydaje sie byc to czołówka roku. plus są momenty na bloc party, lcd soundsystem, unkle, manics, voxtrot, black rebel-baby 81.
    klaudiusz (18 października 2007)
  • u mnie wychodzi ze najczesciej sluchalem plyty justice, wiec na razie chyba krzyzyk
    krewki (18 października 2007)
  • a mi sie z kolei przypomnial genialny teledysk do "are we still married" HNIA - autorstwa braci Quay (ci od instytutu benjamenta i od piano tuner of earthquakes m.in.): http://youtube.com/watch?v=L7u3lPcDh50
    Doktur_Szatan (17 października 2007)
  • HIA - biję się w piersi, zapomniałem doktorku. Płyta zajebista, w fajny sposób przypomniała czym ten skład kiedyś był, za czasów jedynie słusznej Livonii. W nagrodę za twą dociekliwość pyknę sobie ten Gogol, nie? Aloha!
    homek_toft (17 października 2007)
  • a ze jestem buras, zapomnialem o His Name Is Alive - Xmmer... jak nie jestescie emo-indie-dzieciakami co alternatywy sluchaja od 3 miechow winniscie znac - nie?
    Doktur_Szatan (17 października 2007)
  • wlasnie... niech ktos mi powie co tak naprawdezajebistego jest w Battles? no kumam ze dobrze pogiete granie, ale nie czuje jakos specjalnie... a do listy dodac trza chyba gogol bordello, nie?
    Doktur_Szatan (17 października 2007)
  • oxbow - narcotic story battles - mirrored of montreal - hissing fauna... om - pilgrimage neurosis - given to the rising deerhoof - friend opportunity unsane - visqueen mekons - natural papercuts - cant go back
    kris (17 października 2007)
  • Devendra Banhart - Smokey Rolls...
    uniumit (17 października 2007)
  • animale i panda bezkonkurencyjni, ja dodam od siebie the field, stars of the lid i deerhunter z kranky
    kranky (17 października 2007)
  • jeszcze deerhoof tegoroczny był niezły
    ale ja się nie znam (17 października 2007)
  • Tylko i wyłącznie ze względu na Panda Bear i Animal Collective uważam że rok 2007 była absolutnie zajebisty, z mojego subiektywnego punktu widzenia rzecz jasna
    rabbit (17 października 2007)
  • Panda Sunny Day in Glasgow Radiohead te są w pyte!
    Theodore (17 października 2007)
  • No z pewnością In Rainbows. oprócz tego animal collective,throbbing gristle,liars,angels of light,akron/family,lcd soundsystem,deerhunter,arcade fire., wspominiani wyżej merzbow i p-orridge wydali duzo fajnych rzeczy.. wiecej sobie nie przypominam teraz.2007 bardzo dobry rok imo
    trainsurfer (17 października 2007)
  • JESU "Pale sketches".
    Bartech72 (17 października 2007)
  • no właśnie :( Ja obstawiam A Sunny Day In Glasgow "Scribble Mural Comic Journal"
    kk (17 października 2007)
  • jeśli ktoś na swojej liście nie umieszcza tigercity to znak, że jeszcze nie zna ich epki więc popierdalać na soulseeka (choć nie jest łatwo jej znaleźć) i sluchać a nie pierdolić
    17 (17 października 2007)
  • Sally Shapiro świetna ale to 2006
    GM (17 października 2007)
  • dla mnie spoko: Chromatics - Night Drive She Wants Revenge - This Is Forever Soko - Soko Not Sokute EP Radiohead - In Rainbows RF&Lili De La Mora - Eleven Continents Sally Shapiro - Disco Romance Tiny Vipers - Hands Across the Void a to tak z pamięci walę, na pewno jeszcze z dziesięć megamocnych materiałów słyszałem w tym roku, więc jest jakby zwyżkowa forma w porównaniu do ostatnich trzech lat.
    homek_toft (17 października 2007)
  • saint vincent roisin murphy panda bear!!! tigercity fiery furnaces na pewno jeszcze cos pominalem, dobry rok
    u (17 października 2007)
  • zapominacie o: -Banharcie -!!! -Blonde Redhead -The Cult (wiem, wiem, ale mam sentyment, poza tym oni sa konkret) -Darkwater -Einsturzede Neubauten -pierdylionie nowych genialnych, epokowych i przepijajacych wszystkie tutejsze hajpy plyt Merzbow -fajnym PTV3 nowym -Yoko Ono -QOTSA -Throbbing Gristle -Ulverze -Philipie Glassie nowym -Underworld + ja nie mowie ze te co wymienilem to genialne plyty, ale nie sa tez zle, wiec marudzenie jak onanistka na kwaszonego ogorka to chyba lekka przesada, co? Rok jak kazdy - wg mnie lepszy od 2 poprzednich raczej. Amen
    Doktur_Szatan (17 października 2007)
  • in rainbows
    bulhakow (17 października 2007)
  • rzeczywiscie dosc słabo wypadł ten rok płytowo, ale kilka dobrych pozycji było wg mnie, m.in: Porcpine Tree - Fear Of The Blank Planet Interpol - Our Love To Admire The Twang - Love It When I Feel Like This Radiohead - In Rainbows ale jest jedna płyta ktora mnie zafascynowała bardziej niz wyzej wymienione, i ją typuje na płyte 2007, czyli Blonde Redhead - 23.
    turas (17 października 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)