INNE - FORUM
Zespoły jednego bardzo udanego utworu.
2 października 2007Jakie znacie zespoły, którym udało się nagrać jeden bardzo udany, a nawet genialny przebój na całą karierę?
No sami wiecie, komuś udaje się napisać świetny utwór i z miejsca zespół wypala się w swoim temacie i nagrywa już tylko marne kopie, gówniane podróbki i zapychacze na płytę, która trzeba wydać. Reszta kariery już tylko żałosny, średniacki, badź przeciętny materiał, będący w cieniu i napiętnowany przez owy genialny "hit".
Trading Yesterday - The Beauty And The Tragedy
Poets of Fall - Late Goodbye
Archive - Again
Farmers Boys - Here comes the pain
-
a no i jeszcze: bis - eurodisco reszta jest OK, ale nic ponad to. eurodisco to megahicior.
e-smith (27 września 2009) -
brainstorm - maybe to jeden z tych onewonderhitów w polsce, który mnie nie denerwuje gdy leci w radio, mimo że koleś brzmi jak molko, a cały motyw oparty na genialności charakterystycznej dla a-ha. aha, no i byli w 'jaka to melodia'. Caesars Palace - Jerk It Out (reklama jakiegoś szamponu or fifa ileś tam, jedyne co fify mają dobre, to ścieżkę dźwiękową ściagnąłem resztę podjarany tym kawałkiem, ale to już miernota. poza tym: loft - mallorca gary jules - mad world cranberries - salvation
e-smith (27 września 2009) -
Chumbawamba - Tubthumping The Connells - '74-'75 Culture Beat - Mr Vain
sw_filip_z_antioch (27 września 2009) -
moze nie 'jednego' (doh), ale oasis - she's electric takie 9.5 momentami
bumbum (25 września 2009) -
–szczur, 25/6/2008 16:46 HA HA HA HA !!
PKS (25 czerwca 2008) -
–szczur, 25/6/2008 16:46 HA HA HA HA !!
PKS (25 czerwca 2008) -
Liquido - Narcotic Czy jakoś tak. Byli w Szczecinie na juwenaliach i tak mi wpadło.
szczur (25 czerwca 2008) -
phil collins - in the air tonight pare moze jeszcze niezlejszych pop przyjemnych kawalkow typu sussudio, a reszta to juz bueh. choc nie przesluchalem soundtrackow do tarzana czy mojego niedzwiedza czy_jak_to_tam_sie_zwalo, wiec moge sie mylic. jesli tak to prosze o errate. a genesis to inna bajka oczywiscie swoja droga, koles nadaje tez sie do watku o zeszmaceniu sie, nie wiem czy ktos go tam wymienil
rageman (25 czerwca 2008) -
Skoro temat znowu wypłynął, to może ja się przyznam do błędu:"Shine On" to nie jedyny zajebisty utwór House Of Love a twórczość Teenage Fanclub poznałem chyba jednak zbyt pobieżnie (czytaj: prawie wcale), żeby wydawać jakieś sądy.
Twój Stary (25 czerwca 2008) -
dziwne ze jeszcze nikt nie wymienil (albo przeoczylem) Procol Harum - Whiter Shade of Pale esencja tematu, pierwszy kawalek, super tytan, a poniej to juz jakies standarty. Znaczy sie nagrywali dobre kawalki jak conquistador czy salty dog ale to juz nie to samo. dodal bym jeszcze z tego okresu Scott mcKenzie - San Francisco (on faktycznie wydaly tylko ten jeden utwor, do tego napisany przez Philipsa hahaha) a skoro mowa o philipsie Mamas and Papas - California dreamin inne kawalki tez maja spoko, ale nic tak mistrzowskiego juz nie nagrali
sas (25 czerwca 2008) -
Clap Your Hands Say Yeah - Underwater Jak tak dziesiątkowy track znalazl się na tak gownianym sofomorze tak bezplciowego bandu tajejmnica dla mnie pozostanie zawsze
bumbum (25 czerwca 2008) -
No wiesz...
Twój Stary (20 stycznia 2008) -
Nie wiem dlaczego ale wszyscy konczyli sie na Kill'em all Elvis, Bitlesi i twoj stary
rychu peja co cie kurwa boli ?? (20 stycznia 2008) -
http://pro-rock.pl/index.php?publicystyka=1&id=18 A co powiecie na to?
dyziek (20 stycznia 2008) -
House of Love - Shine On Teenage Fanclub - Did I Say (słyszałem ich the best of, cholerne nudy - może coś przegapiłem?)
Twój Stary (19 stycznia 2008) -
jak na razie to battles. moze oprocz atlas jeszcze dance jest niezle
adam (12 stycznia 2008) -
a The Shins - Caring is creepy było?
było? (12 stycznia 2008) -
Tarzan Boy jest zajebiste. http://youtube.com/watch?v=ADY8UMeleWc&feature=related
andrzej ma racje (12 stycznia 2008) -
Stiltskin świetny przykład, ale Village People i Bronski Beat nie, bo to przecież ikony w świecie pederastów. Były przecież Go West, In The Navy. A Why? podoba mi się nawet bardziej, niż Smalltown Boy. Polecam też I Feel Love i Hit That Perfect Beat.
Andrzej (11 października 2007) -
cornershop - brimful of asha
skamieniałe gówno (9 października 2007) -
>Henryk Dąbrowski - Mazurek chyba Józef Wybicki, cieciu! dodaję jeszcze: The Golden Virgins - Light In Her Window Delons- Tajfun 18 Napalm Death - You Suffer Rialto - Monday Morning 5:19 !!! - Me And Giuliani Down By The Schoolyard Iron Butterfly - In-A-Gadda-Da-Vida Mike Oldfield - Tubular Bells
to znowu ja! (9 października 2007) -
nieporozumieniem jest tu babylon zoo. kurwa, spaceman to czyste 0.0
lukki (9 października 2007) -
> Bran Van 3000 - Drinking In LA Astounded? Carry On? Forest? Problems? Rainshine?
shitty bicker (9 października 2007) -
Blue Oyster Cult - (Don't Fear) The Reaper The Crazy World Of Arthur Brown - Fire Crash Test Dummies - Mmm Mmm Mmm Mmm Red Box - For America Bronski Beat - Smalltown Boy
Maniek Inkwizytor (9 października 2007) -
Bran Van 3000 - Drinking In LA
i jeszcze... (9 października 2007) -
Village People - YMCA Stiltskin - Inside Fool's Garden - Lemon Tree Bomfunk MC's - Freestyler Kaoma - Lambada Joshua Kadison - Jessie Clawfinger - Do What I Say Toto - Africa Man At Work - Down Under
jk (9 października 2007) -
Haddaway - WHAT IS LOVE Stardust - Music Sounds Better With You Q Lazzarus - Goodbye Horses Dywizjon Despekt - Wiec po co zgrywasz
strappado (9 października 2007) -
Andrzej, ale temat jest o udanych utworach, a nie o przebojach, więc nie wiem co ma lista Billboardu do tego. Beastie Boys nie jest zespołem jednego utworu (dowód: http://www.youtube.com/watch?v=-sbqIyeed4g)
obiektywny i rozumny (8 października 2007) -
Al Bano & Romina Power "Felicita"
falatio (8 października 2007) -
tak, Chuck D (PUBLIC ENEMY) nazwał ich "największą pomyłką w dziejach hip-hopu". A sprawdź sobie na Billboardzie, że "You Got to Fight For Your Right To Party" to pierwszy i jedyny przebój Beastie Boys.
Andrzej (8 października 2007)