INNE - FORUM
WYBORY 2007
16 października 2007mimo, że podobny temat już istnieje pozwoliłem sobie założyć osobny wątek ażeby nie zatopić się w potoku nieczystości. żeby nie zgubić rzeczy najistotniejszych. żeby odrzucać kłamstwo żeby się oczyszczać. żeby się budzić. w polsce nie ma polityki. nie ma lewej strony i prawej strony. trudno to wszystko tłumaczyć. to jest za trudne. WYBORY 2007 to wybór nie między liberalną gospodarką a socjalistyczną gospodarką. ludzie na przeróżnych forach wymądrzają się na tematy gospodarcze co jest rzeczą w naszych warunkach drugoplanową. WYBORY 2007 to nie wybór między zaściankowością a racjonalnością. POLITYKA w POLSCE przez całe lata była SZTUCZNA, POZORNA, INSCENIZOWANA. MY NAPRAWDE ŻYJEMY W PAŃSTWIE ORWELLOWSKIM. mam nadzieję, że te 2 wywiady, które zainspirowały mnie do założenia tego nowego wątku, wzruszą wizją świata ludzi, którzy do tej pory niczego nie zaczęli ciągle podejrzewać. WYBORY 2007 to wybór między niepodległością tego państwa, a jego dalszym postkomunistycznym wasalizmem, w którym kłamstwo, które spowodowało semantyczne spustoszenie, nie pozwalające normalnie rozmawiać o polityce, istnieć będzie wciąż i wciąż. zestaw cogitowca:
http://video.google.com/videoplay?docid=-6765173038314517680
http://video.google.com/videoplay?docid=-4515585868039600427
-
>Wiśniewski włącza się w kampanię PiS: osiągnie efekt odwrotny od zamierzonego. teraz wyborcy zagłosują na PiS, żeby pozbyć się Wiśniewskiego.
Mill (17 października 2007) -
Wiśniewski włącza się w kampanię PiS: http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=64383
jeffs (17 października 2007) -
ja nie chcę pisu więc na po.
ui (17 października 2007) -
ja na partie kobiet głosuję
alter ego biedronia (16 października 2007) -
LPR zapewnia liberalną gospodarkę, ale w kampanii wyborczej. jak sobie to wyobrażają, pokazuje zajebisty spot, gdzie najpierw obniżają in their own minds podatki, a potem obiecują silną rodzinę. jak realizuje się silną rodzinę według modelu LPR, to wiemy - pępkowe, becikowe, chujowe. ciekawe z czego - z tej obciętej daniny na rzecz? PROSZĘ. poza tym jako wyuzdany gej ich nie lubię. i w tym roku pierwszy raz w życiu nie idę głosować, pierdolę (nota bene). ponieważ potencjalny odpowiedzialny wyborca o poglądach liberalnych tak w sferze obyczajowości, jak gospodarki nie ma kurwa na kogo głosować.
shitty bicker (16 października 2007) -
Hehe. A kto wiąże liberalną gospodarkę z LPR? Bo to oni właśnie takie coś zapewniają, a ludzie dalej wolą wybierać wszelkiej maści komuchów i katolo-socjalistów. Większość ludzi nie zagłosuje na LPR bo patrzą przez pryzmat wizerunku Giertycha. Jeśli wykształceni ludzie głosują na PO i to jest ich zdaniem powód do dumy bo są "antyPis", to to jest tak jak z tymi nastolatkami co to rocka słuchają w opozycji do "techno i hip-hopu".
kolllooo (16 października 2007) -
i tak nie zaglosuje na pis :PPPPPPP
eric (16 października 2007) -
Cuda są. Właśnie jesteśmy ich świadkami. Niewątpliwym patriotycznym cudem jest to, że - mimo szesnastu lat poOkrągłostołowych, i wbrew totalnej propagandzie polityczno-medialnej - wybory i parlamentarne i prezydenckie w ubiegłym roku wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Cudem widomym jest też to, że - przy tak straszliwym oporze materii - partia ta wciąż rządzi. Żeby te korzystne dla Polski procesy wzmocnić i utrwalić - trzeba dać szansę Panu Bogu i kupić los. Najlepiej zrobić to w lokalu wyborczym 12 listopada 2006.
cytat jednego z linkowanych panów (16 października 2007) -
trudno to wszystko tlumaczyc? troche szkoda
sceptyk (16 października 2007) -
może dla ciebie tematy gospodarcze są sprawą drugoplanową, może nawet jak kończył się aws i zaczynało sld nie było ci źle, może miałeś kasę na więcej niż jeden posiłek dziennie, może kupienie sobie kurtki na zimę nie było problemem, może miałeś za co studiować, może firma twoja lub rodziców nie upadała dlatego że nikt nie miał za co kupować jej produktów, może mieszkasz w warszawie a nie w biedniejszych rejonach polski, jeśli tak w istocie jest to możesz uważać się za szczęśliwca. ale dla wielu ludzi tak nie było i dla nich sprawy gospodarcze mają pierwszoplanowe znaczenie
to tyle z mojej strony (16 października 2007)