INNE - FORUM
co was najbardziej cieszy?
18 września 2007wymieńcie po jednej rzeczy, zjawisku, która was cieszy może być sto, może być dwieście, najlepiej bez ograniczeń.
-
mili ludzie :)
Dr Oetker (19 września 2007) -
świeży chleb słonecznikowy krojenie twardych pomidorów
woman (19 września 2007) -
jak lasy tak fajnie parują po deszczu w Kotlinie Kłodzkiej - wygląda jakby się paliło –Gocha, 18/9/2007 16:12 Kurczę,mieszkam w Kotlinie tyle czasu a nie poznalem jeszcze nikogo kto czyta porcysia i lubi tamtejsze lasy:)
otto (19 września 2007) -
Ale nic tak nie cieszy jak seria z pepeszy.
Koką (19 września 2007) -
jak łapię ją za jej fałdki
"!" (19 września 2007) -
la di da ma rację. To co opisuje to jest dopiero wykurw.
a nazwisko? (19 września 2007) -
dłubanie w nosie - 9.4
mszt (18 września 2007) -
Jan trafił w dziesiątkę...
GM (18 września 2007) -
orgazm po dłuższej przerwie - 10.0 i zamykam temat cyferek
Jan (18 września 2007) -
- kiedy rano budzę się i mogę przytulić się do tej jedynej osoby - 9.3 - a w nocy kiedy jesteśmy oboje po prysznicu, nasza skóra jest jeszcze trochę wilgotna, a włosy mokre i obejmujemy się pod opasłą pościelą - 10.0
la di da (18 września 2007) -
Mój nowy album.
Mietall Waluś (18 września 2007) -
jak słuchasz soft bulletin leżąc leżakiem i patrzysz jak chmury sobie popływają po niebie
Jan (18 września 2007) -
jak wbijasz bile a ona nie wpada tak po prostu do luzy tylko uderza z charakterystycznym drewnianym stukiem w tylna obrecz luzy. Bossowskie uczucie.
Grehut (18 września 2007) -
nie mam brody, którą musiałabym golić. nigdy się za to nie odwdzięczę.
Caryca_Cię_kocha (18 września 2007) -
Ooo tak, dobry kac to jest to. No i nie ma jak poranny wzwód.
Koką (18 września 2007) -
usiasc sobie wieczorem w moim przytulnym pokoju, skrecic zajebistego dzoja i spalic go z tej radosci oddajac sie ulubionej muzyce. jeszcze lepiej smakuje to wszystko w cieply. letni dzien, na lace w pozycji lezacej ze sluchawkami na uszach. zeby nie bylo za romantycznie, to najebac sie tez lubie i to mnie cieszy jak wracam najebany do domu. i tzw dobry kac mnie bardzo z rana i przez caly dzien cieszy. taki kac, ze masz zajebisty humor, cieta riposte i zajebiscie wszystko rozkminiasz w nieco bardziej abstrakcyjnych kategoriach. cieszy mnie kazda wygrana polskich pilkarzy i kazdy wygrany turniej w pesa na pleju z moimi najlepszymi ziomkami. duzo by tego jeszcze wymieniac, ale tyle tego jest...
vkasz (18 września 2007) -
Lubię seks analny.
Ździchu Anal (18 września 2007) -
jak lasy tak fajnie parują po deszczu w Kotlinie Kłodzkiej - wygląda jakby się paliło
Gocha (18 września 2007) -
nowe gazety- to jest to! szczególnie ten snobistyczne lub lanserskie zagraniczne ciepły wiatr dziś po południu cieszył mnie jak cholera przyglądanie sie ludziom w autobusie, najbardziej wtedy kiedy coś robią i myslą że nikt tergo nie zauważył(np.subtelne drapanie się po tyłku, dłubanie w nosie)
lkot (18 września 2007) -
robienie zakupow i nowe gazety. w ogole fajne jest rozpoczynanie nowych produktow.
z (18 września 2007) -
z powyższych postów wnioskuję, że niektórzy są tak romantyczni jak ten koleś co chodzi w skórzanych spodniach i potrafi powiedzieć tak do matki, że albo ona albo coś w niej umrze.
wiktor (18 września 2007) -
Kraków jesienią mnie cieszy zajebiście.
Grehut (18 września 2007) -
to samo, całe aranże a gram na basie
JaJa (18 września 2007) -
kiedy przychodzi wiosna i po raz pierwszy mozna sie przejsc na sloncu niosac kortke w reku. tzn przynajmniej kiedys tak bylo. teraz tak dzieje sie w styczniu a pozniej mrozy wracaja.
em c (18 września 2007) -
granie na gitarze, jakkolwiek to brzmi. gram gdzieś od 6 lat, ale dopiero w tym roku wziąłem się za bardziej techniczne rzeczy typu solówki etc. dzięki temu, ze jestem juz rozegrany tymi wszystkimi okropnymi arpedżiami nie miałem problemów z opanowaniem tego wszystkiego i sam jestem zdziwiony ile daje radości takie kilka sekund fajnej melodii z just what i needed albo undone. bo nie mam cierpliwości by uczyć się czegoś bardziej złożonego. aha, jeszcze zawsze mnie cieszy, że nauczyłem się na gitarze grać zupełnie sam i nie mam problemów z pisaniem multigitarowych partii, choć brak mi teoretycznego pojęcia o harmoniach.
Low (18 września 2007) -
>>Jak noga zdrętwieje to przerzucać cały ciężar właśnie na nią, żeby bardziej mrowiła. haha to samo.
la di da (18 września 2007) -
>Dobra konsystencja stolca z rana. Taak! A zła konsystencja nadaje się do wątku o najbardziej wkurwiających rzeczach.
Wstydzę się podpisać (18 września 2007) -
Lubię rzucać pracę. Fajnie, że jak się długo patrzeć w dłoń, to jej kontur potem widać chwilę po zamknięciu powiek. I że patrząc się na wewnątrz dłoni chociaż przez chwilę, wracam do siebie, cokolwiek się dzieje. Palić papierosy do alkoholu i przed samym snem. Chce mi się śmiać jak się dezodorant kończy. I jak pomyślę, że 200 gram z masy mojego ciała to bakterie. Czytać książkę w zagraconym pokoju o zamkniętych drzwiach. Zamkniętych od wewnątrz. Zmiany oświetlenia. Jak noga zdrętwieje to przerzucać cały ciężar właśnie na nią, żeby bardziej mrowiła. Kobiece biodra i jeszcze pewnie parę innych spraw też jest niezłych.
homek_toft (18 września 2007) -
Lubię oliwić stare sworznie.
Koką (18 września 2007) -
Tutaj za duże madafaki jak na taki wątek. Ja jestem miętki i płaczę przy Jeffie Buckleju to mogę się wypowiedzieć. Lubię talerz zupy z widoczną unoszącą się parą kiedy właśnie wróciłem do chaty po 10 godzinach roboty. Ale zimą to cieszy najbardziej. Lubię kupować płytę i wracać tramwajem przeglądając sobie okładkę i myśląc jak będzie zajebiście późnym wieczorem kiedy ją w końcu włączę. Lubię jak rzucam osobistego i piłka odbije się od obręczy 8 razy i dopiero wpadnie. Albo jak mi wpadnie jakaś lapsiarska trójka o tablicę. No i lubię ten moment jak po dwóch setkach zapalam papierosa.
a nazwisko? (18 września 2007)