INNE - FORUM

100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie

17 września 2007

Dawać dziatwa.

100- jebane emotikony

juhu
  • dzisiaj w wielu miejscach można sobie "zdobyć" inżyniera, są szkoły wyższe w których na zaliczenie rysunku technicznego wystarczy skleić bryłę z tektury, papier można dostać prawie wszędzie, po co się męczyć na politechnice gdzie mają czelność wymagać, matmy, fizy i nieszczęsnej zasady zachowania momentu pędu
    zyga (11 stycznia 2013)
  • Na europeistyce, ale nie to studiuję. (Biotechnologię.
    Twój Stary (11 stycznia 2013)
  • niby na jakim kierunku na polibudzie nie jest potrzebna matematyka i fizyka? dziennikarstwie?
    lol (11 stycznia 2013)
  • >z tym że ja nigdzie nie skarżę się na to jakich to pierdół każą mi się uczyć A dlaczego miałbym się nie skarżyć? To mi się nie przyda. Nie widzę sensu w uczeniu się tego. A inżynier to nie coś na co się zasługuje, tylko po prostu się zdobywa dzięki ukończeniu studiów. Nie muszę nikomu udowadniać, że nie jestem za głupi na politechnikę, jeśli dany przedmiot po prostu nie jest mi potrzebny.
    Twój Stary (11 stycznia 2013)
  • ja też mam problem z uczeniem się czegokolwiek, nawet jak wiem że to mi się przyda :P z tym że ja nigdzie nie skarżę się na to jakich to pierdół każą mi się uczyć
    zygmunt (11 stycznia 2013)
  • No cóż, masz rację. Ale ja mam problem z uczeniem się czegokolwiek, jeśli nie jest mi to do niczego potrzebne.
    Twój Stary (11 stycznia 2013)
  • jak jesteś na politechnice, starasz się o tytuł inżyniera i masz problem z zasadą zachowania momentu pędu to po coś lazł na te studia, trzeba było wybrać jakąś szkołę policealną, studium czy inne coś będące czymś w rodzaju supermarketu
    zygmunt (11 stycznia 2013)
  • Uczelnia wyższa powinna być jak supermarket, do którego wchodzi się po to, co akurat ci potrzebne w tym, co zamierzasz zrobić. Wymaganie matematyki i fizyki niezależnie od wybranego kierunku jest jak wymaganie od każdego klienta supermarketu kupna mleka i masła bo przecież większość klientów supermarketu po to przychodzi. Tak, może ta metafora jest głupia, nic mnie to nie obchodzi.
    Twój Stary (11 stycznia 2013)
  • Ludzie którzy narzekają, że muszą się uczyć przedmiotów które im się kiedyś na pewno nie przydadzą w pracy. Tak, studiuję na politechnice.
    zygmunt (11 stycznia 2013)
  • Studenci zakochani w statusie studenta i mający się za uprzywilejowaną grupę społeczną.
    indyjska_bajka (11 stycznia 2013)
  • Niepotrzebne/mało potrzebne w pracy po studiach przedmioty, którym trzeba poświęcać o wiele za dużo czasu. Tak, studiuję na politechnice. Nie, zasada zachowania momentu pędu raczej mi się nie przyda w pracy.
    Twój Stary (11 stycznia 2013)
  • kiedy na facebooku artysta wrzuca jakiś post/informacje a 90% komentarzy to "KIEDY KRAKÓW?" "WARSZAWA!!!!" "Come to Chrzebrzeszyn!"
    Agent Tnega (5 stycznia 2013)
  • słyszałem, że em c dostał pod choinkę plecak rakietowy
    podsłuch (4 stycznia 2013)
  • em c i ten jego jebany rower. ile można pierdolić o środku lokomocji, no ile.
    be power (4 stycznia 2013)
  • Fajerwerki!
    Twój Stary (31 grudnia 2012)
  • W kontekście kolęd - Ryszard Rynkowski
    indyjska_bajka (23 grudnia 2012)
  • Pewnie już o tym pisałem, ale napiszę jeszcze raz: Jak gry komputerowe nie mają wersji demonstracyjnej.
    Twój Stary (23 grudnia 2012)
  • Kolejne płyty z kolędami w nowoczesnych aranżacjach nagrywane przez polskie gwiazdy, kolejne świąteczne koncerty w telewizji z kolędami w nowoczesnych aranżacjach śpiewane przez polskie gwiazdy.
    Twój Stary (22 grudnia 2012)
  • że tak trudno znaleźć gumowe rękawiczki w rozmiarze S.
    indyjska_bajka (21 grudnia 2012)
  • podwinięte nogawki zawsze na propsie –książę rom, 9/12/2012 20:26 sieg heil!
    em c (21 grudnia 2012)
  • opcja "endless scrolling" ustawiona na blogach, stronach internetowych, tumblerach itd.
    zbul (21 grudnia 2012)
  • Fakt, że nie sprzedają męskich spodni z rozmiarem nogawki 33. Albo za krótkie 32, albo za długie 34. –Twój Stary, 29/11/2012 22:53 podwinięte nogawki zawsze na propsie
    książę rom (9 grudnia 2012)
  • >Nadeszła zima więc ludzie mają te swoje ważne czapki i ważne szaliki, które potrzebują oddzielnego miejsca w autobusie itp. dlatego od okna siedzi szalik i czapka a obok osoba ( zazwyczaj pieprzona płeć piękna) i nieważne, że obok stoi schorowana staruszka, ktokolwiek bez miejsca - właściciela ekskluzywnej odzieży nie przesunie się. Nie cackamy się, pytamy "czy może pani zabrać swoje rzeczy?". Raczej na pewno pomoże. >Bycie nową osobą w większym towarzystwie, cała uwaga koncentruje się na tobie i ogólnie wszystko przebiega jak na przesłuchaniu. Też tego nie cierpię. I jeszcze wszyscy patrzą się na ciebie, jak mówisz, no nie?
    Twój Stary (9 grudnia 2012)
  • Nadeszła zima więc ludzie mają te swoje ważne czapki i ważne szaliki, które potrzebują oddzielnego miejsca w autobusie itp. dlatego od okna siedzi szalik i czapka a obok osoba ( zazwyczaj pieprzona płeć piękna) i nieważne, że obok stoi schorowana staruszka, ktokolwiek bez miejsca - właściciela ekskluzywnej odzieży nie przesunie się. Bycie nową osobą w większym towarzystwie, cała uwaga koncentruje się na tobie i ogólnie wszystko przebiega jak na przesłuchaniu.
    indyjska_bajka (9 grudnia 2012)
  • Fakt, że nie sprzedają męskich spodni z rozmiarem nogawki 33. Albo za krótkie 32, albo za długie 34.
    Twój Stary (29 listopada 2012)
  • Ten kawałek. http://www.youtube.com/watch?v=WvKzyuL7ubQ
    bolgeras (29 listopada 2012)
  • >indyjska_bajka, 27/11/2012 20:29 masz racje. trzy ostatnie sylwestry spedzalem aspolecznie, i nie bylo roku, zeby ktos komu o tym mowilem (bo pytal) nie odsadzal mnie od czci i wiary. no jak to mozna, przeciez odliczanie od dziesieciu wsrod najebanych nieznajomych to swietosc. mega wkurwiajace.
    gordon (27 listopada 2012)
  • że już się kurwa zaczyna: 'gdzie idziesz na sylwestra' 'dlaczego nigdzie?' ' to może u mnie?' a ja bym chciała tylko z tanim szampanem i chipsami, tak normalnie, aspołecznie
    indyjska_bajka (27 listopada 2012)
  • ludzie, którzy wpierdalają się na przejście/skrzyżowanie mimo że właśnie wjeżdża na nie karetka na sygnale, dotyczy to o wiele bardziej pieszych niż kierowców. kompletne pacany. fakt, że w obu dętkach mam malutkie dziury, więc muszę dopompowywać oba koła raz na jakieś dwa dni, co jest irytujące, ale nie na tyle, żeby je załatać, więc czekam sobie aż złapie poważnego flaka, przez co wkurwiam się na własne lenistwo.
    em c (27 listopada 2012)
  • >oglbym dorzucic tez spodnie typu bojowki we wszystkim co nie ma kroju bojowek wygladam, jakbym celowal w noszenie skinny jeans, co w sumie jest wcale zabawne.
    em c (22 listopada 2012)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)