INNE - FORUM

Lider Nine Inch Nails namawia do kradnięcia muzyki z sieci

19 września 2007

"Wokalista grupy Nine Inch Nails skrytykował chciwość wytwórni płytowych i zachęcił fanów, aby bez skrupułów ściągali jego muzykę z Internetu.
Na portalu YouTube ukazał się film z niedawnego koncertu formacji w Sydney, podczas którego Trent Reznor zapytał fanów, czy od jego ostatniego pobytu w Australii obniżyły się ceny płyt.

Kiedy słuchacze zgodnym chórem odpowiedzieli mu "Nie", rockman stwierdził, że fani powinni walczyć z pazernością wytwórni płytowych ściągając z Internetu nielegalne pliki muzyczne i dzieląc się nimi z przyjaciółmi. - Czy ceny płyt spadły? Nie. Tak więc kradnijcie muzykę, bo to jedyny sposób - mówił Trent Reznor."

120 kapsułek
  • być może chodzi o tę wypowiedź: http://youtube.com/watch?v=NQ7eA5Cm3pI świetny, politycznie zaangazowany numer
    wujek Antonio (19 września 2007)
  • no ale zmiana się nie dokonała do końca, bo np. fundusze inwestycyjne kupują na potęgę prawa do bibliotek muzycznych wykonawców... z lat 70s i 80s. głównie...
    ... (19 września 2007)
  • tak, rzeczywiście. Ma to dobre strony, bo jako konsumenci (znający płytę przed zakupem) wprowadzamy coraz lepszą muzykę na listy sprzedaży płyt. Dla porównania: w latach 80-tych dominowały gówna jak Billy Joel czy Starship. A obecnie nawet Britney czy Rihanna ściąga markowych producentów by nagrać jak najlepszą płytę (oczywiście w miarę jej możliwości).
    Andrzej (19 września 2007)
  • @okolo 1000 jeszcze zawala mi miejsce w domu przeprowadź się, po co pozbywać się płyt? @ściągnięcie z netu = kradzież i tak kupujemy więcej i częściej niż nieściągający z internetu. to udowodnione naukowo nawet zostało zdaje się...
    ... (19 września 2007)
  • no bo na tym zarabiaja? kogo obchodzi czy to co jest nagrane na tym pirdolonym kawalku plastiku zwanym plyta CD Ci sie podoba? nikogo. wane ze za niego zaplaciles. osobiscie tez od kiedy mam taka mozliwosc sciagam plyty przed kupnem (teraz korzystam glownie z iTunes) jesli mi sie nie podoba to wywalam do kosza i po sprawie. plyta cd wkurwia nie z jednego prostego powodu - jest nic nieznaczacym gratem. w ciagu ostatnich 2 lat pozbylem sie ich okolo 500 zrzucajac na kompa a nastepnie sprzedajac na allegro albo po prostu wyrzucajac do kosza. okolo 1000 jeszcze zawala mi miejsce w domu.
    bubu (19 września 2007)
  • Podstawowy błąd to nowomowa, że "ściągnięcie z netu = kradzież". To błąd, bo jako konsumenci mamy prawo 1) przesłuchać płytę przed zakupem 2) nie kupić jej jak nam się nie podoba Skoro koncerny wmawiają nam, że słuchanie mp3 to kradzież, to czy słuchanie radia też jest przestępstwem? Przecież to ta sama jakość. No i czy kiedykolwiek koncern przyjął zwrot płyty, która nie podobała się klientom? Czemu więc wytwórnie chcą, byśmy kupowali kota w worku?
    Andrzej (19 września 2007)
  • O ile nie przepadam za NIN o tyle chwała Reznorowi za to co powiedział. Płyta CD odchodzi w przeszłość na szczęście, bo opakowanie ma znaczenie tylko dla idiotów, ważna jest muzyka która nie zawala niepotrzebnie miejsca na półce.
    bubu (19 września 2007)
  • powiedział zdaje się "steal my shit!"
    ... (19 września 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)